bbbb10
03.07.06, 18:44
no właśnie...
mój M. po latach walki o normalne spotkania z dzieckiem tak się wypalił, że w
tej chwili najchętniej by zrezygnował. To ja właściwie staram się namówić go,
zeby jeszcze próbował powalczyć o kontakt z córka...ale właśnie zaczęłam się
zastanawiać czy to ma sens??
Skoro M. jest już w takim stanie, że może zrezygnować z dziecka (smutne, ale
ex nieźle się napracowała nad tym), to czy ja powinnam mu w tym przeszkadzać?
Z mojego punktu widzenia to chyba lepiej, żeby był tylko dla nas...
Macie więcej doświadczenia i prosze o radę. Czy gdybyście miały taką sytuację
chciałybyście, żeby M. zrezygnował? Sama nie wiem co o tym myśleć.