pozbawienie praw rodzicielskich c.d.

08.03.07, 20:46
Wyjaśniona została wreszcie wstępnie sprawa pozbawienia mojego M praw
rodzicielskich bez powiadomienia go o toczącym się postępowaniu.

wreszcie poznałam fakty i konkretne dowody, nareszcie odetchnełam, bo
patrzyłam już na mojego M bardzo nieufnie

Wyjaśnione zostało już, że został on pozbawiony praw rodzicielskich na
podstawie fałszywych zeznań swojej byłej żony.

Pozbawiając ojca praw rodzicielskich powoływała się ona na kompletny brak
kontaktu ojca z dziećmi. Przedstawiła ona w sądzie (na dzień dzisiejszy już
wiadomo ) fałszywe zeznania. Prosząc o pozbawienie ojca praw powoływała się
na to jakoby ojciec nie interesował się dziećmi, i przez kilka lat nie
kontaktował .


Wyjaśniona została jednocześnie sprawa tego z jakiego powodu sąd nie
powiadomił M o toczącym się postępowaniu.

Exia w sądzie podała wprowadzając sąd w błąd-niewłaściwy adres do
korespondencji.

Podała adres pod którym M nigdy nie zamieszkiwał! Adres pod którym M nigdy
nie był zameldowany! Adres z którym M nie ma nic wspólnego.

Do tego dochodzi jeszcze sprawa kradzieży z konta M około 10.000zł.

Plus jeszcze jedna, bardzo poważna sprawa, wyjasnianie akurat tej jest w toku
wiec na razie nawet nie pisze , bo słów mi brak i nie wiem jakie pójdzie za
tym oskarżenie.

Najzabawniejsze jest to, że gdyby M w związku z problemami z widzeniami i ich
niezdrowym kontrolowaniem i ograniczaniem przez byłą żonę, nie założył sprawy
o uregulowanie kontaktów z dziećmi i spraw finansowych (by zwyczajnie
oszczędzić sobie sporów, a dzieciom oglądania, czy wysłuchiwania kłótni
między rodzicami) nigdy nie dowiedziałby się, że przykładowo nie ma praw do
własnych dzieci i o kilku innych sprawach.



Kobieta ta, czując żal do byłego męża za zdradę, chcąc go ukarać, zaczęła
dopuszczać się czynów niezgodnych z prawem!


Na dzień dzisiejszy sprawa jest bardzo, ale to bardzo poważna. Składanie
fałszywych zeznań, celowe wprowadzanie sądu w błąd, kradzież, to takie
ogólne zarzuty.

Kobieta na pytanie „dlaczego ?” odpowiada, „bo PRÓCZ alimentów nie dopłacał
ani złotówki”.

W żalu do byłego męża za zdradę , w jakiejś trudno pojętej bezmyślnej
mściwości doprowadziła do sytuacji w której....grozi jej odpowiedzialność
karna

I co należało by zrobić w takiej sytuacji? Na logikę należało by chyba
wycofać sprawy z sądu.
Bo chyba to właśnie należało by uczynić by zagwarantować spokój dzieciom.

M chce walczyć o oczyszczenie swego imienia , bo nie uczynił niczego za co
mozna by go pozbawić praw


I co zrobić w takiej sytuacji?

Qrcze nie mam siły już o tym pisać.

Przez swoje wpatrzenie we własną krzywdę i głupią zemstę ta kobieta
krzywdząc M , krzywdzi siebie o dzieciach nawet nie wspomnę.

Jedna nie potrafiąca wybaczyć byłemu mężowi kobieta.

Dodam tylko, że po roku odkąd exia ograniczyła kontakt ojca z dziećmi, na
dzień dzisiejszy starszy pasierb, dopuszczony wreszcie do rozmowy
telefonicznej, dzieciak który rok wcześniej miała najnormalniejszy i bardzo
bliski i ciepły kontakt z ojcem, mówi do ojca „nie chce w ogóle z Tobą
rozmawiać”, po czym 13 -latek rzuca słuchawką.

    • ajmj Re: pozbawienie praw rodzicielskich c.d. 09.03.07, 06:57
      Tak Reksiu. Dziecko obwinia Ojca. Niestety. Za wszystko. Mój M ma tak samo.
      niespełna 11 letnia córka mówi do Ojca: spadaj palancie.
      Niestety i niestety, rozstania, złe decyzje dorosłych, egoizm, myslenie nie o
      dobru dziecka tylko swoim nieszczęsciu, dowalanie byłemu mezowi, dowalanie
      byłej zonie itd, itp ... Durni Ci niektórzy "dorosli", Oj, durni...

      Ja juz przestałam myslec o ich córce. Na poczatku, jak zaczełam pisac na tym
      forum, moje posty były takie emocjonalne, długie i pełne były niedowierzenia,
      zdziwnienia, złości, nieraz nienawiści do byłej M za to, jak postepuje z ich
      dzieckiem. Teraz mi przeszło. Nie jestem w stanie NIC zrobic, a minie niedługo
      4 lata. Nie zmienie tej kobiety i jej sposobu myslenia i mam tylko gdzieś w
      sercu nadzieje, ze córka M i tak wyrosnie na dobrego człowieka. Ma przeciez i
      te dobre geny byłej i M ... Może kiedys zapuka córka do drzwi Ojca ... moze...
      a moze nie.
      • reksia Re: pozbawienie praw rodzicielskich c.d. 09.03.07, 09:43
        Ajmi ja nie mogę uwierzyć w taką zmianę zachownia u pasierba!Ja wręcz boję się
        teraz jakiegokolwiek spotkania z pasierbami, jak również spotkania pasierbów z
        moimi dziećmi.Nie wiem co o tym myslećconfused Czuje pustkę w mózgu. Nie mam pojecia
        jak ja mam sie do tego wszystkiego ustosunkować.
        Boję sie o to, że skoro exia potrafiła wyzywać moje dzieci od cudzych bachorów,
        obecna niechęć starszego pasierba do ojca może równiez przekładać się na moje
        dzieci.Wydaje mi się, że mogły jednocześnie zostać zantagonizowane stosunki
        między dziećmi.
        Potrafię uchronić moje dzieci przezd atakamia ze strony Exi, bo wystarczy nie
        dopuścic do kontaktu z nią. Co będę miała jednak zrobić gdy moje dzieci spotka
        taka sytuacja jaka ostatnio spotkała dzk35???
        jesli to co spotkało dzk35 miało by spotkać mnie ja sobie z tym poradzę, jestem
        w stanie zrozumieć że przy tak silnych emocjach pasierb manipulowany przez
        matkę ma prawo do głupich zachowań i jestem w stanie mu to na spokojnie
        wybaczyc i zrozumieć go jako dziecko. Ale jak mam na takie sytuacje przygotować
        moje dzieci?????Co mam im powiedzieć??Słuchajcie musimy się liczyć z tym że( tu
        imie pasierba) "złe opętało" i może się zachowywać w sposób, który moze Was
        ranić???!!!
    • kleo1 Re: pozbawienie praw rodzicielskich c.d. 09.03.07, 08:46
      NIC NIE ZROBISZ i nic nie rób. Niech mąż dochodzi swoich praw. Moim zdaniem
      powinnaś go wspierać. Jak wycofacie oskarżenia czy co tam się dzieje, to kiedyś
      obudzicie się bez domu albo Bóg wie co.
      Trzymaj sie Reksia!
      • reksia Re: pozbawienie praw rodzicielskich c.d. 09.03.07, 10:07
        dzięki Kleo smile

        M własnie uparcie podtrzymuje, że chce doprowadzić sprawę do końca, dla niego
        bardzo ważnym jest oczyszczenie go z zarzutów, których nie dkonał. Rzekomego
        zaniedbywania kontaktów z dziećmi, podczas gdy:
        1. jest jedynym zywicielem byłej rodziny- regularnie łożył alimenty w pełnej
        kwocie
        2.miał kontakt z dziecmi notorycznie utrudniany przez Exie , ale miał!

        o działaniach Exi poza prawem nie wspominam nawet bo są one bezsprzeczne

        co najwyżej przeraża mnie krótkowzroczność tej kobiety

        z drugiej strony jej współczuję bo z tego co widzę ona nawet nie zdaje sobie
        sprawy z tego co zrobiła

        ona nadal tkwi w słodkim przekonaniu, że racja jest po jej stronie - bo ona
        jest Matka Polka

        ona potrafi płakać, słodkim tonem opowiadać o swojej tragedii i biedzie która
        ja dotyka, po tym jak została sama, opowiada wzruszające historie jak to dzieci
        płaczą po nocach za ojcem , który nie przychodzi (#$^&$$#^%!!!!), a ona je tuli
        i uspokaja,
        Ona w taki sposób rozmawiała równiez ze mną!Ze mną??!!?? która na codzień wiem
        jak powazny M ma problem ze skotaktowaniem sie z dziećmi! Ja się czuję jak w
        krainie wariatów!! On dzwonił do dzieci po dwa, trzy razy w tygodniu , ona
        odmawiała podania dzieci do telefonu!!! a jednoczesnie opowiada o dzieciach
        płaczących za ojcem który się rzekomo nie kontaktował!!!!
        Ja czuje, że głupieje!
    • lilith76 Re: pozbawienie praw rodzicielskich c.d. 09.03.07, 09:24
      Uważam, że nic nie powinno ujść jej na sucho, bo kretynka uzna, że wszystko w życiu uchodzi płazem, nawet nienawiść, albo - co gorsza - że miała rację.

      Najsmutniejsza jest tylko sytuacja z dziećmi sad
      • ajmj Re: pozbawienie praw rodzicielskich c.d. 09.03.07, 09:32
        dokładanie. dzieci cierpia najbardziej.
        i mimo rozstania rodziców, własnie rodzice Ci powinni zrobic wszystko aby
        zniwelowac skutki rozwodu, tak, aby dzieci jak najmniej cierpiały. a naprawde
        tak można. Co sprawy dorosłych to dorosłych i dzieci nie powinne być w to
        absolutnie angażowane!
        • barbara001 Re: pozbawienie praw rodzicielskich c.d. 09.03.07, 09:57
          1. Ja bym nie wycofywała sprawy przeciwko matce. Jest dorosłą osobą i powinna
          jak inni dorosli ponosić konsekwencje swoich czynów. Jeżeli odpuścicie to
          będzie to wygladało , że przyznajecie się do winy. To nie tylko da większe pole
          do popisu eks ale też będzie dowodem dla dzieci, ze mama miała rację i wygrała
          w sądzie. A wy bedziecie oszustami i wszystko co najgorsze. Skoro sprawy
          zabrnęły juz tak daleko, że ciągacie się po sądach, eks dopuszcza się
          krzywoprzysięstwa, kradzieży itd. a i wy domagacie swoich racji tą drogą, to
          należy dokończyć to co zaczeliście. Skoro prawo jest po waszej stronie i macie
          tak mocne dowody to radziłabym wspomóc się prawem i wyjść z tego z papierem
          mówiącym o waszej niwwinnosći.
          2. Pasierb jest jeszcze mały. Łyknie wszystko co mu mama powie. Na pewno też
          jest zmęczony takim zamieszaniem w swoim młodym życiu. I jego zachowanie jest
          przykre ale cóz, tak chyba zachowują się dzieci nastawiane źle przez matki.
          Odpuszczenie sobie teraz moim zdaniem, uniemożliwi wam udowodnienie mu w
          przyszłości jak bardzo się myli.
          Trudna sprawa to kontaty aktualne między waszymi dziećmi. Tu nie wiem co
          poradzić. Nie pamiętam w jakim wieku sa twoje dzieci, ale chyba już nie takie
          malutkie. Może zrozumiałyby jakbyście przygotowali je na ewentualne przykrości.
          Nie wiem. Może warto z nimi pogadać że jest źle bo coś tam, ale broniąc swoich
          racji może się zdarzyć że stosunki między nimi a dziećmi M bedą zle i jak wtedy
          powinny reagować.
          A eks nie odpuszczać. Bo dziś zginęło 10 tysięcy a za rok się okaże że jeszcze
          ją pobiliście i co gorsza będzie miała na to 10 swiadków.
          • m-m-m Re: pozbawienie praw rodzicielskich c.d. 09.03.07, 10:01
            Pasierb jest jeszcze mały



            Barbaro, on ma już 13 lat, nie jest taki mały.
            • barbara001 Re: pozbawienie praw rodzicielskich c.d. 09.03.07, 10:03
              Jak wolisz- młody. I niedojrzały.
    • triss_m7 Re: pozbawienie praw rodzicielskich c.d. 09.03.07, 09:59
      Reksiu!
      Ostatnio Ci juz pisalam ze niestety nie mozecie jej popuscic. Nie mylcie tego z
      zemsta. Po takich przewinieniach jesli wycofacie sprawe "dla dobra dzieci(...)"
      to ta kobieta moze jeszcze lepsze numery wykrecac gdyz nabierze przekonania ze
      wszystkimi srodkami moze "walczyc". Jak sama zauwazylas na jej bezmyslnym i
      glupim zachowaniu najbardziej cierpia dzieci. Nie wiem czy chcecie aby
      dzieciaki nabraly przekonania ze mozna postepowac nieuczciwie w bezkarny
      sposob - chcac niechcac matka to im przekazuje...
      Poki co nie chca rozmawiac z ojcem bo... ich matka posiala juz zaiarno zlosci.
      Sama wiesz: cierpliwosc, szczera rozmowa z nastolatkiem i jeszcze raz
      cierpliwosc... Nastolatkom tez czasami otwieraja sie oczy, a trudno sie im
      dziwic ze trzymaja jej strone - znaja zreszta tylko jedna.
      Zycze powodzenia i pozdrawiam!
      • reksia Re: pozbawienie praw rodzicielskich c.d. 09.03.07, 10:27
        Ja szczerze powiedziawszy boję sie sytuacji, gdy pasierb odwróci sie od ojca i
        bedzie zył w poczuciu krzywdy.Odrzucić odrzucił go teraz, ale co zrobić jesli
        będzie narastło poczucie wrogości. A bedzie jesli M będzie prowadził w sadzie
        sprawy przeciw matce dzieci.
        Nie wiem co najmądrzejszego należało by teraz robić by nie dopuścić do
        umacniania sie w dziecku takiego poczucia , a jednoczesnie jak wykazać dziecku
        że ojciec występuje przeciw niewłściwemu działaniu matki, a nie osobie matki,
        (osobie którą dzieci kochają!!!)Jak wytłumaczyć, że ojciec chroni samego siebie
        przed jej negatywnymi działaniami ???

        Wogóle jaka w tej sytuacji ma być moja rola???Jakie ja mam w tym wszystkim
        zająć stanowisko???
        • triss_m7 Re: pozbawienie praw rodzicielskich c.d. 09.03.07, 15:58
          Reksiu,
          Z chlopakiem niewiele mozecie teraz zrobic. Mieszka z matka, to ona go
          wychowuje, to ona i jej zdanie sa dla niego najwazniejsze. Mozecie jedynie
          cierpliwie czekac na to, az sam otworzy oczy (o ile to sie w ogole zdarzy) i w
          miare mozliwosci szczerze rozmawiac z chlopakiem o tych wlasnie sprawach. Na
          sile nic nie zrobicie, a wrecz przeciwnie bedzie sie jeszcze bardziej buntowal,
          wyciagal wyimaginowane wnioski typu "krzywdzicie moja mame" ect. Nie mowie zeby
          go olac, ale dajcie mu tez troche czasu. To tez dla niego trudne. Najlepiej
          niech M stara sie w miare mozliwosci dotrzec do niego.
          Twoja rola to wspierac i skupic sie na swoich dzieciach i M. Doradzaj mu -
          Twoje zdanie jest bardzo wazne bo powinnas patrzec na ta sprawe z boku, odsun
          emocje. Mimo, ze kochacie sie z M i jestescie razem to On musi sobie z tym
          poradzic - Ty po prostu badz blisko i podsuwaj mu dobre rozwiazania. Staraj sie
          byc obiektywna i ... trzymaj sie.
          Powodzenia!
    • m-m-m Re: pozbawienie praw rodzicielskich c.d. 09.03.07, 10:00
      Uważam, że Twój M. zdecydowanie powinien walczyć o odwrócenie sytuacji.
      Co do dzieci i zachowania pasierba: exowa jeszcze pożałuje tego, że nie ma on
      autorytetu w postaci ojca. Chłopak w tym wieku potrzebuje ojca i jego
      konsekwencji wychowawczej. I potrzebować jej będzie przez najbliższe 3-4 lata.
      Ona nie zdaje sobie sprawy, że już niedługo będzie z nim miała bardzo poważne
      problemy wychowawcze i sobie z nimi sama nie poradzi. No, ale to jej wybór, ale
      być może ona nawet nigdy nie przyzna się, że te kłopoty wychowawcze z synem to
      jej zasługa.
      Co do dzieci Twoich i pasierbów i ich wzajemnych kontaktów: ja zawsze nie
      pomiernie się dziwię jak macocha, która nie "przerobiła" dorastania pasierbów
      pisze jakie to dzieci jej M... są słodkie i kochane. Potem nagle skrzydła jej
      opadają, że jednak tak nie jest, a w okresie dojrzewania szczególnie widać
      wszystkie problemy domu rodzinnego.
      Myślę, że twój M. powinien jednak próbować syna wychowywać nawet w tych
      kontaktach sporadycznych, a spotykać się winien na zewnątrz, bez udziału Twoich
      dzieci.
      • dominika303 Re: pozbawienie praw rodzicielskich c.d. 09.03.07, 10:47
        Reksiu - ty nic nie masz robić, poza ochroną swoich dzieci przed atakami i
        pasierbów i exowej.
        No bo cóz ty za zrobieniem herbatki przez sprawą w sądzie możesz zrobić??
        Exowa nie jest dla ciebie stroną w sadzie.- no przynajmniej nie w kwestii
        regulacji widzeń i obecnych spraw.

        Reksiu -wierz swemu M, pocieszaj, ale nie próbuj odwieść go od założenie exowej
        spraw karnych czy cylinych w sadzie, bo po czasie pożałujesz tego!
        Ta kobieta musi dostać wyrazny sygnał, ze przeginanie się skończyło, w innym
        wypadku będzie dalej was nętac sad

        Co do pasierbów - hmm juz 5tki potrafia powiedzieć nie chcę cię widziec idz do
        tej nowej baby, zostawiłeś mnie i mamusię i ja juz cię nie chcę znać sad , a co
        dopiero nastolatki ??
        Reksiu, albo młodemu minie z wiekiem, albo i nie, ale na to zbyt dużego wpływu
        nie macie . Radzę wam zebrać dok. z sądów i jak młody dorosnie dac mu xero tych
        dok niech sam wtedy zdecyduje czy ojciec faktycznie był takim potworem jak on
        go widział? czy moze jednak mamuska nie mówiła całej prawdy ?

        Pozdrawiam smile
    • chalsia Re: pozbawienie praw rodzicielskich c.d. 09.03.07, 11:28
      jako eksia uważam, że Twój M powinien pociągnąć w sądach sprawę do końca i nie
      rezygnować z tego z powodu faktu, iż podmiotem tych działań jest matka jego
      dzieci.
      Powody zostały wymienione w postach Przedpiszczyń.
      Chalsia
      • ajmj Re: pozbawienie praw rodzicielskich c.d. 09.03.07, 11:55
        Była M, takze nawet teraz! zapewniała kuratorke, iż M spotykał się z córka, ona
        kontaktów nie utrudnia tylko Ojciec teraz rzekomo powiedział, (nie wiem komu,
        bo jak dzwoni to odkłada słuchawkę), ze spotykac się teraz nie chce. Takze
        opowiadała kuratorce, ze M nie dzwoni na urodziny, swięta ... oczywiście nie
        daje innych pieniędzy opócz alimentów. A M niósł w zebach na sprawę bilingi z
        połączeniami kilkusekundowymi notabene około średnio 30 połączeń w miesiącu, i
        wydruki z konta z przelewami dla córki np: na urodziny, Swieta itd... a ja?
        cóz ... przyzwyczaiłam się. Bo nic nie zrobie, nie ja. Przykre to, ale my nawet
        nic nie musileliśmy robic, poniewaz jej zachowanie spowodowało, ze odwrócili
        sie od niej prawie wszyscy, jej rodzina, rodzina M. Ale nawet teraz nie potrafi
        wyciągnąc wniosków i dalej brnie i dalej kłamie izyje w swoim świecie. Szkoda
        tylko, ze ten świat to takze świat ich córki.
        Takze Reksia znam to...
    • kleo1 Reksiu! 09.03.07, 13:10
      Miałam to napisa c w jednym wątku na potwierdzenie słó anastacji, że na
      wdzięczność pasierba nie ma co liczyć macocha. Myślę, że tu w sumie tez mogę.
      Myślę, że wszystko zalezy od człowieka(no dziecko też czlowiek). Jeśli chłopak
      na zawsze odróci sie od ojca tz. że takim jest człowiekiem, tak go mamusia
      ukształtowała i nic nie zrobicie. Dlaczego to piszę? Moja świętej pamięci
      ukochana babcia, która muchy by nie skrzywdziła, była macochą 24h na dobę. O
      tym niedawno się dowiedziałam. Oczywiście miała z świetej pamięci dziadkiem 4
      synów, mojego tatę i 3 wujków. Najstarszy(pasierb babci) miał zawsze najlepiej
      by nikt nie powiedział, że babcia to macoszysko wstrętne itd itp. i co? ZER
      WDZIĘCZNOŚCI. Z tego co wywnioskowałam, pasierb(też już nie żyje - zawał czy
      coś tam) nie miał kontaktu z matką bo poszła w tango. No ale kurcze. Miał
      wszystko, więcej niz mój tata i wujkowie. Babcia miała gołębie serce. Ale on
      nawet nie powiedział dziekuję. Reksiu, to że Twój M jest kochany nie znaczy że
      ten 13sto latek taki będzie. Może mieć charakter po mamusi(no świetna jest nie
      powiem wrrr). I NIC nie da się zrobić. Nie możecie się wtedy za to obwiniac.
      Próbowac zawsze można. A może byc tak, że chłopka zrozumie. Wszystko. Na zapas
      się nie martw. Nie wiem czy wiesz co mam na myśli, ale nie dajcie się oboje.
      Niech mąż nie rezygnuje. Wspierajcie się nawzajem. Będzie dobrze. Buziaki.
    • natasza39 Re: pozbawienie praw rodzicielskich c.d. 09.03.07, 14:26
      No cóż reksiu, baba nawazyła sobie piwa i baba teraz to piwo będzie musiała
      wypić.
      Tobie juz nic do tego.
      A ze dzieci M odnosza się do niego z nienawiścią?
      JA osobiście (w realu) znam tylko jedną ex, która nie indoktrynuje dzieci
      przeciw ojcu.
      Reszta mi znana to czyni.
      A rok nieobecnosci ojca w zyciu dzieci, kiedy był wlewany w nie jad matki
      zrobił swoje.
    • poxywka Re: pozbawienie praw rodzicielskich c.d. 09.03.07, 18:11
      tak mi przyszlo do glowy ze mozna by odstapic od zarzutow ( z przywroceniem
      wladzy rodzicielskiej) w zamian z to, ze exia podda sie natychmiastowemu
      leczeniu u psychiatry...
      tez mi sie widzi ze ona nie zatrzyma sie na tym jesli nic nie zrobicie bo
      przeciez alimentow bedzie jej wciaz za malo; na pewno nie ma szans na
      obnizenie ?? mozna by wtedy doplacac 'w naturze' jak bedzie sie zachowywac jak
      czlowiek;
      no i skad to poczucie winy ze to Wy robicie krzywde dzieciom tym procesem ??
      przeciez ona jest tu katem!! nie dacie rady uchronic dzieci przed jej
      wszystkimi wybrykami;
      a moze wrecz przeciwnie ? moze to ja ostudzi i uchroni koniec koncow przed
      nastepnymi gorszymi w skutkach pomyslami ? nie wiesz co z tego wyniknie wiec
      broncie prawdy, ktora jest zawsze dobrym wyznacznikiem w zyciu
      pozrawiam
      poxywka
      • kubowa Re: pozbawienie praw rodzicielskich c.d. 10.03.07, 13:33
        rozumiem, że żadna rozmowa z ex w cztery oczy, a później również rozmowa
        rodziców z dzieckiem w grę nie wchodzi? może poprosić o pomoc mediatora? i
        psychologa chyba też, dla mnie twoja ex jest ostro niezrównoważona, stworzyła
        sobie świat w którym żyje na waszą niekorzyść. też bym się obawiała tego, czy
        procesem jeszcze bardziej nie narobicie bigosu. z drugiej strony: tak tego
        zostawić nie możecie. ale dziecko MUSI znać prawdę!
      • barbara001 Re: pozbawienie praw rodzicielskich c.d. 10.03.07, 13:46
        Prośba o skierowanie eks na leczenie psychiatryczne, przy odstapieniu od
        zarzutów i pozostawieniu jej dzieci w takim przypadku, wydaje mi się nieco
        dziwna. Kazdy rodzic, jeśli sądownie kierowałby eksmałzonka na leczenie
        psychiatryczne moim zdaniem powienien tym samym wystapic o odebranie mu praw,
        lub ich ograniczenie. Bo tym samym sugeruje, ze eks małżonek jest nie do końca
        sprawny w opiece nad dziećmi.
        • dominika303 Re: pozbawienie praw rodzicielskich c.d. 10.03.07, 19:07
          Nie wiem czy coś sie w tej kwestii zmieniło, ale jeszcze 5 lat temu jesli to
          exia wystąpiła do sądu , to m reksi nie mógłby jej wysłac na badania
          psychiatryczne sad
          Tak było ! Jak jest teraz nie wiem sad
        • reksia Re: pozbawienie praw rodzicielskich c.d. 10.03.07, 19:51
          trochę dziwnym by było gdyby M kierował teraz wniosek o odebranie praw
          rodzcielskich w stosunku do Exi w sytuacji gdy sam jest ich pozbawiony( ...tu
          jest miejsce na gorzki śmiech...)

