tisse2 10.08.06, 19:28 a czy kiedyś ktoś z was zastanawiał sie jak to jest między przyrodnim rodzenstwem??Ja jestem jedną z nich...jest dziwnie Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
dominika303 Re: przyrodnie rodzenstwo 10.08.06, 19:38 Witaj, myslałam myslałam i nie raz przez to popłakałam w poduchę, bo NM nie wykazywał zainteresowania tym tematem , a to on przyczynił się w naszej rodzinie do tego, że nasze dzieci będą miały przyrodnią siostrę. jak na razie exia nie chce nawet o mnie słyszeć, więc i nawet macochą jestem tylko z nazwy no może jeszcze tylko od kupowania prezentów mojemu aby zawiózł pasierbicy. Ale cały czas myślę o tym jak to będzie, jak i kiedy powiedzieć dzieciom(dzieci dopiero w palnach na przyszły rok pierwsze), że ich ojciec ma jeszcze córkę , Oj nie łatwy to temat dla mnie. NM uważa że problemu nie ma, ciekawa jestem jak on wytłumaczy 3latkowi, że znika z domu na cały weekend do jego siostry przyrodniej , ale to juz jego chyba problem, bo co ja mogę? Odpowiedz Link
zuzik78 Re: przyrodnie rodzenstwo 10.08.06, 19:57 nasz skarb ma dwójke przyrodniego rodzeństwa: dwóch chłopaków 9 i 11 lat.Obaj chłopcy wiedzieli, ze będa mieli rodzeństwo od początku. teraz ponieważ są u nas co tydzień widują małego, bawią się z nim, zajmują się. Nieźle im to wychodzi. Napewno nie będzie tak źle, zobaczycie)) Odpowiedz Link
gov.single Re: przyrodnie rodzenstwo 10.08.06, 20:00 Czy ja dobrze rozumiem??? jezeli -ex ma dziecko z Twoim niemężem to chyba Ty tu jestes problemem...tym bardziej, że razem nie dorobliście sie jeszcze dziecka....myslę, że o czyms takim trzeba mysleć zanim kobieta zwiąże sie z facetem z przyszłoscia. Jeżeli zakładasz, że nie zaakceptujesz wizyt u jego pierworodnej-to daj sobie spokój z tym zwiazkiem.... Odpowiedz Link
dominika303 Re: przyrodnie rodzenstwo 10.08.06, 20:07 Kiedy napisałam że nie zakceptuję wizyt mojego u córki??? Jedynie exia sobie nie życzy mojej osoby w życiu jej dziecka! ja to rozumiem i szanuję i się do małej nie zbliżam nawet na 10 km. Ona widzi to tak, że ojciec czyli NM może młoda odwiedzac ale tylko w miejscu jej pobytu czyli w domu exi, i ok tylko że w ten sposób młoda nie pozna swojego rodzeństwa przyrodniego tzn dzieci moich z NM i od wrotnie moje dzieci nie poznają córki NM. I to mi przeszkadza no moze zmusza do myślenia bardziej niz przeszkadza. Bo to tak dziwnie miec siostrę i nigdy jej nie zobaczyć no nie?? Nie wiem jak dzieci postrzegają świat, ale kiedyś dorastają i co wtedy?? pozdrawiam Odpowiedz Link
gov.single Re: przyrodnie rodzenstwo 10.08.06, 20:15 no...to brzmi sensownie...ale może z czasem exia nabierze dystansu do spawy i zmienie podejscie.... Odpowiedz Link
dominika303 Re: przyrodnie rodzenstwo 10.08.06, 21:16 nawet nie wiesz jak bardzo bym tego chciała No cóz życie pokaze jak to bedzie wyglądało. Ale myśli pozostają i przez to problemy piętrzą się i mnożą w mej głowie, wiem, że nic na siłę, ale ja bym chciała wiedzieć na czym stoję, czy mam w przyszłości dzieciom mówić o siostrze czy raczej trzymac to w głębokiej tajemnicy i liczyć na to że nikt z rodziny NM się przy nich nie wygada. Chcałabym tak normalnie, tak jak to jest z młodymi ludzmi bez garbów i rozwodów, ze wszytko wiedzą o sobie i sami moga decydowac o ciotce i dalszej kuzynce czy chcą aby miąły kontakt z ich dziećmi czy nie. Rozumiesz mnie choć trochę?? Dla mnie obecna sytuacja jest chora, a lekarstwo jest w rekach exi i tylko od niej zależy czy klimat uzdrowieje czy nie. A ja tak bardzo nie lubię być zalezna od ludzi , na których decyzję nie mam wpływu . Buuuuuuuuu pozdrawiam Odpowiedz Link
lilith76 Re: przyrodnie rodzenstwo 11.08.06, 09:23 W waszej sytuacji: Dzieci z drugiego związku powinny wiedzieć o przyrodnim rodzeństwie, a także o tym, że na razie nie można się z nim spotkać, ale być może kiedyś będzie to możliwe. I już. Wbrew pozorom jeśli dziecko wie o tym wcześnie, to przyjmuje jako rzecz naturalną, częśc swojego świata. Gorzej z dzieckiem z pierwszego związku - też powinno wiedzieć, trzeba mu mówić, że pomimo to nadal jest dla ojca ważne, kochane (matka może mu wmawiać, że teraz ojciec je zostawi, nie potrzebuje). Kiedyś podrośnie i samo będzie chciało się spotkać, matka już mu nie zabroni. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: przyrodnie rodzenstwo 15.08.06, 16:03 Dzieciom trzeba mowic od początku, czyli od poczęcia. W ogole zadnej waznej sprawy dotyczacej ich ojca nie wolno przed nimi ukrywać. Problem z eksią. Teraz mi przyszla taka mysl do glowy, ze celem rozwodu powinna byc poprawa relacji miedzy dotychczasowymi małżonkami. Że one muszą byc przyzwoite, bezwzglednie wtedy, kiedy sa jakieś dzieci, bo inaczej wiele spraw nigdy nie znajdzie przyzwoitego rozwiązania. Odpowiedz Link
jayin Re: przyrodnie rodzenstwo 10.08.06, 19:44 tisse2 napisała: > a czy kiedyś ktoś z was zastanawiał sie jak to jest między przyrodnim > rodzenstwem??Ja jestem jedną z nich...jest dziwnie z pewnością inaczej jest między przyrodnim rodzeństwem "z rodzica", z którym dzieci mieszkają wspólnie, razem wszystkie z sobą też, a inaczej jest między rodzeństwem przyrodnim, z których każde mieszka w innym domu i widują się od czasu do czasu, albo bardzo rzadko, albo i wcale... w tym drugim wypadku może być faktycznie dziwnie, a nawet obco (w skrajnych przypadkach). w tym pierwszym - może być całkiem OK i właściwie żadne dziecko nie odczuwa wtedy różnicy miedzy swoim "statusem genetycznym", a "statusem" swojego rodzeństwa (przyrodniego). pozdr. Odpowiedz Link
