lilith76
15.12.06, 11:13
Wątek anegdotyczny, dla pocieszenia macoszek z problemami rodzinnymi
Mała ma podejrzenie ADHD i w tym celu najpierw M, potem ona, potem eks mieli rozmowę z psychologiem.
Próbowałam się dopytać M jak wyglądała wizyta, o co był pytany, jak tam było - tak z kobiecego wścibstwa. Usłyszałam tylko, że psycholog zadała może ze 3-4 pytania, a tak to on cały czas gadał, gadał i gadał. I tyle, więcej się nie dało wyciągnąć. Nawet eks, bo też go o to pytała.
Wczoraj przyszła po dzieci eks, prosto od psycholożki, u której była dwa razy dłużej niż M. Okazało się, że według pani psycholog M był bardzo lakoniczny i po męsku zamknięty. A jemu się wydawało, że u niej się rozgadał jak nigdy...