luna67
18.02.07, 20:58
Mam znowu dylemat

prosze o rade.
Mojemu Ex nie za bardzo idzie finansowo i cos ostatnio pobakiwal o alimentach
dla siebie. Dowiadywalam sie u mojego adwokata, i jest to mozliwe, jezeli moje
zarobki przekraczaja jego, tzw. alimenty wyrownawcze (w Niemczech).
Nie mam zamiaru finansowac jego panienki, wiec musze sie zabezpieczyc, tzn.
chce firme zameldowac na mojego M.
Ale i tu pojawia sie problem ze strony Exi mojego M, firma bardzo dobrze
prosperuje, i po wyliczeniu dochodu mojego M (pracuje jako inz. dypl. na
kierowniczym stanowisku + dochody firmy) wyszly by 3 krotne alimenty.
Dodam, ze moj M i tak placi dosc wysokie alimenty (ok. 800 Euro + prywatna
szkola + ubrania + prezenty + ekskluzywne urlopy + ksiazeczki oszczedn. i polisy).
My chcemy zabezpieczyc nasze dzieci (moje i jego), wiec odkladamy i
inwestujemy jak sie da. Jezeli moj Ex bedzie chcial alimenty na siebie, lub
jego Exia zarzada zwiekszenia alimentow, to mozemy sie porzegnac z
zabezpieczeniem dzieci, gdyz moj Ex i jego Exia nie pomysla o dzieciach,
rozpiepsza pieniadze na prawo i lewo.
Kurde, jak sie czlowiek nie obroci, to du.. zostaje zawsze z tylu

((
Prosze, zeby mnie nikt zle nie zrozumial, my naprawde myslimy o dzieciach, nie
o wymigiwaniu sie od naleznosci.
Ps
Od dwuch dni leze w lozku z przeziebieniem, i dzieci mojego M, dla pocieszenia
narysolawy mi piekne obrazki: ja, moj M, wszystkie dzieci (one i moje), no i
ich mama z ojczymem. Prawie sie rozplakalam, szkoda, ze w rzeczywistosci to
tak pieknie nie funkcjonuje