mam ważne pytanie

17.07.06, 16:04
Jestem tu nowa.Mam pytanie,które dotyczy alimentów.Mój prawie mąż płaci je co
miesiąc przelwem bankowym.Mamy powody twierdzić,że te pieniądze nie są
wydawane (przez jego byłą żonę) na dziecko.Proszę mi powiedzieć jak tę sprawdę
można rozwiązać,w jaki sposób mój może kontrolować sprawę wydawania pieniędzy
na dziecko,jak "zmusić"byłą do "rozliczania się" przynajmniej z części
kasy.Może ktoś wie jak to załatwić prawnie.Czy mój mąż może płacić np. połowę
w gotówce,a połowę alimentów wydać bezpośrednio na syna,płacąc mu np.obiady w
szkole,lekcje angielskiego itd.?
    • tarzynka Re: mam ważne pytanie 17.07.06, 16:25
      Nie można płacić połowy alimentów w gotówce a połowy bezpośrednio na syna.
      Właściwie zostaje Wam droga sądowa. Sąd może (chyba) zobligować byłą żonę do
      przedstawiania rozliczeń, na co wydała pieniądze. Może też obniżyć Wam alimenty
      biorąc pod uwagę, że finansujecie obiady, angielski itp. Generalnie jednak jest
      tak, że alimenty są płacone na ręce osoby, z którą dziecko mieszka i ona
      decyduje, jak je wydawać.
    • barbara001 Re: mam ważne pytanie 17.07.06, 16:28
      Nie rozumiem, ale to dziecko jest jednak z czegos tam utrzymywane, czy nie? Nie
      sadzę żeby można było nakazac matce by alimenty wydawała tyle i tyle na obiady,
      tyle na lody i kino, tyle na cos tam itd. Jezeli uważacie że płacicie za
      wysokie alimenty to możecie znając potrzeby dziecka wniesc o ich zmniejszenie.
      Byc może sad może zadecydowac że część alimentów pójdzie do dziecka wydane na
      konkretne rzeczy ale to raczej jest chyba sprawa dogadania się z matką dziecka.
      My sie tak dogadaliśmy, bo wydawała alimenty tylko na siebie a na dziecko
      pożyczała od ludzi i nawet nie opłacala z tej kasy przedszkola. Ale to była
      nasza prywatna umowa z matką, że jak tak robi to my opłacamy z alimentów to i
      to a ona do ręki dostawała to co zostało.
      Może można umówić się na branie rachunków i przez was i przez matkę, i wtedy
      będziecie mieli pogląd ile wydaje na dziecko, a wam te rachunki przydadzą sie
      gdyby ktoś wam chciał zarzucić że nie płacicie np.
      • lisek78 Re: mam ważne pytanie 17.07.06, 16:44
        Nie chodzi o to,że alimenty są za wysokie.Nie rozumiem tylko dlaczego dziecko
        przez trzy miesiące nie ma przepisanych leków,a jego mamusia wydaje kasę na
        siebie,twierdząc,że nie dostaje alimentów.Nie chcemy wiedzieć czy dziecko
        dostało czekoladę czy loda,chcemy jedynie mieć pewność,że to,co MUSI mieć
        zapewnione to po prostu ma i koniec.A co do dogadania się z byłą żoną -
        absolutnie niemożliwe.Wiem,bo podejmowaliśmy różne próby.
        Czy w jakiś sposób musimy wykazać przed sądem,że dziecko nie otrzymuje
        przyznanych mu pieniędzy?
      • sonrisa3 Re: mam ważne pytanie 17.07.06, 20:54
        >bo wydawała alimenty tylko na siebie a na dziecko pozyczala od ludzi

