kitka1977
08.12.06, 11:46
Czy nachodzą Was czasem takie myśli, że lepiej by było swojego NM wogóle nie
poznać. Wiem , że to wszytko zależy od faceta, niektóre z Was piszą ze mają
cudnych mężczyzn (moj był taki przez jakis czas). Albo ta jesienna aura na
mnie tak wpływa albo coś mi sie w głowie przestawiało po tych wszytkich
awanturach za dużo myśle -że jestem za słaba psychicznie na ten związek!
Nawiązując do wątku o mikołajkach - to oczywiście M nie zadbał żebym
cokolwiek dostałą chociaz ja jemu drobiazg dałam i mam nauczkę , więcej nie
zadbam o to... Męczy mnie tez fakt, że moj mąż coraz częściej opowiada, że
był w domu u swojej córki (kiedyś stał na klastce i czekał) i staje się
człowiekiem o którym coraz mniej wiem... NIe jestem za tym zeby się kłocił ze
swoja ex ale jakoś mnie tak nachodzi...