kasian27 13.11.06, 20:13 ciekawa jestem czy spedzacie wakacje na zaglach? my z M zeglujemy dopiero od 3 lat, ale na wodzie spedzamy prawie kazda wolna chwile. a do lata tak daleko ojj....... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
geos Re: zagle 13.11.06, 21:21 my spedzamy :o))) Mamy własna żagłoweczkę i wakacje spędzamy na wodzie około 3 tygodni :o) Odpowiedz Link
atenais Re: zagle 14.11.06, 00:56 a my w tym roku zdjecia do przewodnika dla wodniakow robilismy fajna sprawa - poplywalismy tu i tam - jako balast zasadniczo, ale zawsze. Odpowiedz Link
geos Re: zagle 14.11.06, 09:36 zaraziłam sie żeglowaniem od męża. Chyab trudno powiedzieć czy lubimy cos najbardziej. On ma juz kilka sprawdzonych portów a ja nastawiamsie na oglądanie Polski. Więc planujemy co roku pływac tam gdzie ja jeszcze nie byłam :o)) Ogólnie dzicz lubimy :o) Ciszę i spokój. Najlepiej wspominam zatoczkę z ostatniego rejsu na Jezioraku. Nikogo nie było nawet wędkarzy za to orzeł bielik polujący. Cudo Odpowiedz Link
kasian27 Re: zagle 14.11.06, 09:42 geos napisała: > zaraziłam sie żeglowaniem od męża. Chyab trudno powiedzieć czy lubimy cos > najbardziej. On ma juz kilka sprawdzonych portów a ja nastawiamsie na oglądanie > Polski. Więc planujemy co roku pływac tam gdzie ja jeszcze nie byłam :o)) > Ogólnie dzicz lubimy :o) > Ciszę i spokój. > Najlepiej wspominam zatoczkę z ostatniego rejsu na Jezioraku. Nikogo nie było > nawet wędkarzy za to orzeł bielik polujący. Cudo my oplywane mamy tylko mazury, ale marzylismy o wypadzie nad Soline ,w te wakacje nie bylo to morzliwe bo synek byl za maly, ale z niego tez bedzie zeglarz. wyplynal z nami jak mial 3 tygodnie Odpowiedz Link
geos Re: zagle 14.11.06, 12:28 na soline tez mamy zamach. Nie wiem czy w przyszłym roku czy za dwa lata. Odpowiedz Link
atenais Re: zagle 14.11.06, 18:07 "zrobcie" sobie "Wielka Petle Wielkopolski" - malowniczo Odpowiedz Link
kasian27 Re: reksia 14.11.06, 08:56 nie rozumiem dlaczego atakujesz mnie? to moja pasja i ciekawa bylam czy ktoras z Was tez ma takie zainteresowania. mysle, ze nie ma w tym nic zlego, jesli ktos nie ma ochoty nie musi odpowiadac. Odpowiedz Link
reksia Re: reksia 15.11.06, 07:24 kasian27 napisała: > nie rozumiem dlaczego atakujesz mnie? to moja pasja i ciekawa bylam czy ktoras > z Was tez ma takie zainteresowania. mysle, ze nie ma w tym nic zlego, jesli > ktos nie ma ochoty nie musi odpowiadac. Kasjan! Atakować???? OSZALAŁAŚ!!! ja darzę Cię bardzo dużą sympatią i trzymam za Ciebie szczególnie mocno kciuki Na końcu tego głupiego zdania, które napisałam i które miało być żartem znajduje się "emotikonek". Wygląda tak ";P" a oznacza mrugające do Ciebie oczko z wystawionym jęzorkiem.Zerknij jeszcze raz do tej wypowiedzi -uśmiecham się do Ciebie Gdy pisze się jednozdaniowe wypowiedzi, często szczególnie na takich nośnikach jak komunikatory dochodzi do nieporozumień ,to samo zdanie moze być różnie interpretowane przez dwie różne osoby w zależności od ich danego stanu emocjonalnego.Dlatego wprowadzono "emotikony" by prócz wypowiedzi można było oznaczyć emocje. Odpowiedz Link
kasian27 Re: reksia 15.11.06, 14:37 nie znam sie na tych znakach, jesli tak to przepraszam. pozdrawiam kasia Odpowiedz Link
lilith76 Re: zagle 14.11.06, 10:18 Nie umiem pływać i boję się zbiorników wodnych większych niż wanna Raz byłam na spływie kajakowym i to było dopiero przeżycie. Odpowiedz Link
luna67 Re: zagle 14.11.06, 23:26 lilith76 mialam takie same objawy jak ty, no tylko ze ja umie plywac jak widze dno Wyleczylam sie w cieplych krajach, gdzie woda jest jak krysztal, bo to tak jak w wannie: widac dno i ciepla woda))))) Odpowiedz Link
lilith76 Re: zagle 15.11.06, 09:49 No co ty!!! Żadnego dna!!! W te wakacje wypłyneliśmy kanoe w czwórkę (my + dzieci) po rzeczcze, która miała z metr głębokości. Wiesz jaką dzieciaki miały polewkę widząc mój strach? Nie bałam się utopienia (bo jak???), ale zanurzenia ciałem w tę wodę, wpadnięcia. Gorzej, że czasem miewam malutką obsesję, że spadamy samochodem z mostu do Wisły i ja siedzę w tej kupie żelastwa, która napełnia się powoli wodą. Rzekę pokonuję najlepiej tramwajem (muszę dwa razy dziennie). Jak mijamy samochodem linię brzegu to oddycham z ulgą, bo nawet jak spadniemy to się roztrzasamy, nie potopimy wolniutko. Odpowiedz Link
jayin Re: zagle 15.11.06, 08:14 Nie posiadam wakacji ) ...Ale u mnie działa to tak, że jak jest jakaś wolna chwila w sezonie, to się zbieram i pakuję na jakiś pokład. System jest prosty, bo 90% znajomych moich też pływa, większość ma swoje łódki i zawsze ktoś jest na wodzie i można "spontanicznie" dołączyć do załogi. Ostatni PLANOWANE pływanie 2-tygodniowe to były Mazury...5 lat temu :=) A później praca nie pozwalała na urlopy dłuższe. I teraz pływam sobie "jak mi się zachce", w wolnej chwili. Na szczęście wbrew pozorom - chwil jest sporo Do tego mam tutaj i wielkie jezioro i Zalew Szczeciński, a i na Drawskie niedaleko, więc można po pracy, popołudniu, albo na weekend wyskoczyć gdzieś na żagle. A poza sezonem - i przez cały rok - kiedy łódki w hangarach stoją, pozostaje mi się wyżywać żaglowo na różnych imprezach żeglarsko-szantowych z przyjaciółmi, po całej Polsce sobie jeżdżąc I na dobrą sprawę, rzadko który weekend spędzam w domu. Taka babska wersja "marynarza ciągle w rejsach" ze mnie ;=) (tak a propos: 8-9 grudnia w Warszawie jest fajna, spora impreza szantowa - więc jeśli któraś ma czas i chęci - to czas na zimowe grzane piwo towarzysko-macochowo-żaglowe Odpowiedz Link
kara_b Re: zagle 15.11.06, 10:26 ja lubię pływać i w te wakacje mój luby załapał bakcyla . w te wakacje 1 weekend na wodzie, w przyszłe obiecaliśmy sobie tydzień Odpowiedz Link
kasian27 Re: zagle 15.11.06, 14:41 a ja myslalam, ze plywa sie glownie na Mazurach. my swoja lodz zabralismy z wody 2 tyg temu, ale bylo smutno. Odpowiedz Link