nieważność małżeństwa udowodniona

18.03.07, 12:31
Często czytam sobie Wasze posty, rzadko coś piszę; ale chciałam tym, którzy myślą o unieważnieniu małżeństwa kościelnego, zasugerowac, że warto próbować. Nam się udało, były ku temu wiarygodne dowody. pozdrawiam wszystkie macoszki
    • mamaadama4 Re: I co ? Czujesz się lepiej? 18.03.07, 17:16
      antonio- kimkolwiek jesteś- jeżeli sąd kościelny stwierdził nieważnośc
      sakramentu to chyba miał ku temu powody. Ja też bym się cieszyła.
      • arwena_11 Re: I co ? Czujesz się lepiej? 18.03.07, 17:42
        Moim zdaniem, nie hipokryzja, bo to nadal pierwsza zona, lub była żona cywilna,
        bo przecież sie facet cywilnie rozwiódł.
        Jakby nie było unieważnienia ślubu kościelnego to co?. Nazywałby swoją ex -
        żoną ( bo przecież kościelnie byłaby nia nadal )? To chyba jest jakieś
        nieporozumienie.
        Bardzo ci w każdym razie gratuluję sukcesu, bo ze słyszenia wiem, ze to nie
        takie proste.
        • dominika303 Gratulacje :) 18.03.07, 18:03
        • asia297 Re: I co ? Czujesz się lepiej? 18.03.07, 19:19
          Nie zdążyłam przeczytać postu bodajże antonia, ale pewnie nic nie straciłam i tak nie udało by mu sie zepsuc mojego samopoczucia.
          Sprawa w sądzie metropolitalnym rzeczywiście trwa długo, u nas I instanja trwała trzy i pól roku; II instancja potwierdziła szybko, w trzy miesiące.
          • joanna9969 Pozdrawiam tematycznie 19.03.07, 14:48
            Gratulacje smile)
            My rowniez w piatek otrzymalismy certyfikat uniewaznienia malzenstwa z drugiej
            insctacji .
            U nas bylo troche szybciej bo w pierwszej instacji rok , a w drugiej podobnie,
            trzy miesiace . Sprawe zalozyla eksia ,ona miala swiatkow interview 2 godziny itp.
            Moj mial interview przez telefon okolo 45 min i z calo pewnoscia moge powiedziec
            ze nic nie zmyslal ani nie naciagal , jak eksia nie wiemy moj M mial dostep do
            akt ale nie skorzystal .
            Pamietam jak kiedys pare miesiecy temu byl wywiad w gazecie z ksiedzem bodajze
            Dominikanem ktory zajmuje sie tymi sprawami w Polsce i jedne zdanie jego
            ktore sobie zapamientalam to bylo ze jezeli malzenstwo zostaje uniewaznine przez
            kosciol to znaczy ze 'Bog nie chcial tego zwiazku' to bardzo mocne slowa ale
            daja duzo do myslenia i duzo wiary w ten process.

            Ja zaluje tylko ze jedno wesele juz mielismy , po cywilnym, wiec teraz po
            koscielnym bedzie tylko male przyjecie ale to nie to sie w koncu liczy , a potem
            zycie jak gdyby z nowym mezem !!

            Jeszcze raz gratulacje i wszystkiego dobrego !!

            • kalina81 Re: Pozdrawiam tematycznie 19.03.07, 15:21
              ja napiszę tylko tyle, że gdyby małżeństwo moich rodziców unieważniono czułabym
              się z tym fatalnie, na szczęście nie mieli ślubu kościelnego, więc ten cudowny
              pomysł nie wpadł im do głowy i dla kościoła jestem dzieckiem panieńskim. W moim
              mniemaniu Znacznie łatwiej psychicznie być dzieckiem rodziców rozwiedzionych,
              czy takich co ślubu nigdy nie wzięli, aniżeli dzieckiem ze związku, którego bóg
              jednak nie chciał. Moja mama unieważniła co prawda jeden swój ślub kościelny,
              ale akurat nie z moim tatąsmile
              • natasza39 Re: Pozdrawiam tematycznie 19.03.07, 15:41
                Jeszcze całkiem niedawno nie było szans na unieważnienie małzeństwa
                sakramentalnego,kiedy były dzieci, właśnie ze względu na ich dobro. Syn
                narodzony z takiego małżeństwa, uniewaznionego później nie miałby np. szans
                zostania księdzem. Zamykanoby zatem drogę do kapłaństwa.
                Teraz unieważnia się małżeństwa mające nawet kilkoro dzieci. Nie tak dawno w tv
                występowała jakaś kobieta, która miała 4-kę dzieci i unieważnienie takowe po
                nastu latach małżeńswta uzyskała.
                Myślę, że ostatnie "rozluźnienie" w temacie unieważnienia czyni wiele dobrego,
                ale tak samo sprowadza sakrament do roli czegoś, co jednak sakramentem
                niekoniecznie było.
                Jako wdowa mam prawo do ponownego przysięgania w kościele.
                Nigdy z tego prawa nie skorzystałabym jednak w przyszłości. Może dlatego, że
                wiem jak bardzo, przynajmniej dla mnie, jest to nieodwracalne w skutkach.
                Dla mnie unieważnienia raczej dwuznaczny mają oddźwięk.
                • joanna9969 Re: Pozdrawiam tematycznie 19.03.07, 16:05
                  > ale tak samo sprowadza sakrament do roli czegoś, co jednak sakramentem
                  > niekoniecznie było.

                  I to jest wlasnie cala istota stwierdzenia uniewaznienia malzenstwa ,czyli
                  fizycznie ceremonia sie odbyla ale sakrament nie nastapil.

                  Mi sie wydaje ze tak widziane rozluznienie uniewazniania malzenst spowodowane
                  jest tym ze po pierwsze duzo wiecej ludzi sie rozwodzi a tym samym duzo czesciej
                  wystepuja oni o uniewaznienie malzestwa .
                  Po drugie duzo czesciej uzywana jest nowa klauzula prawa kanonicznego
                  wprowadzona bodajze w latach 80 ktora pozwala na stwierdzenie uniwaznienia
                  malzenstwa jezeli mozna udowadnic niedojrzalosc psychologicznie/emocjonalna do
                  zawarcia tagiekoz i spelniania obowiazkow malzenskich i na niej podstawie
                  uniewaznia sie dzis wiekszosc malzenst.

                  Stwierdzenie takze ze dzis uniewaznia sie wiekszosc malzenst jest mylonce.
                  Jest to dlugi i skomplikowany process , juz w momencie zlozenia podania
                  w kancelari sprawdzanie jest czy sa waznie pobudki do rozwazenia niewaznosci
                  malzenstwa , nastepnie jest dlugi process przesluchiwania swiadkow i stron
                  czasem nawet w obecnosci psychologa , nastepnie sprawe rozwaza pierwsza
                  instancja i wydaje wyrok . Jezeli ten wyrok jest negatywny to sprawa juz dalej
                  nie idzie (mozliwa jest apelacja) . Jesli pozytywny wtedy sprawa jest rozwazana
                  przez druga instancje ktora faktycznie w wiekszosci utrzymuje wyroki pierwszej .
                  Wiec mozna powiedziec OK druga instacja uniewaznia sprawy ktore tam docieraja
                  ale nikt nie wie ile uniewaznia pierwsza instancja .



                  • joanna9969 Re: Pozdrawiam tematycznie 19.03.07, 16:15
                    Osobiscie znam przypadek gdzie maz po zostawienie zony dla kochanki .
                    Chcial uniewaznienia , probowal trzy razy i nie otrzymal.
                    • natasza39 Re: Pozdrawiam tematycznie 19.03.07, 16:23
                      joanna9969 napisała:

                      > Osobiscie znam przypadek gdzie maz po zostawienie zony dla kochanki .
                      > Chcial uniewaznienia , probowal trzy razy i nie otrzymal.

                      To akurat nie jest regułą.
                      Tamta Pani (ta z 4-ka dzieci z tv), miała już drugiego partnera jak starała się
                      o unieważnienie i odeszłą do tego własnie partnera z dziećmi, bo tłumaczyła, że
                      wcześniej nie miała po prostu gdzie.
                      A z długością tej procedury, to też nie jest tak do końca.
                      W rodzinie mojego męża był taki przypadek. Od złożenia do unieważnienia trwało
                      to niecały rok.

