pamig
02.04.07, 11:52
Oto ja - jego druga szansa na założenie drugiej szcześliwej rodziny. Ale
zaczynam widziec, że schemat się odwraca - ze spokojnego, znerwicowanego przez
histeryczną i zaborczą żonę mężczyzny , w miarę zacieśniania przez nasz
relacji (planujemy wspólną przyszłość i dziecko wkrótce)- on staje się
impulsywny, nerwowy, mamy problemy z komunikacją, zauważam, że zaczyna się
zachowywać despotycznie i agresywnie, dokładnie tak jak z jego własnych
opowieści traktowała go żona!
Kocham go, ale czuje, że nie mam siły już do jego reaktywności..potrafi wpaść
ze skrajności w skrajności, jednego dnia jest czuły, spokojny i mam w nim
wsparcie, nastepnego - zachowuje się jak jakaś humorzasta baba z fochami! Nie
pamięta o wielu rzeczach, o które go proszę, a jak przypominam mu, że mu to
mówiłam to się od razu irytuje...
Czy to dlatego, że czuje, że ma mnie w garści i teraz próbuje owianąć mnie
wokół palca, bo ja jestem od niego młodsza i mu uległa, a była zona była 5
lata starsza i to ona nim dyrygowała...
Czy on na mnie odreagowuje swoje poprzednie małżeństwo?!!