tisse2 Re: przyrodnie rodzenstwo 10.08.06, 20:16 ja sie niedawno dowiedzialam o istnieniu siostry.Spotkalysmy sie sie i mysle ze ją zranilam.ojca nie chce znac a ona z nim mieszka jest jego oczkiem w glowie...to dla mnie tez nie jest latwa sytuacja,przeciez dzieci nie są niczemu winne a zawsze cierpią najbardziej JAK TO JEST?? Odpowiedz Link
dominika303 Re: przyrodnie rodzenstwo 10.08.06, 21:19 Jako to jest?????????? Tisse2, przed chwila napisałam jak to jest może z innej strony ale przeczytaj mój post z godz.21.16 pozdrawiam A dalczego myślisz, że ja zraniłaś?? Coś jej powiedziałaś, albo ona tobie?? Możesz i chcesz o tym napisać?? Odpowiedz Link
tisse2 Re: przyrodnie rodzenstwo 10.08.06, 22:09 powiedziałam ze nie chce znac ojca bo nie odczuwam takiej potrzeby.nigdy,przez cale moje zycie go nie bylo a teraz nagle ma sie pojawić a ja mam udawac ze jest ok??powiedzialam jej ze my nie bedziemy rodziną bo on jest dla mnie obcy.ona ma do tego inne podejscie bo przeciez go bardzo kocha no i mieszka z nim... Odpowiedz Link
natasza39 Re: przyrodnie rodzenstwo 10.08.06, 22:36 tisse2 napisała: >przeciez dzieci nie są niczemu winne a zawsze cierpią najbardziej JAK TO JEST?? Bo dorosli są debilami. Czasem debilem jest ojciec, który nie chce znac matki, a przy okazji i dziecka, jako jej cześci. Czasem matka uznaje, że dziecko jest tylko jej, a ojciec to niepotrzbny balast. Czasem next, potrafi tak zakręcić ojcem, że on oleje własne dziecko w imię nowej miłości. Zawsze są winni dorośli. Ale przeważnie wina nie jest tylko po jednej stronie. Często, gęsto dziecko jest wychowywane w duchu nienawiści do ojca i kochając własna matkę nad życie nie widzi i nawet nie umie patrzeć obiektywnie. O tym m.in jest to forum... A jak było u Ciebie? Dlaczego ten, który jest Twoim ojcem potrafił być cucowny dla Twojej przyrodniej siostry, a Ciebie nie chce znac? To raczej dziwne, ze facet nienawidzi jedno, a drugie kocha. Raczej jest tak, że albo jest "odstraszony" przez ex, albo "kręcony" przez next! Innej mozliwości nie ma. Odpowiedz Link
tropicana Re: przyrodnie rodzenstwo 10.08.06, 22:41 To jest dupa, nie ojciec, jak dał się tak "odstraszyć". Odpowiedz Link
tisse2 Re: przyrodnie rodzenstwo 10.08.06, 22:47 nikt mnie nigdy nie buntowal przeciwko ojcu po prostu nigdy go nie bylo i teraz jest mi obcy tego juz sie nie da naprawic.nie chce go znac.bez wzgledu na to jak bardzo on teraz chce poznac mnie.wychowala mnie mama bez niczyjej pomocy,a gdzie on byl w tym czasie????teraz sie zjawia i co???ja mam sie mu na szuje rzucic???przeciez to bez sensu!nigdy nie zapytal czy moze mi czegos potrzeba,czy mamy z mamą z czego zyć bo przeciez niczego nie zabrala...a teraz sie pojawia wielki pan tatus a ja niby mam oniemiec ze szczescia?!nie!!teraz ja sie nie dam!! Odpowiedz Link
reksia Re: przyrodnie rodzenstwo 18.08.06, 19:25 mam okazję obserwować jak moja Exia jako Matka-Polka wychowuje dzieci w nienawiści do ich ojca i uwierz dziewczyno ŻE TE CUDOWNE CIERPIĘTNICE MATKI POLKI POTRAFIĄ zrobić takie piekło z życia faceta że jedynym mądrym rozwiązaniem jest się wycofać i poczekać aż dzieciak dorośnie na tyle że będzie mógł zrozumieć i spojrzeć obiektywnie.Jeśli nie znasz sprawy z drugiej strony to jakim prawem oceniasz ojca? Czy Ty wysłałaś mu chodz jedną laurkę? Jakiekolwiek życzenia na święta? Skąd wiesz co się działo naprawdę? Mamusia Ci powiedziała? Możliwe że twoja mama miała rację że go zostawiła i unikała kontaktów,ale możliwe też że to on jest tu ofiarą,a ona chciała jak wiele toksycznych samotnych matek mieć Cię tylko dla siebie i manipulowała tak,że jej się to udało,bo wykształcił nawet Twój sposób patrzenia na tą sprawę.Może jesteś tak zmanipulowana że Ty już nie potrafisz spojrzeć inaczej,spojrzeć obiektywnie Nigdy się tego nie dowiesz dopóki nie porozmawiasz z ojcem i nie spróbujesz się postawić w jego sytuacji,zrozumieć jego działania ,intencji. Po wielu latach on jednak się zjawił,a to moim zdaniem znaczy jedno-NIGDY NIE PRZESTAŁ CIĘ KOCHAĆ Odpowiedz Link
reksia Re: przyrodnie rodzenstwo 18.08.06, 19:39 tisse2 czy jeśli mój M, przykładowo na 200 wykonanych telefonów może w trakcie tylko jednego z nich rozmawiać z dzieciakiem ,jest to rozmowa cały czas kontrolowana przez Exie,jak myślisz jak dużo będzie miał jeszcze sił by walczyć o dzieci? po ilu sądach i przez ile lat można się włóczyć?kolejnych 199 to jej urągania mu i wyzwiska.A wiesz dlaczego? Bo ją zdradził.Ona mu wybaczyła a on i tak zdecydował się od niej odejść.Nie chciał z nią być.Rozwiódł się z nią a nie z dziećmi.Chłopcy żyją jednak w przekonaniu że tatuś nie chce ich.BO ONA IM TO WMAWIA!!!!!Ja widzę jak on walczy o te dzieciaki na codzień!!!JUż ja mam dość tej walki i za niedługo już nawet ja mu powiem "Daj sobie spokój poczekaj aż dorosną może wtedy zrozumią".Bo mam już dość tego w jak perfidny sposób mści się ta kobieta i za co? Za to że odszedł gdy zrozumiał że nie potrafi z nią żyć i jej nie kocha?Odszedł od niej nie od dzieci.A mogłabym tu napisać książkę o tym jak ona robi piekło z naszego życia. Możliwe że twoja mama jest w porządku babką ,że Twój żal jest słuszny,ale możliwe jest też to,że czegoś nie wiesz. Odpowiedz Link
natasza39 Re: przyrodnie rodzenstwo 10.08.06, 22:58 tropicana napisała: > To jest dupa, nie ojciec, jak dał się tak "odstraszyć". Czasem do "odstraszenie" działa tak, że on odpuszcza dla spokoju swojego i dziecka, mysląc ze się dogada jak dziecko dorośnie. Potem się okazuje, że on to gnój, a mama to Matka-Polka. Cierpi dziecko, za brak woli walki ojca i zajebiste public relations mamusi! Takie zycie! Odpowiedz Link
babe007 Re: przyrodnie rodzenstwo 11.08.06, 09:49 A czasem (z autopsji) ojciec dupa daje sobie spokój bo jego nastepna żona pragnie "gumką myszką" wymazać przeszłość swojego męża (z dzieckiem na czele). Życie potrafi napisać wszelke (nawet te nieprawdopodobne) scenariusze. PS. jestem takim "wymazanym" dzieckiem. Ojciec zaczął sie ze mną regularnie kontaktować dopiero po rozwodzie ze swoja drugą żoną. Tyle, ze ja miałam już wtedy ca 25 lat. Troszkę za późno, żeby nawiązać więź. Odpowiedz Link
tisse2 Re: przyrodnie rodzenstwo 15.08.06, 14:59 Dokladnie!!!!Po pewnym czasie jest już na wszystko za późno... Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: przyrodnie rodzenstwo 15.08.06, 16:25 Tisse, może na ojca za późno, ale siostra? Naprawdę dobrze mieć rodzeństwo. Widzisz, ja musialam ojca mojej corki po rozstaniu przekonać, że ona go potrzebuje. Musialam mu powiedzieć, że mimo ze nas opuscil, uważam, ze jest dobrym ojcem. I moze miedzy innymi dlatego dba o corkę, ma z nia regularnie kontakt. Przypuszczam, że gdybym na poczatku naszego życia osobno zaczęła oznajmiać, że znać go nie chcę, że sama sobie poradzę, że jest nam niepotrzebny, ułozyloby się inaczej. Nie wiem, czy Twoja Mama tak postąpiła, ale wiem, ze bardzo wiele kobiet tak robi, i rozumiem je, bo sama w pierwszej chwili mialam ochotę tak się zachować. Czy Ty znasz historię małżenstwa i rozstania rodziców? Natasza ma swiętą rację pisząc, że zawsze winni są dorośli i że na ogoł wina leży po obu stronach. Na wszystko mozna mieć rozne spojrzenia. Ja jestem ex, nie chcę zamieszkać z mężczyzną ze wzgledu na corkę, ale i na wlasny egoizm. Moj byly mąż (od 7 lat jestesmy osobno) ma teraz dwuletnią coreczkę, o której dowiedziałysmy się zanim się urodzila, i corka poszla zobaczyc ją jeszcze w szpitalu, jako noworodka. Ja nie chciałam mieć więcej dzieci, więc ucieszyłam się, że corka ma siostrę bez żadnego wysiku z mojej strony. A siostra to dobra rzecz. Oczywiscie taka dobra sytuacja jest możliwa tylko dzięki postawie Next, a ona szczęśliwie cieszy się, że jej mała ma siostrę i stara się, żeby dziewczyny mialy z sobą stały kontakt. Wiem, ze moja corka jest czasem piekielnie zazdrosna o mlodszą siostrzyczkę (moja ma 15), ale między rodzeństwem to normalne. Sprobuj zobaczyć inne niż dotąd aspekty swojej sytuacji. A starsza siostra to dla mlodszej bardzo ważna osoba - moze to nie jest dobrze że karzesz siostrę za błedy waszego ojca czy rodziców. Odpowiedz Link
tisse2 Re: przyrodnie rodzenstwo 16.08.06, 10:13 Ja nie mam nic do mojej młodszej siostry,wręcz przeciwnie.Tylko nie wiem co mam mówić.Ojciec to dla mnie obca osoba,a ona go kocha.I co bym nie powiedziała (niczego nie udając,mówiąc co czuje) to ją i tak to zaboli.Znam prawdę o związku moich rodziców,wiem dlaczego się rozstali.I wiem też (nie od mamy,tylko to mój wniosek),ze mój ojciec to dziad i ja nie chce mieć z nim nic wspólnego. Odpowiedz Link
reksia Re: przyrodnie rodzenstwo 18.08.06, 20:12 tisse2 Twój wpis jest tak smutny,że rusza serducho bardzo głęboko,przynajmniej moje. Jestem macochą która chce by mój M miał kontakt ze swoimi dziećmi, tak samo jak i on tego chce.Tak bardzo chciałbym Ci pokazać jak to jest z tej drugiej strony,ale nie potrafię Twój wpis bardzo mnie poruszył,bo ja podobnie jak mój M martwię się,że kiedyś jego dzieci będą czuły taki sam smutek i żal do niego jak wydaje mi się,że Ty czujesz do ojca. My ostatnio walczymy o jego kontakty z dziećmi po sądach,ale nie wiem czy pewnego dnia nie powiem sobie "już dość ,już nie chce wydawać więcej kasy,tracić więcej czasu na adwokatów i walkę z wiatrakami" i nie wiem czy wtedy nie powiem mu "już dość",a moze to on stwierdzi "już dość" licząc ,że dziecko za kilka lat zrozumie.Moze być i tak jak w twoim przypadku ,że ono nie zrozumie NIGDY.((( Że nigdy żaden z chłopców nawet nie zobaczy ile rozpraw się odbyło w walce o zwykły kontakt z nimi (( Exia wychowuje chłopców w przekonaniu że ojciec ich nie kocha i nie chce z nimi mieć kontaktu i oni jej wierzą bo to ich matka ......Ja patrzę na moje dzieci jak bardzo są zaniedbywane przez to,że my skupiamy się na walce z wiatrakami i nie wiem czy pewnego dnia nie powiem "widzę jak przez tą walkę z wiatrakami są zaniedbywane moje dzieci ,już dość ja już nie pomogę Ci walczyć....." ((( a gdy to powiem to może on też wtedy zrezygnuje ((...może już nie będzie miał siły: (((....przecież już tyle patrzą na fotki chłopców wypłakał((..... Odpowiedz Link
dominika303 Re: przyrodnie rodzenstwo 19.08.06, 13:45 reksiu, my właśnie stoimi u bram wytrzymałości i w przyszłym tygodniu jest ten ostatni raz , ostatnia walka w sądzie o widzenia - tak postanowił NM, ja już dawno przestałam się angażować, bo za dużo przez to cierpiałam.NM postanowił, że więcej razy nie będzie walczył. Jeśłi teraz przegra to ma zamiar się poddać. Nie wiem co mam o tym wszytkim myślec, bo jeszcze nie wiadomo, czy przegra czy wygra, i tak czy siak jest do dziwna dla mnie sytuacja, bo jeśli wygra to czy to ma być oznaka miłości ze strony exi aby ojcu pozwolic widywać dziecko dopiero po kilku latach rozpraw???? czy to będzie taka prawdziwa miłość NM do jego córki której nie zna?? Lub czy jeśli przegra nie powinnam go namawiać na następną walke, czy raczej odpuścić sobie ??????? Ale boję się tego wszytkiego !! Odpowiedz Link
reksia Re: przyrodnie rodzenstwo 19.08.06, 22:33 Dominika mój M ma rozprawę też wytyczoną na sam koniec sierpnia.Będę więc trzymać kciuki równiez za Was .Teraz jest późno , więc się nie rozpisuję ,ale z całego serducha życzę NAJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
tisse2 Re: przyrodnie rodzenstwo 21.08.06, 10:19 Tak,mam żal za to że tak po prostu przez tyle lat miał mnie gdzieś a teraz oczekuje ze bede jego córką.A dla mnie już za późno, jego czas minął.Nigdy nie było go gdy był mi potrzebny,gdy płakałam z tęsknoty za nim.JEGO NIE BYŁO.Teraz dla niego nie ma mnie. Odpowiedz Link
tisse2 Re: przyrodnie rodzenstwo 21.08.06, 10:20 Ale Wam proponuje walczyć do końca.Żeby dzieci kiedyś wiedziały że robiliście wszystko co w Waszej mocy zeby móc byc z nimi. Odpowiedz Link
eutanazja1 Re: przyrodnie rodzenstwo 21.08.06, 15:31 Droga tisse. Właśnie zacząłem odpuszczać sobie walkę o dzieci. W nocy zwijałem się z bólu jak po prawdziwej, fizycznej śmierci bliskiej osoby. Zmuszony zostałem zamieszkać z dala od nich, jednak starałem się być z nimi kiedy było tylko można. Chciałem, aby zamieszkały ze mną, dlatego robiłem wszystko, aby w moim nowym miejscu zamieszkania poczuły się równie dobrze jak w naszym dawnym, wspólnym domu. Aby mieć z nimi stały kontakt, gdy noc spędzały z dala ode mnie, sprawiłem im telefon z nieograniczonym limitem pod mój numer. I co się okazało??? Jaki skutek moich starań??? Dzieci przyzwyczaiły się, że jestem na każde ich skinienie. Chyba nawet są zadowolone z "nocnych dyżurów" ich mamy. Starsza córka, mimo że rozpoczęła naukę w szkole o 100m ode mnie, przez cały rok ani razu nie weszła do ojca po lekcjach. Stwierdziły też, że 2 przystanków autobusem nie będą same jeździć i mam po nie przyjeżdżać. A ja z taty mam zrobić się niedzielnym tatusiem. I być może okaże się, że gdy będą miały 25 lat stwierdzą, że za późno na tatusiowanie. Bardzo aktywna w tych wydarzeniach była ich mamusia. Początkowo gotowa była zostawić mi dzieci, gdy szukała miejsca na gniazdko z jej kochasiem. Jednak koleżanki po "fachu" pokazały jej inną drogę. W obecnej chwili mam już dość i przestałem się o cokolwiek starać. Historię rozwodu swoich rodziców mówisz, że znasz. A czy mogłabyś przedstawić historię rozwodu Ciebie z ojcem???? Co zrobiłaś Ty jako córka, aby nie stracić ojca??? Czasami też wpada mi do głowy, żeby mieć nowe dziecko i pokazać, że nadal jestem dobrym ojcem dla dzieci, które chcą abym ojcem był. Odpowiedz Link
chalsia Re: przyrodnie rodzenstwo 21.08.06, 16:05 > Co zrobiłaś Ty jako córka, aby nie stracić ojca??? Czasami też wpada mi > do głowy, żeby mieć nowe dziecko i pokazać, że nadal jestem dobrym ojcem dla dz > ieci, które chcą abym ojcem był. Ciekawe jak na to pytanie miałby odpowiedziec mój niespełna 5-cioletni syn? A jego ojciec już sobie udowodnił na swoim drugim dziecku, ze może być dbającym i zajmującym się ojcem. Chalsia Odpowiedz Link
reksia Re: przyrodnie rodzenstwo 21.08.06, 17:26 chalsia napisała: > > Co zrobiłaś Ty jako córka, aby nie stracić ojca??? Czasami też wpada mi > > do głowy, żeby mieć nowe dziecko i pokazać, że nadal jestem dobrym ojcem > dla > dz > > ieci, które chcą abym ojcem był. > > Ciekawe jak na to pytanie miałby odpowiedziec mój niespełna 5-cioletni syn? A > jego ojciec już sobie udowodnił na swoim drugim dziecku, ze może być dbającym i > > zajmującym się ojcem. > Chalsia Chalsia my tu mówimy o dorosłych już dzieciach -nie mieszaj wątków!!! a swoją drogą każde dziecko w dniu ojca robi w szkole i w pszedszkolu laurkę dla swego właśnie taty.Czy spadła by Ci korona z głowy gdybyś zaproponowała by dziecko taką laurkę tacie wysłało? By wysłało kartkę na święta? Ja nie znam Twej sytuacji , mój Ex też nie utrzymuje kontaktu z dziećmi,ale wiem jedno to ja się z nim rozwiodłam,a nie dzieci i JA NIE MAM PRAWA mieszać się między ich uczucia!!!!MOGĄ SIĘ NIE WIDZIEĆ PRZEZ LATA ,ALE TO NIE ZNACZY ŻE PRZESTALI SIĘ KOCHAĆ!!! Ból i żal Tisse jest tego najlepszym dowodem!!! Budowanie w dziecku poczucia krzywdy po to by sobie udowodnić "ja jestem lepsza niż ten zły tatuś, który pewnie Cię nie kocha skoro go nie ma" jest żałosne i nie na miejscu !!Bo to nie rozwiązuje problemu takich osób jak Tisse!!!Nie niesie z sobą NIC. Twoje słowa Chalsiu są puste jak wiatr,nic w nich nie ma poza wołaniem ja jestem lepszą mamą niż "każdy tatuś który nie walczył dostatecznie długo i skutecznie".A niby o co do jasnej.....oni mają walczyć???O to co JEST ICH WŁASNOŚCIĄ??O PRAWO DO OJCOSTWA DANE IM PRZEZ BOGA?????Ojciec ponoć ma rekompensować dziecku to ,że go nie ma na codzień.Ja się pytam "kto??" Kto powinien komu i co rekompensować??? I odpowiem Ci-rekompensować powinna ta osoba która wzieła bezprawnie więcej niż jej się należało!!W wypadku manipulujących Matek Polek Wielkich Cierpiętnic to one powinny rekompensować dziecku to co im zabrały!!! W mściwo głupim pędzie porozwodowym ZABRAŁY DZIECKU PRAWO DO POSIADANIA OJCA.I powiedz mi po co???DLACZEGO???Czemu to miało (czy też i ma )im służyć??? Temu by pokazać O JAKA JESTEM DOBRA MAMUSIA,JAKA PRZEBOJOWA BABKA ZE MNIE !!!!! BO SOBIE ŚWIETNIE DAJĘ RADĘ SAMA,ROZPAD RODZINY TO JEGO WINA,BO ZOBACZCIE JAK JA PIEKNIE ZASŁANIAM SIE DZIECKIEM.JUŻ Z ZA TEGO DZIECKA MNIE NIE WIDAĆ.NIE WIDAĆ ŻE KAŻDA Z NICH JEST TAK SAMO JAK I OJCIEC W 50% TAK SAMO ODPOWIEDZIALNA ZA ROZPAD RODZINY I BÓL DZIECKA!!!! Chalsiu(i pisze to do wszystkich Chalsi na tym forum a Ty Chalsiu wybacz ten zwrot i nie traktuj go personalnie) Twój 5 letni syn nie odpowie nic na to pytanie bo jest zbyt małym dzieckiem i niewiele z tego co się dzieje dookoła niego jest w stanie okreslić w świadomy sposób-BO JEST TYLKO DZIECKIEM ,ale TY odpowiedz sobie uczciwie.CZY ZROBIŁAM WSZYTKO BY MOJE DZIECKO MIAŁO NORMALNY KONTAKT ZE SWOM OJCEM? CZY OBY NA PEWNO NIE MANIPULUJE ICH ZWIĄZKIEM ? CZY ZROBIŁAM WSZYSTKO BY NIE CZUŁO BÓLU??? I powiedzcie mi jedno: KTO NAPISAŁ I GDZIE TO JEST NAPISANE?????????? ŻE KTOŚ DAŁ MATKOM PRAWO DO ROBIENIA ZE SWYCH DZIECI TARCZ,ZA KTÓRYMI MOGĄ SIĘ CHRONIĆ I UKRYWAĆ SWĄ NIEDOJRZAŁOŚĆ EMOCJONALNĄ,BRAKI W WYKSZTAŁCENIU ,LENISTWO,PRÓŻNOŚĆ,CHORY EGOIZM ITD ,ITP ??? GDZIE JEST ZAPISANE ŻE MATKA MA PRAWO ZASŁANIAĆ SWOJE BRAKI TARCZĄ Z DZIECI??? JAK PROBLEMY Z KASĄ-to kto winny??? ON!!!bo nie płaci dostatecznie dużo-ŻADNA z mamusi nie wspomni,że możliwe że to ona jest zbyt rozrzutna,lub niezaradna,żadna nie wspomni że nie ma dość dobrego wykształcenia by cokolwiek więcej zarobić,żadna nie wspomni że całą edukację obijała się z cudem na trójkach ,bo nie jest zbyt zdolna,trudno jest powiedzieć uczciwie "mam mało pieniędzy ,bo nie mam żadnego dobrego wykształcenia,jestem mało zdolna i zawsze będę już biedna ,bo moim problemem jest to że nie jestem wystarczająco przebojowa czy wykształcona by mieć więcej,lub "pochodzę z biednej rodziny" o ile łatwiej powiedzieć-TO TYLKO WINNI SĄ OJCOWIE BO ONI POWINNI PRZYNOSIĆ WORY KASY!!! jak problemy z wychowaniem "niegrzecznej młodzieży"-tO kto winny?? ON!!!!!!Bo pewnie genetycznie to mają PO TATUSIU-nikt nic nie wspomina że ona lata przesiedziała na ławeczce przed blokiem z koleżankami,a i tematy były tak ciekawe że nie można było się oderwać!!!ŻE NIE BYŁO 5 MINUT na jakąkolwiek rozmowę z dzieckiem.Przecież ona już wrosła jedna z drugą na ławeczkę w piaskownicę, to powinno dziecku wystarczyć,nie trzeba z nim rozmawiać a poza tym przecież mają szanowne panie prawo być zmęczone po kilku godzinach nawijania "plot piaskownicowych" i tak można by mnożyć!!! fakt przypadki są różne i czasami facet to faktycznie drań ale niedobrze mi się robi na widok każdej MATKI POLKI CIERPIĘTNICY - wstyd mi za to ŻE CZASEM "NAWYKOWO" JESTEM JEDNĄ Z NICH i o jedno się modlę " daj mi Boże szeroko otwarte oczy ,szeroko nawet do bólu bylebym tylko nie krzywdziła własnych dzieci tak jak mnie skrzywdziła MOJA MATKA - MATKA POLKA!!" p.s. całe życie nie miałam ojca, miałam za to matkę Cierpietnicę więc tym samym myślę ze mam prawo zabrać głos w powyższej sprawie i napluć każdej mamuśce w twarz...co czynię z OGROMNĄ SATYSFAKCJĄ WARCZĄCA NAWYKOWO REKSIA Odpowiedz Link
chalsia Re: przyrodnie rodzenstwo 21.08.06, 17:51 a swoją drogą każde dziecko w dniu ojca robi w szkole i w pszedszkolu laurkę > dla swego właśnie taty.Czy spadła by Ci korona z głowy gdybyś zaproponowała by > dziecko taką laurkę tacie wysłało? By wysłało kartkę na święta? A owszem, wysłało. I nie na jedne święta. Na dzięń ojca też coś było. I NIE ŻYCZĘ SOBIE, byś używała mojego nicka jako przykrywki na wszelakie samodzielne mamy. Nota bene sytuacje, które opisujesz świadcza widać tylko o tym, że z innymi nie miałaś do czynienia. Ja np. pracuję i nie narzekam na swoje życie. A co do pytania - oczywiście, ze było retoryczne. Nie zauwazyłaś tylko jednej rzeczy - mianowicie pewnego sarkazmu w stosunku do postawy typu "ja jestem dobrym ojcem - tylko, że udowodnię to na "nowym" przykladzie". Chalsia Odpowiedz Link
jula55 Re: przyrodnie rodzenstwo 21.08.06, 17:58 > A owszem, wysłało. I nie na jedne święta. Na dzięń ojca też coś było. > Chalsiu jestem pod wrazeniem twojej postawy. Dobrze, ze dbasz o to, zeby dziecko dobrze traktowalo tate i potrafisz sie wzniesc ponad osobiste zale, pretensje i swoje zranione uczucia i ambicje. W przyszlosci na pewno to zaprocentuje, a nawet jesli nie, bedziesz mogla z czystym sumieniem spojrzec w lustro i powiedziec sobie: "Zrobilam, co moglam". Odpowiedz Link
reksia Re: przyrodnie rodzenstwo 21.08.06, 18:07 Chalsiu nie chciałam Cię urazić.Raz jeszcze przepraszam za użycie Twego nicka.Jesteś osobą którą bardzo cenię za wiele wypowiedzi >Miałam nadzieję ze potraktujesz moją wypowiedz ogólnikowo.Nie była toi wypowiedź personalna do ciebie co podkresliłam wydawało mi się dośc wyraźnie.Tak się nie stało za co bardzo na forum przepraszam.Bo jesteś macoszką którą kojarzę i bardzo cenię. Odpowiedz Link
natasza39 Re: przyrodnie rodzenstwo 21.08.06, 19:08 reksia napisała: > Chalsiu [...] jesteś macoszką którą kojarzę i bardzo cenię< Z tego co ja wiem chalsia nie jest "macoszką". Chalsiu, a może ja coś przegapiłam Odpowiedz Link
chalsia Re: przyrodnie rodzenstwo 21.08.06, 22:12 > Z tego co ja wiem chalsia nie jest "macoszką". > Chalsiu, a może ja coś przegapiłam Nie przegapiłaś Nataszo A dla Reksi - jestem eks i samodzielna mama. Chalsia Odpowiedz Link