                      A no właśnie z tym sakramentem...
                      W tym rzecz, że dla mnie to jednak sakrament, a nie ceremonia tylko.
                      Choć faktycznie dla wielu par to ceremonia.
                      Weloniki, baloniki i inne pierdzielniki.
                      • dominika303 Re: Pozdrawiam tematycznie 19.03.07, 16:28
                        Nataszo,
                        dla wielu młodych ludzi , ślub kościelny - to parada w cudnych strojach przed
                        rodzinką i znajomymi sad
                        Więc i niedziwota, ze ową paradę kościół uznaje za nieważną wobec boga, i że
                        poza paradą nic nie było i sakrament niezaistniał .
                      • joanna9969 Re: Pozdrawiam tematycznie 19.03.07, 16:37
                        > To akurat nie jest regułą.
                        > Tamta Pani (ta z 4-ka dzieci z tv), miała już drugiego partnera jak starała się
                        >
                        > o unieważnienie i odeszłą do tego własnie partnera z dziećmi, bo tłumaczyła, że
                        >
                        > wcześniej nie miała po prostu gdzie.
                        Process egzaminuje ogolnie dziecinstwo i wychowanie partnerow , przede wszystkim
                        okolicznosi zawarcia malzenstwa i samo malzenstwo , jak i zycie po rozpadzie
                        malzenstwa .To jak to malzenstwo sie zakonczylo jest malo wazne , ja podalam
                        tylko przyklad ze nie wszystkie malzenstwa sie uniewaznia.

                        > A z długością tej procedury, to też nie jest tak do końca.
                        > W rodzinie mojego męża był taki przypadek. Od złożenia do unieważnienia trwało
                        > to niecały rok.

                        Oczewiscie ze dlugosc procedury jest rozna u autorki wpisu ponad trzy lata
                        u nas rok u ciotki mojej kolezanki piec lat . Z tego co pamietam w pierwszej
                        instancji nie ma regul ,natomiast juz druga powinna wydac wyrok w ciagu 6
                        miesiecy.Wszedzie jednak pewne procedury sa zachowane , podanie , egzaminacja
                        swiatkow i stron , pierwsza instancja , druga instancja .

                        >A no właśnie z tym sakramentem...
                        > W tym rzecz, że dla mnie to jednak sakrament, a nie ceremonia tylko.
                        > Choć faktycznie dla wielu par to ceremonia.
                        > Weloniki, baloniki i inne pierdzielniki.

                        Kazde zawarcie malzenstwa ma wymiar fizyczny , widzialny czyli w skrocie
                        ceremonia , widzisz mloda pare , ksiedza , gosci.
                        I niefizyczny , mistyczny czyli sakrament.
                        • babe007 Re: Pozdrawiam tematycznie 19.03.07, 16:52
                          Dla mnie łatwość z jaką małżeństwo kościelne można unieważnić sprawia, że sam
                          sakrament traci jakby na wartości. I zamiast być mistycznym przeżyciem z
                          konsekwencją "dopóki śmierć was nie rozłączy" staje sie poprosu bardziej
                          uroczystą (z wiekszą pompą) wersją ślubu cywilnego.
                          • joanna9969 Re: Pozdrawiam tematycznie 19.03.07, 16:58
                            rozumiem ze juz zetknelas sie bezposrednio z procesem uniwaznienia
                            i dla teko wiesz jak to 'latwo' zrobic
                            • babe007 Re: Pozdrawiam tematycznie 19.03.07, 17:05
                              A jest trudno? Bo to, ze cos długo trwa, to nie zawsze znaczy, że jest trudnym
                              do osiągnięcia. Kiedyś, żeby rozerwać węzeł małżeński trzeba było wyznanie
                              zmieniać (Henryk VIII na ten przykład wink ), a teraz wystarczy powiedziać, że
                              sie nie było wystarczająco dojrzałym (hmmm, w zasadzie większość mężczyzn
                              mogłoby to o sobie powiedzieć wink ). Nie, nie zetknęłam się z tym osobiście,
                              ale takie jest moje wrażenie. Jestem otwarta na Twoje argumenty (bo rozumiem,
                              że Ty doswiadczenie masz). Może mnie przekonasz, ze jest inaczej...?
                              • joanna9969 Re: Pozdrawiam tematycznie 19.03.07, 18:21
                                widzisz to jednak nie jest takie proste , nie wystarczy ze ty powiesz ze nie
                                bylas dojrzala emocjonalnie . Musisz miec co najmniej 3 swiadkow , pozatym
                                musisz przejsc okolo 2 godzinne interview przed calym trybunalem gdzie jestes
                                maglowany z calego swojego zycia . Twoi swiadkowie so przesluchiwani kazdy osobno
                                .Kazda ze stron ma prawo wzgladu do akt i apelacji do nich . Nastepnie wszyskie
                                te dowody so ropatrzane przez dwie osobne instancje. Moj M mial tylko 45 min
                                interview przez telefon i uwierz mi nikt sie nie zapytal jego wprost o to czy
                                eksia lub on byli niedojrzali emocjonalie , trybunal sam to onceni.
                                • asia297 Re: Pozdrawiam tematycznie 19.03.07, 22:13
                                  Unieważnienie może nastąpić tylko wtedy, kiedy były ku temu wyrazne przesłanki. Przesłuchiwania świadków i stron są bardzo dokładne. Z całej dokumentacji i wydanego dekretu jasno wynika, ze bardzo wazne jest to , czy strony zeznają podobnie, czy ich wersje są zblizone. w sadzie metropolitalnym nie mozna ukrywac prawdy, tam nie ma niedomówien, dlatego wyrok jest sprawiedliwy.
                                  • mrs_ka Re: Pozdrawiam tematycznie 20.03.07, 01:15
                                    wyrok nie zawsze jest sprawiedliwy, co jest nawet podkreślone przez sam Sąd
                                    metropolitalny w tekście wyroku, gdzie widnieje, iż decyzja została podjęta na
                                    mocy wiedzy doczesnej i dostępnej sędziom.
                                    pewnie niedokładnie cytuję, ale ogólna myśl jest w każdym razie własnie taka.
                                    I oczywiście, że kłamać można wszędzie. Niestety.

                                    a.
                                    • joanna9969 Re: Pozdrawiam tematycznie 20.03.07, 01:51
                                      Mam przed soba wlasnie taki wyrok (po angielsku) i tu absolutnie nic takiego nie
                                      pisze , ani na samym wyroku ani na liscie ktory z nim pszyszedl . Moze w Polsce
                                      te wyroki sa inne .
                                      Klamac mozesz zgdadza sie , ale pamietaj ze klamac musza tez twoi swiadkowie
                                      przesluchiwani osobno a takze druga strona i jej swiatkowie . Rowniez obydwie
                                      strony maja wzglad do swoich akt i w razie czego moga wniesc apelacje.
                                      Takrze przesluchanie stron jest bardzo intesywne (trwa godzinami) z calego
                                      twojego zycia i pelne jest podchwitliwych pytan aby wylapac wlasnie klamstwa.
                                      • asia297 Re: Pozdrawiam tematycznie 20.03.07, 22:02
                                        a przede wszystkim, gdyby taki wyrok miał się opierać na kłamstie, to nie miał by on dla mnie żadnej wartosci, nie tędy droga.
                                      • mrs_ka Re: Pozdrawiam tematycznie 27.03.07, 10:01
                                        Nie wiem, czy są inne, Prawo Kanoniczne jest jednakiewink
                                        Sąd Metropolitalny ma świadomość bycia jedynie ziemskim sądem i dokładnie o to
                                        mi chodziło w poście, a nie o przekazanie między wierszami, że takie wyroki
                                        należy traktować jako niepełnowartościowe. Oczywiście, że nie należy. Są
                                        obligatoryjne, inna sprawa, że można apelować.
                                        Sąd Metropolitalny nie zajmuje się rozstrzyganiem win, on ma tylko stwierdzić,
                                        czy doszło do sakramentu na podstawie dostępnych sobie przesłanek. Przy czym
                                        sędziowie mają świadomość, że nie mają nigdy ostatecznego wglądu w te
                                        przesłanki, bo to prawo Boga, a nie człowieka.
                                        Sądzę, że chyba jasno to teraz napisałam. I odniesienie tego typu pojawia się na
                                        polskich wyrokach.

                                        Natomiast co do tego, czy mogę klamać czy nie mogę. Nie bardzo rozumiem, skąd
                                        się nagle tu wzięła druga osoba liczby pojedynczejwink Zapewniam Cię, Joanno, że
                                        ja swojego małżeństwa rozwiązywać nie zamierzam i źle mnie zrozumiałaśwink

                                        a.
                          • dominika303 Re: Pozdrawiam tematycznie 19.03.07, 17:00
                            Babe,
                            niby masz rację, ale ile osób tak naprawde zdaje sobie sprawę z tych słów?
                            ile osób składając przysięge wierzy w to?

                            A ile biegnie do kościła , bo tak wypada, bo rodzina?

                            Więc mnie nie dziwi, jak po rozowdzie taki facet/kobieta spotyka na swej drodze
                            właściwa osobę, której chcą złożyć przysięgę z cała jej odpowiedizlnoscia, ale
                            nim to uczynią to muszą "się wyspowiadać" z poprzedniej nieprawdziwej przysięgi.
                            I stąd ta mnogość uniewaznień - czy tak stwierdzeń o niewazności poprzedniego
                            ślubu.
                            • babe007 Re: Pozdrawiam tematycznie 19.03.07, 17:09
                              Gdyby tak było... Ale cos czuję, że i w przypadku tych kolejnych kościelnych
                              związków ważne jest to, co było istotne podczas poprzednich. Czyli "co ludzie
                              powiedzą" i biała sukienka typu beza. Oczywiście zdarzają się ludzie głęboko
                              wierzący, ale myślę, że słowo "zdarzają" jest tu najbardziej na miejscu.

                              PS. Ciekawa jestem, czy można unieważniać kolejne sakramentalne małżeństwa?
                              Przecież czasem "własciwą osobę" spotyka sie za 3 czy 4 razem.... ;-P
                              • dominika303 Re: Pozdrawiam tematycznie 19.03.07, 17:14
                                Odp.
                                mozna, ale trzeba juz przedstawić inne powody niż poprzednim razem smile)
                                Wiesz jest trudniej niżw cywilnym , bo tutaj to w nieskończonosć mozesz móiwc
                                niezgodnosć charakterów i już smile)
                                W kościelnym taki numer nie przejdzie .
                              • joanna9969 Re: Pozdrawiam tematycznie 19.03.07, 18:28
                                Aby wstapic w kolejny zwiazek malzenski musisz miec zgode biskupa .
                                Musisz rowniez przejsc przez specjalny kurs przedmalzenski dla
                                ludzi ktorzy uniewazniali juz malzenstwo .
                                Zareczam cie ze przy 4 uniewaznieniu biskup sie nad tym zastanowismile)
                                Trubunal moze orzec tez ze jedna ze stron jest niezdolna trwale
                                do zawarcia malzenstwa i wydac dekret zabraniajacy tej osobie
                                ponowne zawarcie malzenstwa
                            • natasza39 Re: Pozdrawiam tematycznie 19.03.07, 17:13
                              dominika303 napisała:

                              > Babe,
                              > niby masz rację, ale ile osób tak naprawde zdaje sobie sprawę z tych słów?
                              > ile osób składając przysięge wierzy w to?

                              No własnie ja w to wierzyłam.
                              Choc miałam lat tylko 21, to jednak weloniki, pierdzielniki i baloniki wogóle
                              mnie nie interesywały.
                              Ale spoko...
                              Już mi przeszło....

                              >Więc mnie nie dziwi, jak po rozowdzie taki facet/kobieta spotyka na swej
                              drodze właściwa osobę, której chcą złożyć przysięgę z cała jej odpowiedizlnoscia

                              Tiaaa, a niby skąd wiadomo, że teraz to "odpowiedzialnie" będzie.
                              Może znów się mu.jej wydaje tylko wtedy.
                              Mozna 2 razy "startować" to unieważnienia. Wiedziałaś o tym?


                              > I stąd ta mnogość uniewaznień - czy tak stwierdzeń o niewazności poprzedniego
                              > ślubu.

                              A to akurat z tego, że KK z cała swoją oprawa, ceremoniałem i dogmatami nie za
                              bardzo pasuje do wizerunku współczesnego społeczeństwa.
                              Jest to najzwyklejszy myk marketingowy, aby przyciągnąć maluczkich.
                              Nic więcej.


                              • dominika303 Re: Pozdrawiam tematycznie 19.03.07, 17:19
                                Nataszo,
                                ale przeciez wiesz, ze do zaistnienia sakramentu potrzeba dwóch osób wierzących
                                w to co mówią, a nie jednej. Bo jeśli ty wierzysz w to co mówisz, a druga
                                strona ma to totalnie gdzieś (skrót myślowy) to ta druga strona nie dostępuje
                                sakramentu.

                                Nigdy nie ma pewności , czy teraz to juz po wieki.
                                Tak samo jak nigdy nii widamo czy nas autobus kiedyś nie potrąci sad

                                Co do ceremoniału i dogmatów- mam swoje zdanie i pozostawię je dla siebie.
                                • natasza39 Re: Pozdrawiam tematycznie 19.03.07, 19:09
                                  dominika303 napisała:


                                  > Nigdy nie ma pewności , czy teraz to juz po wieki.

                                  Dlatego też, juz nigdy nie przysięgałabym juz.
    • betella_30 Re: nieważność małżeństwa udowodniona 25.03.07, 22:20
      gratulacje!!!
      mozesz udzielic mi kilku rad w tej kwesti?
      • asia297 Re: nieważność małżeństwa udowodniona 26.03.07, 22:52
        jasne bede pod nr gg 1408608
    • maja2828 Re: nieważność małżeństwa udowodniona 30.03.07, 16:58
      Mam pytanie, powiedzcie mi proszę czy jest jakiś termin do którego można się
      starać o unieważnienie małżeństwa? Chodzi mi o to ile czasu od rozwodu
      cywilnego można starać się o unieważnienie. Wiem ,że im prędzej tym lepiej, ale
      mój mąż coś nie może ruszyć z tym unieważnieniem zatem pytam. Dzięki
      • chalsia Re: nieważność małżeństwa udowodniona 30.03.07, 17:01
        > mój mąż coś nie może ruszyć z tym unieważnieniem zatem pytam

        pozostaw to jemu bo jego i jego byłej żony to dotyczy, a nie Ciebie. Może ma
        wątpliwości natury etycznej co do unieważnienia małżeństwa?
        Chalsia
        • dominika303 Re: nieważność małżeństwa udowodniona 30.03.07, 18:41
          Nie terminu smile
          O stwierdzeenie nieważności można sie starać zawsze, ale nalezy robić to w
          miarę "szybko", ponieważ z czasem świadkowie mogą zapomnieć o pewnych
          wydarzeniach, rozmowach i sytuacjach .

          Pozdrawiam
          • dominika303 Re: nieważność małżeństwa udowodniona 30.03.07, 18:42
            > nie ma terminu - mało być smile)
      • joanna9969 Re: nieważność małżeństwa udowodniona 02.04.07, 15:36
        Jezeli sa ku temu wazne przeslanki to o uniewaznienie malzenstwa mozna sie
        starac zawsze.
        Takze jesli nie ma nawet rozwodu cywilnego bo jedno z drugim nie ma nic wspolnego
        jednakze w pewnym momecie rozwod cywilny trzeba miec aby udowodnic ze rozpad
        malzenstwa jest kompletny i nieodwracalny .
        Warto taki proces zaczac jak najwczsniej z tego powodu ze to jednak moze troche
        trwac.
        Osobiscie znam przypadek ze malzenstwo zostalo uniewaznione po 30 latach od
        rozwodu cywilnego (proces trwal 5 lat).
        Twoj maz powinien zglosic sie do kancelarii przy waszej diecezji . Tam doradza
        mu jak napisac pozew a takze powiedza mu wstepnie czy sa podstawy do
        uniewaznienia czy nie .

    • mangolda Re: nieważność małżeństwa udowodniona 30.03.07, 21:19
      Gratulacje!!!!

      U nas naszczęście nic nie trzeba było uniewarzniać, bo exie nie były żonami,
      ale gdyby zaszła taka konieczność to oczywiście, że walczylibyśmy o
      unieważnenie wszelkimi sposobami.
Pełna wersja