sloniczka
05.07.06, 14:34
Cześć kobitki i nie tylko…
Jestem nowa na tym forum wiec może najpierw się przedstawię:
Według wszelkich oznak na niebie i ziemi zasadniczo jestem również macochą –
na razie nieformalną – i z dziećmi NM się znamy… mam już swoje latka (30) i
za chwile zostanę mamą po raz pierwszy

.
Podczytuję Was od jakiegoś czasu i dzięki Wam udało mi się spojrzeć na wiele
rzeczy inaczej… i może właśnie, dlatego też chciałabym Was prosić o radę
Otóż jak pisałam spodziewamy się dziecka z moim NM, Jego dzieci (w wieku od 9
do 13 lat) wiedzą o nas (mieszkamy razem a One u nas bywają, również śpią)
tylko nie wiedzą, (bo ja się nie afiszuję z tym), że będą miały rodzeństwo
wkrótce…
Pytanie mam takie: Kiedy tata powinien powiedzieć dzieciom przed narodzinami
czy po? Czy ktoś z Was miał może taką sytuację? Kiedy poinformowałyście
pasierby o tym, że będą miały rodzeństwo i w jaki sposób?
Eks uważa, że dopóki może to ma nie mówić, bo dla nich będzie to szok za duży
a ja uważam, że jak im nie powie, tylko któregoś dnia przyjadą i zobaczą
dziecko to, to będzie dla nich szok. Boję się, że mogą mieć do niego żal, że
im nie ufa i ukrywa coś przed nimi.
Sama nie wiem, kto ma rację może Wy mi podsuniecie jakiś pomysł….. POMÓŻCIE
Pozdrawiam