Do Jayin - powrót do problemu - jakie Forum?

20.01.07, 00:36
Myślę jadnakowoż, że słusznym stałoby się zamknięcie Forum.
Ależ to barokowe zdanie wink.
Przenoszenie wątków, rozdrapywanie ich na innych forach nie służy nam.
Wywlekanie pojedynczych postów jedynie jątrzy.
Nie wiem czy z m-m-m nadawałybym na tych samych falach, ale to co czytam,
jest spokojne, racjonalne, nieobrażające innych - JEJ zdanie.
A na innych forach jest sekowana, co, myślę, tylko Ją bawi.
Ale... Jeżeli jakieś Forum ma żyć tylko dlatego, że istnieją "Macochy wink" to
dla mnie odrobinę, jeśli nie więcej, za mało.
Więcej nie piszę, bo jak powiedział Glonikowy: "Im więcej słów, tym, mniej
treści".

PS Pozdrawiam: anastazję.potocką, m-m-m, Nataszę39, barbarę001, ciemnąnockę,
lilith - czyli normalnie myślące kobiety.

PPS Owszem, zakolegowałam się z córkami Glonikowego, ale to było na ten
moment.

PPPS Płaci za studia

PPPPS Ex...... nie,nie ex. Jest tak bardzo były, że po Chmielewskiej mówię o
nim per "nieboszczyk". Jego wyczyn na wyjściu, to zabranie klamek od domu.
Chałupa to jest, wolnostojąca. I Alleluja.
I cchyba za dużo cyjanku jest w pesteczkach wiśniowych.........
    • reksia Re: Do Jayin - powrót do problemu - jakie Forum? 20.01.07, 11:38
      jak to powiedziała Matka Teresa z Kalkuty:

      "są ludzie którzy żyją w większym ubóstwie niż mieszkańcy Indii.Cierpią nędzę
      samotności"

      i jak widać są to nie tylko amerykanie wink
      • barbara001 Re: Do Jayin - powrót do problemu - jakie Forum? 20.01.07, 11:52
        O, dzieki wielkie, miło jest być nazwaną - normalnie myślącą kobietą- po tak
        ciężkim tygodniusmile
        • reksia Re: Do Jayin - powrót do problemu - jakie Forum? 20.01.07, 12:25
          jak widać sa tacy dla których świat ma dwa kolory:
          zielony i zielony

          jak również że:
          są równi i równiejsi;P




          a ja pozdrawiam pozostałe 200 parę macoszeksmile))

          przy okazji życzę im by znalazły w sobie siłę by zawsze bronić swych racji,
          jak również by miały głęboką świadomość tego, iż nikt nie ma prawa
          ostentacyjnie odrzucać ich za ich "niewłaściwość"
          • mrs_ka Re: Do Jayin - powrót do problemu - jakie Forum? 20.01.07, 12:57
            Tak, ja również chciałam pozdrowić resztę Macoch (i nie tylko), czyli jakieś
            200-300 kobiet, które niestety "nie myslą normalnie"...

            a.
    • braktalentu Re: Do Jayin - powrót do problemu - jakie Forum? 20.01.07, 14:23
      Gloniku, przecież nikt Ci nie zabrania stworzenia zamkniętego forum dla Ciebie
      i koleżanek, które uważasz za godne uczestniczenia w tym przedsięwzięciu.
      Możesz też na tym forum ignorować posty pozostałych macoch.
      Ja (być może nienormalnie myśląc) nie mam nic przeciwko rozdrapywaniu moich
      wątków na innych forach. Nie wstydzę się tego co piszę. Może niesłusznie...

      I pozdrawiam Cię serdecznie
      • kasian27 Re:brawo Gloniku 20.01.07, 18:20
        moim skromnym zdaniem masz racje, ale nie trzeba od razu zamykac macoch, jak
        ktos chce i lubi to niech tu pisze, ale sa tez inne fora, ja np przenioslam sie
        na macochy colodobowe i jest tam super
        • morskie_oko Re:brawo Gloniku 22.01.07, 10:17
          Też znalazłam to forum i poprosiłam o dostęp, ponieważ spełniam w zasadzie
          warunki bycia macochą całodobową - no, może dotąd półdobową, choć niedługo to
          się zmieni. A na macochach niestety dominują problemy dalekie od moich i miałam
          nadzieję, że na macochach całodobowych znajdę miejsce dla siebie. Jednak
          okazało się, że nie dostałam dostępu, w zasadzie do końca nie wiem dlaczego.
          Więc jak widzisz, nie zawsze jest możliwość, żeby pisać na ukrytym forum,
          dlatego byłabym za niezamykaniem Macoch, bo przynajmniej tu mogę popisać, mimo,
          że często nie umiem znaleźć tu tematu bliskiego moim rozterkom czy problemom
          macochowym. Ale fajnie, że takie miejsce jest, jednak dostępne dla wszystkich.
    • m-jak-magi wzajemna adoracja 20.01.07, 19:56
      tak powinno sie nazywac nastepne forum. zamkniete a dostep uzalezniony od (
      tutaj nastepuje lista pytan ) "poprawnosci politycznej licujacej z pogladami
      zalozycielki forum"
      jakkolwiek nie mam nic przeciwko zamknietym forom - uwazam ze te tzw otwarte
      wlasnie takie sa: szczekajce, utyskujace, zlosliwe itd.
      nie mam nic przeciwko temu w koncu obecnosc na nich nie jest obowiazujaca.
    • swieta_1 Re: Do Jayin - powrót do problemu - jakie Forum? 20.01.07, 20:55
      Kurczę, Glonik, nie odrazu zamykać.
      Tu jest naprawdę ok, tak naprawdę co kogo obcodzi wywlekanie czegoś na inne fora. A skoro tu włażą tzn że mają co czytać.

      Jasne, można stworzyć następne forum, zamknięte dla odmiany, i co? Myślisz że ktoś kto będzie chciał wejść, nie wejdzie?
      Wlezie. Tak jak wchodzą na inne znane mi, a zamknięte fora.
      Dla Bet, noemi itp to żaden problem.
      Ja na forum o którym pisze Kasian, nie dostąpiłam zaszczytu wstępu,(niegodnam ci ja) więc nie miałabym kogo poczytać i gdzie swoich problemów opisać.

      A tu pisałąm i odpowiedź też i nawet nie wiesz jak bardzo miło mi było że ktoś gdzieś tam w polsce i świecie usiadł do kompuera i niejakiej świętej swój czas poświęcił.
      A więc ja święta_1, proszę i wnoszę o nizamykanie forum.
    • sylvieplath Re: Do Jayin - powrót do problemu - jakie Forum? 21.01.07, 09:58
      Dziewczyny nie wygłupiajcie się z tym zamykaniem forum. Przecież nikt nie
      siedzi przy kompie przez cały czas, żeby śledzić wątki wywlekane na innych
      forach. Pojawiam się tu sporadycznie, ale sama mysl, iż nie jestem sama w
      codziennych problemach osobistych daje siłę. A chyba taki cel przyświecał
      założycielom, dać oparcie instytucji "Macoszek", bez względu na to, czy są
      calodobowe, czy weekendowe. To co tu dziewczyny piszą uczy otwartości na
      życiowe sytuacje i pozwala przyjrzeć się problemom z różnych stron. Faktem
      jest, że wszystko ewoluuje i można forum sprywatyzować jeszcze bardziej,
      podzielić je, wydzielić część dla wybranych. Ale czemu, komu to służy? Nie
      zamykajcie forum, bo naprawdę jest potrzebne.
      POzdrawiam
    • jayin Re: Do Jayin - powrót do problemu - jakie Forum? 21.01.07, 13:55
      glonik napisała:

      > Przenoszenie wątków, rozdrapywanie ich na innych forach nie służy nam.
      > Wywlekanie pojedynczych postów jedynie jątrzy.

      Gloniku, zapewne chodziło ci o forum ukryte (w tej chwili jest zamknięte - czyli można z niego "wyrzucić" kogo się chce i wpuścić kogo się chce) - którego nie widać z zewnątrz, bez logowania się i bez "dopisania na listę userów" przez moderatorów forum.

      A i życie pokazuje, że nawet z ukrytego forum można "wynieść" wątki i potem jest afera "szukaj-łapaj złodzieja!" :=) Bo jeśli forum ukryte miałoby służyć dużej ilości osób, jak tutaj - to niemożliwa byłaby weryfikacja, czy Zosia51 naprawdę jest Zosią51-macochą, czy też złośliwym 60-latkiem, lub też samodzielną matką lub też samodzielną-bezdzietną, która za cel soboe postawi roztrząsanie macochowych wątków na innych forach, pod innym nickiem. DOkładnie tak jak tutaj.

      Była już taka opcja, że zmienimy to forum w ukryte, ale wtedy znacznie ograniczyłoby to dostęp do niego, bo i kwestie "doboru" bylyby ostrzejsze.

      > Ale... Jeżeli jakieś Forum ma żyć tylko dlatego, że istnieją "Macochy wink" to
      > dla mnie odrobinę, jeśli nie więcej, za mało.

      smile To tak jak w życiu. Są ludzie, którzy mają własne problemy i tematy, są ludzie, którzy żyją problemami i życiem innych, są też ludzie, ktorzy wprawdzie nie mają swoich tematów za wiele i kalkują je od innych - ale potrafią przynajmniej zmienić ogólną formę podania, albo "imiona i miejsca użyte w historii", bo przecież jakiś temat może nas też zainteresować dopiero wtedy, kiedy go gdzieś zobaczymy i sami chcemy o nim podyskutować. Ale to już sprawa prywatnej "kultury pisania", chyba. Jeśli chodzi o forumy, media itd.


      > PPPPS Ex...... nie,nie ex. Jest tak bardzo były, że po Chmielewskiej mówię o
      > nim per "nieboszczyk". Jego wyczyn na wyjściu, to zabranie klamek od domu.
      > Chałupa to jest, wolnostojąca. I Alleluja.
      > I cchyba za dużo cyjanku jest w pesteczkach wiśniowych.........

      smile)

      Pozdrawiam serdecznie wink
      J.
    • anastazjapotocka Re: Do Jayin - powrót do problemu - jakie Forum? 21.01.07, 14:54
      Najdroższy Gloniku!!!
      Też Cię pozdrawiam z całego serca.
      Zagladam tu co parę dni, aby zobaczyć, co z moimi ulubionymi dziewczynami. Już
      chciałam Cię wywoływać.
      Idę do roboty, bo się samo nie zrobi.
      Całuchy. Ewa
      • atenais Re: Do Jayin - powrót do problemu - jakie Forum? 21.01.07, 15:42
        Anastazjo, nie wiem czy dochodza do Ciebie moje maile... chcialam napisac tylko
        jedno - wygralismy!!! poza nami bylo 8 firm starajacych sie... jutro domawiamy
        umowe smile dzieki za wszystkie rady smile
        calusy
        • anastazjapotocka Re: Do Jayin - powrót do problemu - jakie Forum? 21.01.07, 16:01
          Atenais, witam i gratuluję.
          Coś jest z pocztą, bo parę razy wysłałm Ci adresy alternatywne i one są zawsze
          bez poczty od Ciebie.
          My również jesteśmy na etapie podpisywania umów i o niczym innym nie potrafię
          myśleć. Od tego przecież zależy ile zarobimy w ciągu roku...
          Trzymam za Was kciuki i proszę o wzajemność.
          Całuski.
    • m-m-m Re: Do Jayin - powrót do problemu - jakie Forum? 22.01.07, 09:50
      Gloniku, gdybym chciała odpowiadać na innych forach na to, co o mnie kto pisze
      to straciłabym mnóstwo cennego czasu.
      Psy niech szczekają, a karawana i tak idzie dalej.
      Widzisz, ja nie mam najmniejszego poczucia winy z tego tytułu, że jestem
      macochą całodobową. Nigdy ne zabiegałam i nie zabiegam o względy mojego
      pasierba. Mam też konkretne wymagania co do zaangażownia wychowawczego jego
      ojca.
      Uważam się za równą w prawach mojemu pasierbowi, nie roztkliwiam się nad nim w
      ogóle jako nad dzieckiem ludzi rozwiedzionych, nie próbuję też przebić głową
      muru i udawać, że jestem jego matką . Nie pozwolę też ustawić się w pozycji
      osoby, która ma wobec niego tylko obowiązki i żadnych praw.
      Jestem na tym forum by wspierać macochy. By powiedzieć im jako była pasierbica,
      że nie są gorszymi partnerkami jako drugie żony, czy partnerki i że wobec
      dzieci z poprzednich związków muszą wyłącznie przyjąć do wiedzy ich istnienie,
      ale absolutnie nie muszą ich kochać, czy nawet lubić. Że mają prawo do własnego
      domu, gdzie pasierb bez względu na wiek nie jest "u siebie" jeśli to nie ojciec
      jest obarczony całodobową nad nim opieką.
      Poza skrajnymi przypadkami typu obniżanie niskich alimantów na głodowe z powodu
      chęci posiadania dziecka przez macochę, bronię wszystkich macoch.
      To forum ma pomóc kobietom realnie ocenić sytuację, w której są. Ma podnieść
      ich poczucie własnej wartości i pokazać, że nie mają żadnych powodów by czuć
      się gorsze.
      • anastazjapotocka droga M-m-m 22.01.07, 13:20
        Ponieważ bardzo Cię lubię i szanuję, chcę się usprawiedliwić, bo trochę tak
        wyszło, jak bym podżegała do obniżenia alimentów na naprawdę głodowe.
        Nie miałm takich intencji - po prostu uważam, że jeśli kobieta chce mieć
        dziecko - to powinna je mieć.
        Zapomniałm dodać, że powinna na nie także zarobić.
        Dla mnie to sprawa oczywista, która okazała się jednak nie do końca dla
        wszystkich oczywista...
        Później doczytałam, jak się cała kwestia przedstawia.
        Przez całe swoje życie zarabiałam na własne potrzeby (od 16 roku życia
        uczestniczyłam w partycypacji kosztów na moje utrzymanie), więc dla mnie
        zarabianie na siebie jest równoznaczne z oddychaniem.
        To tyle.
        Na przyszłość nauczę się uzasadniać wyraźnie moje stanowisko.
        Dziękuję i pozdrawiam Cię oraz całuję serdecznie.

        • m-m-m Re: droga M-m-m 23.01.07, 10:28
          Anastazjo, ja nie myślałam o Twoich postach będą c przeciwniczką obniżania tak
          niskich alimentów. Cały mój wysiłek był skierowany do założycielki wątku, że
          nie tylko jej "chcenie" się liczy mając tak kiepsko zarabiającego mężczyznę
          obarczonego dwójką dzieci. Chciałam też pokazać, że dzieci te będą rosły (jej
          dziecko także) koszty też będą rosły i po początkowych piluchach dojdzie masa
          wydatków dodatkowych, szczególnie w szkole. Tu niestety moim zdaniem autorka
          wątku nie ma wyjścia: musi zarabiać sama lepiej, bo ja obniżenia takich
          alimentów nie widzę. Tak samo nie widzę powodu, dla którego większą część
          obciążenia cudzymi dziećmi miałaby wziąć na siebie matka tych dzieci, a
          pośrednio ich ojczym, choć i tak on sam nie mało pieniędzy na nie już daje.
          • glonik Dobra, trafiło na ostatni post 27.01.07, 02:39
            Zdaje się, rozmowa zwekslowała na inne tropy.
            Powinnam raczej wytłumaczyć się, że założonego wątku nie pilnuję. Siła niższa -
            w postaci zdechłego kompa w domu, a w pracy... heh... pomarzyć można - czasem
            się udaje, a czasem nie.
            Dopadłam teraz własnego i widzę.
            Dzięki za wsparcie, za zrozumienie. Ale, kurNAmol (przekleństwo), cholernie nie
            lubię, jak, ekhem, "Samodzielne" się dowartościowują na "Macochach".
            Jak se podczytuję "Samodzielne", to mam wrażenie, że one żadne samodzielne nie
            są, bo w innych związkach są, ale dawnym cierpieniem chętnie się podzielą i
            postraszą.
            PS Wiem, wszystko można, wywlec z zamkniętego.
            PPS A chciałam napisać o spotkaniu z Córkami Glonikowego, bo fajnie było..
            ale nie napiszę, bo zbyt charakterystyczne.

            PPPS Wolę posiłkować się racjonalizmem, niż emocjami, które mną czasem władają -
            - a jednak.

            Dzięki za wszystko, Dziewczyny.

            Gośka
Pełna wersja