phidyle
18.01.07, 00:05
Pracujemy z moim facetem nad dokumentami z II wieku naszej ery, znalezionymi w
jednej z grot w Izraelu. Sa to dokumenty nalezace do mlodej kobiety imieniem
Babata, ktora w tejze grocie ukryla sie przed Rzymianami podczas powstania i
tam, wraz z pasierbica i towarzyszami zmarla z glodu. Otoz Babata poslubila
rozwiedzionego pana imieniem Judas, majacego z pierwszego malzenstwa corke
Selampsis.I tu z dokumentow sprzed prawie dwoch tysiecy lat wylania sie dobrze
nam znany obraz: pan ma nadszarpniete finanse, gdyz musi placic alimenty na
swoja pazerna eks. Nie stac go nawet na wyprawienie corce slubu i to macocha
wyklada pieniadze na uroczystosc i posag.Natomiast, kiedy biedny Judas umiera,
byla zona nagle pojawia sie i prowadzi z neksia spory w sadzie o posiadlosci
zostawione w spadku, upieraja sie, ze to ona powinna je odziedziczyc.Potem
nadchodzi wojna i (nie wiemy jak, bo papirusy sa fragmentaryczne)nagle to
Babata bierze pod opieke pasierbice, razem uciekaja i w koncu przychodzi im
podzielic te sama smutna smierc.
Jakos mi sie dziwnie robi, kiedy o tym wszystkim mysle.