alimenty za wakacja z nami

06.07.06, 09:47
Zabieramy córkę męża na 3 tygodniowe wakacje zagraniczne, wyjezdżamy 1
sierpnia i jak wrócimy to córka męża będzie jeszcze u nas do końca sierpnia
mieszkać. Przed wyjazdem musimy jeszcze zapłacić alimenty na msc. sierpień.
Wkurza mnie to bo cały sierpień córka męża będzie na naszym utrzymaniu. Jej
matka o tym wie ale alimenty mamy zapłacić. Chciałabym aby te pieniądze za
sierpień dała córce, żeby ta mogła sobie kupić wymarzony aparat fotograficzny.
Czy jest jakiś sposób aby pieniądze za msc. ktory spędza corka męża z nami,
nie zostały po prostu stracone przej jej matkę i jej partnera na ich wspólny
wyjazd bez corki.
    • elf28 Re: alimenty za wakacja z nami 06.07.06, 09:55
      A w jakim wieku jest córka? Jeśli jest starsza, może można dać jaj pieniądze
      zamiast jej matce?
    • mikawi Re: alimenty za wakacja z nami 06.07.06, 09:57
      z prawnego punktu widzenia macie obowiązek te alimenty zapłacić, a że ich
      dysponentem jest matka, to przykro mi, ale wpływ na co zostaną wydane macie
      żaden sad smutne ale prawdziwe; dlatego proponuję - dajcie sobie spokój z
      zastanawianiem się czy opłaci z nich coś dla dziecka (tak powinno być), czy
      wyda na własny wypoczynek, szkoda waszych nerwów. Rada na przyszłość - znacznie
      przed wakacjami można złożyć w sądzie wniosek o zniesienie alimentów w
      miesiącu, w którym dziecko przebywa z Wami, ale jaki będzie wynik sprawy -
      trudno powiedzieć i pytanie czy chce się wam szarpac z eksią?
      Udanych wakacji Wam życzę, słońca, wypocznijcie dobrze smile
    • mangolda Re: alimenty za wakacja z nami 06.07.06, 10:14
      postawcie sprawe jasno: albo zabieracie dziewczyne, a exia oddaje alimenty, albi
      jej nie zabieracie.
    • jula55 Re: alimenty za wakacja z nami 06.07.06, 10:57
      Wspolczuje Wam. Przykra sprawa, ale wyglada na to, ze niestety bedziecie
      wspolfinansowac wakacje mamusi uncertain.

      Tak na logike to eksia powinna Wam zaplacic te alimenty ale niestety nie ma na
      to sposobu(samodzielne zreszta wielokrotnie dowodzily, ze przed wyjazdem musza
      kupic dziecku rozne rzeczy, a po powrocie jest duzo prania, a we wrzesniu
      wyprawka do szkoly i w zwiazku z tym po prostu musza dostac te alimenty LOL).

      Niestety z finansowego punktu widzenia po prostu nie oplaca sie zabierac
      pasierbow na wakacje. Nasza eks miala podobne podejscie, dlatego w pewnym
      momencie powiedzialam basta i przekonalam meza, ze nie stac nas za podwojne
      placenie za jego corke. Nigdy nike zrozumiem, co kieruje takimi kobietami. Gdyby
      moj byly maz zechcial zabrac syna na wakacje, to sama zaproponowalabym, zeby nie
      placil alimentow za ten czas.

      P.S. A wysokie macie alimenty? I ile lat ma corka? Bo jesli jest pelnoletnia, to
      jak najbardziej mozecie placic alimenty jej a nie eksi.



      • mikawi Re: alimenty za wakacja z nami 06.07.06, 11:04
        z tego co pamiętam z postów niezapominajki chodzi do szóstej klasy (od wrzesnia
        pewnie I gimnazjum)
        • jula55 Re: alimenty za wakacja z nami 06.07.06, 11:05
          No to niestety nie da sie wiele zrobic.
          • niezapominajka281 Re: alimenty za wakacja z nami 06.07.06, 12:02
            Córka męża ma 14 lat a alimenty w wysokości 700 złotych. Ja wiem że mamy
            zasądzone te alimenty, ale skoro zapewniamy corce męża wakacje co roku bo jej
            mama nigdy jej nigdzie nie zabiera na wakacje, to dlaczego jeszcze co roku
            płacimy za ten miesiąc który spędza córka męża z nami. Jej matka nawet jeden
            jedyny raz gdy byla wycieczka klasowa w góry jesienią, i wszystkie dzieci
            jechały to powiedziała córce żeby załatwiła sobie od ojca połowę pieniędzy na
            ten wyjazd bo inaczej nie pojedzie. I oczywiście my wysłaliśmy alimenty +
            "połowę" opłaty za wycieczkę daliśmy córce męza. Dla mnie to ex po prostu wstydu
            nie ma.
            • jula55 Re: alimenty za wakacja z nami 06.07.06, 12:08
              To moze sprobujcie sadownie troche obnizyc te alimenty, a nadwyzke
              przeznaczajcie wlasnie na wakacje i ekstrasy. Mysle, ze to, ze zabieracie
              pasierbice na wakacje i oplacacie dodatkowe rzeczy moze byc argumentem dla sadu.
              W koncu to logiczne, ze nie macie ochoty placic za pewne rzeczy podwojnie.
              • niezapominajka281 Re: alimenty za wakacja z nami 06.07.06, 12:38
                nie wiem czy mamy szansę na obniżenie alimentów, ponieważ mąż sporo zarabia.
                • mangolda Re: alimenty za wakacja z nami 06.07.06, 13:03
                  świetnie cie rozumiem, bo my też placimy wysokie alimenty, za które żyją także
                  exie. w takiej sytuacij jeśli nie chce się ponosić dodatkowtch kosztów należy
                  uciąć kontkty z pasierbami. to jedyna rada.
                  • anastazjapotocka Re: alimenty za wakacja z nami 06.07.06, 13:31
                    Mangolda! Tęskniłam za Tobą! Bardzo dobrze mi robią Twoje wypowiedzi. Jesteś
                    1000 razy lepsza na skołatoną duszę od balsamu kapucyńskiego!!! Cieplutko
                    pozdrawiam. Anastazja
                    • agnese_1 Re: alimenty za wakacja z nami 06.07.06, 14:24
                      a ja to zawsze myslalam, ze jako macocha mam jeszcze nad soba duzo pracy.
                      Ale przy Mangoldzie to jestem aniol!
                      • anastazjapotocka Re: alimenty za wakacja z nami 06.07.06, 14:39
                        I o to, kochana właśnie chodzi!
    • mamaika Re: alimenty za wakacja z nami 07.07.06, 14:23
      Burza a przeczytałaś pierwszy post ? Wyciągnęłaś zdanie z odpowiedzi
      niezapominajki na czyjś post zupełnie przeinaczając według mnie jej intencje.
      Bo niezapominajka nie robi problemu ani z wysokości alimentów ani z tego że
      dziewczynka jedzie z nimi na wakacje. Po prostu uważa,że skoro dziewczynka
      spędza z nimi tyle czasu i siłą rzeczy jest na ich utrzymaniu ( i nie wydaje mi
      się żeby zamierzali oszczędzać na dziecku i jej żałować czegokolwiek )to lepiej
      byłoby kupić jej właśnie ów wymarzony aparat. Więc nie rozumiem czemu tak na
      nią skoczyłaś.
      • mikawi Re: alimenty za wakacja z nami 07.07.06, 14:26
        no właśnie miałam to samo napisać...
      • kasia_kasia13 Re: alimenty za wakacja z nami 07.07.06, 14:34
        > się żeby zamierzali oszczędzać na dziecku i jej żałować czegokolwiek )to
        lepiej
        >
        > byłoby kupić jej właśnie ów wymarzony aparat. Więc nie rozumiem czemu tak na
        > nią skoczyłaś.

        Niekoniecznie. Bo moze i dzieczynka marzy o aparcie, ale sa inne powazniejsze
        wydatki. Bo teraz sie kupi aparat, a potem zabraknie na ksiazki do szkoly, na
        ubrania na zimie itd.
      • babe007 Re: alimenty za wakacja z nami 07.07.06, 14:50
        Ja wiem, że to co teraz napiszę już tyle razy było wałkowane, że juz może
        wydawać się nudne, ale jednak jest istotne. Nie zapominajcie, że z tych 700 PLN
        jest finansowana część opłat stałych, które nie znikają z powodu wyjazdu
        dziecka na wakacje, jak również jednorazowe większe wydatki, które dla
        obliczenia wysokości alimentów dzielone są na 12 miesięcy.
        • jula55 Re: alimenty za wakacja z nami 07.07.06, 14:55
          No tak ale pewnie sa tez koszty jedzenia, pradu i wody z 12 miesiecy, chyba ze w
          momencie obliczania alimentow bylo wiadomo, ze ojciec spedza z corka miesiac
          wakacji plus niektore weekendy i np. jedzenie bylo liczone tylko na 10 miesiecy.
          • babe007 Re: alimenty za wakacja z nami 07.07.06, 14:59
            IMHO jedynie koszty jedzenia (bo jak pisała Chalsia prąd i wodę nadrobisz z
            nawiązką kiedy po powrocie musisz wszystko uprać - no chyba, że dziecko wraca z
            walizka czystych rzeczy - nie częste, ale przecież możliwe), powinny podlegać
            dyskusji. I to też tylko w przypadku kiedy alimenty wynoszą przynajmniej 50%
            kosztów utrzymania dziecka.
    • pb81 Re: alimenty za wakacja z nami 07.07.06, 14:27
      Ale zauwaz burzo, ze niezapominajce i jej partnerowi nie chodzi o to, zeby
      zaoszczedzic te 700 zl, tylko po prostu chcieliby dac je bezposrednio dziecku,
      zeby mogla sobie kupic aparat fotograficzny.

