Dodaj do ulubionych

TAKIE MAM ZAPYTANIE..

17.01.07, 14:39
jestem w zwiazku z dzieciatym wdowcem,
którego dzieci - jak sie teraz po roku okazało - zaczynają sprawiac problemy
wychowawcze w domu i w szkole. A jednym z powodów jestem JA.
Ze one się czują zapomniane przez ojca, bo on ma mnie...

Na co mam najbardziej zrwócic uwagę,
zeby być jak najmniejszym powodem konfliktu?..
Obserwuj wątek
    • zabieganab Re: TAKIE MAM ZAPYTANIE.. 17.01.07, 15:16
      rozumiem, ze zadna z Was nie ma takich przyziemnych kłopotów...


      Tylko Wam pozazdroscic!
      wink)
      • dominika303 Re: TAKIE MAM ZAPYTANIE.. 17.01.07, 15:31
        W jakim wieku sa dzieci??
        bo moze to wynik ich "cielęcego wieku" a nie twoje osoba, sa powodem problemów
        wychowawczych??
        Czy mieszkasz z ich ojcem??
        Jak wyglądają wasze relacje tj ty - dzieci??
        Jak duzó czasu mineło od śmierci ich mamy??

        • zabieganab Re: TAKIE MAM ZAPYTANIE.. 17.01.07, 15:39
          Dominiko,
          dziękuję Ci za zainteresowanie!!

          Odpowiedzi sa ponizej:


          > W jakim wieku sa dzieci??

          14 i 16 lat
          a ja sie z ich ojcem znam od 3 lat

          > bo moze to wynik ich "cielęcego wieku" a nie twoje osoba, sa powodem
          problemów wychowawczych??

          co do ich "cielęcego wieku" - to racja!
          One... moze nie sa rozpieszczone ile rozpuszczone...

          > Czy mieszkasz z ich ojcem??

          nie, nie mieszkam. A od 2 lat mieszkam 250km od nich.
          Mój M przyjeżdża do mnie na weekend, co 3-4 tygodnie

          > Jak wyglądają wasze relacje tj ty - dzieci??

          szczerze?...
          uuujjjj....
          ja, mino mojej silnej woli, nie potrafie zaakceptowac ich "wszechwolnosci"
          ich nieodrabiania prac domowych ot tak, bez podowu!!
          Ale gdy sie czasem widzimy, to chyba nie jest żle.
          Ale gdy pomagam im w lekcjach przez skypa, to...
          nie szczędzę im uwag pt: Ty to umiesz, tylko jesteś leniwy!!!

          > Jak duzó czasu mineło od śmierci ich mamy??

          Zginęła w wypadku, gdy one miały 4 i 2 lata
          Od tamtego czasu moj M nie miał zadnej innej kobiety
          >
          • dominika303 Re: TAKIE MAM ZAPYTANIE.. 17.01.07, 15:44
            zabiegana smile)
            oj widzę, ze nie jest tak zle, jak to wynikała z pierwszego posta smile)

            Dzieci w tym wieku robią sobie "wagary" w pracach domowych hihi , a kto ich nie
            robił?

            Skoro twój NM przyjeżdża do ciebie raz w mieisącu na weekend ,to jakim cudem ty
            jestes powodem do ich problemów wychowawczych??
            I kto to potwierdził? jakiś psycholog szkolny? wychowawca?? ....

            A skoro od śmierci ich mamy mineło juz tyle czsu, to chyab dzieci wiedzą, ze
            nie jestes chętna do zajęci jej miejsca? !

