marcjanna78 19.01.07, 16:10 mam pytanie, czy którejś z Was zdarzyła się sytuacja, kiedy na wniosek eks męża zmniejszono alimenty? np z powodu urodzenia mu się dziecka w nowym związku? dziękuje za odpowiedź Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
mikawi Re: zmniejszenie alimentów? 19.01.07, 16:25 Urodzenie się drugiego dziecka spełnia wymogi art 138 KRO, który mówi, że w przypadku zmiany sytuacji alimenty mogą ulec zmianie. Tak więc eks mąż może się o zmniejszenie ubiegać. Wszystko i tak zalezy od decyzji sędziego, jak sąd do tego podejdzie. A zalezy to z pewnością od wysokości dotychczas płaconych alimentów - jeśli są małe (poczytaj wątek klaryski) wątpię, aby zostały obniżone. Chyba, że kwota jest wysoka i stanowi znaczną część dochodów ojca, wtedy moim zdaniem może to być poważny argument za obniżką. Odpowiedz Link
marcjanna78 Re: zmniejszenie alimentów? 19.01.07, 16:41 Ojciec zarabia 2500 na reke, czasami dodatkowo ma umowy-zlecenia ale różnie z tym bywa. Płaci 850zł alimentów. Czy ma znaczenie fakt, że zmienił się mój status majątkowy?- wynajmuje mieszkanie, w którym kiedyś mieszkałam i to, że jego partnerka, z którą ma dziecko nie jest jego żoną a zarabia ok 1800zl? Odpowiedz Link
reksia Re: zmniejszenie alimentów? 19.01.07, 17:11 jej zarobki nie maja chyba nic do rzeczy w tym przypadku))))Jest ojcem dwójki dzieci powinien równo łozyć na dwoje))) Odpowiedz Link
marcjanna78 Re: zmniejszenie alimentów? 19.01.07, 17:43 reksia, własnie podobno sad moze wziac pod uwage zarobki tej kobiety tzn matki dziecka. Poza tym im jest latwiej wychowac dziecko we dwójke niz mi w pojedynke Odpowiedz Link
reksia Re: zmniejszenie alimentów? 19.01.07, 20:47 ja myślałam ze snujesz rozwazania na temat problemu dopiero teraz załapałam, że pytasz konkretnie o swoją sytuację ja powiem jedno decyzje sadów sa tak rózne i tak indywidualne , jak na mój gust mozesz poczytac opinię róznych osób, ale twoja sprawa moze sie z późniejszymi zdarzeniami w sądzie wogóle nie pokryć Napisz czy ja dobrze rozumie? Twój były partner żyje w konkubinacie i ma dziecko z konkubiną, a Ty chcesz by sąd wziął zarobki tej kobiety pod uwagę obliczając alimenty na jej dziecko czy twoje? Odpowiedz Link
reksia Re: zmniejszenie alimentów? 19.01.07, 17:06 Mój Ex-mąż nie łoży na dzieci od wielu lat. Zebrała się już pokaźna sumka zaległości. Pewnego dnia pomyslałam sobie, że może on jest przybity tą obciążającą go sumą. Zadzwoniłam wiec do Ex-męża z propozycją, że zrezygnuję z roszczeń do zaległych pieniążków, bo rozumię, że samo posiadanie juz takich zaległośći finansowych może być dołujące. Chciałam jednak dojść do porozumienia w sprawie alimentów. Rzuciłam mu więc propozycję: Ja zrezygnuje z obciążąjących go zaległości( spora jest ta sumka ), a on zacznie płacić bieżące alimenty. Zgodził się ale do dziś nie wpłacił złotówki )))))na przecież swoje dzieci. Mój Ex ma przyznane alimenty obecnie po 220zł na dziecko miesięcznie. Gdyby mój Ex wystapił o zmniejszenie alimentów, bo ma mu sie urodzić nowe dziecko zgodziła bym się bez wahania)))))bo normalny, to mój Ex nie jest. Wyciąganie pieniędzy od chorego moim zdaniem humanitarne nie jest;P)))))))) Drugi argument to taki, że wychowywałam dzieciaki sama przez wiele lat. Dałam sobie radę. Córa ma juz prawie 12lat . Za 6 lat bedzie dorosła. Skoro dałam sobie radę przez poprzednie lata , dam sobie tym bardziej przez te 6 lat.Bo z tzw "najgorszego" są juz odchowane. Dam sobie nawet radę przez kolejne lata gdy będzie chciała studiować. Dzieciaki są na tyle pomocne, że poradzimy sobie. Teraz to mój Ex-mąż i te niepłacone, wydarte w sądzie przez niego ochłapy, nie są mi już do niczego potrzebne Odpowiedz Link
barbara001 Re: zmniejszenie alimentów? 19.01.07, 17:52 Mojej znajomej sąd zmniejszył alimenty na wniosek ojca, z powodu urodzenia mu się drugiego dziecka, które dodatkowo, śmiertelnie chore było wtedy z powodu urodzenia się z ta niemowlęcą żółtaczką. Miasto Warszawa, poprzednia wielkość alimentów, nigdy nie płaconych -300zł, po obniżeniu - 150zł, których również do dzisiaj nikt nie widział. Matka, a moja koleżanka utrzymuje się z pracy sprzątaczki- 1200zł brutto, na dwoje dzieci. Ojciec dziecka ma warsztat samochodowy pod miastem i jedno dziecko, już zdrowe bo przezyło ta zabójczą zółtaczkę, jak większośc noworodków. Odpowiedz Link
sabra210 Re: zmniejszenie alimentów? 20.01.07, 03:30 Jestes naprawde wspanialomyslna kobieta reksiu, ze zdobylas sie na taki krok. Marze, zeby nasza eks zadzwonila z podobna propozycja Na przyklad, zeby przyznala szczerze,ze te 3000zl na dwa maluchy to faktycznie za duzo, bo zostaje jej wiecej niz wydaje, wiec dobrowolnie zgadza sie, by owe alimenty obnizyc nam o 1000zl. Ale by bylo cudownie!!!!! Co do ochlapow natomiast - nigdy nie wiesz co i kiedy moze sie przydac. sabra Odpowiedz Link
reksia Re: zmniejszenie alimentów? 20.01.07, 11:31 sabra210 napisała: > Jestes naprawde wspanialomyslna kobieta reksiu, ze zdobylas sie na taki krok. > Marze, zeby nasza eks zadzwonila z podobna propozycja HEHEHEHE ))) przyznaję zdarzyła mi sie taka słabość;P))))) > Co do ochlapow natomiast - nigdy nie wiesz co i kiedy moze sie przydac. Należe do tych osób dla których każda złotówka ma wartość, ale uważam równiez proszenie ojca dzieci o coś do czego on sam bez słowa powinien się poczuwać za kompletnie niezasadne, niewłaściwe wręcz upokażające Tym bardziej że mój były mąż potrafił spokojnie w ciągu miesiąca przed naszym rozstaniem od 3000-6000 miesięcznie wyciągnąć, jest więc człowiekiem, który wie jak sie to robi W sadzie powołując sie na brak pracy wywalczył alimenty w wysokości 150 zł na dziecko miesięcznie . Pozwolisz więc, że wiecej nie będę tego komentować Odpowiedz Link
megan26 Re: zmniejszenie alimentów? 24.01.07, 14:29 witam co prawda nie jestem macocha tylko samodzielna mamą ale zaglądam tu czasami, otóż moja koleżanka miała niedawno taką sprawę jednak sędzina stwierdziła że obowiązek alimentacyjny do pierwszego dziecka powtał wcześniej i ex mąż powinien to uwzględnić planująć założenie nowej rodziny oczywiście alimentów nie podwyższyla on się odwoływała ale to też nic nie dało koleżanka natomiast załozyła sprawę o podwyższenie alimentó i wygrała z tego samego powodu pierwszy obowiązek alimentacyjny i rosnące koszty utrzymania dziecka Odpowiedz Link
skarbeniek1 Re: zmniejszenie alimentów? 12.02.07, 14:35 I to się nazywa równe traktowanie wobec prawa!!! Tamte były pierwsze i dlatego dostaną a nastęne mogą paść z głodu. A jak mamusia urodzi inne dziecko? to tamto będzie równe czy gorsze? Chore, przeszłam to i nie ma czegoś takiego jak równość wobec prawa... Odpowiedz Link
braktalentu Re: zmniejszenie alimentów? 12.02.07, 16:28 > Tamte były pierwsze i dlatego dostaną a nastęne mogą paść z głodu. Jeżeli sytuacja jest na tyle zła, że następne dziecko może paść z głodu, to szanowny przyszły tatuś powinien się powstrzymać od powoływania kolejnego potomka na świat. >A jak mamusia urodzi inne dziecko? to tamto będzie równe czy gorsze? A jak mamusia urodzi kolejne dziecko, to będzie to prywatna sprawa Jej i ojca kolejnego dziecka, zwłaszcza w zakresie finansowania tej przyjemności. Nikt nie podniesie alimentów płaconych przez ojca na dziecko z pierwszego związku, ze względu na pojawienie się przyrodniego rodzeństwa. Więc dlaczego z tego samego powodu (pojewienie się przyrodniego rodzeństwa) cokolwiek obniżać? >i nie ma czegoś takiego jak równość wobec prawa... Równość wobec prawa ludzi niezależnych od siebie (tj. po rozwodzie) polega na tym, że ich decyzje prokreacyjne nie powinny wpływać na sytuację majątkową drugiego z byłych małżonków. Nie podnosimy alimentów na rzecz dziecka, któremu mamusia sprawiła przyrodnie rodzeństwo (bo Jej decyzje prokreacyjne "g" obchodzą tatusia). Nie obniżamy alimentów tatusiowi, który bezmyślnie produkuje kolejne dzieci, na których utrzymanie go nie stać. Dzieci nie są gorsze i lepsze, tylko rodzice mniej lub bardziej odpowiedzialni. Odpowiedz Link
domisia26 Re: zmniejszenie alimentów? 13.02.07, 11:02 > Jeżeli sytuacja jest na tyle zła, że następne dziecko może paść z głodu, to > szanowny przyszły tatuś powinien się powstrzymać od powoływania kolejnego > potomka na świat. To co piszesz jest chore. I to bardzo mocno. Jak zwykle wątek o tym ze to ex nie powinien zakładać nowej rodziny bo to przeciez zazdrość exsi, że odejmie od ust ich wspólnego dziecka. Facet ma tekie samo prawo założyć sobie nowa rodzine jak kobieta, i to jest jego sprawa czy bedzie miał dzieci czy nie. Ex żony wogóle nie powinno to interesować nie powinna wpierniczac sie w życie exa. A jak mamusia urodzi kolejne dziecko, to będzie to prywatna sprawa Jej i ojca > kolejnego dziecka, zwłaszcza w zakresie finansowania tej przyjemności. Nikt nie > > podniesie alimentów płaconych przez ojca na dziecko z pierwszego związku, ze > względu na pojawienie się przyrodniego rodzeństwa. Więc dlaczego z tego samego > powodu (pojewienie się przyrodniego rodzeństwa) cokolwiek obniżać? Tak samo jak exsia urodzi kolejne dziecko i bedzie to jej prywatna sprawa, tak kiedy exsowi urodzi sie dziecko w kolejnym zwiazku tez to jest jego prywatna sprawa, i ex nie powinna sie wtrącać. Co do spraw o obnizenie alimentów, bo urodziło sie kolejne dziecko exsowi, znam sytuacje kiedy mój znajomy, wniósł sprawe o obnizenie alimentów bo urodziło mu sie dziecko, i tak jak któraś z was napisała że sad nie obnizył bo to drugie dziecko i stopa zyciowa pierwszego dziecka sie liczy i nie obnizył alimentów to totalna bzdura. Kolega też usłyszał cos takiego na sprawie, i w świetle prawa jest to dyskryminacja dziecka poczentego w drugim zwiazku, kobiety lub meżczyzny, odwołał sie do Sądu Okręgowego, przed tym odwołaniem napisał do obrony praw dziecka, i dostał właśnie bardzo dobre pismo o dyskryminacji, takich dzieci. Sąd Okregowy, wziął pod uwage to pismo, i dodatkowo w uzasadnieniu wyroku opisał prawa dzieci z pierwszego zwiazku i nastepnego. Dodam jeszcze zeby nie było nieporozumień że płacił alimenty, ex zonka nie pracowała, i ciagła kase z opieki społecznej . Nigdy nie wnosił o zmniejszenie alimentów podwyzki płacił. Sąd nie ma prawa dyskryminować żadnego dziecka to jest nie zgodne z prawem i Sąd jako instytucja powinno tego prawa przestrzeegać jeśli tego nie robi mozna wytoczyc sprawe takiemu urządowi, i spokojnie ja wygrać, bo każde dziecko jest równe, a od kobiety czy mężczyzny zależy czy będa mieli dzieci czy nie. A nie od byłej żony czy męża, czy tez sądu. Odpowiedz Link
jowita771 Re: zmniejszenie alimentów? 14.02.07, 14:12 u mojego NM wysokośc alimentów była ustalana na sprawie rozwodowej. sędzia wzięła pod uwagę nasze dziecko w drodze, a eksi dziecka - nie. ale to tylko wina samej eksi, mój NM uczciwie mówił, że jest ze mną związany. eksia wciskała kit, że jest samotna i mieszka z mamusią i nie przeszkadzało jej, że na drugiej sprawie brzuch miała pod brodą. zastanawiam się, czy sędzia nie zrobiła tego złośliwie, ale to nie moja sprawa, nie trzeba byłóo kłamać, może by lepiej na tym wyszła. Odpowiedz Link
kobieta741 Re: zmniejszenie alimentów? 12.02.07, 18:17 Ja miałam taką sytuację. Ex mąż złożył wniosek o obniżenie alimentów. Powodem złożenia wniosku była "strata" pracy. (pisze w " bo ex po prostu nie chcial przedluzac umowy o prace i wygodniej mu bylo przejsc na bezrobocie). Sąd do wniosku sie przychylił i alimenty obnizył: z 300 na 120 zł. Odpowiedz Link
kara_b Re: zmniejszenie alimentów? 14.02.07, 13:53 czy na zmniejszenie alimentów jest może gotowy druk? Odpowiedz Link