kicia031
26.06.06, 12:23
Czesto w roznych postach czytam opowiesci o tym, jak to facet “nigdy jej
(czyli Exi) nie kochal, zlapala go na dziecko”. Podejrzewam (choc pewności
nie ma) ze i mój Ex maz tak opowiada, bo kiedy się rozstawialiśmy powiedział
mi, ze nigdy mnie nie kochal. I ja tego nie neguje, być może tak było, nie
dowiemy się niestety nigdy.
Tylko kiedy okazalo się po 1,5 roku bycia razem i po roku mieszkania razem,
ze jestem w ciazy to on wystąpił sam bez zadnych nalegan z niczyjej strony, z
propozycja małżeństwa, to on mnie pocieszal mówiąc będzie dobrze, poradzimy
sobie. Wreszcie to jego zapewnienia o dozgonnej miłości przekonaly mnie o tym
by zdecydowac się na małżeństwo. Znalam go już bowiem na tyle, by mieć
wątpliwości…
Dlatego teraz, kiedy slysze, ze on jej nigdy nie kochal, ze zlapala go na
dziecko – albo, niestety, są tez takie okazy – ze to nie jego dziecko – to
patrze na takie historie sceptycznie.
I powiem jeszcze, ze mi wcale nie ulacza, ze mój chłop kochal kiedyś Exie.
Teraz kocha mnie (mam nadzieje

) Nie licza się kolejne etapy – liczy się
etap ostatni.