chalsia Re: przyrodnie rodzenstwo 21.08.06, 22:14 tak, podkresliłaś to wyraźnie. Jednak kontekst użycia mojego nicka był taki, że nie odpowiada mi kojarzenie tegoż nicka z opisanymi przez Ciebie postawami/zachowaniami. Chalsia Odpowiedz Link
kasia_kasia13 Re: przyrodnie rodzenstwo 21.08.06, 17:56 > Chalsiu(i pisze to do wszystkich Chalsi na tym forum a Ty Chalsiu wybacz ten > zwrot i nie traktuj go personalnie) Na tym forum jest tylko jedna Chalsia... > myślę ze mam prawo zabrać głos w powyższej sprawie i napluć każdej mamuśce w > twarz...co czynię z OGROMNĄ SATYSFAKCJĄ To kolejne zdanie, po ktorym sie zastanawiam, czy to jakas epidemia trolli ostatnio czy to forum po prostu osiagnelo juz dno. Odpowiedz Link
reksia do kasia_kasia13 21.08.06, 18:15 kasia_kasia13 napisała: > > > Chalsiu(i pisze to do wszystkich Chalsi na tym forum a Ty Chalsiu wybacz > ten > > zwrot i nie traktuj go personalnie) > > Na tym forum jest tylko jedna Chalsia... > > > > myślę ze mam prawo zabrać głos w powyższej sprawie i napluć każdej mamuśc > e w > > twarz...co czynię z OGROMNĄ SATYSFAKCJĄ > > > To kolejne zdanie, po ktorym sie zastanawiam, czy to jakas epidemia trolli > ostatnio czy to forum po prostu osiagnelo juz dno. Kasiu nie przypominam Trolla i jeszcze jedno....nie szszszszszszszszszszszszszczuj Odpowiedz Link
coroline Re: przyrodnie rodzenstwo 01.09.06, 17:09 >To kolejne zdanie, po ktorym sie zastanawiam, czy to jakas epidemia trolli >ostatnio czy to forum po prostu osiagnelo juz dno. Na pewno nie osiagnelo dna - bo na dnie juz sie nie slyszy pukania od spodu, a ja wyraznie slysze - z "Nowej Rodzinki" Odpowiedz Link
jula55 Re: przyrodnie rodzenstwo 21.08.06, 17:52 Poki dziecko jest takie male, duze pole do popisu ma jego matka czyli w tym przypadku ty. Warto wpajac dziecku szacunek do taty, tlumaczyc mu, jak powinno go traktowac, przypominac o urodzinach czy dniu ojca. To naprawde nie jest wysoka cena za szanse, zeby dziecko miala dobre kontakty i kochajacego tate. Odpowiedz Link
mangolda Re: przyrodnie rodzenstwo 21.08.06, 17:41 Czasami też wpada mi > do głowy, żeby mieć nowe dziecko i pokazać, że nadal jestem dobrym ojcem dla dz > ieci, które chcą abym ojcem był. To bardzo dobry polysł, u mojego męża się sprawdził Tamtymi dziećmi się nie przejmuj. Po rozwodzie dzieciom odbija. Odpowiedz Link
jula55 Re: przyrodnie rodzenstwo 21.08.06, 17:48 > że znasz. A czy mogłabyś przedstawić historię rozwodu Ciebie z ojcem???? > Co zrobiłaś Ty jako córka, aby nie stracić ojca??? Czasami też wpada mi > do głowy, żeby mieć nowe dziecko i pokazać, że nadal jestem dobrym ojcem dla dz > ieci, które chcą abym ojcem był. Juz kiedys poruszalam ten problem. Matki po rozwodzie czesto ucza dzieci, ze ojciec jest tylko od tego, zeby dawac i byc na kazde zawolanie. Nie ucza dziecka, ze oprocz praw(do pieniazkow i czasu z tata), ma takze obowiazki. Zreszta obowiazki to moze za wielkie slowo, bo telefon z zyczeniami, kartka z wakacji, laurka, drobny upominek, mile traktowanie i witanie taty z usmiechem wiele nie kosztuja, a moga bardzo pozytywnie wplynac na jakosc i czestotliwosc tychze kontaktow. W przeciwienstwie do strojenia fochow, obrazania sie, nieuprzejmego traktowania taty i jego nowej rodziny... Odpowiedz Link
reksia Re: przyrodnie rodzenstwo 22.08.06, 08:46 laurka jest tu tylko przykładem,symbolem,chodzi o wychowywanie dzieci tak by egoizm nie był jedynym towarzyszącym im uczuciem by chodź do własnych rodziców miały kapkę empati i..... MAM PROŚBĘ DO PAŃ WYCINAJĄCYCH Z CAŁOŚCI WYPOWIEDZI FERAGMENCIKI I PRZYCZEPIAJĄCYCH SIĘ DO SŁÓWEK JEŚLI NIE ŁAPIECIE SENSU CAŁEJ WYPOWIEDZI TO NIE ŁAPCIE SŁÓWEK BO WYMIANA ZDAŃ W TAKIM MOMENCIE JAKAKOLWIEK NIE MA SENSU I WŁAŚNIE TERAZ ZDAŁAM SOBIE SPRAWĘ Z TEGO ŻE NIE BĘDE JUŻ PERSONALNIE PRZEPRASZAĆ KAZDEJ Z PAŃ, ZA TO ŻE JEDNA CZY DRUGA Z CAŁOŚCI WYPOWIEDZI ZROZUMIAŁA DWA SŁOWA DO KTÓRYCH SIĘ PRZYWIĄZAŁA BARDZIEJ NIŻ DO INNYCH. NIE ZROZUMIAŁA SENSU WYPOWIEDZI TRUDNO ,PROSZĘ BY NA DRUGI RAZ NIE CZYTAŁA MOICH WPISÓW A TO WOLNY KRAJ I PANUJE TU DEMOKRACJA A CO ZA TYM IDZIE WOLNOŚC WYPOWIEDZI!! JEŚLI PANIĄ WOLNO TO WOLNO I MNIE BYLEBY TYLKO ODWRÓCIĆ UWAGĘ OD SEDNA WYPOWIEDZI Odpowiedz Link
tropicana Re: przyrodnie rodzenstwo 22.08.06, 09:07 A może lepiej zastosować znaki przestankowe zamiast wielkich liter? Odpowiedz Link
kasia_kasia13 Re: przyrodnie rodzenstwo 22.08.06, 09:57 reksia napisała: > laurka jest tu tylko przykładem,symbolem,chodzi o wychowywanie dzieci tak by > egoizm nie był jedynym towarzyszącym im uczuciem by chodź do własnych rodziców > miały kapkę empati i..... > MAM PROŚBĘ DO PAŃ WYCINAJĄCYCH Z CAŁOŚCI WYPOWIEDZI FERAGMENCIKI I > PRZYCZEPIAJĄCYCH SIĘ DO SŁÓWEK > > JEŚLI NIE ŁAPIECIE SENSU CAŁEJ WYPOWIEDZI TO NIE ŁAPCIE SŁÓWEK BO WYMIANA ZDAŃ > W TAKIM MOMENCIE JAKAKOLWIEK NIE MA SENSU > > I WŁAŚNIE TERAZ ZDAŁAM SOBIE SPRAWĘ Z TEGO ŻE NIE BĘDE JUŻ PERSONALNIE > PRZEPRASZAĆ KAZDEJ Z PAŃ, > ZA TO ŻE JEDNA CZY DRUGA Z CAŁOŚCI WYPOWIEDZI ZROZUMIAŁA DWA SŁOWA DO KTÓRYCH > SIĘ PRZYWIĄZAŁA BARDZIEJ NIŻ DO INNYCH. > NIE ZROZUMIAŁA SENSU WYPOWIEDZI TRUDNO ,PROSZĘ BY NA DRUGI RAZ NIE CZYTAŁA > MOICH WPISÓW Zacznij pisac z sensem, to moze ktos Cie wreszcie zrozumie > A TO WOLNY KRAJ I PANUJE TU DEMOKRACJA A CO ZA TYM IDZIE > WOLNOŚC WYPOWIEDZI!! > JEŚLI PANIĄ WOLNO TO WOLNO I MNIE > BYLEBY TYLKO ODWRÓCIĆ UWAGĘ OD SEDNA WYPOWIEDZI Czy mozesz przestac wrzeszczec? Mam na mysli, wylacz capslocka. Odpowiedz Link
reksia do kasia_kasia13 22.08.06, 16:02 ODWAL SIĘ ODEMNIE WRESZCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!RAZ I PORZĄDNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!ODWAL SIĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!ODWAL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!I JESZCZE JEDNO MAM KŁOPOT ZE WZROKIEM I UWIELBIAN CAPSLOCK Odpowiedz Link
lilith76 Re: do kasia_kasia13 22.08.06, 16:14 reksia, wyluzuj i ochłoń... Argument wykrzyczany nie staje się przez to logiczniejszy. A jeśli odczuwasz potrzebę zakończenia zdania kilunastoma wykrzyknikami radzę detoks forumowy - z autopsji. Odpowiedz Link
chalsia Re: do kasia_kasia13 22.08.06, 16:25 jak ci Reksia przeszkadza, że ktoś komentuje Twoje posty, to po prostu nie pisz na tym forum (ani na jakimkolwiek innym - zwłaszcza, ze nie stosujesz się do netykiety niestosowania capsów - kup sobie okulary w takim razie). To co i jak napisałaś w TYM poście jak dla mnie jest wystarczającym powodem by zaproponować bana Twojej osoby. Nie potrafisz spokojnie i kulturalnie się wypowiedzieć, no i obrażasz. Chalsia Odpowiedz Link
reksia Re: przyrodnie rodzenstwo 21.08.06, 18:02 Tisse 2 ,a siostrze powiedz jedno "żeby przestała się wreszcie bać,że potrzebujesz czasu ,ale przyjdzie taki czas ze będziesz ją kochać!jak siostrę kochać należy,że potrzebujesz tylko czasu by sobie to wszystko poukładać' Tisse możliwe że ona się boi.Pewnie przez lata słyszała o Tobie ,jakoś sobie Ciebie wyobrażała.Masz swoje lata więc zrób jedno - NIE POPEŁNIAJ BŁĘDÓW KTÓRE WOKÓŁ WAS POPEŁNILI W SWEJ MŚCIWOŚCI DOROŚLI GDY BYŁyŚCIE DZIEĆMI no chyba,że Twoja przyrodnia siostra to "pustak", w takim wypadku idź do przodu i powodzenia ...i nie oglądaj się na to co się wydarzyło już nigdy p.s. dalekam od dawania rad,więc wybacz mi mój mentorski ton, ale Twój wątek jest z kilku powodów niezwykle dla mnie wątkiem osobistym, mam już na biurku drugą mokrą husteczkę ,więc wybacz ten hałas ,ale musiałam się wyszczekać acha i jeszcze jedno ;czy wiesz że masz prawo powiedzieć ojcu "ZE GO KOCHASZ ,żE TAK BARDZO CI GO BRAKOWAŁO,ŻE MASZ DO NIEGO ŻAL,ŻE GO NIE BYŁO,ŻE JESTEŚ ZAZDROSNA O SIOSTRĘ,ŻE ONA GO MIAŁA NA CODZIEŃ,A TY NIE .....I ŻE CZUJESZ ,ŻE NIGDY NIE PRZESTANIESZ GO KOCHAĆ" Odpowiedz Link
elf28 Re: przyrodnie rodzenstwo 22.08.06, 17:06 Czasem bez względu na życiowe meandry, warto się przełamać i od serca wybaczyć. Złość i ból, dawne zadry nie pozwalają żyć pełną piersią. Ja często myślę o tym, co by się stało gdyby to był ostatni dzień mojego życia? Myślę, że chciałabym opuścić ten świat w zgodzie ze sobą i z najbliższymi. Bo pomimo różnych sytuacji, rodziców ma się tylko jednych. Nie powinno się o tym zapominać. Odpowiedz Link
tisse2 Re: przyrodnie rodzenstwo 25.08.06, 10:54 A wiecie czego bym tak naprawde chciała??Zeby to,co zaszło między moimi rodzicami nie miało wpływu na mnie,żebym mogła sobie tak normalnie żyć,związać się z kimś bez obaw porzucenia... A wszystkich,którzy pytali:pewnie,że pisałam do ojca,ile było tych karkek na przykład na święta z prośbą przyjedź do mnie.I jego odpowiedź:"Jak bede miał więcej czasu".Od siebie dodam ze alimentów na mnie nie płacił,więc dlaczego nie miał wtedy czasu dla mnie???A teraz ma,ale ja dla niego nie.A może go ma bo jego kochana córeczka chce mnie poznać i być moją siostrą?? Odpowiedz Link
tisse2 Re: przyrodnie rodzenstwo 25.08.06, 10:55 i powtarzam jeszcze raz.NIGDY nikt mnie nie buntował przeciwko ojcu,nigdy nie usłyszałam złego słowa na jego temat. Odpowiedz Link
elf28 Re: przyrodnie rodzenstwo 25.08.06, 10:59 Może dlatego, że niezdawał sobie wtedy sprawy co robi własnemu dziecku...może doszedł do wniosku, że zachowywał się jak skończony idiota...może... Tego żadna z nas nie wie. Ale może jeszcze nie jest dla Was za późno... Odpowiedz Link
m-m-m Re: przyrodnie rodzenstwo 25.08.06, 11:10 Tisse, w aktualnym numerze "Polityki" jest bardzo dobry artykuł na temat kosztow rozwodu dla dzieci i późniejszych kontaktów z rodzicami. Jestem takim dziśjuz dorosły dzieckiem, którego rodzice się rozwiedli, wyczuwam jednak, że jest w Tobie dużo żalu i swoją niechęć kierujesz wobec przyrodniej siostry. To nie jest właściwy adresat Twoich żalów: ona nie miała żadnego wpływu na to, że ojciec przestał się Tobą intersować. Gdyby chciał to by się interesował. Tisse, na ten problem jest koniecznie potrzebna psychoterapia, w trakcie której wybaczysz ojcu i choć nie będziesz może chciała utrzymywać z nim, czy z przyrodnią siostrą kontaktów, ale Twoje odczucia względem tych osób zmienią się z negatywnych na neutrealne. Odpowiedz Link
elf28 Re: przyrodnie rodzenstwo 25.08.06, 11:18 bardzo mądrze napisane ) podzielam - rozwód rodziców - też przez to przeszłam. Odpowiedz Link
reksia Re: przyrodnie rodzenstwo 25.08.06, 14:15 ..słuchając wypowiedźi Tisse jedno muszę stwierdzić .Faktycznie każda sytuacja jest inna. Odpowiedz Link
tisse2 Re: przyrodnie rodzenstwo 01.09.06, 10:23 dziękuję Wam wszystkim za odpowiedzi.pewnie teraz na wiele rzeczy spojrze inaczej.pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego. Odpowiedz Link
tisse2 Re: przyrodnie rodzenstwo 05.10.06, 10:03 Tak jeszcze wracając do tego tematu po kilkunastu tygodniach spędzonych ze świadomością,że mam siostrę... Do tej myśli nadal trudno mi się przyzwyczaić...nadal nie wiem co mówić gdy ktoś pyta czy mam rodzeństwo...Jednak coś się zmieniło.Rozmawiamy ze sobą,dzwonimy,piszemy smsy...chyba zaczyna się układać,choć jesteśmy "po dwóch różnych stronach"(prosze mnie źle nie zrozumieć).Czasami mam nawet wrażenie,że Młodsza mnie potrzebuje...Fajnie)) Pozdrawiam Odpowiedz Link
inesita761 Re: przyrodnie rodzenstwo 05.10.06, 17:31 Witam tisse2, ze smutkiem przeczytałam Twoja historie. Choc ciesze sie ze zaczeło ci sie układac z siostra. Postanowiłam skreslic pare słow od siebie bo moja sytuacja przypomina mi troche twoja. Miałam identyczne podejscie do ojca co ty, bezgranicznie wierzyłam mamie. To on odszedł do innej zerwał kontakt , nie chciał nas znac ( mnie i brata) odezwał sie do nas gdy byłam pełnoletnia. Teraz to ja mam go gdzies myslałam. Za namowa brata pojechałam dumna nie dostepna do niego na rozmowe. Jego wersja wydarzen rózniła sie od przedstawionej przez mame o 180 stopni. Mama miała swoje dowody na to ze ma racje a on swoje. Relacje były tak odmienne ze uznałam ze jedno z nich musi kłamac. Biłam sie długo z myslami, tylko wtedy ojciec zaproponował mi pomoc na studiach podałam nu wielce obrazona z łaski konto. Zaczoł przysyłac podwójne alimenty, tylko sprawdzał mój indeks i czy chodze na studia. Wtedy mi sie wydawało to ponizajace i oznaczało brak zaufania. Teraz wiem, ze po prostu sie martwił.Ze nigdy nie przestał NAS KOCHAC. Poniewaz odszedł mama chciała go ukarac zabierajac tez nas. Wysyłał paczki i kartki , które nigdy do nas nie dochodziły. Przestał przyjerzdzac bo jak był to nigdy nas nie było, a jak juz sie spotkalismy to w domu była awantura. W koncu dał zawygrana, chciał poczekac az dorosniemy, zrozumiemy. Dla niego to tez był okropny okres, gdy nie mógł sie do nas odezwac. Mama zawsze strasznie najezdzała na tate, jaki to bezduszny dziad i ze nie mamy tego czy tamtego przez niego bo sie nie interesuje. Zastanawiajace ze ojciec nigdy złego słowa na nia nie powiedział. Wiedział ze nas dobrze wychowa i po prostu uszanował jej decyzje , skoro nie chciała by sie angazował to sie osunoł w cien. Jak sie po któryms razie spotkalismy to sie okazało, ze doskonale wiedział do jakiej szkoły chodziłam, kto był moim wychowawca, gdzie chciałam zdawac itp. Nigdy nie przestał sie nami interesowac, najciezsza decyzja w jego zyciu było uszanowanie woli naszej mamy która nie chciała by sie z nami skontaktował. Nie wiem jak jest w twoim przypadku, chce bys wzieła poduwage ze nie musisz go lubic, nie muszisz o swoim ojcu mówic dobrze ani zmieniac zdania, ale mogła bys mu dac szanse na opisanie swojej wersji wydarzen. To ze ty go nie chcesz znac nie znaczy ze on cie nie kocha, lub ze przestał kochac. Moze warto spotkac sie i wysłuchac nie muszisz nawet byc dla niego miła, powiedz co cie boli o co masz pretensje. To oczyszcza atmosfere. Pamietaj , to ze twój ojciec nie jest taki jak ty bys chciała zeby był , to nie oznacz ze cie nie kocha i mu na tobie nie zalezy.Dobrze nawet po latach w dorosłym zyciu miec ojca. Swoje wnioski wysnułas jednostronnie, mnie tez sie kiedys wydawało ze jestem bardzo madra i dojrzała, i ze to jak podchodze do ojca to tylko moje zdanie a nie mamy. To jest troche jak zreklamą, nie kierujemy sie nimy mamy własne zdanie, a wsklepie i tak kupimy reklamowany produkt.Nie dlatego że skusiła nas reklama tylko ze ja sama tego chce. Tylko czy aby napewno. Daj ojcu szanse moze, nie jest taki zły jak na pierwszy rzut oka wyglada. Ja dałam i opłaciło sie, wiem ze mu namnie zalezy, moge na niego liczyc - choc kiedys taka mysl mi sie widziała smieszna i absurdalna. Moja macocha wcieleni zła i powód wszystkich naszych kłopotów okazała sie całkiem sympatyczna fajną kobitką. Czasem warto przełknac dume i wybaczyc , a swiat jest odrazu bardziej przyjazny. Powodzenia zycze. Odpowiedz Link
tisse2 Re: przyrodnie rodzenstwo 08.10.06, 08:13 Wydaje mi się,że u mnie jednak wszystko wygląda inaczej.Mama naprawdę nigdy nie utrudniała mi kontaktów z ojcem i gdy tylko chciałam mogłam się z nim kontaktować . z czasem zaczęłam się zastanawiać dlaczego inicjatywa ma wychodzić zawsze tylko z mojej strony.Kiedyś do niego pojechałam,zabrał mnie do sklepu i chciał kupić coś ze znakiem zodiaku...tyle,że nie znał daty moich urodzin (zamurowało mnie, powiedziałm,że nic nie chce).O osiemnastych urodzinach tez zapomniał,albo raczej nie wiedział,że mam je właśnie w dany dzieńDlatego nigdy się z nim nie spotkam,nigdy z nim nie porozmawiam. W sumie chodzi tu tylko o Młodszą i relacje między nami. Serdecznie pozdrawiam,pa Odpowiedz Link
tropicana Re: przyrodnie rodzenstwo 08.10.06, 15:33 tisse2 napisała: >O osiemnastych urodzinach tez zapomniał,albo raczej nie wiedział,że mam je właśnie w dany dzień Pewnie i jedno, i drugie. Nie zastanawiaj się nad tym. Mam nadzieję,że będziesz miała dobry kontakt z siostrą. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
lilith76 Re: przyrodnie rodzenstwo 09.10.06, 09:26 Żadna to pociecha, ale mój ma kontakt z dziećmi kilka razy w tygodniu, a nie pamięta dat ich urodzin (ja pamiętam, ale ja ma babska pamięć do dat). Ale umiejscowia daty w prawidłowym miesiącu roku Moją zapamiętał po trzech latach i to też chyba strzelił Odpowiedz Link