kontakty z tatusiem

21.12.06, 10:07
Jak sie rozwodzilismy bardzo po partnersku i po przyjacielsku nie
uzgadnialiśmy widzeń z ojcem. Stwierdziłam że córka ma 15 lat wiec nie bedę
jej tych kotaktow organizowac byle by to nie kolidowalo z nauka i byle bym o
tym wiedziala troszke wczesniej..
Ex ma mieszkanie,jednak nigdy corki nie zaprosil do siebie ich kontakty
wygladaja tak ,ze on dzwoni co jakiś czas na komórke corki i umawiają sie np
po szkole,ida na nalesniki i po godzinie,czy dwóch odwozi ja do domu. Jak ma
urodziny czy cos takiego zabiera ja do swojej rodziny ..po prezenty itp.. Nie
ustala ze mna tych "widzeń" wiem ze corka nie jest maleńkim dzieckiem ale ja
tez mam czasami jakies inne plany,jestem jej opiekuniem smile..Martwi mnie tez
ze nigdy nie zaprasza ,nie zabiera ja na weekend ,na dluzej... teraz jest 21
grudnia a z jego strony cisza odniośnie świat. pewnie zadzwoni do córki (nie
do mnie) w trakcie że za godzine chce ja zabrac do swojej mamy...Nie podoba
mi sie to..
Co myslicie ,przesadzam,wyolbrzymiam??
    • barbara001 Re: kontakty z tatusiem 21.12.06, 10:28
      Moim zdaniem wyolbrzymiasz i to bardzo.

      Córka jest dorosła, i ma prawo, które sama jej ułatwiłas kontaktowac se z ojcem
      kiedy chce.To córka powinna informaować ciebie, ze -wrócę później bo idę z
      ojcem na nalesniki, on do ciebie dzwonić juz nie musi. Jasne, że fajnie by było
      gdyby eksowie mogli jak ludzie uczestniczyć w życiu dziecka i sobie o nim
      pogadać i sie p[oradzić, ale twój eks najwyraźniej nie czuje potrzeby by
      angażować cie w jego relacje z córką. A skoro to córka kontaktuje sie z ojcem,
      a duza z niej dziewczyna to powinna spotkania, kwestie świąt ustalać z nium
      wczesniej tak żeby wszyscy mogli sie zorganizować. I nie musi czekać az tatko
      zadzwoni, sama nie może się odezwać i umowic się z ojcem i jego rodziną?
      • babe007 Re: kontakty z tatusiem 21.12.06, 10:34
        Od kiedy to 15 letnia dziewczynka jest dorosła?
      • m-m-m Re: kontakty z tatusiem 21.12.06, 11:06
        A skoro to córka kontaktuje sie z ojcem,
        a duza z niej dziewczyna to powinna spotkania, kwestie świąt ustalać z nium


        Popieram. Dziewczyna lat 15 jak najbardziej sama powinna już regulować swoje
        kontakty z ojcem. Mój pasierb mniej więcej od tego też wieku sam zaczął to
        robić i my z M. mamy święty spokój z exową. Nie wtrącamy się w ogóle, czy, jak
        i gdzie on się z matką widuje.
        Exowa przestała nas nachodzić od tamtego czasu i jest wręcz idealnie. Zero
        kontaktów na linii exowa i mój mąż.
        M. już dawno powiedział, ze exowa to nie jego problem tylko problem jego syna i
        niech on sam sobie go rozwiązuje jak chce.
        Jedynym wyjątkiem byłoby, gdyby exowa chciała zabrać młodego na wakacje (póki
        co nigdy to się nie zdarzyło) - na to M. by się nie zgodził, bo ona ma odebraną
        władzę rodzicielską. Ale za pare miesiecy i ten problem nas ominie jak pasierb
        skończy 18 lat.
        • kasia_kasia13 Re: kontakty z tatusiem 21.12.06, 11:22
          > M. już dawno powiedział, ze exowa to nie jego problem tylko problem jego syna
          i
          >
          > niech on sam sobie go rozwiązuje jak chce.

          Myslalam, ze exowa jest matka jego syna.
          • m-m-m Re: kontakty z tatusiem 21.12.06, 11:52
            Chyba logiczne jest Kasiu, że użyty skrót myślowy mojego M. miał na względzie
            tę samą osobę: exowa mojego M. i jednocześnie matka jego syna. Z pozycji mojego
            M. to exowa i ona jako exowa mojego M. a matka jego syna jest problemem tegoż
            syna, a nie mojego M.
      • kasia_kasia13 Re: kontakty z tatusiem 21.12.06, 11:16
        Ale wciaz pozostaje kwestia organizacyjna. Corka i ojciec powinni umawiac sie
        sami, bez posrednictwa matki, to oczywiste w tym wieku. Ale jesli planuja razem
        spedzic na przyklad drugi dzien Swiat, to moze warto o tym poiformowac matke
        wczesniej, chocby po to, aby matka nie siedziala sama nad nad obiadem, ktory
        przygotowala dla dwoch osob tylko mogla przyjac np. zaproszenie ze strony
        swojej kuzynki.
    • lilith76 Re: kontakty z tatusiem 21.12.06, 10:37
      Najpierw porozmawiaj z córką jakie jest jej zdanie co do wyglądu i scenariusza tych kontaktów, bo być może jej też jest tak na rękę.
      W wieku nastoletnim o wiele bardziej atrakcyjna jest grupa rówiesnicza, a wizyty ojca mogą być równie ekscytujące co imieniny cioci Zosi - da się przetrwać, ale bez przesady.

