Dodaj do ulubionych

a ja właśnie czekam...(wątek bardzo pozytywny)

04.02.07, 14:14
...na swojego brata. Jedzie do mnie małolat przez pół Polski, trochę się
martwię big_grin chociaż braciak poważnym tonem ze śladami mutacji (16lat)
powiedział "nie martw się siostra, nie dam się skusić żadnemu dużemu panu
lizakiem"rotfl. Dodam, że młody ma 185cm i jakieś 90 kilo, a ja 160cm i 50kg
lol, ale on zawsze będzie tym malutkim pulpecikiem, któremu zmieniałam
pampersy. (on nie może mi tego wybaczyć)
Mam już bilety do teatru na superkomedię, plany na kino, fajne reastauracje itp.
Wiele osób dziwi się, że przyjeżdża do mnie przyrodni brat, że mamy takie
cudowne kontakty, że zachowujemy się jak "normalne" rodzeństwo, a nawet lepiej
niż niektóre z nich. To zdziwienie czasem boli, to przekonanie ludzi o
nienormalności stosunków w mojej rodzinie, choć ja uważam, że stosunki te są o
wiele normalniejsze, niż w niejednej pełnej rodzinie. Ten społeczny wymóg, bym
nienawidziła drugiej żony mego taty, by ona traktowała mnie jak niepotrzebny
balast przeszłości swego męża, choć zmniejsza się, wciąż ma bardzo silne
podstawy niestetysad
Z tym słodko-gorzkim przemyśleniem pozdrawiam niedzielnie
Kalina - superpasierbica
ps. macie może jakiegoś nastolatka pod ręką i wiecie o czym aktualnie takie
stwory marzą i jak lubią spędzać czas? Bo jakoś mam plamę na pamięci i
kompletnie nie wiem jakie atrakcje jeszcze wymyslić. Dodam, że to nie jest
typowy nastoleatek z reklam, słuchający hip-hopu i witający się słowami
"eelllo ziomale", tylko taki bardziej emocjonalnie dorosły.
Obserwuj wątek
    • phidyle Re: a ja właśnie czekam...(wątek bardzo pozytywny 04.02.07, 16:37
      Moj przyrodni brat tez ma 16 lat, obwisle spodnie, sluchawki w uszach i okropne
      dlugawe wlosy. W prezencie kupuje mu zawsze jakies meskie perfumy, bo lubi.
      Ewentualnie jakas ksiazke o seryjnym zabojcy okazujacym sie na koncu zboczonym
      ksiedzem (takie koszmary produkuje pisarka Alex Kava, brat kiedys pozyczyl mi
      ksiazke i przez miesiac chcialo mi sie wymiotowac)Generalnie najwiekszym jego
      marzeniem jest skuter ale tu nie moge mu pomoc. Moj brat tez jest fajny i
      przylatuje do mnie w marcu, bo nie mieszkam w Polsce. Tyle, ze mysmy razem
      mieszkali. Z siostra przyrodnia za to nie mieszkalam i kontakt mam mniejszy,
      choc dobry.Ale brat jest dla mnie bardziej bratem wlasnie przez ten fakt
      wspolnego mieszkania.
    • triss_m7 Re: a ja właśnie czekam...(wątek bardzo pozytywny 04.02.07, 17:10
      Na prawde bardzo, bardzo pozytywny watek smile
      Jak milo czytac takie posty smile

      Wiesz, to w duzym stopniu Twoja zasluga, ze tak dobrze sie Wam uklada. Dziekuje
      Ci za to co napisalas bo takie wypowiedzi wielu osobom moga dac nadzieje. Nie
      kazdemu trafia sie superpasierbica i supermacocha. No i fakt, ze trzeba dobrych
      checi ze wszystkich stron.
      Pozdrawiam Was serdecznie i milych, niezapomnianych chwil razem.

      Ps. Do atrakcji mozecie jeszcze dodac basen albo wizyte u Twoich dobrych
      przyjaciol. Papa wink
        • ywwy Re: a ja właśnie czekam...(wątek bardzo pozytywny 04.02.07, 19:13
          Mam syna w wieku twojego brata smile
          Lubi sobie grywać na kompie ( i w kulki ), chodzic po centrach handlowych i
          bazarach- głównie sklepy muzyczne i moda młodzieżowa, stąd nie gardzi wszelaką
          kasą winkOd czasu do czasu chętnie coś poczyta. Zna się na jakiś tam markach
          ciuchów, kosmetyków, jedne są cool, na inne nawet nie popatrzy. Przepada za
          piłką nożną, inne sporty też mogą być.
          Może pójdziecie na meczwink
          • kalina81 Re: a ja właśnie czekam...(wątek bardzo pozytywny 04.02.07, 20:46
            Rany, mecz! Wiem, że on by o tym marzył, ale ja prawdopodobnie zeszłabym na
            zawał, dla mnie nawet pójście na koncert jest trudnością (przeraża mnie tłum
            opętanych ludzi.) Basen to super pomysł, kręgle też, na pewno pójdziemy.
            Podejrzewam, że niestety również zwiedzanie centrów handlowych mnie nie ominieuncertain
            postaram się go jakoś ukierunkować kosmetycznie, aktualnie jest na etapie
            wylewania na siebie przerażających ilości wody po goleniusmile
            Mam jeszcze w planach zwiedzanie "muzeum powstania warszawskiego", na które on
            się bardzo cieszy, a potem sobie spokojnie w kąciku zdechnę z nadmiaru
            aktywności lol.
    • cymbeline Re: a ja właśnie czekam...(wątek bardzo pozytywny 04.02.07, 22:54
      Kalina,normalnie marzę,żeby Cię wyściskać za ten postwink)
      Naprawdę bardzo pozytywny i bardzo potrzebny na tym forum i mnie osobiście równieżwink
      Ja wciąż,praktycznie na co dzień spotykam się z podobnym zdziwieniem ludzi jak
      TY. Ostatnio jedna moja koleżanka....Hmm...rozmawiałyśmy co robiłyśmy w weekend,
      więc jej mówię,że spędziłam go uroczo z synem mojego męża, graliśmy m.in.w
      kręgle i oczywiście przegrałam z kretesem,a Młody miał frajdę,bo tylko ze mną
      wygrywa,z ojcem przegrywa.No i tak jej opowiadam radośnie,a ona na to patrząc na
      mnie jak na wariatkę i przerywając w połowie zdania,mówi: no wiesz, podziwiam
      Cię, ja nie umiałabym zaakceptować takiego dziecka. Normalnie kapcie mi spadły i
      wszelka ochota do dalszej rozmowy i spotkań z nią. Po prostu ludzie czasem są
      naprawdę okrutni i głupi.Nie dociera do nich,że nie każda macocha to żmija a
      pasierb/pasierbica to potwór.Żałuję tylko,że nie powiedziałam jej co myślę o
      niej,ale mnie zatkało.... Dziwię się,bo sama ma małe dziecko i nie wiem skąd u
      niej i tego typu ludzi pewność,że im życie nie spłata kiedyś "figla".
      Kalinko,życzę Ci dobrej zabawy ze swoim bratem,a sobie życzę kiedyś tak dobrych
      kontaktów między naszym Młodym a naszymi(ewentualnymi)dziećmi)))
      C.
      • dominika303 Re: a ja właśnie czekam...(wątek bardzo pozytywny 05.02.07, 07:58
        Moja cała rodzina na wiesc o dziecku NM zaczeła nademna płakać sad(
        Jaka to ja biedna itp i jak ja teraz bede żyła z NM, skoro on ma córkę sad(
        I jak to wszystko przed światem ukryć, aby przypadkiem ktoś obcy się nie
        dowiedział, ze NM ma dziecko sad(

        Moja najbliższa (tak mi się wydawało) kolezanka udzieliła mi rady w stylu "
        pozbądz sie młodej z życia NM to zaczniesz żyć normalnie, i zakaż mu płacenia
        alimentów" sad((

        Nie ma to jak życzliwość osób do nieznanej sytuacji !
    • natasza39 Re: a ja właśnie czekam...(wątek bardzo pozytywny 05.02.07, 08:49
      Lubie, kalinka, czytać Twoje watki.
      Napawają mnie wiarą, że może byc normalnie.
      Super, ze masz takie dobre stosunki z przyrodnim bratem.
      W dziesiejszym swiecie trudno o dobre stosunki z rodzonymi bracmi i siostrami.
      Jak patrzę na przykład na relacje mojego M z jego siostrą i bratem, to mnie
      delikatnie dziwi, że mozna byc od jednej matki i jednego ojca i tak
      postępować...
      Smutnesad
      A tu proszę... watek o tym, ze można!
    • e_r_i_n Re: a ja właśnie czekam...(wątek bardzo pozytywny 05.02.07, 09:05
      kalina81 napisała:

      > Wiele osób dziwi się, że przyjeżdża do mnie przyrodni brat, że mamy takie
      > cudowne kontakty, że zachowujemy się jak "normalne" rodzeństwo, a nawet lepiej
      > niż niektóre z nich.

      Mnie dziwi to zdziwienie. Dla mnie rodzenstwo przyrodnie nie jest rodzenstwem
      drugiej kategorii, przy normalnych układach moze być sobie tak samo bliskie,
      jak 'normalne' rodzenstwo. Nie miałabym nic przeciwko temu, zeby mój syn ze
      swoim bratem mieli tak dobre kontakty jak Ty ze swoim rodzenstwem. No ale nie
      wszystko zalezy ode mnie...

      A odczucia jesli chodzi o 'malutkiego braciszka' mam podobne. Mój 'dzieciak',
      którego w wózku woziłam, też ma teraz 190 cm i własnie się meczy podczas
      pierwszej w zyciu sesji wink
      • kalina81 Re: może teatr 05.02.07, 16:34
        idziemy do montowni na "bombę" kowalewskiego, chciałam na "goło i wesoło" ale to
        niestety od lat 18big_grin
        dzisiaj za to odbyłam pielgrzymkę po centrach handlowych i mój pupilek ma nową
        bluzę t-shirt i levisy. Tak wiem, kalina ma straszną słabość do małolatabig_grin
        W planach jest jeszcze lekcja tańców towarzyskich w parze z siostrą, kino, kino
        interaktywne, muzeum powstania warszawskiego, restauracja z pełnym wystrojem
        meksykańskiej wioski(czyli manekin w sombrero i tequillą w garści leżący pod
        drzwiami toalety), pójście na otwarcie "złotych tarasów" i odwiezienie młodego
        na lotnisko, ponieważ mój luby postanowił szwagra odesłać samolotem. Więcej
        atrakcji wymyślić mi się nie udałosmile ufff

        I cieszę się, że podobają się niektórym z Was moje optymistyczne wątki,
        chciałabym po prostu, żeby wszystkie "tamte" dzieci miały tak świetne kontakty z
        nową rodziną taty, choć rozumiem, że czasem pasierbowie po prostu nie chcą się
        dać polubić, lub wychowane są w przekonaniach, które są macochom kompletnie
        obce. Wtedy, jak mniemam, niewiele da się zrobićsad

        kalina

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka