jeszcze raz, alimenty od nexiówek

15.03.07, 07:08
Poranna kawa, przegląd wiadomości i znalazłam to :
media.wp.pl/kat,38214,wid,8771792,wiadomosc.html?rfbawp=1173937948.889&ticaid=13637
Gdyby tylko o ściągalność chodziło...
Mam nadzieję, furtki albo bramy nie zrobią umożliwiającej chciwym exiom,
"przejmowanie" majątków naszych nowych rodzin

no to miłego dnia, drogie macoszki,
czas do pracy się zabrać
    • mamaika Re: jeszcze raz, alimenty od nexiówek 15.03.07, 08:23
      Wystarczy żeby ojciec płacił zasądzone alimenty a nikt Ci na majątek nie
      siądzie. Więc w czym problem ?
      • khaldum Re: jeszcze raz, alimenty od nexiówek 15.03.07, 08:37
        mamaiko, wiem, mój płaci, nawet więcej niż zasądzone, ale patrząc na pazerność
        exi, obawiam się, żeby np nie wpadła na takie pomysły jak exia reksi...

        o niekończącej się batalii pt. "CHCE WIĘCEJ SIANA" nie wspomnę, i np przeraża
        mnie prawdopodobieństwo podwyższania już i tak wysokich alimentów i ściągania
        ich ze mnie mimo posiadanej rozdzielności majątkowej


        ****************************
        Życie po udarze
    • natasza39 Re: jeszcze raz, alimenty od nexiówek 15.03.07, 09:36
      Wydaje mi się khaldum, że intencja tej ustawy jest aby dłużników
      alimentacyjnych spotkał ostracyzm społeczny.
      W końcu jesli będzie taki "bat" w postaci współodpowiedzialności za długi
      takiego tatuśka, to ani "dobre mamusie", ani następne partnerki nie będą mu
      pomagały w takim procederze, tylko same dziada będą do roboty goniły.

      Swoja drogą może i zdarzyc się taki przypadek, że bogata next będzie "narażona"
      na ataki exi w temacie dzielenia się z dobrami, ale procentowo takich
      przypadków bedzie jednak mniej, w porównaniu z tym co teraz się dzieje.
      Jesli oficjalnie ściagalność alimentów jest na poziomie 10%, to jest jednak
      skandal i należy coś z tym zrobić.
      Jeszcze nigdy żaden przepis nie jest taki, że dogodzi wszystkim.
      • aga-aga3 Re: jeszcze raz, alimenty od nexiówek 15.03.07, 12:46
        natasza39 , znajac polskie realia to wypaczyliby interpretację ustawy i
        własnie to co piszesz o atakach chciwej ex, na "bogatą" next miałoby miejsce.
        I wiesz mało pocieszajace jest to, że jedynie spokój będą miały next które w
        życiu się niczego wartosciowego( na szczęscie dla nich) nie dorobią. A jak się
        znajdzie w tym procencie narażonym na działania takiej ex to wesoło nie
        będzie i może naprawdę pokomplikowac życie. Ja nie wierze w niezawisłosc sadów(
        pierwszej instancji zwłaszcza), widze co się dzieje i czesto nic z prawem to
        wspólnego nie ma. mało pocieszajace tez jest że e będzie miała prawo po sadach
        ciagac next, i nawet jak przegra to jest zawsze stres, zmarnowany czas i nerwy
        next prawda? trzeba będzie udowadniać , że się nie jest ta złą , no bo z
        założenia samotna matka to jest jednak biedna kobieta ( to tez takie
        uogólnienie , ale niestety bardzo popularne).
    • jowita771 Re: jeszcze raz, alimenty od nexiówek 15.03.07, 12:48
      opisany pan dentysta jest bezczelny, na miejscu jego eksi stanęłabym na
      rzęsach, żeby ściągnąć z tego dziada alimenty.
    • reksia Re: jeszcze raz, alimenty od nexiówek 15.03.07, 15:06
      mój M płaci więc ja sie nie boję tej furtki ,mam tylko nadzieje, że decyzje
      sadu co do wysokości alimentów nie beda rozsadniejsze;PPP
      niekoniecznie:

      alimenty=100%dochodów ;PPP
      • chalsia Re: jeszcze raz, alimenty od nexiówek 16.03.07, 00:48
        Reksiu, zależy z której strony się na to patrzy -czy jako eks czy jako next smile
        Bo np. mój eks wedle swoich twierdzeń nie ma dochodów wcale, ale jednak płacić
        na dziecko musi (jak na razie w I instancji stanęło na 1000zł, apelacja w
        toku).
        Chalsia
    • jayin Re: jeszcze raz, alimenty od nexiówek 17.03.07, 11:48
      Swoją drogą - w ramach dygresji, bo sama takiego "problemu" nie mam - jeśli niewypłacalność rodzica w temacie łożenia na utrzymanie dziecka jest przesłanką do przerzucenia odpowiedzialności za to na jego partnera - to czy taki sam obowiązek nałoży się np. na partnerów niepracujących matek "samodzielnych"? Byłoby logiczne.

      Inna sprawa, jak już gdzieś przeczytałam - że dla rozliczeń finansowych i społecznie to konkubinat jako związek nieformalny jest dla Państwa "be". Ale już w kwestii kładzenia łapek na finansach w takim "nie-związku" - już jest "cacy"...smile Może by jakaś ustawa legalizujaca konkubinat? Wtedy miałoby to jakiś - pokrętny, bo pokrętny - ale sens.

      (czytałam przed chwilą jakieś wypowiedzi na ten temat i szukałam w sieci info - bo przeraził mnie nieco post poczty-poczty na NR - o tym, że "eksessy mają się strzec się nowej ustawy" o płaceniu na "nowe dzieci"smile mało realne i pewnie wymyślone, ale... naprawdę przez chwilę pomyślałam, że kolejny idiotyczny pomysł polityczny się narodził... brrr... smile
    • kati27 z przymrużeniem oka :P 17.03.07, 12:19
      A ja myślę, że taka ustawa może doprowadzić do "wyrównania" - podobno samotnym,
      samodzielnym matkom trudno jest po rozwodzie/rozstaniu poznać kogoś nowego.
      Jeśli byłaby taka ustawa to myślę, że panom, którzy aktualnie mają mniej
      problemów z poznaniem nowej partnerki byłoby trudniej. Nowa partnerka musiałaby
      bowiem nie dość, że utrzymywać jego, to jeszcze jego dzieci - wizja
      nieszczególnie interesująca. A jeśliby ustawodawca by się rozkręcił, to może
      jeszcze dołożyć zapis o łożeniu na byłe żony, a co! smile
      • jayin Re: z przymrużeniem oka :P 17.03.07, 14:00
        oho... to by się nazywało polityka multirodzinna smile

        w ciągu jakichś 3-5 lat w naszym państwie byliby w większości sami rozwodnicy i rozwiedzione - skoro nikt z nimi by nie chciał wchodzić w kolejne związki z przyczyn finasowych. drastycznie też padłby przyrost naturalny - bo każdy myślący perspektywicznie facet nie chciałby mieć dzieci "na wszelki wypadek" - by po rozstaniu z aktualną kobietą, mieć szanse na nowy związek. Asekuranctwo takie. Ale dość realne. W przypadku kobiet - jednak instynkt macierzyński w gro przypadków jednak by zwycieżył nad "perspektywami" - i to one miałyby problem ze znalezieniem Dawcy Genów wówczas i stresy z tego powodu.

        Jeśli do tego pojawilaby sie ustawa o alimentowaniu nie tylko bylych wspolmazonkow, ale tez bylych partnerow i partnerek - to kraj sie wyludni na amen, zostaną sami single i singielki, ktorzy nie chca miec dzieci, nie maja potrzeb emocjonalnych, a slowo "seks" kjarzy im sie z odglosami dochodzącymi z kanalizaji...wink

        paanoje jakies. ogolnie podsumowując.
        oczywiscie są dobre strony takich ustaw, ale są tak znikome - biorąc pod uwagę ich "ezgekwowalnosc" - a tych zlych stron jest tak wiele, ze wywoluja radykalne opinie.
    • megan26 Re: jeszcze raz, alimenty od nexiówek 21.03.07, 16:28
      dziewczyny jestem samotną matką czytuja was czasmi może wtedy uda mi się
      zrozumieć cokolwiek z postepowania ojca mojego dziecka. Otórz on zero kontaktu
      znalazł sobie panią która wręcz zabrania mu kontaktu z córką szok!!!! a on
      siedzi pod jej pantoflem nie mówię że wszystkie takie jesteście ale ona
      poprostu zabrała dziecku ojca. I dalej w odpowiedzi na post jeżeli dziewczyny
      wzięłyście sobie mężczyznę który ma dziecko( oczywiście nie każda z was
      poprostu go wyrwała od dziecka i rozbiła rodzinę) to powinnyście mieć na uwadze
      to że on ma dziecko które potrzebuje jedzenia ubrań itp nie przeczę być może
      wasi partnerzy są ojcami którzy płacą i którzy się interesują ale co z tymi
      dziećmi które nie dośc że nie mają tego ojca w dosłownym słowa znaczeniu to
      jeszcze nie mogą liczyć na to co im się należy pomoc materialną
      • kai_30 Re: jeszcze raz, alimenty od nexiówek 21.03.07, 16:51
        Do których "dziewczyn" to piszesz? Może po nicku, bo spokojnie można wymienić,
        na palcach jednej ręki.

        Może tak bez generalizowania i spokojniej trochę?
        • megan26 Re: jeszcze raz, alimenty od nexiówek 23.03.07, 08:43
          nie absolutnie nie pisałam konkretnie do was chciałam wam tylko powiedzieć że
          są takie kobiety może jest ich niewiele i podejrzewam ze nawet nie zaglądają na
          to forum bo generalnie ich nic nie interesuje, tylko poprostu nie jestem w
          stanie ich zrozumieć ba nawet nie da się takiego postepowania zrozumieć. A was
          pozdrawiam
          • anastazjapotocka Re: jeszcze raz, alimenty od nexiówek 24.03.07, 15:59
            Zwracam uwagę wszystkim paniom posiadającym dzieci, że utrzymanie dziecka
            należy do RODZICÓW TEGOŻ.
            Jeżeli dziecko posiada tatuńcia, który na nie nie łoży, to jest to wina mamusi,
            że takiego reproduktora wybrała dziecku na ojca i owa mamusia powinna mieć
            pretensję do siebie i komornika, który nie potrafi ściągnąć z takiego śmiecia
            należności.
            Wątpię też, aby na tym forum były panie, których partnerzy NIE PŁACĄ ALIMENTÓW.
            My możemy się złościć, kiedy byłe żony naszych mężów chcą nas naciągnąć na
            pieniądze im nienależne, nieuzasadnione niczym, oprócz ich apetytów, sięgając
            do NASZYCH KIESZENI.
            Ale ŻADNA Z NAS nie popiera alimenciarzy uchylających się od obowiązku łożenia
            na własne dzieci.
            Tak jak potępiamy jednoznacznie zboczeńców znecających się nad zwierzętami na
            przykład.
            To różnica.
            Jednocześnie przypominam o obowiązku łożenia na dziecko przez OBOJE RODZICÓW. A
            więc matka też ma ten obowiązek. I to na tyle.
            • megan26 Re: jeszcze raz, alimenty od nexiówek 25.03.07, 09:40
              tylko spójż na to z innej strony, kobiety które nie otrzymuja alimentów( nie
              piszę tu o sobie) zupełnie same muszą utrzymywać to dzieciatko, koszt
              utrzymania 7 letniego dziecka wynosi ponad 1000 zł miesięcznie. Przypominasz o
              łożeniu na dziecko przez oboje rodziców więc gdzie w takim przypadku tatuś łoży
              na dziecko??!!!!!Oczywiście są zapewne kobiety tego nie neguję które z
              alimentów na dziecko najchętniej by zyly i pupci do pracy by nie ruszyły, ale
              trzeba również patrzeć na to z takiej perspektywy że taka matka ma w pewnym
              stopniu ograniczone mozliwości zarobkowe ponieważ musi jeszcze wychowywać
              dziecko niestety świetlice w szkołach są czynne do 16 a co z kobietami które
              pracują do 18??? kobieta samotnie wychowują ca dziecko pracuje 24 godziny na
              dobe a taki tatuś albo wcale albo 8 godz, matka napewno ma więcej obowiązków i
              to nie tylko pieniężnych!!!! A jeżeli chodzi o to że to jest wina tych kobiet
              bo wybrały nieodpowiedniego mężczyznę to jednak nie życzę ci byś kiedykolwiek
              znalazła się w takiej sytuacji bo wtedy byś poczuła co tak naprawde czują takie
              kobiety i jak cholernie czasami jest ciężko i to nie tylko pod względem
              finansowym! Pozdrawiam
              • anastazjapotocka Re: jeszcze raz, alimenty od nexiówek 25.03.07, 10:45
                Oczywiście, że to duży problem dla samotnych matek. Ale wybacz mi i nie bierz
                tego personalnie, co mnie to obchodzi?
                Kobieta powinna zastanowić się, komu rodzi dzieci i przede wszystkim pomyśleć,
                zanim pozwoli się zapłodnić.
                Nawet młoda kobieta WIDZI, jakim człowiekiem jest facet z którym sypia. Jeśli
                jest lekkomyślny i nieodpowiedzialny, a ona lubi z nim sypiać, to nich bierze
                tabletki antykoncepcyjne. Przecież to proste.
                A jeśli rodzi dziecko komuś zupełnie nienadającemu się do roli ojca, to musi
                się liczyć, że SAMA NA TO DZIECKO ZAROBI - tu zakładam sytuację, że urodziła
                dziecko byle komu, śmieciowi nie poczuwającemu się do odpowiedzialności.
                A to już, wybacz, jej problem.
                Bo jeśli WSZYSCY WIEDZĄ, że nie chodzi się nocą po parkach, ani po podejrzanych
                dzielnicach, to ja mam współczuć kobiecie, która takie spacery uprawia i
                została zgwałcona i pobita?
                No, daruj...
                Mnie nie interesują problemy kobiet nieodpowiedzialnych, bo od tego jest
                Państwo, a ja płacę regularnie i uczciwie podatki.
                Mnie problem pozostania samotnie z dzieckim też nie dotyczy, bo mam 48 lat i za
                sobą wieloletnie starania finansowe na rzecz obecnie 26-letniej pasierbicy, w
                sytuacji, kiedy mój mąż był ciężko chory i nie był w stanie łożyć na swoją
                córkę.
                Sprzedałam dom, aby leczyć męża i łożyć na pasierbicę (500 złotych alimentów
                zasądzonych + 3000 zadeklarowanych dobrowolnie przez męża).
                I wiesz co? wywiązałam się, choć pasierbica NIGDY MI NAWET ŻYCZEŃ imieninowych
                czy świątecznych nie złożyła...
                Sama nie mam dzieci.
                Po prostu wolałam nie ryzykować.
                Po za tym wybrałam karierę zawodową i nie żałuję.
                Wybacz, jeśli Cię uraziłam.
                • nangaparbat3 Re: jeszcze raz, alimenty od nexiówek 25.03.07, 12:10
                  Jesli trzymać się Twojaej logiki, to bezwzglednie kazda kobieta wiażąca się ze
                  śmieciem (jak go nazywasz), ktory nie chce łozyć na wlasne dziecko, powinna
                  czynić to za niego. Bo przecież widziala, kogo bierze - o ile pierwsza zona
                  mogła jeszcze mieć złudzenia, uwierzyc w piekne słowka etc., to ta nowa miała
                  jasność, kogo bierze. No za taki brak rozwagi karę powinna ponieść, nie ma
                  dwóch zdań.
                  • anastazjapotocka Re: jeszcze raz, alimenty od nexiówek 25.03.07, 13:30
                    Tak właśnie myślę. I takie jest moje zdanie.
                    Nie mam zamiaru użalać się nad kobietą fundującą sobie dzieci z faciami nie
                    płacącymi alimentów.
                    Nie mówię tu o dramatycznych przypadkach, kiedy ojciec dziecka ulega jakiemuś
                    wypadkowi, tragedii... Nawet wówczas, jesli to jest przyzwoity człowiek, na
                    pomoc przychodzą krewni i przyjaciele (znam takie przypadki).
                    OJCIEC NIE PŁACĄCY ALIMENTÓW TO ŚMIEĆ.
                    A śmiecie nie są moim ulubionym tematem.
                • megan26 Re: jeszcze raz, alimenty od nexiówek 25.03.07, 19:11
                  nie może nie chodzi o to że mnie uraziłaś , wiesz ja jestem dumna że potrafie w
                  zasadzie sama utrzymać córkę fakt moj były mąż płaci póki co regularnie. Chwała
                  tobie za to co zrobiłaś dla pasierbicy wydaje mi się jednak że jej matka
                  powinna to docenić i pasierbica również cóż tacy bywają niektórzy ludzie że
                  nawet nie stać ich na zwykłe dziekuję i chociażby życzenia i pamięć tylko mogę
                  współczuć bo zapewne nie jest to miłe. Ale widzisz płacisz podatki i to własnie
                  te twoje pieniądze idą na zaspokojanie potrzeb dzieci takich właśnie tatusiów
                  którzy nie płacą a przecież mogły by być wykorzystane na coś zupełnie innego
                  np. pomoć nieuleczalnie chorym dzieciom.
                  Ja pracuję w domu, wychwuję córkę i spedzam z nią każdą minute jej zycia i
                  jestem z tego dumna ale szkoda mi jest takich kobiet które muszą poświęcić
                  swoje dzieci dla pracy gdyż tatusiowie nie spełniają swoich obowiązków, masz
                  rację kobieta powinna wiedzieć jakim facet jest człowiekiem ale uwierz mi mój
                  był naprawdę idealny nic nie wskazywała no to że kiedykolwiek nas zostawi fakt
                  może był za młody to już moja wina że go wybrała ale czy to wian dziecka?
                  Uwierz mi on naprawdę był inny zmienił się na gorsze ale to już nie moja wiana
                  Pozdrawiam cie serdecznie i jeszcze raz chylę czoła za to co zrobiłas dla
                  pasierbicy.
Pełna wersja