            • zabieganab Re: TAKIE MAM ZAPYTANIE.. 17.01.07, 15:52

              > oj widzę, ze nie jest tak zle, jak to wynikała z pierwszego posta smile)
              >
              > Dzieci w tym wieku robią sobie "wagary" w pracach domowych hihi , a kto ich
              nie robił?
              >GENERALNIE TAK, ALE PONIZEJ SIĘ "ROZJAŚNI"
              > Skoro twój NM przyjeżdża do ciebie raz w mieisącu na weekend ,to jakim cudem
              ty jestes powodem do ich problemów wychowawczych??
              > I kto to potwierdził? jakiś psycholog szkolny? wychowawca?? ....
              >TAK, OKAZAŁO SIE , ZE U CÓRKI JEGO ZNALEZIONO JAKIES NOTATKI I ZACZĘTO Z NIA
              ROZMAWIAĆ. OKAZAŁO SIE, ZE DZIEWCZYNA ROBIŁA SOBIE JAKIES NADZIEJE W STOSUNKU
              DO MNIE, ZE BĘDZIE MIAŁA KOGOŚ W MIEJSCU MAMY.
              ALE PONIEWAŻ JA ZOBACZYŁAM, ZE MOJ M I JA NIE PASUJEMY DO SIEBIE, TAK JAK JA
              TEGO BYM CHCIAŁA, NO I TA ZAWODOWO SPOWODOWANA ROZŁĄKA, WIEC MY Z M JESTEŚMY
              TAK ... "LUŻNO". MY, DOROŚLI, DOBRZE WIEMY, ZE NIE ZA BARDZO MAMY WSPÓLNĄ
              PRZYSZŁOŚĆ PRZED NAMI, CZEGO, JAK SIĘ TERAZ OKAZAŁO, MÓJ M NIE POWIEDZIAŁ SWOIM
              DZIECIOM... ;-((
              PODOBNO JEGO CÓRKA POWIEDZIAŁA PSYCHOLOGOWI, ZE NA POCZATKU BYŁO ZE MNĄ OK, ALE
              POTEM JA PRZESTAŁAM SIE DZIECIAKAMI INTERESOWAC!!!!!
              NO! TO JEST PRAWDA....
              > A skoro od śmierci ich mamy mineło juz tyle czsu, to chyab dzieci wiedzą, ze
              > nie jestes chętna do zajęci jej miejsca? !
              >


              KURCZE, JAKIE TO ZAKRĘCONE... ;-(((((

              CHCIAŁABYM SIE Z TEGO WRESZCIE ODSEPAROWAĆ I SKOŃCZYĆ.... ALE MÓJ M CHCE NASZEJ
              ZNAJOMOSCI I WIECEJ... NO I CHYBA DZIECIAKI BY CHCIAŁY, ALE JA NIE!... ;-((
          • mikawi Re: TAKIE MAM ZAPYTANIE.. 17.01.07, 15:47
            Moim zdaniem to jest w dużej części kwestia wieku dojrzewania, hormony szaleją,
            krew się gotuje i gdzieś trzeba dać upust emocjom. A na kobiecie ojca
            najłatwiej się wyżyć. Druga sprawa to przyzwyczajenie dzieci, że dotąd miały
            ojca na wyłączność, a teraz pojawiłaś się ty i traktują cię jak rywalkę. Moim
            zdaniem jedyne co możesz zrobić to przeczekać ten okres, łatwo nie będzie, ale
            dzieci z czasem dojrzeją psychicznie na tyle, by zrozumieć, że to dobrze, że
            ojciec ma kogoś bliskiego, z kim jest szczęśliwy. No i rzecz jasna postawa ich
            ojca - owszem, dzieci są ważne, ojciec powinien brać pod uwagę np. twój
            stosunek do swoich dzieci (czy ciepły czy wrogi) ale nie może być też tak, że
            dzieci będą decydować czy ojciec ma prawo się z kimś związać czy nie. A jeszcze
            pytanie - skoro jesteście razem 3 lata, dlaczego nie mieszkacie razem?
            • dominika303 Re: TAKIE MAM ZAPYTANIE.. 17.01.07, 15:56
              Zaraz, zaraz , bo się pogubiłam ! sad(
              To jesteś gotowa na związek z tym facetem czy nie???
              • dominika303 Re: TAKIE MAM ZAPYTANIE.. 17.01.07, 15:58
                to że dzieci robią sobie nadzieję, ze ich rodzice będa razem to normalne, to że
                dzieci robią sobie nadzieję na nowa mame ,widząć, ze ojciec jest na jej punkcie
                zakręcony na maxa to tez normane, to że kobieta boi się stać się nagle macocha
                to tez normalne!!!

                Ale czego ty właściwie oczekujesz, od tego związku?? sexu bez zobowiązań?
                rodziny??
              • zabieganab Re: TAKIE MAM ZAPYTANIE.. 17.01.07, 16:00
                NO WŁAŚNIE... JA BYM... CHCIAŁA TO ZAKOŃCZYĆ...
                ALE NIE JESTEŚMY SOBIE WROGAMI, NIE MUSIMY PALIĆ MIEDZY NAMI MOSTÓW!JESTESMY
                TAK "LUŹNO", JAK KUMPLE... ( TYLKO Z SEKSEM)
                ;-/
            • zabieganab Re: TAKIE MAM ZAPYTANIE.. 17.01.07, 15:58
              NIE JESTEŚMY RAZEM,
              BO JAK JUZ NAPISAŁAM W POPRZEDNIM POŚCIE, NIE CHCEMY BYĆ RAZEM TAK NA CO
              DZIEŃ.... NIA CHCĘ Z M MIEC WSPÓLNEGO MIESZKANIA ANI INNYCH CODZIENNYCH RZECZY,
              BO TAK NAPRAWDE CHCIAŁABYM , ŻEBY NASZE DROGI SIE ROZESZŁY...

              SZKODA MI TYLKO.... NAJBARDZIEJ.... JEGO DZIECI....

              CHETNIE POŚWIECIŁABYM IM MÓJ CZAS PRZY ODPRABIANIU LEKCJI ALE NIE CHCĘ NICZEGO
              WIECEJ... ALE DZIECI CHYBA TAKIEGO WYRACHOWANIA NIE ROZUMIEJĄ, NO NIE?...
              • dominika303 Re: TAKIE MAM ZAPYTANIE.. 17.01.07, 16:00
                Rozumiem, ze chcesz to zakończyc , ale najbardziej bezboleśnie dla jego
                dzieci ?? tak??

                oj kochana tego to ci nie doradzę ..sad bo nie mam pojęcia, czy szybkie cięcie,
                czy też powolna agonia będzie lżejsza dla tych dzieciaków sad(
                • zabieganab Re: TAKIE MAM ZAPYTANIE.. 17.01.07, 16:06
                  O ŚMIESZNIEJSZE...
                  DZIECIAKI NAWET MNIE TAK NIE ROZCZAROWAŁY SWOIMI ZACHOWANIAMI, JAK ICH OJCIEC,
                  A MÓJ M!!

                  DLATEGO JUŻ OD PONAD ROKU POWIEDZIELISMY SOBIE JASNO, ZE POD JEDNYM DACHEM TO
                  MIESZKAĆ NIE BEDZIEMY... TYLKO, ZE DZIECIAKI TEGO NIE WIEDZĄ...
                  GŁUPIA SPRAWA...
                • dominika303 Re: TAKIE MAM ZAPYTANIE.. 17.01.07, 16:08
                  Kiedyś czytałam na jakimś portalu o tym, że jak ludzie się rozstaja, a jedno z
                  nich nie jest rodzicem dziecka, to nie powinno się utrzymywac kontaktu z tymi
                  dziecmi i pozwolic im przezyc taką swoistą żałobę sad( i sznsę na wiare w to ze
                  ich rodzic znadzie jeszcze kogoś kto go pokocha i zaakceputje te dzieci!
                  Nie moge teraz tego znalezc w necie sad(

                  A twój NM wie o twoich planach??


                  • zabieganab Re: TAKIE MAM ZAPYTANIE.. 17.01.07, 16:26
                    o jakich planach?? ze nie bedziemy pod jednym dachem?? - oczywiscie!!!
                    ze chcialabym pomoc jego dzieciom? - raczej tak... i on tego chce!


    • m-m-m Re: TAKIE MAM ZAPYTANIE.. 17.01.07, 15:56
      Ze one się czują zapomniane przez ojca, bo on ma mnie...

      One się nie czuja zapomniane przez ojca, tylko jak każdy dzieciak gwałtownie i
      defnitywnie pozbawiony jednego rodzica panicznie boi się utraty drugiego. Poza
      tym nie wiem w jakim wieku są te dzieciaki - wiek szklolny też dzieli się na
      okresy, choćby na ten przed dojrzewaniem i po dojrzewaniu.
      Zazdrość o nową kobietę ojca może też oznaczać, że przybyła im konkurencja do
      jego uczuć. Pewnie jeszcze nie rozumieją, że miłość do dzieci to co innego niż
      miłośc do partnera. Mogą też podświadomie oczekiwać, że ojciec wiążąc się
      z "nową" niejako zapomina o ich matce. Dzieci być może chciałyby mieć teraz
      ojca niejako "na własność".
      To taki dziecięcy egoizm spowodowany utratą matki, brakiem poczucia
      bezpieczeństwa. Osobiśie radziłabym byś Ty i ojciec dzieci wybrali się do
      psychologa i terapeuty. Będzie bardzo Ci trudno wejść w ten układ dzieci-
      ojciec, ale tu na forum jest kilka macoch-siłaczek, ktore tego dokonały lub
      właśnie dokonują i radzą sobie z takim układem.
      Ważne byś wiedziała, że problem nie jest związany personalnie z Tobą, każda
      inna kobieta u boku ojca tych dzieci być moze traktowana by była przez te
      dzieci tak samo jak Ty jestes traktowana i każda inna byłaby "winna" temu że w
      ogóle pojawiła się w życiu ich jca.
      Poza tym pamiętać trzeba, że dzieci też przechodzą żałobę. Proces trudny i
      szczególnie dla młodgo człowieka w związku z jego niedojrzałością dodtkowo
      bolesny. Też przeżyłam śmierć taty jak byłam w szkole podstawowej, było to
      straszne doświadczenie, na które nałożyło się i to, że byłam niedojrzała i
      dodatkowo moi rodzice byli rozwiedzeni. Naprawdę to nadmiar negatywnych emocji
      jak ja dzieciaka i nie dziwne, że te dzieci sprawiają kłopoty wychowawcze.
      • m-m-m Re: TAKIE MAM ZAPYTANIE.. 17.01.07, 16:00
        ...Jeśli są to nastolatki to tym bardziej uzasadniony jest zestaw kłopotów
        wychowawczych.
      • mikawi Re: TAKIE MAM ZAPYTANIE.. 17.01.07, 16:11
        doczytałam kolejne posty i nic już nie kumam - bo wychodzi na to, że dzieci nie
        tyle obawiają się "rywalki" w postaci macochy, co jej bardzo pragną za to
        ojciec narobił im nadziei na rodzinę, a tu się okazuje, że dorosli mają ochotę
        jedynie na seks od czasu do czasu i kumpelski układ a dzieci oczekiwały
        rodziny. To w tej sytuacji nie pozostaje nic innego aby ojciec to swoim
        dzieciom jasno i wyraźnie powiedział - że nie planujecie nic razem i jesteście
        dla siebie tylko znajomymi (może bez wnikania w łóżkowe zażyłości).
        • zabieganab jesteście taaaakie kochane!!! 17.01.07, 16:30
          strasznie dziekuje Wam za wszystkie podpowiedzi!!!

          one pomogły mi poukładać troche moje zawikłane mysli!!!


          jesteście taaakie Kochane!!
          dziękuje!!!!


          a jeszcze cos:
          a jak myślicie, skoro dzieci mnie jakoś tam akceptują, to mam szansę mieć wpływ
          na ich lepszą dalszą naukę?...
          Chciałabym im pomóc, zeby nie musiały tylko "rowów w życiu kopać"...
          • mikawi Re: jesteście taaaakie kochane!!! 17.01.07, 16:47
            Moim zdaniem kolejność powinna być taka: 1. ojciec wyjaśnia dzieciom
            JEDNOZNACZNIE całą sytuację między nim a tobą tak, aby dzieci miały jasność, że
            chleba z tego pieca to nie będzie 2. po tym fakcie, jeśli ty kontaktujesz się z
            dziećmu przez skypa, możesz zagaić temat, że tak się czasem składa, że dorosłym
            nie wychodzi bycie razem, ale jeśli wy (tzn dzieci i ty) się lubicie i macie
            dobry kontakt, to może pozostaniecie na stopie przyjacielskiej i chetnie
            pomożesz im w lekcjach 3. decyzja czy dzieci zechcą ten kontakt podtrzymać
            powinna należeć do nich.

            Pytanie tylko do ciebie - czy ty jesteś PEWNA, że chcesz ten kontakt z dziećmi
            utrzymać i czy nie będzie to dla dzieci bolesne? Bo dla ciebie to będzie
            kwestia pomocy w lekcjach, dla nich być może coś trudniejszego - żal za czymś
            co straciły? Nie wiem, trudno jednoznacznie radzić, zalezy jak dzieci to
            wszystko przyjmą, czy się z tym pogodzą, że jesteście z ojcem tylko znajomymi,
            czy będą potrafiły traktowac cię jak kumpelę czy "dobrą ciocię" a nie kogoś
            bliskiego.
    • lilith76 Re: TAKIE MAM ZAPYTANIE.. 17.01.07, 16:06
      Chciałabyś mieć ciastko i zjeść ciastko.
      Skoro to ma być luźny związek, to lepiej go zerwij, bo na razie plączesz w głowie facetowi, dzieciom, sobie. Tylko, że ty wyjdziesz z tego najmniej pokiereszowana.
      • zabieganab Re: TAKIE MAM ZAPYTANIE.. 17.01.07, 16:08
        NIE.... M NIE PLĄCZĘ W GŁOWIE!
        MIEDZY NAMI DOROSŁYMI SYTUACJA JEST JASNA!
        TYLKO, ZE DZIECIAKI ANI O TYM WIEDZA, ANI BEDĄ W STANIE TO POJĄĆ....


        A... MAM CZAS, MOGŁABYM IM POMÓC W NAUCE, BO ICH TATA NIE MA POJĘCIA, JAK SIE
        ODRABIA LEKCJE...
        • dominika303 Re: TAKIE MAM ZAPYTANIE.. 17.01.07, 16:11
          zabiegana, ja nie jestem psychologiem, ale takie odrabianie lekcji w dzieciach
          moze wzbudzac nadzieje na to że ty i ich ojciec będziecie razem sad(
          skoro oboje uważacie że to pomyłka, to chyba najlepiej dla wszystkich będzie
          jak to zakończycie !

          A jak dzieciaki zechca z tobą odrabiac lekcje to znają twój numer na gg, czy
          skype ?? no nie?
          • dominika303 Re: TAKIE MAM ZAPYTANIE.. 17.01.07, 16:15
            albo niech ojciec im wyjaśni, ze jesteście tylko znajomymi i że nigdy razem
            rodziny nie stworzycie, a jedynie pozostaniecie jako znajomi ?? ........... no
            i wtedy ty będziesz mogła im pomagać odrabiac lekcje bez obciachu smile)


            Ale tym dzieciom należy wyjaśnić waszą sytuację!!!!!!!!!!!!!
            One nie moga zyć fałszywymi nadziejami, bo każdy brak wyjazdu ojca do ciebie
            będa odbierać presonalnie i siebie zacznał obwiniac za to, ze sa gorsze i ty
            ich nie lubisz bo coś tam ! Wiesz to jest trudny wiek, i tym bardziej nie
            nalezy dzieci trzymac pod kloszem, bo więcej z tego problemów niż pożytku !!!
          • zabieganab Re: TAKIE MAM ZAPYTANIE.. 17.01.07, 16:21
            chyba zartujesz, ze jakikolwiek dzieciak sam z siebie poprosi kogoś o
            pomoc w szkole, że ono c h c e odrabiac lekcje!!!


            chyba w roznych światach żyjemy... hi hi hiiiii

            ale zgadzam sie z Tobą, co do początku Twojej wypowiedzi
            powinanm jednak skończyc z M i jego dziećmi - w ten sposób
        • mikawi Re: TAKIE MAM ZAPYTANIE.. 17.01.07, 16:16
          owszem plączesz, cały ten post jest tego dowodem - raz piszesz "jestem w
          związku z dzieciatym wdowcem", za chwilę piszesz, że nie jesteście w związku bo
          łączy was luźny seks. Z jednej strony chcesz się odciąć, z drugiej szkoda ci
          dzieci. Jesli między tobą i facetem sprawa jest jasna, że spotykacie się luźno
          od czasu do czasu na seks to nie rozumiem dlaczego on zwodzi dzieci i daje im
          nadzieję na dom, rodzinę, "matkę"? Krzywdzi dzieci takim niedomówieniem, karmi
          złudzeniami, nic dziwnego że dzieci są zdezorientowane i zaczynaja sprawiać
          problemy. Może trochę uczciwości by nie zaszkodziło?
          • zabieganab Re: TAKIE MAM ZAPYTANIE.. 17.01.07, 16:24
            masz racje!!!
            dziekuję za te słowa!

            ja nie wiedziałam, że M dzieciom tego nie powiedział...
            okazuje sie, ze nawet swoim dorosłym znajomym tego nie powiedział, że jesteśmy
            już bez żadnych zobowiazań...

            No wiesz... to byłoby przyznanie sie to porażki...
            a to jest trudne!
            • babe007 Re: TAKIE MAM ZAPYTANIE.. 17.01.07, 18:38
              A ja będę trochę brutalna. Zostało już wcześniej powiedziane, że dzieci powinny
              jasno wiedzięć jaki między wami jest układ (że "mamy" z ciebie mieć nie będą).
              Ja pójdę trochę dalej. Krzywdzisz tego faceta. Niby macie już wyjaśnione, że to
              luźny związek dla seksu, ale facet (IMHO) się zaangażował i dlatego (niby
              wiedząc, że nic z tego nie będzie, ale mając nadzieję, że jednak) nie chce tego
              skończyć. Tobie też jest tak wygodniej - więc kontynuujesz znajomość. Tyle, że
              w ten sposób pozbawiasz go mozliwości PRAWDZIWEGO ułożenia sobie życia (i nie
              tylko jemu, jego dzieciom też). Jeżeli potrafisz podejść do sprawy
              nieegoisycznie - skończ to. Dla jego dobra.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka