pasierbica i ojczym - pocałunki?

11.02.07, 11:59
dziewczyny, moja bratanica-6 lat- opowiedziala mi, ze nienawidzi , jak ja
ojczym caluje w usta i po brzuchu, bo tak sie slini; i robi to jak jej mamy
nie ma - jak to zweryfikowac? zeby bylo bezpiecznie i bez traumy (dla
dziecka)? dobra poradnia? macie takie doswiadczenia? jej matka kompletnie to
wysmiala i zakazala wtracania sie w ich sprawy.
    • reksia Re: pasierbica i ojczym - pocałunki? 11.02.07, 14:31
      moim zdaniem w zadnym wypadku nie informować ojczyma , bo jeszcze zdąrzy zejść
      do "pozdziemia" a dzieciak będzie przezywał piekło przez nastepne lata,

      natomiast natychmiast skontaktowac sie z psychologiem szklonym lub inną służbą
      i zglosic problem

      niech zajmą sie tym fachowcy, bo mozliwe że dziecko rówiez fantazjuje i
      niepotrzebnie skrzywdzi sie mężczyznę wiec niech problem zbadają fachowcy,

      jesli matka nie interweniuje mogą byc dwa rozwiązania
      - albo zna własne dziecko od strony dziecinnych fantazji
      - albo sama przed sobą ukrywa problem bo boi sie go ujrzeć

      natomiast zdecydowanie całowanie przez ojczyma pasierbicy w sposób, który budzi
      w niej niepokój i sa to miejsca mogace byc uznane za erotyczne, normalnym
      zjawiskiem nie jest,

      ale to fachowiec musi ocenic czy zostały naruszone granice intymności dziciecej
      i czy facet jest pedofilem czy po prostu wygłupiał sie z dzieckiem i pieszczoty
      były w sumie niewinne

      moja córa lat 12 nie całuje M , ale za to wieczorem za kazdym razem mój syn lat
      9 przychodzi i daje buziaki zarówno mi jak i M podobnie jest gdy dzieci
      wychodzą z domu np do szkoły, czy na podwórko, całusy daje młodszy, córa daje
      mi i tylko mi,

      mała całuje tylko mnie , do M rzucając słodkie "to idę", natomiast maluch daje
      nam obojgu buziaki usta-usta, mocno sie przytulając


      warto zweryfikowac taką informację od dziecka ale na spokojnie by nikogo nie
      skrzywdzić , wiec ja polecam kontakt z fachowcami
      • bbrodz Re: pasierbica i ojczym - pocałunki? 11.02.07, 16:19
        glowa mi po prostu paruje; tym bardziej, ze sama jestem macocha(weekendowa) -
        dzieciaki mojego m byly male i to one zarzadzaly przestrzenia; oczywiscie, moj
        brat juz wie - ale nie trzeba opowiadac co sie z nim dzieje; najgorsze znow
        jest to,ze ta mala raz juz niby fantazjowala - w temacie "kolegi" mamy, gdy
        tata wyjezdzal - a to wszystko okazalo sie absolutna prawda. dziecko wpadlo w
        nerwice, potem "kolega" zostal jej ojczymem, moj brat ciagle leczy rany,a
        bratowa sklocona z dziadkami i cala reszta; zrobilo sie plotkarsko, ale troche
        mi ulzylo i moze wpadne wreszcie na jakis trop; pewnie,ze specjalista bylby
        najlepszy - ale jak go znalezc?
        • reksia Re: pasierbica i ojczym - pocałunki? 11.02.07, 16:52
          myślę że mozesz popytać w szkole pedagoga, on powinien Cie nakierować, taka
          informację mozesz (zdaje się) tez uzyskać w sądzie,

          nie jestem pewna, ale chyba kazdy wydział rodzinny konsultuje sie ze
          specjalistami od tego typu spraw,

          byc moze ktoś zyczliwy udzieli ci informacji gdzie mozesz znależć wysokiej
          klasy specjaliste z twojego terenu,ewentualnie poda nazwisko i odnajdziesz
          lekarza chodzby z ksiązki, poza tym kazda poradnia psychologiczna powinna miec
          takie informacje,
    • khaldum Re: pasierbica i ojczym - pocałunki? 11.02.07, 17:53
      witaj,

      dobrze że nie bagatelizujesz tego co mówi bratanica.
      Proponuję zgłosić się do najbliższej poradni psychologiczno-pedagogicznej.
      Pedagog szkolny i tak by Cię tam wysłał, w każdym bądź razie tam się zgłosił.

      podaje link do bazy poradni
      bazy.ngo.pl/search/wyniki.asp?wyniki=1&szukanie=zaawans1&kryt_typ_instyt_multi=35&baza=22

      najlepiej zadzwonić, powiedzą Ci co dalej robić

      trzymaj się
    • coccodrilla Re: pasierbica i ojczym - pocałunki? 11.02.07, 19:41
      bbrodz napisała:

      > dziewczyny, moja bratanica-6 lat- opowiedziala mi, ze nienawidzi , jak ja
      > ojczym caluje w usta i po brzuchu, bo tak sie slini;

      Jest to jak najbardziej nienormalne!!!!! 6-letnie dziecko nie ma takiej
      swiadomosci, by wymyslic taka historie. Dzieci w tym wieku rzadko kiedy potrafia
      nazwac w sposob "dorosly" to co sie dzieje z nimi w sferach seksualnych.

      i robi to jak jej mamy
      > nie ma - jak to zweryfikowac?

      Ty i brat - jako czlonkowie rodziny - rozmawiac i sluchac (przede wszystkijm to
      drugie). Patrzec na zabawy, rysunki, jak zachowuje sie w stosunku do mezczyzn i
      rowiesnikow- Dziecko "oddaje" swa traume w sposob niewerbalny badz rzuca cos
      niby przypadkiem w sytuacjach zupelnie codziennych. To co sie z nim dzieje, jest
      na tyle niezrozumiale i straszne, ze nie opowie Ci o tym bezposrednio. Ale byc
      moze rzuci Ci jakies pojecie, ktorego znac nie powinno badz tez jakos dziwnie
      bedzie przytulac misia/lalke/Tatusia/kolezanke?

      Nie wyciagajcie zwierzen na sile ani nie naciskajcie na wiecej, jesli mala cos
      mowi wysluchajcie, przytulcie, podziekujcie za okazane Wam zaufanie, zapewnijcie
      ze sie jej wierzy i kocha, i ze nie jest niczemu winna. Dziecko czuje sie winne,
      bo dorosli sie nim opiekuja i musza wiedziec lepiej, co jest dla niego dobre, a
      co zle - wiec jest "zla, nieposluszna" dziewczynka.


      zeby bylo bezpiecznie i bez traumy (dla
      > dziecka)? dobra poradnia?

      Jest to wrecz koniecznosc. Tylko dobry, wykwalifikowany psycholog potrafi zajac
      sie ofiara naduzycia seksualnego. Skad jestes? Byc moze bede potrafila Ci podac
      namiary na dobrego specjaliste.

      Polecam rowniez konatkt z pedagogiem szkolnym/wychowawca - ich zdanie, jesli
      zauwazyli u dziewczynki jakies niepokojace zachowania rowniez jest bardzo cenne.

      Rodzina - na dwoje babka wrozyla - niektorzy dla swietego spokoju nie na takie
      sprawy oczy przymykaja. Przeciez to "tylko pocalunek", a dzieci "lubia
      fantazjowac".

      Sprawca - lepiej zdobyc dowody (moze jakis detektyw, kamera rejestrujca co sie
      dzieje w domu pod nieobecnosc matki?) i zdecydowanie odseparowac sprawce od
      ofiary. Jesli dacie do zrozumienia, ze wiesz i sobie "nie zyczysz", moze posunac
      sie do zastraszenia dziecka i robic dalej swoje, tym bardziej ze matka stoi za
      nim murem. Wtedy stracicie w oczach Dziecka autorytet i wiecej juz do Was po
      pomoc nie przyjdzie...

      macie takie doswiadczenia? jej matka kompletnie to
      > wysmiala i zakazala wtracania sie w ich sprawy.

      Takie kobiety badz rzeczywiscie nie widza, badz nie chca widziec, co sie dzieje
      w ich domu z ich wlasnym dzieckiem. Boja sie stracic faceta, ktory jest taki
      wspanialy, czuly, kochany. Czasem same sa ofiarami przemocy ze strony sprawcy i
      zwyczajnie boja sie mu przeciwstawic. I w jednym i w drugim przypadku nazywa sie
      to wspoluzaleznieniem i kwalifikuje sie to do terapii.

      Co zas do Brata, niezaleznie jak bardzo go boli zdrada Zony (polecam dobrego
      psychologa...), ma OBOWIAZEK oraz MOZLIWOSC PRAWNA zajecia sie corka - tzn
      zaprowadzic dziecko do psychologa, dowiadywac sie w jego sprawie w szkole,
      wniesc sprawe do prokuaratury w momencie, gdy ma TWARDE DOWODY, oraz przede
      wszytskim byc i wspierac, jesli oskarzenia okaza sie prawdziwe. Tu nie ma co
      przezywac, nalezy dzialac, z Matka czy bez. Uraz pozostaje, ale przy odpowiednio
      szybkiej pomocy i wsparciu ze strony kochajacych rodzicow, dziadkow i tp oraz
      dobrego psychologa Dziecko ma szanse na bycie szczesliwym Dzieckiem, a co za tym
      idzie Doroslym.
      • bbrodz Re: pasierbica i ojczym - pocałunki? 12.02.07, 09:25
        mala mieszka w pulawach, ja w warszawie, wchodzi w gre jeszcze ewentualnie
        lublin; czuje, ze trzeba dzialac
        • lilith76 Re: pasierbica i ojczym - pocałunki? 12.02.07, 09:46
          Napisz jak dalej potoczyła się sytuacja!

          Jestem uczulona, bo okazało się swego czasu, że ojciec moich dwóch kolegów molestował seksualnie ich córki (wszyscy mieszkali razem). Też się nikomu to w głowie nie mieściło! Ale synowie i ich żony zareagowali natychmiast. Dodam tylko, że żona owego pana, babcia dziewczynek, o wszystkim wiedziała...
          Boże, to rodzina, którą kiedyś znałam.
        • coccodrilla Re: pasierbica i ojczym - pocałunki? 13.02.07, 00:08
          W Warszawie polecam poradnie OPTA (Okolnik 11 badz Dobra) badz Fundacje Dzieci
          Niczyje (Walecznych). W obu miejscach pracuja osoby specjalizujace sie w pracy z
          dziecmi krzywdzonymi oraz rodzicami. Prawdopodobnie beda rowniez w stanie
          udzielic informacji na temat podobnych placowek w miejscu zamieszkania Dziecka.

          W Pulawach, jesli jest, polecam Komitet Ochrony Praw Dziecka - sluza zarowno
          pomoc a psychologa, jak rowniez i mediatora oraz prawnika.
          • bbrodz Re: pasierbica i ojczym - pocałunki? 13.02.07, 09:32
            fajnie. dziekujesmilebeata
Pełna wersja