          ale M jest ostatnio bardzo zamknięty w sobie, milczący,dziś stwierdził, że
          chce przyspieszyć nasz wyjazd z kraju, mam wrażenie po moich ostatnich
          rozmowach z M, że on kompletnie zwątpił w odzyskanie normalnego spokojnego
          kontaktu z dziećmi

          ja z mojej strony życzę tylko M by okazało się, że trafił na sędzinę na
          poziomie, która wyda konkretny, mądry wyrok w powyższej sprawie

          a ja się zamyśliłam nad mediatorem
          Czy któraś z was ma moze jakies doświadczenia w tej kwestii?
          Na czym w praktyce polega rola takiego mediatora?



          • reksia Re: pozbawienie praw rodzicielskich c.d. 10.03.07, 20:20
            Macoszki dzięki Wam serdecznie za wsparcie

          • barbara001 Re: pozbawienie praw rodzicielskich c.d. 10.03.07, 22:52
            Pisałam ogólnie, w waszym przypadku rzeczywiście trudno by byłosmile
          • chalsia Re: pozbawienie praw rodzicielskich c.d. 11.03.07, 22:41
            > a ja się zamyśliłam nad mediatorem
            > Czy któraś z was ma moze jakies doświadczenia w tej kwestii?
            > Na czym w praktyce polega rola takiego mediatora?

            Wszystko na temat mediacji znajdziesz tu:

            wstroneojca.pl/content/blogcategory/21/53/
            Chalsia
            • nette78 Re: pozbawienie praw rodzicielskich c.d. 18.03.07, 09:19
              mediator mediatorem, a i tak wszystko zależy od nastawienia stron (nie)
              zainteresowanych. Na sprawie mojego M. o ponowne uregulowanie kontaktów z
              dzieckiem (od pół roku nie widział się z dzieckiem)zalecono mediacje pomiędzy
              matką i ojcem. Najpierw miał rozmawiać z ojcem, potem z matką, a dopiero na
              koniec miało dojść do konfrontacji... Ojciec - i owszem się stawił - miło sobie
              porozmawiał z Panem mediatorem, dowiedział się, ze pan mediator "na oko" sądzi
              (nie rozmawiając jeszcze z drugą połową i tylko na podstawie przeczytanych
              dokumentów z akt), ze chodzi o dwa problemy: pieniądze (norma) i o "tę panią"
              (czyli mnie). Tyle mi wiadomo, ale sądze że M oszczędził mi szczegółów. Do
              mediacji pomiędzy M a Exia jednak nie doszło, bo ona odmówiła. Mediacje
              zakończyły się wypisaniem papierka, szansą na RODK i kolejną burzą emocji.
              pozdr.
Pełna wersja