Eks po raz 1005 i brutalny przewrot swiatopogladu

15.01.07, 15:53
Zadzwonila do mnie Eksia,tym razem na komorke.Numer sama jej podalam.
Uznalam,ze to bezpieczne,bo przeciez zawsze moge nie odebrac.No i 3 razy
nie odbieralam,az nagrala sie na poczte,cyt" Mam do ciebie wazne pytanie,wiec
jezeli mozesz to odbierz.To nie jest pytaniedomojego ex a do ciebie"
Poczulam sie zaintrygowana ,no i nastepny telefon juz odebralam.
Uslyszalam,ze podobno planujemy zabrac dzieci w gory(co nie ejst prawda,ale
to juz niewazne),a ona sie na to nie zgadza.
Oczywiscie od razu mnostwo pretensji,bez mozliwosci dojscia do glosu.
Juz mialam sie rozlaczyc,a tu pada pytanie
"Czy zamierzasz wmawiac moim dzieciom,ze jestes ich nowa mama i czy
zamierzasz budowac sobie nowa rodzinke moim kosztem i jak juz wezmiecie slub
to odbierzecie mi dzieci i wyjedziecie do Polski??"
No to jej odpowiedzialam,ze w przeciwienstwie do niej nie jestem
katoliczka i slub nie jest mi do niczego potrzebny.
Przedstawilam tez jej moja opinie na temat macierzynstwa i tego jaki
stosunek mam do dzieci ogolnie,a ze jej dzieci akceptuje,traktuje dobrze,ale
unikam z nimi kontaktow,bo to dzieci M ,a nie moje i nie mampotrzeby miec z
nimi nic wspolnego.
Zapytalam jej tez,czy ona by palala wielka checia do matkowania cudzym
dzieciom.
Ona na to byla tak zaskoczona(widac w jej umysle nie miescilo sie,ze jej
dzieci nie sa obiektem marzen wszystkich kobiet swiata), powiedziala,ze nie
spodziewala sie takiej odpowiedzi i ze...przeprasza,co do gor to jeszcze
pogadamy,zyczy milego popoludnia i rozlaczyla sie.
Teraz zastanawiam sie co bedzie dalej,czy jej podejrzenia i debilne
telefony i teksty sie skoncza,czy tez zmieni front i teraz bede wrogiem dla
jej dzieci i wymysli nowa metode nekania.
    • lilith76 Re: Eks po raz 1005 i brutalny przewrot swiatopog 15.01.07, 16:29
      A ja swoim frajerskim pollyanizmem zauważę, że eks cię przeprosiła.
      Luksus nie dany wielu nękanym na tym forum wink

      A co do tych gór, to ja bym była czujna.
      Upatrzyłaś już sobie jakiś ładny drobiazg na przeproszenie za tę decyzję M?

      wink
      • lykaena Re: Eks po raz 1005 i brutalny przewrot swiatopog 15.01.07, 16:54
        Nie rozumiem o co ci hcodzi z tymi gorami.
        W gorach juz bylismy.
        Jedziemy jeszcze raz za dwa tyg.
        To nasz maly wspolny weekend z jeszcze 4 bezdzietnych znajomych.
        Nie przesadzaj,bo zaczynasz mnie wkurzac,bredzisz cos bez sensu o sytuacji,w
        ktorej sama nie bylas.
        Nie wiem jak Ty;moze zazadalabys conajmniej 2 tygodni na Karaibach za 4 dni
        spedzone z Jego dziecmi,ale ja postawilam sie tez wjego sytuacji i w koncu wina
        lezala po stronie Eks,a nie jego.
        A jakby odmowil pobytu dzieci u niego,a ona by to pozniej wykorzystala i
        ograniczyla mu kontakt .cholera ja wie.
        A co do przeprosin przez Eksie ,to ja jestem stale przepraszana, tak samo jak
        moj Chlop,a po kilku godzinach ponownie mieszna z blotem.Bylismy juz zapraszani
        do niej na kolacje,drinka,sylwestra i cholera wie co jeszcze.
        Dzieki nie skorzystalismy.
        • kleo1 Re: Eks po raz 1005 i brutalny przewrot swiatopog 16.01.07, 04:33
          lykaena chyba trochę zbyt poważnie wzięłaś lilith poza tym można by pmyśleć o
          Twojej ostatniej niecieawej sytuacji, ale skoro już się wszystko wyjaśniło to
          bardzo fajnie smile i mam nadzieję, że będziesz się trzymać i nie dasz się wrobić
          w przekręty exi(jak pisałaś raz przeprasza a raz miesza z błotem).

          Pozdrawiam cieplusio.
        • lilith76 Re: Eks po raz 1005 i brutalny przewrot swiatopog 16.01.07, 11:12
          Stanowczo przeceniam poczucie humoru niektórych forumowiczów.
          Wrzuć sobie w google "emoticony" i poczytaj definicję.

          Co do wyjazdu w góry - ostatnio byłaś wkurzona, bo M postawił cię nie niefajnej sytuacji bez konsultacji z tobą, a po kilku dniach sikałaś ze szczęścia bo ci podziękował i kupił śliczny drobiazg. Dałaś mu wyraźny sygnał - możesz mnie stawiać w każdej sytuacji, bo zawsze dam się przebłagac forsą i wdzięcznością. Dlatego nie dziwiłabym się gdyby on rzeczywiście na ten wyjazd chciał zabrać dzieci, konsultował się już z eks, a ty się o tym dowiesz jak będziecie się pakować.

          Każdy tak się wkurza jak daje się podpuścić, a ty dajesz się jak przedszkolak.
          • lykaena Re: Eks po raz 1005 i brutalny przewrot swiatopog 16.01.07, 14:15
            Malo zabawne sa Twoje zarty, juz nie pierwszy raz nawiazujesz do tej sytuacji.
            Cos za bardzo Ci ona lezy na sercu. Wyluzuj,jesli nawet nie dostajesz od
            swojego partnera prezentow to po prostu z nim porozmawiajwink
            To ja pisalam pod wplywem emocji,a gdy odplynely,spojrzalam obiektywnie na cala
            sytuacje.
            Podziekowal,przeprosil i wynagrodzil sytuacje,ktpora zgotowala nam eksia.
            Ja uwazam,ze dobrze postapilam,wiem ze moj Chlop zrobilby dla mnie to samo,bez
            mrugniecia okiem.
            Zreszta juz wiele takich sytuacji bylo,gdzie robil cos ,zeby sprawic mi
            przyjemnosc,a ja nawet nie zdawalam sobie sprawy,ze to nie sa dla niego
            sytuacje superprzyjemne i komfortowe.
            Nie znasz ani mnie,ani mojego chlopa,wiec daruj sobie komentarz,ze czemus tam
            bys sie nie zdziwila,bo nie masz pojecia jak wyglada nasz zwiazek.
            Jesli nie jestes w stanie zrozumiec ojca,ktory postanowil wziac swoje dzieci,bo
            ich matka zaplanowala z dnia na dzien wyjazd to wspolczuje twoim bliskim.
            Nie wiem co ci daje podpuszczanie innych,ale moze po prostu jestes zlym
            czlowiekiem.
            A ja no coz, daje sie ,bo nie znosze jak ktos probuje analizowac moje zycie na
            podstawie jednej sytuacji,choc wcale o taka analize nie prosilam.
            • lilith76 Re: Eks po raz 1005 i brutalny przewrot swiatopog 16.01.07, 14:33
              Masz rację, wpadłam w ciężkie przygnębienie, bo M nie daje mi prezentów. Chodzę na terapię od jakiegoś czasu i już są pewne postępy - wiem, że mogę prezent dostać jak o niego poproszę. Następnym etapem będzie terapia dla par, gdzie ten fakt ma uświadomić sobie M. Może wtedy nas związek przetrwa. Jeśli nie, zawsze pozostają elektrowstrząsy.

              Jeśli piszesz pod wpływem emocji, musisz brać na siebie odpowiedzialność, że te wpisy będą świadczyć o tobie, charakteryzować cię. Większość swoich wątków zakładasz pod wpływem emocji, a potem się dziwisz, że z nich jesteś rozliczana.

              Jestem w stanie zrozumieć, że mężczyzna opiekuje się często swoimi dziećmi, bo dzieci mojego M są u nas kilka razy w tygodniu, wyjeżdżają czasami z nami i ja z tego powodu nie tupię nóżkami i nie wyginam buzi w podkówkę. Wzajemnie uzgadniami swoje plany i bierzemy pod uwagę swoje zdanie. To jest fajniejsze niż prezenty, ale być może udana terapia skoryguje ten mój mylny pogląd.

              Tak, jestem złym człowiekiem.


              Więcej luzu wink
              • lykaena Re: Eks po raz 1005 i brutalny przewrot swiatopog 16.01.07, 14:42
                No widzisz i sie wyjasnilowinkTak myslalam.
                Wtedy pisalam pod wplywem emocji,to jasne,po to pisalam,ekran cierpliwysmile
                Widzisz dzieci Twojego M sa u was czesto .
                Moj Chlop ma je raz na 2 tyg przez poltora dnia,czasem jeden dzien tylko.
                Juz nie bede kolejny raz pisac,gdzie sie z nimi widuje i na jakich zasadach,ale
                ich przebywanie w naszym mieszkaniu to rzadkosc.Prawda jest ,ze przesadzilam
                wtedy,teraz to widze,bo jak na 5,5 miesiaca ile tu mieszkamy,to przebywanie tu
                dzieci przez niecaly tydzien to faktycznie nieduzo.
                My tez ze soba rozmawiamy i ustalamy nasze wspolne plany(choc wiekszosc
                powstaje spontanicznie).
                Czasem w naszych wspolnych planach uczestnicza dzieci,ale zazwyczaj gdy maja
                uczestniczyc,to ja robie cos innego,a on moze caly weekend,cala energie,czas
                poswiecic dzieciom.Ot taka jestem dobra i wspanialomyslnawink
    • nini6 Re: Eks po raz 1005 i brutalny przewrot swiatopog 16.01.07, 08:39
      > Zadzwonila do mnie Eksia,tym razem na komorke.Numer sama jej podalam.

      i dalej:


      Teraz zastanawiam sie co bedzie dalej,czy jej podejrzenia i debilne
      > telefony i teksty sie skoncza,

      Kompletna niekonsekwencja. Po co podajesz eksi numer swojej komórki, skoro nie
      masz ochoty i tematów do rozmowy z nią? Po co wdajesz się z nią w dyskusje?
      Wiadomo, że konstruktywna ta rozmowa na pewno nie będzie, raczej pełna oskarżeń
      i żali. Ja jeśli nie mam ochoty z kimś utrzymywać kontaktów to nie daję mu
      numeru mojej komórki i nie podejmuję rozmowy.
      Chyba,że lubisz takie sporty ekstremalne, no i zawsze masz temat na nowego
      posta.....
      • lykaena Re: Eks po raz 1005 i brutalny przewrot swiatopog 16.01.07, 14:06
        Podalam jej numer jak dzieci byly u nas ,a ona chciala z nimi porozmawiac.
        Niejestem bez serca, nie bede sie unosic honorem jak dzieci chca pogadac z
        matka.
        Poza tym to komorka.Zawsze moge nie odebrac,a teraz odebralam i przeciez nie
        narzekam ani slowem,tylko opisalam sytuacje.
        Zreszta jak nie komorka,to stacjonarny,albo wiadomosc na Skypie na mnie czeka
        lub na M.
Pełna wersja