      Ja akurat bardzo dobrze rozumiem, ze po rozwodzie mezczyzni nie maja ochoty
      dotowac finansowo swoich bylych zon. Nie chodzi tutaj nawet o oszczednosci, bo
      niejednokrotnie chetnie sami wydawaliby te pieniadze ale na dziecko, a nie na
      jego mame, tylko o zasade.
    • e_r_i_n Re: alimenty za wakacja z nami 07.07.06, 15:11
      A co, gdy w koszty przy wyliczaniu alimentow wliczone sa wyjazdu wakacyjne,
      a dziecko nigdzie nie jedzie, bo się rozmyśliło i wolało zostać w domu całe
      wakacje?
      Skoro juz o takim dokladnym wyliczaniu piszemy, to jakie rozwiazanie takiej
      sytuacji widzicie?
      • babe007 Re: alimenty za wakacja z nami 07.07.06, 15:20
        Jeżeli po odliczeniu kwoty za wyjazd (który się nie odbył)ojciec nadal nie
        partycypuje przynajmniej w 50% w kosztach utrzymania dziecka, to nic. A jeżeli
        jest inaczej to może np. niech powie mamie, żeby w jego imieniu kupiła za tę
        kwotę jego kochanemu dziecku jakiś fajny prezent ;-P.
        • e_r_i_n Re: alimenty za wakacja z nami 07.07.06, 15:26
          babe007 napisała:

          > A jeżeli jest inaczej to może np. niech powie mamie, żeby w jego imieniu
          > kupiła za tę kwotę jego kochanemu dziecku jakiś fajny prezent ;-P.

          A dlaczego nie oddac ojcu, zeby to on mogl ten prezent kupic?
          • babe007 Re: alimenty za wakacja z nami 07.07.06, 15:27
            A kupi?
            • e_r_i_n Re: alimenty za wakacja z nami 07.07.06, 15:29
              A tego to nie wiem. Szczegolnie, ze ja pisze ogolnie o sytuacji, nie o jakiejs
              konkretnej.
            • mikawi Re: alimenty za wakacja z nami 07.07.06, 15:34
              a może ojciec woli tę kasę zostawić na inne wydatki a niekoniecznie na prezent?
              jak mąż niezapominajki chce kupic aparat to nie może, bo są wazniejsze wydatki,
              może w takiej sytuacji dany ojciec tez ma wazniejsze wydatki?
              generalnie - pytanie o zasadę postępowania (zakładając że ojciec ponosi 50%
              kosztów i w alimenty został wliczony wakacyjny wyjazd dziecka- np. 1000 zł
              rozłozone na 12 m-cy).
              • babe007 Re: alimenty za wakacja z nami 07.07.06, 16:35
                Żeby uniknać takich sytuacji w moim przypadku wakacji nie wliczałam wcale.
                Wyjazdami kolonijnymi (w tym roku będzie pierwszy), dzielimy sie po połowie -
                poza alimentami, a na wakacje zabieramy dzieci każde z osobna za swoje
                zaskórniaki. Moim zdaniem tak jest zdrowiej w przypadku, kiedy dzieci
                wyjeżdżają i z jednym rodzicem i z drugim. W przypadku kiedy dziecko z ojcem
                nie wyjeżdża, wtedy wyjazd wakacyjny jak najbardziej powinien być wliczony w
                alimenty, a jeżeli nie zostanie wykorzystany, no cóż, w wariancie
                optymistycznym rodzice omawiają jak tę kwotę spożytkować najlepiej dla dziecka
                (dodatkowy kurs języka, przełożyć na wyjazd zimowy, wymyślić coś fajniejszego w
                przyszłym roku - i dołożyć pieniądze z roku poprzedniego, rower i.t.p.). A w
                wariancie pesymistycznym kiedy nie mogą się dogadać, no cóż dobrego rozwiazania
                chyba nie ma. Ja jednak jestem pełna ufności, że te pieniądze nie pójdą na
                przysłowiową kosmetyczke dla mamy tylko na coś potrzebnego dziecku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja