Slac zyczenia?

25.01.07, 23:53
No bo tak:
jestem macocha kompletnie bezkontaktowa, tzn widzialam je (dwojke) w zeszle
wakacje po raz pierwszy i one widzialy wtedy po raz pierwszy swojego
przyrodniego brata. I na tym kontakt ze mna czy z ich malym braciszkiem sie
skonczyl. Jasne, ze nie za sprawa samych dzieci, ale jakos ani eks, ani ja
nie mialysmy potrzeby czy checi kontaktowania dzieci, czy pozdrawiania dzieci
przy okazji sporadycznych telefonow i mejli. M. kontaktuje sie z nimi rzadko,
ale zawsze jest to owiane bardzo ciepla atmosfera wynikajaca z ich wzajemnej
milosci.
No i teraz tak, zblizaja sie 10te urodziny mojego pasierba. Jakos mi glupio
jest je po prostu przemilczec, bo jestem osoba ciepla, ktora czuje sie zle w
takich sytuacjach. Chcialabym wyslac mu zyczenia ode mnie i jego przyrodniego
braciszka, ale nie wiem czy to nie bedzie akcja kompletnie wyrwana z
kontekstu biarac pod uwage, ze do tej pory praktycznie nie mialam z nimi
kontaktu, ani oni nie pytali sie o malego.
Nierozstrzygnieta rowniez zostaje kwestia czy w przyszlosci beda dzieci
utrzymywaly ze soba bratersko-siostrzane kontakty, poniewaz mieszkamy w
innych krajach i poki co, ewentualne wiezi nie mialy jeszcze szansy powstac.
ale mimo to, chcialabym czasem zeby wiedzialy,ze ktos tu jeszcze jest, kto o
nich cieplo mysli. Myslicie, ze bez problemu moge? Czy raczej rzecz jest
niepotrzebna, niechciana, nieprzemyslana?




    • geos Re: Slac zyczenia? 26.01.07, 07:27
      Ja bym wysłała podpisane przez całą rodzinę. Ty dziecko i tata na końcu. Od
      kiedyś trzeba zacząć z tymi zyczeniami to dobry moment!
    • braktalentu Re: Slac zyczenia? 26.01.07, 07:33
      My też mieszkamy w różnych krajach, ale kontakt jest zachowany. M. rozmawia z
      Młodą codziennie na skypie lub telefonicznie i widuje średnio dwa razy w
      miesiącu. Najczęściej to Młoda przylatuje do nas. Budowanie więzi między
      dziećmi (naszym synkiem, a Jego córką) wziął na siebie mój M. (chociaż
      początkowow miał inną wizję-smile). W swoje urodziny Młoda z reguły jest z nami, i
      jest tort, impreza, itp. Zawsze biorę w tym udział i chętnie przygotowuję. Przy
      pozostałych okolicznościach życzeniowych (Dzień Dziecka, imieniny) wysyłamy
      kartkę. Odkąd jest braciszek, kartka wysyłana jest w Jego imieniu i podpis
      głosi "Krzyś z rodzicami". Wcześniej pisaliśmy "Tatuś z Heleną". Może i Ty na
      początek mogłabyś dopisać się z maluchem do wysyłanej przez M. kartki: "Tatuś z
      Heleną i Krzysiem".
    • kicia031 Re: Slac zyczenia? 26.01.07, 10:47
      M. kontaktuje sie z nimi rzadko,
      > ale zawsze jest to owiane bardzo ciepla atmosfera wynikajaca z ich wzajemnej
      > milosci.

      To jakis zart?
      • imme1981 Re: Slac zyczenia? 26.01.07, 12:17
        gdyby nie życzenia z mojej strony i bazgrołki laurkowe mojej siostry przyrodniej
        dla mnie (też mieszkamy w innych krajach) dziś nie byłoby mowy o kontaktach
        jakichkolwiek. nie rozumiem dylematu. czujesz, że chcesz napisać, to pisz,
        chcesz by dzieci miały w przyszłości kontakt? nie ma się nad czym zastanawiać, i
        póki braciszek jest za mały by pisać, zrób to w swoim i jego imieniu, na pewno
        zostanie to dobrze odebrane
        z drugiej strony, jeśli chcesz by tamte dzieci myślały o swoim braciszku, warto
        też popracować na stosunkami ich z ojcem, to ojciec powinien dbać o takie więzi,
        tak jak robi to mój i chwała mu za to
        pozdrawiam
Pełna wersja