Wyliczenie kosztów utrzymania dziecka

22.02.07, 01:44
Cześć wszystkim
Jestem nowa na forach,ale przyjaciółka poradziła mi,ze tylko w ten sposób
uzyskam poradę w mojej sprawie.Potrzebuję na wczoraj wyliczenie kosztów
utrzymania dziecka najlepiej w excelu. Ex mojego NM wypisała takie brednie,że
az włosy stają dęba 2500 na jedno dziecko.Bardzo proszę o pomoc
    • khaldum Re: Wyliczenie kosztów utrzymania dziecka 22.02.07, 07:35
      witaj
      o koszty utrzymania to pytaj na samodzielnych, one się w tym specjalizują.
      Co do kwoty... dzielna bądź, i niech cię szlak nie trafi... znam takie
      zachowania ex z autopsji.
      Dla uspokojenia, to co nam nasza pani adwokat powiedziała:

      wysokość alimentów sąd zazwyczaj oblicza tak:
      koszty utrzymania to kwota A
      Dochód ojca to X
      Dochód matki to Y

      liczy się tak
      X+Y = c

      C - 100%
      A - ....%

      wartość procentowa A to klucz. Tyle procent dochodów Twojego NM, racjonalnie sąd
      powinien zasądzić.

      Rada... zbierajcie wszystkie paragony, rachunki, dobrze mieć świadków, że to Wy
      kupujecie np książki, odzież itd

      Wytrwałości życzę...
      u nas już 2 lata, to trwa, i oby Twoja ex była mniej twórcza od naszej wink
      • reksia do Khaldum 22.02.07, 10:19
        Khaldum podaj ścieżkę dojścia wink jak wyliczyć to A?

        bo rozumie, że C to pełne, zsumowane 100% dochodu rodziców
        ale jak oblicza się procent z tegoż?

        bo to, że dochody rodziców sie sumuje to jakby oczywista sprawa
        • khaldum Re: do Khaldum 22.02.07, 10:35
          ok liczymy

          przypuśćmy że
          dochody matki 1800
          ojca - 2900

          czyli mamy 1800+2900= 4700

          koszty utrzymania są określone na 1400 zł, i tu jest wielka niewiadoma... ile te
          koszty wynoszą, każdy liczy inaczej....

          no ale załuzmy, ze są koszty utrzymania ustalone to mamy tak
          łączny dochód 4700 to jest 100%
          koszty 1400 i musimy wyliczyć ile to procent tej kwoty

          4700 - 100%
          1400 - x%

          x= 1400 razy 100 dzielone przez 4700

          x wychodzi 29, 79% czyli 30%

          i taki procent dochodów powinien być zasądzony z dochodu osoby alimentującej.

          W naszym przypadku ojciec zarabiający 2900 racjonalnie przez bezstronny sąd
          powinien mieć zasądzone alimenty w kwocie 870 zł
          • khaldum ORT przepraszam 22.02.07, 10:38
            przepraszam, za ort oczywiście ZAŁÓŻMY się piszę...

            jestem wytrzaśnięta, dostałam wyniki badania słuchu z zerówki, Moja Rurka ma
            niedosłuch, o 12 mam wizytę u audiologa, ręce mi się trzęsą....
            • reksia Re: ORT przepraszam 22.02.07, 13:36
              Khaldum dzięki za wyliczenie,

              Ucałuj malutką Rurkę i trzymam kciuki, być moze ten niedosłuch jest jakimś
              chwilowym zaburzeniem.

              Powodzonka
        • babe007 Re: do Khaldum 22.02.07, 10:37
          Ja rozumiem to tak, że układa się proporcję. Łączne dochody rodziców to 100%.
          Czyli wydatki na dziecko to X% (taka klasyczna proporcja "na krzyż"). A ten
          wyliczony procent to procentowa część pensji jaką powinni płacić rodzice (czyli
          tylko w przypadku kiedy oboje zarabiają tyle samo płacą po połowie -
          przynajmniej wg tego algorytmu). Czy dobrze zrozumiałam?
          • khaldum Re: do Khaldum 22.02.07, 10:47
            aha
            na logikę tak... ale nie spotkałam się jeszcze z logiką w sądach....

            zazwyczaj facet poza utrzymaniem dzieci, ma doliczoną karę za odejście z domu i
            to bez względu na to jak było naprawdę...
            • mamba30 Re: do Khaldum 22.02.07, 11:01
              u mnie w takim razie było na odwrót, bo karę to płaci, ale mój M, dokładając
              się do utrzymania nieswojego dziecka, bo sądowi się tak podobało. Idąc Twoim
              tokiem liczenia ex powinien pacić na swojego syna 1.350 zł. a płaci 650zł.....
              • babe007 Re: do Khaldum 22.02.07, 11:27
                To i ja się pozwolę nie zgodzic z khaldum. U mnie też pani sędzina uznała, że
                mogę ponieść większy ciężar utrzymania dzieci (również licząc w wartościach
                względnych)niz ojciec i tak zamiast 1250, które powinnam dostawać na dwójkę
                dzieci (stosując Twój algorytm) dostaję 750.
    • mamba30 Re: Wyliczenie kosztów utrzymania dziecka 22.02.07, 09:29
      mogę Ci podesłać, mam w excelu w miarę świerze - z września ub. roku na 12
      latka. Powiem Ci tak, mnie te 2.500 zł. nie przerażają, wszystko zależy od
      dochodów i tego, co się oferuje dziecku. Można dziecko utrzymać za 600 zł.
      zapewniając mu tylko wyżywienie i kawałwk podłogi, jak również inwestować w
      rozwój intelektualny i fizyczny - wtedy koszty gwałtownie wzrastają. MOżna
      ubierać dziecko w szmateksie, można tez kupować markowe ciuchy. Wszystko jest
      kwestią umowną, zależną od możliwości rodziców. Daj znać, jak będziesz chiała
      to wyliczenie. Mi wyszło 1.600 zł. bez żadnych szaleństw, mieszkam w Wawie,
      miejsce zamieszkania też ma znaczenie przy ustalaniu kosztów. Alementy od
      tatusia zarabiającego ok. 5.000 zł. /m-c po trzech sprawach mam zasądzone w
      wysokośxi 650 zł. Jak widzisz można chcieć i to różne kwoty, decyduje w
      ostateczności i tak sąd, niestety nie zawsze sprawiedliwie.
      • kasztanka5 Re: Wyliczenie kosztów utrzymania dziecka 22.02.07, 12:07
        Ech, no wlasnie, to jest tak, ze czasami trzeba utrzymac dziecko za 200 zlotych.
        Ale jezeli bym mogla wydac 2500, to czemu nie? smile)

        • dominika303 Re: Wyliczenie kosztów utrzymania dziecka 22.02.07, 12:25
          Przyjrzyjcie sie dokładnie wyliczeniom exi, bo nasza jechała po całosci i tak ;
          podała cały czynsz, koszt za wodę też zużycie miesięczne,energia tez koszt
          miesięczny + inne opłaty
          ale wszystko podała w całosci i uznała że ex mąż po rozwodzie ma obowiązek
          opłacac jej mieszkanie + dawać na dziecko sad((
          Mało tego sędzina nie widziała w tym nic złego sad(

          Exia zażądała pokrywania kosztów mieszkania z opłatami + alimenty na dziecko,
          które tez miały pokryć 100% wydatków na dziecko sad(

          W takiej sytuacji tez chyba chętnie zostałabym exią smile)

          • ataner30 Re: Wyliczenie kosztów utrzymania dziecka 22.02.07, 12:30
            dominika,
            i jak sie sprawa skonczyla? Dostala ex. to co chciala?
            • dominika303 Re: Wyliczenie kosztów utrzymania dziecka 22.02.07, 12:48
              Ataner30,
              jasne że nie dostała smile))))
              ale jak to zrobilismy , zważywszy, ze sędzina obstawała za exią moge co
              najwyżej na priva napisać smile)) nie mam ochoty na czytanie jak Anastazja , ze
              postąpilismy jak banda złodzieji tongue_out

              Exia ma zasądzone niecałe 2 tys alimantów, żadała 10 tyś + opłacanie wycieczek
              zimowych i letnich dla niej i dziecka i interesowały ją tylko wybrzeża włoch tongue_out

              Zeby było smieszniej NM wtedy zarabiał brutto 3000zł , ale sędzinie to nie
              przeszkadzało wysyłać go do dodatkowej pracy sad((


              • ataner30 Re: Wyliczenie kosztów utrzymania dziecka 22.02.07, 13:14
                az mi sie wierzyc nie chce ze przy zarobkach 3000 brutto mozna zasadzic 2tys
                alimentow.
                Rozumiem ze nie chcesz pisac tutaj o szczegolach jak poradziliscie sobie z
                pazernoscia exiary i stronniczoscia sedziny.
                Ja tez mam opory przed pisaniem tutaj o wszystkich swoich problemach (zbyt duzo
                tu osob nie majacych pojecia z jakimi problemami my macochy musimy zmagac sie na
                codzien).
                Nas tez predzej czy pozniej czeka sprawa w sadzie wiec jakbys dala rade napisac
                na priva (gazetowego) w jaki sposob sie broniliscie to bylabym wdzieczna.
                • dominika303 Re: Wyliczenie kosztów utrzymania dziecka 22.02.07, 13:27
                  Oj niezrozumiałyśmy się smile)

                  Ex żadała 10 tyś przy zarobkach 3 tys brutto, dostała chyba 800zł lub 900zł już
                  nie pamiętam, a te niecałe 2 tyś to teraz ma na córkę !!! przy oficjalnych
                  zarobkach 5tyś brutto .
          • mamba30 Re: Wyliczenie kosztów utrzymania dziecka 22.02.07, 12:47
            u Ciebie zupełnie odwrotna sytuacja od mojej, aczkolwiek nie mniej zaskakująca
            postawa Sędziego. U Was po całości było przeciwko ojcu, u mnie miałam wrażenie
            ojca chroniono. Wykazałam w sądzie wiele kłamstw, łącznie z fałszywymi
            zeznaniami, mimo wszystko wyrok był na korzyśc exa. Uzasadnienie wyroku: bo
            polepszyła mi się sytuacja od rozwodu - wyremontowane MOJE mieszkanie za
            pieniądze M i mój M ma dobre wykształcenie, więc napewno zarabia kokosy.
            Paranoja za paranoją uncertain
            • dominika303 Re: Wyliczenie kosztów utrzymania dziecka 22.02.07, 12:59
              Mambo sad

              Akcja exia i alimenty podejście I exi odegrała sie na długo przed moim
              istnieniem w życiu NM, akcja druga podwyżka alimentów juz za mojej kadencji ,
              ale to było i jak na razie jest do przyjęcia ! Na chwilę obecną nie spodziewamy
              się akcji następnej, bo exia wygrała apelację i sad odrzucił pozew NM o
              uregulowanie konataktów i pozostały one nie zmienione od lat 7 tj Nm może młoda
              widywać w dni powszednie między 14-16 bodajze , ale nie moze młodej widywac w
              wekendy sad( w tych godzinach i w tych zasądzonych dniach tez nie moze młodej
              widywac , bo młoda albo jest w szkole, albo u exteściów, a oni wg wyroku nie
              mają obwiązu "udostępniać" mu wnuczki sad( Wyrok ściśle nakazuje widzenie w
              obecności exi - ale exia pracuje codziennie do 19 sad((
              I o to NM walczył w sądzie przez ostatnie 3 lata sad(( wcześniej gdy młoda
              chodziła do przedszkola widzenia były możliwe , a i exteściowie inaczej się na
              to zapatrywali, od kiedy exia ma nowego męża - to on stał się wg rodziny exi
              jej ojcem sad(

              Mało tego exia w sądzie to powiedziała i sąd uznał , ze to przejęzyczenie i
              zasądził NM inne dni, ale exia złożyła apelację , kóra wygrała sad(


              pozdrawiam


              • mamba30 Re: Wyliczenie kosztów utrzymania dziecka 22.02.07, 13:24
                ja pierdzielę, słów brakuje. Kurcze, też mam nowego męża, ale to nie znaczy że
                musze od razu utrudniac kontakty z dzieckiem. Ex może brac syna praktycznie
                kiedy chce, a że różnie chce (syn tez nie ma czasami ochoty na wizyty ani u
                ojca ani u babci) to czasami weźmie syna raz na m-c, a czasami raz na 2 tyg. W
                Wysoki Swąd już przestałam wierzyć - a może po prostu trafiłam na denną sędzię -
                ale pozytek mam przynajmniej taki ze sprawy o podwyzszenie alimentów, że ex
                zaczął płacić w miarę w terminie i w całości przede wszystkim. Wcześniej
                potracał sobie za czas, który syn z nim spędza. Potrafił przyjechac po Młodego
                i wyciągnąć do mnie łapę z tekstem "daj mi pieniądze, w końcu biorę dziecko na
                weekend". Dodam, że u niego weekend to sobota ok. godz. 12 do niedzieli ok. 16-
                17....
                Wyobraź sobie, że Wysoki Swąd przystał na prośbę adwokata exa o przesłuchanie
                na sprawie mojej byłej teściowej i tej narkomanki, z którą teraz żyje ex. Nie
                wiem do cholery co one miały wnieśc do sprawy - nakłamały tylko w sprawie
                nowego zakupu exa - samochodu terenowego - oraz w sprawie remontu mieszkania
                tejże pani. Remont był, wiem to od exa i syna, twierdzili zgodnie że nie,
                samochód na exa zarejetrowany - mam 2 info z policji -0 kłamali że nie.
                Dostarczyłam dowody, Swąd miał to w doopie. Exa PIT roczny opiewa na kwotę
                103.000 zł. netto ale dla Swądu on musi mieć z czego utrzymać swoją
                niepracującą panią, samochody i motocykle..... A nasze dziecko niech mój M
                utrzymuje, bo jest przecież wykształcony. Szlag mnie trafił, chciałam się
                odwoływać, M mi nie pozwolił, widział, ile nerwów mnie to wszystko kosztowało.
                Ex mi też wywijał różne numery, teraz srał ich pies. Niech zgnije w chorym
                związku, jaki teraz ma, z paniusią zazdrosną o wszystko dookoła, a o mnie
                najbardziej. Porypana jest, szkoda gadać. To ja złożyłam pozew, to ja mam męża,
                ale ona chyba mysli, że mogę nadal czuć coś do exa. Przez 15,5 roku jak byliśmy
                razem zaznałam od niego tyle krzywdy, ile pewnie setka ludzi przez całe zycie
                nie zaznała. Niestety z przykrościa muszę stwierdzić, że nienawidzę tego
                człowieka, ale dla dobra dziecka toleruję. Ups, znowu mi się ulało co nie co....
                • dominika303 Re: Wyliczenie kosztów utrzymania dziecka 22.02.07, 13:38
                  Mambo,
                  NM zebrał dokumenty dla młodej, odwiedził sąd , policję (exia była notorycznie
                  odwiedzana przez NM z policją, bo ukrywała dziecko, nawet grzywne za to
                  zapłaciła kilka razy)zrobił ksero dokumentów, dołączył do tego pogawedkę z exią
                  na temat jego ojcostwa i prawdziwego ojcostwa nowego męża exi i w kartoniku
                  czeka to sobie teraz na młoda do jej pełnoletności, wtedy dostanie te dok. od
                  NM żeby wiedziała dlaczego NM jej nie odwiedzał i czemu jej nie zabierał na
                  wakacje, święta itp.

                  Ja olałam to, sąd nam nie pomoze, policja poradziła żeby NM założył sobie
                  rodzine i zapomniał o exi i o córce. Przestałam NM naciskać na rozmowy z exią i
                  teściami. KOniec . Czas zaczać żyć swoim życiem. A nie do końca życia ciągać
                  sie po sądach, co w konsekwencji i tak niczego nie zmieni.
                  • mamba30 Re: Wyliczenie kosztów utrzymania dziecka 22.02.07, 13:49
                    Też jest to jakas droga. Będzie miała przynajmniej dowody, że to mama
                    doprowadziła do takiej sytuacji. Naprawdę nie rozumiem, co ludźmi targa, że tak
                    utrudniaja. Nasza exia też utrudniała przez ostatnie m-ce, z czystej
                    złosliwości to robiła, mimo że m wywiązuje się zarówno z obowiązku
                    alimentacyjnego, jak i kontaktuje się z Małą i to chętnie, bez nacisków.
                    Chciała mu dopiec po prostu. Czemu te babska nie widzą, że to dzieci najwięcej
                    traca i cierpią. U nasz nie było aż takich akcji na szczęście.
                    Wiem, że inni ludzie moga powiedzieć, że powinniście walczyć do końca o
                    kontakty z dzieckiem, ale ja wiem, że czasami człowiek ma po prostu dosyć walki
                    z wiatrakami i sie poddaje. Rozumiem Was doskonale, po kilku latach takich
                    emocji pewnie też bym spasowała. Być może wczesniej, niz po 18 roku zycia córka
                    będzie sama z siebie szukała kontaktu z ojcem.
          • reksia Re: Wyliczenie kosztów utrzymania dziecka 22.02.07, 14:47
            hehehehehesmile)))) to moja Exia jest barwniejsza wink)))))

            wyliczając koszty niezbedne, dorzuciła kwoty rat spłaty długów, które SAMA
            ZACIAGNEŁA PO ROZWODZIE smile)))))))
            • dominika303 Re: Wyliczenie kosztów utrzymania dziecka 22.02.07, 14:57
              Reksiu - gratuluje poczucia humoru !
              mnie na twoim miejscu chyba by szlag trafił sad(
              • reksia Re: Wyliczenie kosztów utrzymania dziecka 22.02.07, 15:15
                a ja głupieje i nie wiem czy nie powinnam jej współczuć ;P

                moja exia jest tak nieporadna i niedojrzała, że mnie to przerażasad

                ona jest tak pewna, że M powinien łożyć prócz alimentów na jej długi,
                rozwiązywać jej problemy,że ja odczuwam to tak, jakby ktoś chciał by M grał
                rolę bigamisty,

                jej zarzuty w trakcie toczących sie teraz spraw to zarzuty do wszystkich wokół,
                ( do dzieci - bo chorują, do M- bo X lat temu zdradził i odszedł od niej, do
                mnie- bo to przeze mnie M nie ma kontaktu z dziecmi!!!,chociaz to ona w zeszłym
                roku pozbawiła M praw rodzicielskich za jego plecami, bez powiadomienia M o
                toczacej sie sprawie ) przy czym ona wogóle nie widzi tego, że to ona powinna
                podjąć odpowiedzialność za swoje decyzje

                To jest jej problem , ale taka jej postawa komplikuje zycie wszystkim wokół i
                jej samej przedewszystkim

                wiec w sumie to ja jej współczujeuncertain

                Chodź wiele jej stwierdzeń mnie rozwala, nie wiem czy śmiać się czy płakać,

                na szczęście nie jest to bezpośrednio moja sprawa tylko M,
                wiec pozwalam sobie czasem parsknąć śmiechem wink
                • mamba30 Re: Wyliczenie kosztów utrzymania dziecka 22.02.07, 15:47
                  z naszą exia nie jest tak zabawnie, jeśli już to jest złoąliwie, jadowicie i
                  bardzo wulgarnie. Ale kiedys mnie rozwaliła tak, że nie wiedziałam czy śmiać
                  się czy płakać. To były czasy, kiedy jeszcze M puszczała strzałki i on
                  oddzwaniał do niej. Weekend, sobota wieczór, jak zawsze Mała u nas, strzałka od
                  exi, m oddzwania..... Exia trynknięta i proponuje żeby M przyjechał gdzies tam
                  na imprezę (na ktorej była ona ze swoim panem), to potem pojadą do domu na
                  trójkącik (ciekawe, ja w tym czasie pewnie powinnam siedzieć w domu i ich
                  dzieckiem sie zająć). M zatkało, oczywiście wyraził swoje zdanie, exia na to,
                  że w takim razie może zrobimy trójkąt ale ze mną...... (he he.... dla odmiany
                  może ona by do nas przyjechała, bo przecież dzieci bym nie ostawiła samych
                  wieczorem )

                  Jak myslicie, powinnam sie poczuć dumna z wyróżnienia???
                  • dominika303 :))) 22.02.07, 16:10
                    dziewczyny,które na priva napisały sprawdzcie czy dostałyście poczte, bo mi
                    dzisiaj net wariuje sad(
                    Nie wiem czy pomogłam, ale mam nadzieję, że chociaż troszkę smile)
                  • dominika303 Re: Wyliczenie kosztów utrzymania dziecka 22.02.07, 16:14
                    Mambo ,
                    a exia następnego dnia pamiętała o telefonie ??? Buhahahahahahahahaha
                    bo jesli tak , to jej nie zazdroszczę wyrzutów sumienia smile)
                    • mamba30 Re: Wyliczenie kosztów utrzymania dziecka 22.02.07, 16:45
                      a tego to nie wiem, wiem natomiast od M, że jest bi. Opowiadał, jak się
                      dowiedział, że ona nawet z konitką go zdradziła. Taki jakiś wybryk popaprany.
                      • barbara001 Re: Wyliczenie kosztów utrzymania dziecka 22.02.07, 19:51
                        mamba, możesz mi powiedzieć co to ta konitka,jakoś delikatnie, bo jak sobie
                        sprawdziłam w necie to mi same swiństwa wyskoczyły.I dalej nie wiem.
                        • dominika303 Re: Wyliczenie kosztów utrzymania dziecka 22.02.07, 21:21
                          Barbaro,
                          to chyba o "kobietę" chodzi smile)))))) hihihi przecież Mamba napisała, ze exia
                          jest BI smile)
                          • mamba30 Re: Wyliczenie kosztów utrzymania dziecka 23.02.07, 09:18
                            dokładnie, za szybko bazgroliłam smile
                • dominika303 Re: Wyliczenie kosztów utrzymania dziecka 22.02.07, 16:15
                  Reksiu,
                  eeeeeeeee tam współczuc ? po co ? ona ma się dobrze w swoim świecie i raczej
                  liczy na pochwały niz na współczucie hahahahahahahahahaha
                  • reksia Re: Wyliczenie kosztów utrzymania dziecka 22.02.07, 17:55
                    jak mam nie współczuć, kiedy ta kobieta na ostatniej sprawie, która sie odbyła
                    stwierdziła że "ONA MNIE (czyli nowej żony) NIGDY NA OCZY NIE WIDZIAŁA, NIGDY
                    NIE ZAKŁÓCAŁA MOJEGO SPOKOJU A JUZ TYM BARDZIEJ MOIM DZIECIOM"

                    kilkadziesiąt połączeń telefonicznych, gdzie to ona wydzwaniała do nas w tym na
                    mój numer prywatny, kilkanaście wulgarnych smsów wysłanych do mnie w tym smsy z
                    żadaniem odemnie pieniedzy, to odemnie pożyczała pieniadze, to ja odwoziłam do
                    niej dzieci

                    ale ona twierdzi, że mnie wogóle nie zna
                    Ba! na oczy mnie nie widziała smile))i nie rozumie skierowanych przeciwko niej
                    zarzutów ...no cóż...

                    przeciwko jej słowom kilkanascie dowodów (smsy imiennie kierowane do mnie,
                    połaczenia przez nią nawiązywane ,dodatkowo w każdej chwili M moze powołać
                    świadków podważających jej kłamliwe zeznania

                    wiec ja sie od tej sprawy odsuwam jak najbardziej, bo ostatnio myślę, że ona
                    jest "psychiczna"


                    • chalsia Re: Wyliczenie kosztów utrzymania dziecka 22.02.07, 18:05
                      może ona uważa, że skoro nie byłyście sobie oficjalnie przedstawione, to Cię na
                      oczy nie widziała wink
                      Chalsia
                      • reksia Re: Wyliczenie kosztów utrzymania dziecka 22.02.07, 18:38
                        obawiam się, że to jednak powazniejsza sprawauncertain
                        exia potrafi na tej samej sprawie powiedzieć, że ja w rozmowie z nią
                        zapraszałam (kiedys tam) do nas dzieci, po czym dwie minuty później na tej
                        samiej rozprawie twierdzi, że mnie na oczy nie widziała i nie zna,

                        M została pozbawiony praw rodzicielkich przez nią, bo rzekomo nie miał
                        kontaktów z dziećmi,
                        rzekomo ona nie powiadomiła go o rozprawie, bo nie miała z nim w tym czasie
                        kompletnie kontaktu, podczas gdy dzieci przebywały wówczas u nas,a ona wysyłała
                        smski z prośbą bym to ja zajeła sie dziećmi dłużej, bo ona ma pilny wyjazd na
                        dłuższy okres smile))( smski do mnie której "nie ma")

                        jednocześnie w tym czasie opędzlowała konto M, na kilka tysiecy złoty,
                        facetowi z którym nie miała kontaktusmile)))

                        ech moja exia to "historia"


                        ja tylko jestem ciekawa jak dla M zakończy sie ta sprawa

                        w jego poprzedni związek ingerowała tak mocno, że go zniszczyła, miałam nawet
                        okazję rozmawiac z kobietą z którą M był zanim my zaczelismy tworzyc parę, ją
                        exia też obdzwaniała, robiła jej problemy

                        ale pewnie jej tez nie znawink)))))))
                        • natasza39 Re: Wyliczenie kosztów utrzymania dziecka 22.02.07, 23:02
                          reksia napisała:
                          >
                          > jednocześnie w tym czasie opędzlowała konto M, na kilka tysiecy złoty,
                          > facetowi z którym nie miała kontaktusmile)))

                          Wytłumacz mi reksia, bo nie rozumiem....
                          Z jakiej dupy strony exia Twojego męza mogła opedlowac jego konto?
                          Ona ma do niego dostep, czy jak?
                          • mamba30 Re: Wyliczenie kosztów utrzymania dziecka 23.02.07, 09:23
                            natasza39 napisała:
                            > Wytłumacz mi reksia, bo nie rozumiem....
                            > Z jakiej dupy strony exia Twojego męza mogła opedlowac jego konto?
                            > Ona ma do niego dostep, czy jak?


                            Nie wiem jak exia Reksi to zrobiła, ale naszej tez sie udało. Mieli wspólne
                            konto, z którego właściwie nie korzystali, gdyż pensje brali do ręki. Na konto
                            M wpłacił jeszcze przed rozwodem pieniądze ze sprzedaży swojego samochodu. Miał
                            daleko do pracy i zupełnie nie opłacało mu sie wywalać kasy na benzyne. Po
                            rozwodzie zostawił exi drugi,lepszy i większy samochód, którym exia cały czas
                            jeździła. Chciał podjąć pieniądze z konta i okazało się, że exia je sukcesywnie
                            wydawała na kosmetyki i ciuchy. Tym sposobem roztrwoniła kilkanaście tys. zł.
                            Jeszcze lepsze - jak M jeszcze tam mieszkał, to płacił jej alimenty oraz połowę
                            wszystkich oplat za mieszkanie. Któregoś razu przyszła dozorczynu i exi nie
                            było, M odebrał pismo od spółdzielni z kilku tys. zaległościami na czynszu.....
                          • reksia Re: Wyliczenie kosztów utrzymania dziecka 23.02.07, 11:44
                            mam nadzieje ze za niedługo bedę mogła to opisywać spokojnie, na razie ze
                            wzgledu na toczące sie w sądzie sprawy profilaktycznie nie chce pisać, czekam
                            co wogóle ustali sad i prokuratura ja nie bedę jej oskarżac , bo nie znam
                            wszystkich faktów, tylko stronę M,

                            żeby wiec znów nie było, że macocha ślepo i głupio broni swego M, ja czekam na
                            rozwój wydarzeń i na stwierdzenie urzędów powołanych do takich spraw na
                            dokładne zbadanie wszystkich szczegółów i wydanie jasnych i klarownych decyzji
                            i zakwalifikowanie tych czynów Exiowych

                            ogólnie jest tak, ze exia wchodziła M na głowe i uważała że tak jej czynić
                            wolno, bo przecież mają wspólne dzieci, wiec on nigdy z tego tytułu nie
                            powinien jej "skrzywdzić"

                            zarzuty, które teraz postawił jej M to kradzież powyższych pieniedzy, składanie
                            fałszywych zeznań, wprowadzanie celowe wymiaru sprawiedliwości w błąd,
                            jak widzisz są to na tyle poważne zarzuty, że dopóki nie ma pełnych dowodów i
                            osoby upoważnione nie zbadają tej sprawy, nie ma sensu bym ja oskarżała exie ,
                            bo mogę ja np oszkalować niesłusznie,
                            exia powinna sie wytłumaczyc skąd wynikły takie jej działania i skąd wynikły
                            takie sytuacje,

                            ja na razie nie chce oskarżać exi, bo wydaje mi się ,że jestem ostatnią osobą
                            do tego powołaną

          • khaldum Czy my nie mamy tej samej exi ??? 22.02.07, 20:53
            bo jej wykaz był taki sam... do tego dopisała koszty wyprawek szkolnych
            (paragony i faktury są u nas, bo to my kupowaliśmy), ubrania, buty (tez my
            wszystko kupujemy) koszty lekarzy, okularów, tez paragony u nas....
            i koszty opiekunki pracującej 100 h tygodniowo w tym weekendy całe
Inne wątki na temat:
Pełna wersja