        Ja tak z ciekawości zapytam - skąd możesz wiedzieć na co wydawała KTÓRE
        pieniądze? Domyślam się, że prócz alimentów ma też jakąś pensję, więc skąd ta
        twoja pewność, że alimenty przehulała?
        Boże drogi - po tym, co tu nieraz czytam, to strach kupić nową bluzkę czy
        pomadkę, bo zaraz będę oskarżona o to, że z alimentów szaleję (od razu dodaję -
        pracuję na etacie i w domu dorabiam zleceniami więc stac mnie na nowe rzeczy)
    • e_r_i_n Re: mam ważne pytanie 17.07.06, 17:31
      Alimenty sa platne do rak matki, ona jest prawnym opiekunem i ona decyduje
      o ich wydatkowaniu... Jedyne, co mozecie zrobic, to zebrac dowody, ze mimo, iz
      na dziecko alimenty sa placone, nie ma ono zaspokojonych podstawowych potrzeb.
      I isc z nimi do sadu.
      • bbbb10 Re: mam ważne pytanie 17.07.06, 17:56
        tak....a ona w sądzie powie, że potrzeby dziecka nie są zapokajane, bo alimenty
        za małewink i wam podwyższą.
        Pamiętajcie o jednym - matka z dzieckiem w sądzie to święta krowa.
    • magret65 Re: mam ważne pytanie 17.07.06, 23:18
      Nigdy nie zmusisz eks do rozliczania się z alimentów,ile na co wydała, a jeżeli
      Twój M zacznie próbować coś w tym kierunku robić, to będzie to b źle przez sąd
      widziane, ponieważ rodzic, przy którym dziecko pozostaje, ma pełne prawo
      dysponować gotówką wg własnego uznania! Poza tym odradzam Twojemu próby
      kontrolowania tych wydatków. Niepotrzebnie zaczną się niesnaski, a jak kobieta
      mściwa i złośliwa, to może utrudniać kontakty i źle nastawiać dziecko.Jeżeli
      Twój M chciałby np. dofinansować obiady w szkole, czy lekcje angielskiego itp.
      to może to zrobić w formie prezentu, alimentów nie wolno mu ruszyć!!! Macie
      konfortową sytuację, że M może płacić spokojnie przelewem bankowym. Są babska
      złośliwe, które odmawiają podania numeru i domagają się wysyłania pieniędzy na
      adres domowy, bo to bardziej obciąża eks. Niektóre jeszcze potrafią złośliwie
      zafundować komornika! Tak więc, jeżeli między Wami w miarę poprawne stosunki,
      to radzę niepotrzebnie nie wkładać "kija w mrowisko" Gdyby dziecko było u Was,
      a eks wysyłała alimenty i chciała informacji, jak i na co Wy te pieniądze
      wydajecie, to też pewnie by się Wam nie podobało! Pozdr. M
      • majka1970 Re: mam ważne pytanie 18.07.06, 08:25
        Podpisuję się pod przedmówczynią. Ponadto myślisz, że gdybyście przeforsowali
        kwestię rozliczenia się ex z alimentów, tak trudno byłoby ex zebrać rachunki na
        kwotę dwukrotnie wiekszą od zasądzonych alimentów?W ogóle uważam, że takie
        rozliczenia są upakarzające i niepotrzebne, jeżeli macie dowody, że dziecko nie
        ma wykupowanych leków lub zaspokajanych podstawowych potrzeb, to jeśli
        polubowne rozwiazanie tej kwestii nie wchodzi w grę, pewnie można to rozwiązać
        za pośrednictwem sądu rodzinnego, ale to trudna sprawa i trzeba mieć żelazne
        dowody i świadków, że matka zaniedbuje dziecko.Tu już musielibyście zasięgnąć
        porady prawnika.Pozdrawiam .M.
        • lisek78 Re: mam ważne pytanie 18.07.06, 10:31
          Pewnie moje drogie macie rację,ale mój M trochę się uparł,że zrobi wszystko,co
          można,by ona nie wydawała na siebie tych pieniędzy tylko na dziecko.Poza tym
          stosunki z eks nigdy nie były dobre,a poprawne bywają tylko czasem.Był już
          komornik,wpłaty alimentów przekazem pocztowym,utrudnianie kontaktów z
          dzieckiem,nastawianie dziecka przeciwko nam itd.Myślę,że mój M działa trochę na
          zasadzie czystego sumienia,choć ma świadomość tego,że niewiele może zmienić w
          tej sytuacji.Napisaliśmy pismo do sądu.Ciekawe jak potraktują naszą sprawę.Na
          pewno dam znać jak coś się ruszy.Dzięki za cenne informacje i uświadomienie,że
          nie jestem sama w takiej sytuacjismile
          • wiola101 Re: mam ważne pytanie 18.07.06, 15:02
            Wiem co przeżywacie bo u nas była taka sama sytuacja i jest nadal z tym
            wyjątkiem że może niedługo sie zkończy. I powiem ci szczerze że nic nie mozna z
            tym zrobic bo tak jak napisał ktos wczesniej matka to święta krowa której
            ruszyć się nie da. My mieliśmy to szczęście że eks była tak głupia i swoim
            zachowaniem sama sie pogrzebała ale niestety z nieszczęściem dla dzieci . Młody
            ma 9 lat i choc przez matkę ma skopane dzieciństwo to jest bardzo lojalny wobec
            niej i nie da złego słowa powiedzieć na nią ( co czasem mnie denerwuje)
            • chalsia Re: mam ważne pytanie 18.07.06, 15:22
              > ma 9 lat i choc przez matkę ma skopane dzieciństwo to jest bardzo lojalny
              wobec
              >
              > niej i nie da złego słowa powiedzieć na nią ( co czasem mnie denerwuje)

              a Ty na swoją dasz ???
              wink
              Chalsia
              • wiola101 Re: mam ważne pytanie 18.07.06, 15:34
                Moja matka
                1. nigdy sie nie puszczała
                2. nie była narkomanką, i oprócz picia kawy nie miała skłonności do żadnych
                używek
                3. dbała o swój dom, rodzinę a w sczególnosci o dzieci
                4. Nigdy nie rozstawała sie z nimi
                i ma wielle innych dobrych cech, których eksia nie ma
                i nawet nie ma co porównywać i kogo bo jest skończona i jako matka i jako
                człowiek. Obcy ludzie byli wstrząśnięci jej postepowaniem a ona nawet przez
                chwile nie pomyslała jaka krzywde robi własnym dzieciom. Zostawiała ich na
                kilka dni bez jedzenia, picia, pieluch. Młody miał wtedy 7 lat ale była eszcze
                dwójka młodszych, bezradnych i biednych szkrabów 1,5 roczny Oskarek i 10 m-czna
                Wronika z porażeniem mózgowym.
                Ja nie potrafię wytłumaczyc jej zachowania i nigdy, ze wzgledu na te biedne
                dzieciaki nie wybacze jej tego co robiła i robi. Piszczcie co chcecie - ja wiem
                swoje. tez jestem matka i nigdy nie wyobrazam sobie abym mogła przestać o nich
                mysleć i martwić sie o nie.
                • chalsia Re: mam ważne pytanie 18.07.06, 15:43
                  ależ ja to wszystko rozumiem i również nie rozumiem jak mozna robić takie
                  rzeczy jak matka Twojego pasierba.
                  Ale tak już to jest, że z reguły dzieci nie dadzą na swoich rodziców nic złego
                  powiedzieć, nawet jeśli bardzo zawinili.
                  Chalsia
Pełna wersja