kicia031
22.06.06, 12:16
Nie zaglądałam na Forum przez kilka dni, teraz zaczynam czytac i uderza mnie
jak wiele pojawilo się watkow dotyczących okropnych pasierbow, i pasierbic, a
także problemow ze wspolnymi wyjazdami, wakacjami, itp. Mam takie troche
wrazenie, ze same się nakręcamy – z wyjątkiem Ywwy

negatywnie, tak jakby
problemy wynikaly z bycia macocha – pasierbem, a nie po prostu z normalnych
konfliktow miedzy członkami rodzimy, rodzicami i dziecmi , czy w ogóle miedzy
starszymi i młodszymi.
A ja wam powiem, ze tak jak czasami mi potrafi dołożyć mój starszy synek, to
nie może się równać z zadnym pasierbem

)
Stworzymy watek o dobrych relacjach w rodzinie? Ku pokrzepieniu serc?