inesita761
04.10.06, 04:53
witam. Pierwszy raz pisze i chciała bym sie wam blizej przedstawic.
Podczytuje was odkad zostałam macocha.Wpisałam sie juz do listy
obecnosci.Jestem byłom i obecna pasierbica.Moja mama ( która bardzo kocham )
była bardzo okropna ex.Tata zerwał znami kontakt gdzy miałam 10 lat i załozył
nowa rodzine.Mam jeszcze starszego o rok brata. Bardzo wtedy to przezyłam.
Zawsze byłam ukochana córeczka tatusia a tu nagle całkowity brak
zaintresowania. Mama przyczyniła sie do tego ciagłe wymówki jazdy i sceny nic
nowego na tym forum. Tata odezwał sie do mnie znowu jak skonczyłam 18 lat.
Byłam bardzo nieufna po tym co usłyszałam od mamy. Bardzo mi pomógł na
studiach i teraz z nim i moja macochą mamy swietny kontakt. Moja macocha
wcielenie zła - przynajmniej tak opisywana przez moja mame jest wporzadku
choc został mi do niej dystans,ale mimo to bardzo sie lubimy. Teraz sama
zostałam macocha o ironio. Hihihi. Wiec uwazajcie pasierbice, zanim dacie
wkosc swoim macocha, bo zycie potrafi płatac figle a po drugiej stronie
barykady wszystko wyglada inaczej. Od 6 miesiecy jestem macocha wekendowa.
Znamy sie z NM od 8 miesiecy. Mam najgorsza ex jaka mozna sobie wysnic z
koszmaru. I nie dlatego ze utrudnia kontakty tylko ze sie dziecmi swoimi nie
zajmuje prawie wcale.Ma z moim NM 8 letnia córeczke i ze swoja nowa miłoscia
8 miesieczna. Potrafi małej starszej nie puszczac do szkoły by sie
niemowlakiem zajmowała, nie karmi jej ( gdy odbieramy mała o 17 , to jeszcze
tego dnia nic nie jadła), mała sama sie ubiera, kompie czesze, robi sniadania
i zajmuje siostra.Chcemy odebrac jej mała ale to nie takie proste. Pozatym ex
nastawia ja na nie i nie chce do nas przyjezdzac ,zawsze płacz gdy ja NM
odbiera, jest bardzo za matka.Choc jak jest juz u nas to jest ok.Najchetniej
by u nas spedzała dni a z matka noce. Tyle ze mieszkamy w innej
miejscowosciwiec to nie takie proste. Jestesmy w kropce nie wiem co mam z ta
sytuacja zrobic. Moze cos poradzicie. Pozdrawiam wszystkie macoszki i
pasierbice.