znów alimenty - oświećcie proszę

28.09.06, 21:14
Witam,
dla przypomnienia - jestem i ex i next. W tej chwili płacimy alimenty ex
mojego M i je dostajemy od mojego ex. Żadnych większych zgrzytów - no może
poza tym, że jako daleko lepiej uposażeni (zarówno od mojego ex-męża jak i od
ex-żony mojego M) dokładamy sporo zarówno do wydatków na moje dziecko jak i
płacimy dodatkowo (poza alimentami) szereg wydatków dzieci M. (Uwaga dodatkowa
OBOJE zarabiamy wielokrotność średniej krajowej - nikt na nikim nie żeruje).
Problem wiąże się z maturą i studiami jednego z dzieci M. Planuje ono studia
w mieście, w którym mieszkamy - i naturalnie chce zamieszkać z nami (warunki
są, lubimy się - no problem). Tylko co w takim razie z alimentami - dalej mamy
płacić ex? A może to ona teraz powinna płacić dziecku? Wiemy skąd inąd, że ex
przywykła do naszej hojności i regulowania większości rachunków dzieci i
będzie problem (pewnie popsuje nam to stosunki) ale z drugiej strony... Co
radzicie?
    • kleo1 Re: znów alimenty - oświećcie proszę 29.09.06, 08:32
      w jednym wątku się już wypowiedziałam, jak dziecko mieszka z matką to ojciec
      płaci to chyba logiczne, że jak dziecko mieszka z ojcem to matka powinna
      płacić...
    • dzk35 Re: znów alimenty - oświećcie proszę 29.09.06, 09:19
      kiedy dziecko staje się pełnoletnie to rodzice przestają być jego
      przedstawicielami ustawowymi i alimenty należą się jemu (do momentu aż się
      usamodzielni)
      tak więc Wy winniście przestać płacić exi (może najlepiej by było to sądownie
      uregulować) natomiast „dziecko” winno wystąpić o alimenty od matki
    • kicia031 Re: znów alimenty - oświećcie proszę 29.09.06, 09:24
      Jesli macie dobre stosunki, to moze najlepiej byłoby usiąść z Exia i dzieckiem
      (tzn, nie oboje, tylko twój malz) i omówić sprawe – jak ona sobie to wyobraza.
      Myślę, ze zawsze lepiej sprawy załatwić polubownie, zwłaszcza jeśli do tej pory
      relacje układały się poprawnie, to bardzo wazne dla dzieci, nawet dorosłych.
      Powodzenia
      • anastazjapotocka Re: znów alimenty - oświećcie proszę 29.09.06, 12:16
        Potwierdzam. Ex nie należą się ŻADNE świadczenia na dorosłe, nie mieszkające z
        nią dziecko. Natomiast należą się alimenty od matki na rzecz dorosłego,
        studiującego dziecka.
        Skoro przywykła do Waszej chojności - to nie pozostanie jej nic innego, jak od
        tej chojności odwyknąć, albo samej zacząc zarabiać wielokrotność średniej
        krajowej.
        • zawsze-w-drodze Re: znów alimenty - oświećcie proszę 29.09.06, 14:17
          Dylemat mamy spory. Czego nie zrobimy - będzie źle. Już od jakiegoś czasu
          widzimy, że - małymi kroczkami- finansujemy już praktycznie wszystkie potrzeby
          dzieci - prócz jedzenia. Finansujemy całe wakacje (nawet jak ex jedzie to
          dokładamy - inaczej dzieci nie dostaną na urlopie nawet gofra, o wycieczce czy
          innych atrakcjach nie wspominając), zajęcia pozalekcyjne (inaczej nie pójdą
          wcale), podręczniki, wyprawkę szkolną (inaczej nie dostaną nic poza
          najtańszymi), ubrania (ex nie kupi, a jak kupi to najtańsze) itd. Ona nie jest
          biedna (zarabia ok. 2500 PLN netto), dostaje 1000 PLN na każde z dzieci ale
          oszczędza - na samochód, na remont, bóg wie na co. Mamy wybór - nie kupić - i
          wtedy co - dzieci cierpią. Przykład -narty - nasze "wspólne" mają, moje z ex -
          ma -a tamte? Kupić - finansujemy ex, która w międzyczasie zmienia samoch ód na
          lepszy ale na narty nie ma. Mam wrażenie, że ona już nie traktuje tych alimentów
          jako pieniędzy dla dzieci a raczej jako rodzaj comiesięcznej wypłaty za etat
          bycia matką. Możemy wystąpić do sądu o obniżenie alimentów - co popsuje nam z
          pewnością kontakty dokumentnie i nie sądze by było skuteczne - biorąc pod uwagę
          zarobki moje i M. Czarę przelała sprawa studiów - ona oczekuje, że nadal
          będziemy płacić jej alimenty (formalnie dziecko będzie zameldowane u niej) i
          utrzymywać dziecko na studiach. Mam wrażenie, że jestem "jeleniem" (wg zasady
          "niech dają jak mają") i jednocześnie nie widzę wyjścia - a może wy widzicie?
          • lilith76 Re: znów alimenty - oświećcie proszę 29.09.06, 14:36
            Alimenty płacie do rąk syna studenta, czy on wyśle je matce, to jego problem.
            Pieniądze na młodszego dalej wysyłajcie matce dziecka.
    • e_r_i_n Re: znów alimenty - oświećcie proszę 29.09.06, 15:44
      Nie wiem, jak to prawnie wyglada, ale moze wystapic od sadu o zmiane wyroku w
      sprawie alimentow na studenta i zmienic istniejacy pewnie zapis 'platne do rak
      matki' na 'platne dziecku' i z dzieckiem sie dogadac, jak wygladac ma sprawa
      rozlcizen z nim (skoro mieszka z Wami). A studet swoja droga niech sie dogada z
      matka, w jaki sposob ona sie do jego urzymania dolozy.
      • mikawi Re: znów alimenty - oświećcie proszę 29.09.06, 15:51
        w sytuacji gdy dorosłe prawnie dziecko będzie mieszkać podczas studiów z wami
        wniosłabym do sądu o ustanie lub zmniejszenie obowiązku alimentacyjnego.
        Uzasadniając to właśnie tym, że dziecko będzie mieszkało z ojcem i ojciec
        będzie ponosił bezpośrednie koszty jego zamieszkania i utrzymania. Nawet jak
        sąd nie zniesie obowiązku płacenia alimentów (i tu dopilnowałabym aby było
        wpisane że do rąk dziecka) to powinien je zmniejszyć. A eksi pozostaną alimenty
        na rzecz niepełnoletniego, ale z racji, że mąż dobrze zarabia nie widzę szans
        na ich zmniejszenie bo musielibyście solidnie udowodnić że dziecko nie ma
        zaspokajanych potrzeb mimo płaconej kwoty i musicie ponosić dodatkowe koszty.
        • mikawi Re: znów alimenty - oświećcie proszę 29.09.06, 15:53
          ps. no i oczywiście w takiej sytuacji student powinien wystapić do sądu o
          alimenty od matki, ale czy to zrobi tego nie wiem, może to być odebrane jako
          atak na mamę (i przez dziecko i przez mamę)
Pełna wersja