Emocjonalne rozterki macochy!!!

08.12.06, 11:46
Czy nachodzą Was czasem takie myśli, że lepiej by było swojego NM wogóle nie
poznać. Wiem , że to wszytko zależy od faceta, niektóre z Was piszą ze mają
cudnych mężczyzn (moj był taki przez jakis czas). Albo ta jesienna aura na
mnie tak wpływa albo coś mi sie w głowie przestawiało po tych wszytkich
awanturach za dużo myśle -że jestem za słaba psychicznie na ten związek!
Nawiązując do wątku o mikołajkach - to oczywiście M nie zadbał żebym
cokolwiek dostałą chociaz ja jemu drobiazg dałam i mam nauczkę , więcej nie
zadbam o to... Męczy mnie tez fakt, że moj mąż coraz częściej opowiada, że
był w domu u swojej córki (kiedyś stał na klastce i czekał) i staje się
człowiekiem o którym coraz mniej wiem... NIe jestem za tym zeby się kłocił ze
swoja ex ale jakoś mnie tak nachodzi...
    • lilith76 Re: Emocjonalne rozterki macochy!!! 08.12.06, 12:10
      Nachodzi.
      Ale ja mam taką konstrukcję psychiczną, że często rozważam "co by było gdyby".
    • m-jak-magi Re: Emocjonalne rozterki macochy!!! 08.12.06, 14:04
      kazda z nas chyba od czasu do czasu takie rozetrki miewa. niezaleznie od tego
      jakie sa przyczyny owych rozterek.
      mysle jednak ze nie-macochy tez od takich mysli nie sa wolne.
    • triss_m7 Re: Emocjonalne rozterki macochy!!! 08.12.06, 17:00
      Takie mysli chyba kazdego nachodza niezaleznie od tego w jakiej sytuacji
      zyciowej sie znajduja. Mimo ze moj M jest wspanialym czlowiekiem (chociaz
      zdarzaja nam sie "nieporozumienia") to tez nachodza mnie czasem myslenice "co
      by bylo gdyby..."
      Aha, jesli Cie zawiodl i zdarza sie ze cos jest niejasne to nie czekaj az sie
      domysli, po prostu powiedz mu to jasno. Faceci maja to do siebie ze trzeba im
      drukowanymi literami powiedziec o co nam chodzi bo inaczej marne szanse ze
      czegos sie domysla.
    • ivonitta Re: Emocjonalne rozterki macochy!!! 09.12.06, 04:33
      Tak, nachodza mnie. Ostatnio bardzo czesto mysle, ze gdybym na samym poczatku
      wiedziala co za soba pociaga facet z bagazem, nie zdecydowalabym sie na ten
      zwiazek. I to nie daleto, ze M jest taki czy inny, ale dlatego,ze ilosc
      problemow w takim zwiazku jest ogromna i nieprzewidywalna. Jak porownam moje
      samopoczucie zanim poznalam M i obecnie, to stwierdzam ,ze wtedy brakowala mi
      kogos takiego jak on a obecnie brakuje mi tamtej mnie-beztroskiej.
      • dominika303 Re: Emocjonalne rozterki macochy!!! 09.12.06, 10:06
        Kitka smile))
        czy ty za dużó nie kombinujesz??????
        Kochana powiem ci coś co ci humor poprawi ;
        gdybym wiedziała, że prowadzenie firmy w naszym kraju zmusi mnie do zapoznania
        się z prawem gospodarczym, że aby dostać pieniądze za zrobiona pracę będe
        musiała po sadach bigać, że zamisat jechac na wakacje będę robić zlecenia itp
        to chyba też rozważyłabym prace u kogoś ! ale kochana tym samy pozbawiłabym sie
        możliwości wybory dnia wolnego w tygodniu, pozbawiałbym sie wyboru stroju do
        pracy, tempa pracy i ilości pracy!
        I po kilku latach pracy na swoim powiem tylko tyle, nie zamieniłabym swej
        roboty na żadną inną u kogoś nawet na lepiej płatną !!Tutaj jestem sama dla
        siebie szefem i pracowinikiem smile)
        Może za jakis czas dostzrezesz w swoim facecie to co cie w nim pociągało na
        początku??? I to bedzie strzał w dziesiatkę smile)))


        A rozterki ma kazdy myślący człowiek, i jest to raczej oznaką inteligencji, a
        nie beznadziejności sytuacji smile))

        Pozdrawiam
    • ciemnanocka Re: Emocjonalne rozterki macochy!!! 10.12.06, 16:46
      A co do mikolajasmile
      Ja zadzwonilam do mojego chlopa i mowie mu, "kochanie, czy wiesz ze jutro
      mikolaj?" a on "ojej mikolaj", a ja mowie, "przypominam Ci, bo nie chcialabym
      by mi bylo przykro"smile
      No i juzsmile
      z nimi trzeba prosto i do rzeczysmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja