beatea
07.07.06, 15:16
Czytajac materialistyczne dylematy macoch nasuwają się bardzo smutne
refleksje, ze ludzka małostkowość nie zmieniła się od czasów Andersena.
To wyliczanie kazdej złotówki pasierbom jest zenujące, to kombinowanie, jak
pozbawić lub zmniejszyc kwotę naleznych im pieniędzy.
Te dzieci juz zostału ukarane , nie za swoje winy, zostały pozbawione pełnego
domu rodzinnego i jeszcze trzeba im dokopywać w ten sposob.
Tego typu wątki nie powinny wogóle być dyskutowane.