pytanie do dziewczyn znajacych prawo

10.02.07, 14:42
mam pytanie do dziewczyn znajacych sie na prawie

mój M w związku z pozbawieniem go praw rodzicielskich , bez powiadomienia go
o toczacym sie procesie, zwrócił sie do sądu o przysłanie odpisu protokołu i
postanowienia, dostał na razie tylko odpis postanowienia...
... dziś soboit i jutro niedziela nie mam wiec jak skontaktowac sie z
adwokatem i spytać o drobny szczegół


na odpisie postanowienia isteniej adnotacja że :

-" po rozpoznaniu w dniu (takim i taki)sprawy z wniosku ( dane Exi)
Z UDZIAŁEM (dane mojego M)"

i pytanie moje jest takie, czy ta formułka "Z UDZIAŁEM" jest standardową,
związana z jakąs tam procedurą?

czy w sytuacji gdy M nie uczestniczył wogóle w procesie, bo nie było o nim
powiadomiony, wpisanie na postanowieniu informacji, że rozprawa odbyła sie z
UDZIAŁEM MOJEGO M nie jest nadużyciem???

bo ja na mój chłopski puchatkowy rozum pojmuje to następujaco:
- gdy pozwany nie stawia sie na sprawie wpisuje sie informacje że "pozwany
nie stawił sie ",
-wiec dziwi mnie to " z udziałem",


ja głupieje i patrze na mojego M coraz bardziej podejrzliwie
, a moze niesłusznie ,bo to formułka która stosuje sie gdy sad uznaje np nie
odebrane awizo jako doręczone i w zwiąku z tym używa formułki że rozprawa
odbyła się " z udziałem"

    • khaldum Re: pytanie do dziewczyn znajacych prawo 10.02.07, 16:19
      wiesz co reksiu, pytałałm chłopa mego, i dziwne to jest

      bo albo wyrok zaocznie to w przypadku jak się nie stawił, jest to możliwe kiedy
      awiza były pozostawiane pod adresem meldunkowym i nie było odebrane (nie
      pamiętam już jak to było z tymi awizami)

      albo wyrok z udziałem pełnomocnika, a takiego nie było

      matko boska myśl mi przyszła do głowy iście szalona, jeszcze chłopa pytałam bo
      on w sądach z exia od prawie 2 lat, czy pokazują dowody na sali, że oni to oni.
      Nie pokazał ani razu.

      moze exia podstawiła kogoś na miejsce twego chłopa???

      osobiście dla mnie w tym odpisie to coś jest nie tak
      • reksia Re: pytanie do dziewczyn znajacych prawo 10.02.07, 17:20
        hmmm... ale w tym postanowieniu nie ma wogóle ani słowa o tym by był to wyrok
        zaocznysad to zwykłe postanowienie

        i dlatego ta informacja o tym, że mój M brał udział w tej rozprawie mnie
        zaskoczyła,

        nie sadze by posuneła sie aż do podstawienia kogoś:///


        dlatego chce właśnie się upewnić, czy informacja w postanowieniu o "rozprawie z
        udziałem" nie jest tylko jakąś notką, wynikajacą z jakieś procedury czy "cóś"

        a do poniedziałku jeszcze dalekouncertain


        • kai_30 Re: pytanie do dziewczyn znajacych prawo 10.02.07, 17:30
          Reksiu - zdecydowanie powinien to być wyrok zaoczny. Ja w ten sposób dostałam
          alimenty - wezwanie na sprawę zostało doręczone, eks się nie pojawił, otrzymałam
          papier z wyraźnym nagłowkiem "wyrok zaoczny". Aha - ode mnie dowód chcieli
          zawsze, i na pierwszej alimentacyjnej, i na pierwszej rozwodowej.

          Coś tu śmierdzi.
          • reksia do kai? 10.02.07, 17:34
            jesteś pewna że powinien to byc wyrok zaoczny???
            • kai_30 Re: do kai? 10.02.07, 19:15
              No qrka, nie ręczę za "wyrok", może postanowienie, ale na pewno powinien być
              zapis o nieobecności jednej ze stron
              Nie wiem, jak to wygląda przy sprawach o prawa rodzicielskie - czy Twój mąż
              występował tam jako pozwany?
            • kai_30 Re: do kai? 10.02.07, 19:18
              A i jeszcze - sąd może uznać, że pozwany został należycie powiadomiony, jeśli ma
              tzw "zwrotkę" z poczty, z adnotacją, że odmówiono przyjęcia przesyłki poleconej.
              W innym przypadku nie (tzn wtedy, kiedy listonosz zostawia awizo, a nikt go nie
              odbiera). To też wiem na pewno, bo przez brak takich zwrotek przedłużyła mi się
              sprawa o alimenty. Wtedy można wydać wyrok zaoczny (czy postanowienie), ale
              jakoś dłużej to trwa, i nie wiem, czy nie trzeba pełnomocnika z urzędu,
              kuratora, czy coś w tym stylu.
              • reksia Re: do kai? 11.02.07, 00:06
                w przypadku M sąd zdaje sie też uznał, że M został dobrze powiadomiony uncertain,

                chodz tak na mój chłopski rozum ukrycie przez Exie prawdziwego adresu pod
                którym przebywa M , ukrywanie przed nim faktu wystapienia do sądu przeciwko
                niemu ,jest moim zdaniem zdecydowanym nadużyciem,

                ona przez cały czas była w stałym kontakcie z M, wydzwaniała do mnie, M miał
                kontakt z dziećmi,

                to wszystko jak dla nie jest zdrowo-niezdrowe,
    • natasza39 Re: pytanie do dziewczyn znajacych prawo 10.02.07, 19:38
      Na mur beton powinna być adnotacja, ze jedna ze stron się nie stawiła.
      Tak sformułowane postanowienie jest rażącym naruszeniem prawa.
      Nie pozostaje wam nic innego, jak poprzez adwokata zażądać wgladu do wszystkich
      akt sprawy.
      Nie jestem prawnikiem, to raczej moje hobby.
      Natomiast znam k.p.a.
      W k.p.a takie zapisy w decyzjach od razu byłyby podstawa do jej uchylenia.
      • chalsia a dla mnie to wszystko jest NA RAZIE OK ... 10.02.07, 22:52
        Moja interpretacja.

        Pozbawienie praw rodzicielskich to taka sprawa sadowa, w której sąd wydaje
        POSTANOWIENIE a nie wyrok, a w sprawie bierze udział WNIOSKODAWCA i UCZESTNIK
        POSTEPOWANIA (a nie powód i pozwany).

        Postanowienie nie podaje raczej faktów takich, czy ktoś się stawił czy nie - po
        prostu podaje to, co sąd postanowił, a Reksi M brał udział w sprawie bowiem był
        UCZESTNIKIEM postepowania. I fakt czy był czy nie na rozprawie nie ma znaczenia
        w tym momencie. Bowiem słowa "przy udziale" znaczą tu "uczestnik postepowania".

        Kwestia nieobecności M na sprawie będzie natomiast odnotowana w PROTOKOLE z
        rozprawy/posiedzenia sądu.

        Chalsia

        ps. tylko na rozowdowej sprawie sprawdzano mój dowód, na sprawach o kontakty i
        alimenty - nie.

        Reksiu, napisz co Wam adwokat w tej sprawie odpowiedział.
        • reksia Re: a dla mnie to wszystko jest NA RAZIE OK ... 10.02.07, 23:49
          no własnie z adwokatem mogę sie zobaczyc dopiero najwcześniej w poniedziałek ,
          bo odpis postanowienia przyszedł w piatek, ale ja widzę go dopiero dziś,

          dletego nie mogę sie tak tego poniedziałku doczekać i zapytuje na forum

          bo moze sie ktoś orientuje jak wygląda umieszczanie takich formułek i nie bedę
          niepotrzebnie tkwić w niepewności

          bo mnie zaskoczył ten "jego udział" w tej sprawie


          natomiast w całej sprawie to adwokat stwierdził, że w sumie M niepotrzebnie i
          zbyt pochopie udał sie ze sprawa do prokuratury, ze należało wczesniej
          zasięgnąć informacji o tym co wogóle sie wydarzyło,

          do tej pory jednak nie przyszły odpisy protokołów,

          natomiast miała miejsce rozprawa o ustalenie kontaktów,nie ma jednak jeszcze
          żadnego postanowienia, w tej zaistniałej jednak sytuacji, to ja nawet nie wiem
          czy sad mu przyzna te widzenia , skoro Exia sie nie godzi na kontak Exa z
          dziecmi, a co wiecej M nie ma praw,

          ta cała sprawa jest juz tak zamieszana, że na ostatniej rozprawie
          sędzina "złapała się za głowę" kiedy M przedstwaił informację o tym, że nie
          miał pojęcia o pozbawieniu go praw z powodu rzekomego braku kontaktu z dziecmi,
          podczas gdy M posiada kilkadziesięt dowodów na to że kontakt z dziecmi miał i
          przynajmniej kilkudziesieciu świadków, co tez sędzinie przedstawił


          ja o wiecej nie dopytuje, M widze że tez nie chce mnie denerwować, więc mówi
          niewiele, mam nadzieję że finał będzie pozytywny i coraz bardziej jestem zdania
          że tu nie sąd jest potrzebny, ale dobry mediator i psycholog dla Exi

          moim skromnym zdaniem Exia kompletnie nie moze sie pogodzic z faktem odejścia
          M, chociaż jak sama twierdzi bardzo chciała tego rozwodu, wariatkowo na kółkach
          jak nicuncertain


          w sumie to ja sie Exi nawet nie dziwię, M ją zdradził, to musiało boleć, może
          nawet bardzo , ona mu wybaczyła, chciała być z nim mimo wszystko , a on i tak
          od niej odszedł,

          kobieta czuje się wiec być może w jakis tam sposób upokożona, nie wiem trudno
          mi to ocenić,


          ja nie wiem jak boli zdrada

          myslę, że mnie by nie ruszyła, ale mnie nikt nie zdradził, wiec nie wiem jak
          to jest,
          tym bardziej nie wiem co znaczy wybaczyć, a mimo wszystko zostać odrzuconą


          myslę ze M miał realny powód do zdrady, Exia ma dziwnie "niezdrowe" podejście
          do sexu, kiedyś miałyśmy okazję rozmawiac na ten temat, nie chce o takich
          szczegółach pisać na forum, ale myslę że na miejscu M, ja też bym ją zdradziła
          i zostawiła

          po rozmowie z nią myślę, że ona ma jakiś bardzo poważny problem, z drugiej
          strony nie chce usprawiedliwiać M bo moim zdaniem nie zostawia sie partnera w
          takiej sytuacji, tylko idzie sie z nim do psychologa,ja widzę wiec tu pewne
          zaniedbanie ze strony M,

          on jednak twierdzi że prosił ją przez kilka lat o wizytę u psychologa ,ona to
          potwierdza,

          biorę wiec w tym sporze stronę M, bo skoro istnieje jakis problem i prosi sie
          współmałoznka "zrób coś z tym" a on nie robi nic , to moze sie zdarzyć cos
          takiego jak w przypadku M ,że coś pęknie i ktoś popełni błąd tak jak bład
          popełnił M,

          krzywdząc Exie bo moim zdaniem powinien był wpierw odejść a dopiero później
          zdecydować sie na inną partnerkę , moim zdaniem M ją skrzywdził , ale w jej
          życiu musiało sie zadziać coś wcześniej


          ale exia to kobieta której psycholog myli sie z psychiatrą klinicznym dlatego
          niepotrzebnie sie kobieta męczy zamiast leczyć,

          Chalsiu to wariatkowo jak nicuncertain
      • reksia Re: pytanie do dziewczyn znajacych prawo 10.02.07, 23:58
        Nataszo czekamy własnie na odpisy tych papierów i bliższe informacje
        hmmm... jesli jak piszesz w k.p.a. była by to podstawa do uchylenia to czy
        możliwe jest, że takie wytyczne sa inne w innych kodeksach? jak to jest
        regulowane? wiesz może gdzie można zasięgnąc takich informacji?
        • euna Re: pytanie do dziewczyn znajacych prawo 11.02.07, 00:06
          "z udziałem " to formułka, która zawsze znajdzie się w orzeczeniu dot.
          postępowania nieprocesowego, takiego jak Wasze. więc to akurat nie jest to nic
          niepokojącego (ani tym bardzoej samo w sobie nie jest podstawą do zmiany
          orzeczenia).
          • reksia Re: pytanie do dziewczyn znajacych prawo 11.02.07, 00:07
            euna jestes pewna?
            • euna Re: pytanie do dziewczyn znajacych prawo 12.02.07, 16:20
              jestem pewna smile

              Wszystkie postanowienia w post. nieprocesowym wyglądają tak samo:

              Sygn akt
              Data
              POSTANOWIENIE
              Sąd...... Wydział .....
              w składzie ......
              po rozpoznaniu w dniu ...... w .......
              sprawy z wniosku ............
              z udziałem ......
              postanawia: ........

              Dla odmiany wyroki wyglądają tak:

              Sygn akt
              Data
              WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
              Sąd...... Wydział .....
              w składzie ......(przewodniczący, protokolant)
              po rozpoznaniu w dniu ...... w .......
              sprawy z powództwa ............
              przeciwko......
              postanawia: ........


              Podsumowując: bez względu kto się na rozprawę stawiał postępowanie nieprocesowe
              (kończące się postanowieniem) prowadzone jest Z WNIOSKU Z UDZIAŁEM, a
              postępowanie procsowe (kończące się wyrokiem) prowadzone jest z POWÓDZTWA
              PRZECIWKO.
              • euna Re: pytanie do dziewczyn znajacych prawo 12.02.07, 16:33
                Przepraszam - wyrok nie kończy się oczywiście sformułowaniem "POSTANAWIA"
                tylko "ORZEKA"...(zasądza, nakazuje itp)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja