facecitochuje
18.06.06, 10:27
odkrylam przez przypadek na podstawie sms-ow i maili spisek przeciwko mnie
ktory wytworzyli: moj M i jego 19letnia corka. za moimi plecami M ktory od 9
miesiecy stracil prace dajaca mu 70proc dochodow kupowal corce drogie
prezenty za pieniadze z konta tesciowej, byc moze za jej pozwoleniem albo i
nbez niego."ustawil" w konsultacji z corka sprawe o obnizenie alimentow z
1500 do 750 oczywiscie sprawe przegral czyli wygrali on i ona. zaplacil jej
egzaminy do szkoly tancerek w austrii choc nie wiem z czego zamierza ja
utrzymywac- dziewczyna sie nie garnie do pracy, ex nie pracuje i pracowac nie
chce choc sam jej prace zalatwial a ja z racji zawodu zarabiam malo obecnie
bardzo malo 8 godz tygodniowo bo jestem mama 2.5 letniego dziecka.
to nie wszystko - choc to jest obrzydliwe i wrecz wierzyc sie nie chce to
wnioskuje na podstawie maili jakie ta dziewczyna wypisywala do niego w srodku
nocy i na podstawie tego jak mnie traktowal[nazywal mnie suka, szmata,
pozbawiona uczuc,glupia, szarpal mnie przychodzil pijany do domu i znikal w
srodku nocy - klotnie na oczach 2.5 letniego dziecka]- a wiec na podstawie
tegoz wnioskuje ze on ma czy tez mial romans z wlasna corka albo ewentualnie
z jej matka a swoja byla zona chociaz to nie zona do niego wypisywala.
zamierzam sie rozwiesc, nie jestem w stanie wybaczyc mu tego wszystkiego choc
obecnie jest spokoj, rozmawialismy i sie sprawa uciszyla. nie doszlo do
konfrontacji z corka M nie zalatwil spotkania a moje proby kontaktow z
pasierbica ona olewa, traktuje mnie jak powietrze.
moi drodzy, powiedzcie mi prosze czy:
1.moge ja i M pozwac razem jako osoby winne rozpadu mojej rodziny
2.moge wymusic na niej sadownie alimenty na moje dziecko - jest pelnoletnia
tancerka z uprawnieniami do pracy
3.to jej zachowanie ma wplyw na obnizenie alimentow w nastepnej sprawie -
apelacji ktora zalatwilam ja i prawnik - M sie po prostu nie odzywal
4.czy moge w jakis sposob zmusic ja do splacenia dlugu - w 2004 roku M
zaciagnal na jej potrzeby kredyt 20tys a potem ja go splacilam bo blagal na
kolanach,przpraszal i plakal. zlitowalam sie choc zaplacilam to z pieniedzy
odkladanych na moje wowczas 3 miesieczne dziecko z mojego
macierzynskiego.oprocz tego splacilam jej 1000 zl dlugu jaki zlosliwie
zrobila na swojej komorce
5. co w ogole sensownie moge zrobic poslugujac sie prawem rodzinnym - czy
macie jakis pomysl?
zal mi mojego dziecka ale kolejnej afery chyba nie przezyje, co wtedy z moim
dzieckiem
Genowefa