      Inaczej sprawa będzie się przedstawiać jeśli córka woli wizyty w domu ojca, długie rozmowy, itp.
    • bez44 Re: kontakty z tatusiem 21.12.06, 10:41
      Myślę, że jest Ci przykre, że córka jest traktowana byle jak przez ojca. Moje
      dziecię (17 lat - syn) też spotykla się rzeadko z ojcem, ale zawsze sama się
      dopytuję czy już ustalił kontakt, czy dzwonił ojciec. A ostatnio, gdy nie mógł
      się doczekać, to w "akcie desperacji" sam zadzwonił."Martwi mnie tez
      > ze nigdy nie zaprasza ,nie zabiera ja na weekend ,na dluzej... " - widocznie
      nie czuje potrzeby. Nie martw się tym; bądź po prostu ciepła dla dziecka, nie
      okazuj jej swojego przygnębienia. Niektórzy tak mają - biorą rozwód też z
      dzieckiem.
    • dzk35 Re: kontakty z tatusiem 21.12.06, 11:03
      wiesz... rzeczywiście nie wiadomo czy córce tak odpowiada czy nie, delikatnie
      może ją wybadaj (ale bardzo delikatnie!!), jeśli jej to pasuje to poproś by i z
      Tobą ustalała swoje spotkania z ojcem bo trudno Ci jest organizować dom gdy nie
      wiesz np. co ze świętami, ale jeśli nie za bardzo to trzeba się będzie
      zastanowić jak to załatwić bo naciskanie na nią by uregulowała stosunki które
      jej samej nie odpowiadają może jej dodatkową przykrość sprawić...
      • cleopa Re: kontakty z tatusiem 21.12.06, 12:02
        dziekuje za odzew.
        Tak jest mi przykro że on nie ma potrzeby kontaktu z dzieckiem,my same zyjemy
        sobie dobrze i spokojnie ,nie widze zeby ona jakos specjalnie tesknila za
        nim,ale obawiam sie ze oddala się w ten sposób od siebie..Mloda najczęsciej
        mnie informuje ze idzie z ojcem. Mowicie że to normalne ze on nie próbuje tego
        uzgadniac ze mna?? OKsmile
        Ale świeta,wakacje,ferie...to juz wymaga uzgodnienia ,nie chce żeby ja odrywał
        ode mnie i mojej rodziny tak w polowie..skoro wszystko mozna wczesniej i
        fajniej zaplanować..a nie w trakcie ..sama juz nie wiem mam metlik..
        jak zareagowac gdy zadzoni np w polowie wigilii..??
        • dzk35 Re: kontakty z tatusiem 21.12.06, 12:23
          kochana gdy zadzwoni w połowie Wigilii to złóż mu najlepsze życzenia, powiedz
          córce że tatuś chce jej życzenia złożyć i zaproponuj żeby zadzwonił w drugi
          dzień świąt dogadać się z córką co do najbliższego spotkania po świętach
    • anastazjapotocka Re: kontakty z tatusiem 21.12.06, 12:49
      Mnie się wydaję, że Twoja córka jest zadowolona z takich kontaktów z ojcem i to
      ona właśnie decyduje o zakresie tychże.
      Dziewczyna 15-letnia raczej nie jest zainteresowana ciągłym przebywaniem z tatą
      i tuleniem się do niego (jak wykazuje takie tendencje - to jest problem).
      Myślę, że oni się po prostu przyjaźnią, biorą od siebie nawzajem tyle, ile
      naprawdę chcą i zdziwiłabyś się, jak sobie ufają i mogą na siebie liczyć.
      Opisałaś bardzo fajny i zdrowy kontakt ojca w średnim wieku z dorastającą córką.
      Twoja 15-latka na pewno ma już spory biust, regularne menstruacje i jest badzo
      młodą kobietą. Wizyty w domu ojca mogą jej w ogóle nie interesować, bo gdyby
      chciała u niego bywać - zapewne by go nawiedzała.
      Sądzę, że problem leży w Tobie.
      Nie masz własnego życia i zaczynasz żyć życiem córki - co fatalnie dla niej
      rokuje. Musisz też pogodzić się z faktem, że jesteś byłą żoną i Twój były jest
      dla Ciebie obcy - tak jak Ty jesteś obca dla niego.
      Wyszukujesz sobie problemy, bo chcesz w większym stopniu poprzez córkę
      kontrolować obecne życie męża - daj spokój, nie warto.
      Także na życie i decyzje córki będziesz miała coraz mniejszy wpływ i z tym też
      musisz się pogodzić.
      Jeśli w połowie Wigilii zostaniesz "sama nad talerzem" - to Twoja wina.
      Nie ułożyłaś sobie życia, jesteś sama.
      Kuzynka nic tu nie pomoże.
      W ogóle ten temat by nie istniał, gdybyś była szczęśliwą, zrealizowaną kobietą.
      A tak - Twoją córkę najprawdopodobniej czeka scenariusz mojej pasierbicy: matka
      żerująca na jej życiu...
      Brrrr...
      • cleopa Re: kontakty z tatusiem 21.12.06, 14:18
        Anastazjo otóz mylisz sie bardzosmile nie wiem skąd tyle w Tobie zlości....ale to
        nie moj problemsmile
        mam partnera ,fantastycznego czlowieka,nie jestem sama ,mam wlasne zycie - moja
        córka to akceptuje ,ex nie lezy mi na sercu-oboje wspolnie po latach separacji
        podjelismy decyzje o rozwodzie.Obawiam sie tylko ze kiedyś nadejdzie taki
        moment ze Mloda bedzie w blizszych relacjach z moim facetem niz z wlasnym
        ojcem,bo z nim bywa częściej,rozmawia ,wspólnie robimy róznwe wypady itp
        Nie wyszukuje sobie problemów chce aby corka nie poczula sie malo wazna dla
        wlasnego ojca..
        Moim zdaniem ich relacje tez sa dalekie od doskonalości bo poświecając dziecku
        1,2 godziny w miesiacu tak naprawde nic sie o tym dziecku nie wie i swiadczy to
        o braku zainteresowania corką niz o "bardzo fajny i zdrowy kontakt ojca "
        tymbardziej ze ja tych kontaktów im nigdy nie ograniczałam..
      • dzk35 Re: kontakty z tatusiem 21.12.06, 14:39
        solidnie przegięłaś! nawet mieszkając pod jednym dachem z dorosłym dzieckiem
        pewne rzeczy się planuje i organizuje i nie ma miejsca na nagłe wybywanie bez
        uzgodnień z resztą domowników, nawet jeśli wybywa się do innego członka
        rodziny!!!
        • kasia_kasia13 Re: kontakty z tatusiem 21.12.06, 14:47
          dzk35 napisała:

          > solidnie przegięłaś! nawet mieszkając pod jednym dachem z dorosłym dzieckiem
          > pewne rzeczy się planuje i organizuje i nie ma miejsca na nagłe wybywanie bez
          > uzgodnień z resztą domowników, nawet jeśli wybywa się do innego członka
          > rodziny!!!


          Dokladnie. Zawsze informowalam mame (ba, nawet ojczyma) o moich planach- zeby
          wiedzieli, na ile osob przygotowac obiad, o ktorej wroce itd. To normalne, gdy
          sie mieszka pod wspolnym dachem. Juz nie wspominajac o wspolnych planach,
          wyjsciu do kina, teatru, rodziny ktorych sie nie zmienia, bo nagle tatus
          zadzwonil.
    • poxywka Re: kontakty z tatusiem 21.12.06, 14:04
      moim zdaniem on moze sama decydowac o spotkaniach o ile to nie koliduje z
      Twoimi planami; jesli okazesz swoje niezadowolenie dziecku, ze idzie jak Tata
      tylko zadzwoni i nie uwzglednia Twoich planow ono bedzie miedzy mlotem a
      kowadlem; jesli dziecku na to pozwolisz nauczy sie, ze mozna lekcewazyc Twoje
      plany i uczucia bo Tatus nagle sobie przypomnial ze cos chce; tym samym tez
      przyzwyczajasz exa, ze nie musi podejmowac wysilku wczesniejszego ustalania
      wizyt; i bedziesz miala dokladnie tyle ile wyegzekwujesz; dziecku bym
      wytlumaczyla ze nikt nie ma prawa wpadac znienacka i burzyc czyichs planow a do
      exa zadzwonila i poinformowala o tym samodzielnie - zeby nie stawiac dziecka w
      niezrecznej i bardzo trudnej dla niego sytuacji
      to sie da zrobic - niektorzy nie maja nawyku myslenia o innych (nawet nie sa w
      tym zlosliwi, just nikt od nich tego nie wymagal) i nalezy ich nauczyc;
      pozdrawiam
      poxywka
      • cleopa Re: kontakty z tatusiem 21.12.06, 14:11
        dziekuje za Twój post tak to walasnie widze..nie moze przeciez byc że moje
        plany wspólnych uroczystosci czy inne z córka nie sa wazne,ze ja jestem tylko
        ta ktora zywi,ubiera,karmi smile
        • anastazjapotocka Nie chciałam być niemiła 21.12.06, 14:35
          Nie chciałam Cię urazić. Przeczytałam, że w razie nagłej zmiany planów
          zostaniesz "sama nad pustym talerzem, bo nie przyjęłaś zaproszenia od kuzynki".
          To napisała niejaka Kasia_Kasia i myślałam, że ona w takim razie zna Ciebie
          lepiej. Nie wiedziałam, że ta osoba jak zwykle wlazła na nasze forum, aby nam
          dokuczać.
          Właśnie napisałam, aby tę wstrętną osobę roznoszącą plotki usunąć z naszego
          forum.
          Bardzo Cię przepraszam. Cieszę się, że kogoś masz i nie jesteś samotną i
          zgorzkniałą kobietą. Nie martw się córką - ona ma naprawdę fajne kontakty z
          ojcem, a poza tym Twój były mąż może być mężczyzną mającym nieco problemów z
          rozkwitającą kobiecością Twojej córki. Dlatego spotyka się z nią w miejscach
          publicznych.
          Jeszcze raz Cię przepraszam, ale to wynik nieporozumienia i insynuacji pod
          Twoim adresem - zmyliło mnie to.
          Wybacz.
          • kasia_kasia13 Cleopa ;) 21.12.06, 14:43
            Mam nadzieje, ze uwazasz, jakobym cos insynuowala wink Podalam tylko przyklad na
            to, ze wazne jest infomawanie wczesniej, czy planuje sie byc na uroczystosci
            czy. Organizacyjnie, dla gospodyni, aby wiedziala ile osob bedzie lub
            ewentualnie miala wolna reke na planowanie sobie czasu.
            Uwaga, to post do Cleopy a nie do Ciebie, Anastazjo.
          • babe007 Re: Nie chciałam być niemiła 21.12.06, 14:50
            Ja tylko chciałam zwrócić uwagę na jeden drobny fakt, że kobieta nie będąca w
            związku z mężczyzną nie jest tożsama z kobietą samotną i zgorzkniałą. Wierz mi
            znam dziewczyny, dla których przysłowiowe "męskie spodnie w szafie" nie są
            szczytem marzeń i celem życia.

            I jeszcze jedno, czy fakt, że założycielka wątku "ma kogoś" zmienia ocenę
            postępowania ojca? Moim zdaniem nie. W cywilizowanym świecie w takie dni jak
            Święta nie ma zbyt wiele miejsca na "spontaniczne zachowania" jak opisane. Bo
            burzy to zazwyczaj starannie zaplanowany porządek innych osób. Jest to poprostu
            brak szacunku. Jak najbardziej na miejscu jest wcześniejsze ustalenie, czy i
            kiedy chciałoby się spotkać z dzieckiem w takie dni. Nawet jeżeli to dziecko ma
            15 lat.
            • dominika303 Re: Nie chciałam być niemiła 21.12.06, 15:51
              Poproś córe aby cię informowała o ustaleniach jej i jej ojca i już !
              A exa tez uświadom, ze jak chce święta , feria , wakacje spedzać z córką to
              niech to wcześniej z nią ustali !

              Masz prawo do zdenerwowania, gdy nigdy nie wiesz co twoje córa zrobi po
              telefonie ojca, ale moja droga, on może do niej dzwonić i nawet 100 razy
              dziennie i ja nie widze problemu dla którego ty masz sie denerwować tym !
              Natomiast musisz córci wytłumaczyć, że powinna cie o swoich planach informoawac
              i już .

              Pozdrawiam
              • cleopa Re: Nie chciałam być niemiła 21.12.06, 16:32
                Dominiko : nie zrozumialas mnie,mnie denerwuja telefony takie z nienacka w
                polowie np wigilii czy urodzin córki.Kontktów jej nigdy nie
                zabranialam ,przecież moj post jejst m.in o tym że moim zdaniem 1 czy 2 godziny
                w miesiącu to ZA MALO!!

                Anastazjo: urazilas mnie bardzo ,bo poczulam sie taka napadnieta z nienacka za
                nic ,za dobra wole ale nic sie nie stalosmile Nie mam urazysmile

                Kasiu: okresliłas bardzo dokładnie i wyrażnie to czego sie obawialam czy co mi
                sie nie podobalo. Dlaczego ja i córka mamy sie dostosowywac do naglych planów
                ex i czekac czy łaskawie zadzwoni i poświeci jej godzinke czy jednak nie??
                • dominika303 Re: Nie chciałam być niemiła 21.12.06, 22:52
                  cleopo, alez mogą cię denerwowac telefony od exa - masz do tego prawo, ale nie
                  powinnaś sie nimi denerwować w kwestii, iż twoje córcia po nich wybędzie z
                  domu, szkoły , wigilii itp
                  Exio powinien dorosnąc i wczesniej waszą córcię informowac o chęci spędzenią z
                  nią czasu !!
                  Córcia już jest na tyle duża, że fajnie byłoby gdyby ciebie informowała nawet
                  telefonicznie, ze spózni sie na kolację, bo po szkole spotyka sie z ojcem !
                  No to oto mi chodziło .......... myślę że teraz juz jest jasno smile)
                  A ten kontakt ojciec córcia to troche luzny sad( i lepiej jej nie zabraniać tych
                  spotkań, bo całkowicie zatraci potrzebę widywania ojca, a w tym wieku to jednak
                  potrzebne ! Co innego gdy ona sama powie - nie chcę go wiecej widziec, a co
                  innego im to troche utrudniać.
                  No i jeszcze jedno, skoro exio młoda widuje przez godzinę w miesiącu to chyba
                  córcia może do ciebie zadzwonic i cię o tym poinformowac , abyś sie nie
                  denerwowała ??smile))

                  pozdrawiam

Pełna wersja