kimbeli
11.04.07, 01:25
Przedświatecznie nie byłam w stanie: z "obozu pracy przymusowej" wróciłam
ostatnim samolotem na łono rodziny

(
Chciałam jeszcze raz podziękować za pomoc i dobre rady. Okazało się, że jak w
końcu podejmę decyzję, to potrafię nawet działać

Powoli się jakoś moje
sprawy układają.
Babcia i mój narzeczony bardzo dobrze radzą sobie z chłopcami. Okazuje się, że
niepotrzebnie się martwiłam.