Stosuje któraś z Was metody naturalne?

12.04.07, 17:07
Wiem, wiem, jest takie forum naturalne planowanie rodziny, ale chciałam się
też Was zapytać.

Jestem świeżo po decyzji o spróbowaniu. Nie z przyczyn światopogladowych, ale
zdrowotnych (pigułki mnie rozwaliły). Planujemy dziecko za jakiś czas (pół
roku-rok), więc jest i tak w planach, na wszelki wypadek gdyby npr okazały się
pomyłką.

Oczywiście rozeznałam się w literaturze, opiniach, itd, aby otworzyć
horyzonty, ale wiele kwestii jest jeszcze dla mnie wątpliwych.Jeśli któraś z
Was ma większe doświadczenie w stosowaniu to dajcie znać, bo ja dopiero w tym
miesiącu zaczynam mierzyć ta temperaturę no inne obserwacjewink

Są jeszcze takie inne kwestie psychologiczne w związku z ta metodą...
NM zaoprobował moja chęć poznania własnego rytmu płodności. No właśnie, i tu
mnie gdzieś coś dotknęło...Planujemy dziecko, a nie zformalizowany związek
najpierw. Czegoś mi tutaj zabrakło, sama nawet nie wiem czy chcę małżeństwa,
ale kiedy zaczyna się planować dziecko i przyszłość to temat jakoś
automatycznie sie pojawia. Ale - nie ma o czym gadać - on jest pół roku po
rozwodzie i zrażony jest do instytucji małżeństwa, do rodzicielstwa wręcz
przeciwnie i chyba nic tu na to nie poradzę (tzn. nie zamierzam domagac się
małżenstwa). To taka dygresji przy metodach naturalnychwinkno bo gdyby wydarzyła
się wpadka, to ta nieformalność byłaby chyba dla mnie źródłem stresów. Sama
już nie wiem.Typowo przedokresowa niezdecydowana baba teraz ze mnie. Macie
podobnie czasem, no i z tym npr?

    • lehija_1 Re: Stosuje któraś z Was metody naturalne? 12.04.07, 22:00
      Pamig, chcialabys rodzic czy przeciwdzialac? Jak zwykle odpowiem wylacznie na wlasnym przykladzie:
      Uzywalam zeby przeciwdzialac i zeby zajsc. W obu przypadkach nieskuteczne.
      Mierzylam jak glupia. U mnie ta temperatura hasala jak chciala. Komputerom do badania sliny podobno nie warto ufac.
      Straszliwie potwornie zle znosilam pigulke. Teraz przerzucam sie na wkladke mirena, podobno nie tylko dla matek.
      Z facetem, co sie zdecydowanie nie chce ponownie ozenic, nie chcialabym miec dzieci. Widac jeszcze nie przebolal.
    • lilith76 Re: Stosuje któraś z Was metody naturalne? 13.04.07, 09:49
      Łączyłam npr i prezerwatywy przez kilka miesięcy - w okresie płodności owulacyjnej ocieram się o nimfomanię, więc kategorycznie odpada post wink
      U mnie wykresy były czytelne. Wiedziałam co do godziny kiedy przyjdzie okres.
      Kiedy przez anginę dostałam owulacji dopiero koło 33 dnia cyklu, nie schizowałam, że okres się spóźnia, jestem w ciąży, tylko czekałam cierpliwie na okres. Npr właśnie bardzo się przydaje przy takich zachwianiach życiowych (wbrew stereotypom).
    • dyderko Re: Stosuje któraś z Was metody naturalne? 13.04.07, 10:19
      Jestem dzieckiem z kalendarzyka. Rodzicom się dwa lata udawało a potem... Nie
      znam szczegółów (jakoś nie umiem z matką o tym gadać) ale nie wierzę w żadną
      metodę naturalną (poza hasłem nad łóżkiem „I Ty możesz
      spłodzić ................” tu wstawcie odpowiednie nazwisko). Myślę ze lekarze
      coś są w stanie wynaleźć dla kobiety, która nie może tabletek, albo złe
      tabletki Ci zapisano (ja dopiero na trzecie nie narzekam).
      Natomiast rozumiem niechęć Twojego partnera do małżeństwa, zwłaszcza jeśli jego
      małżeństwo i rozwód było bolesne. Jeśli jego była potraktowała „papier” jako
      dowód, że on jest jej własnością i nagle się obudził z zupełnie inną kobietą to
      może mieć obawy, których nie jest w stanie uspokoić. Natomiast zastanów się nad
      jego planami na przyszłość. Czy są związane z Tobą? Czy buduje wspólne życie
      jako całkowity związek? Jeśli tak, to czy do szczęścia jest Ci potrzebne
      małżeństwo? Bo moim zdaniem, za ślubem właściwie przemawia tylko jedno – żeby
      dziecko nie miało niepotrzebnych przykrości. No i jeśli jesteś religijna to
      brak rozgrzeszenia może być dla Ciebie bolesny na dłuższą metę.
      • lilith76 Re: Stosuje któraś z Was metody naturalne? 13.04.07, 13:29
        Kalendarzyk to nie npr... (ręce opadają)
        Kurcze, nie jestem nawiedzona, ale czasami fajnie jeśli dojrzała kobieta wie cokolwiek o funkcjonowaniu WŁASNEGO ciała.
        • dyderko Re: Stosuje któraś z Was metody naturalne? 13.04.07, 13:58
          Przepraszam, użyłam skrótu myślowego. Nie chodziło mi o sam kalendarzyk.

          Jestem dorosła i staram się jak najwięcej wiedzieć o funkcjonowaniu własnego
          ciała. Wiem więc że silne zdenerwowanie potrafi mi przesunąć sam okres nawet o
          trzy dni (przyspiesza), z jajeczkowaniem też robi cuda i dziwy (w pewnym
          okresie je czułam). Wyjazd poza miasto powoduje zmiany co najmniej o półtora
          dnia. Wiem wystarczająco by nie ryzykować. Moja matka też jest zbyt światła by
          opierać się na prostym liczeniu (ale szczegółów nie znam rzeczywiście) i zbyt
          mało religijna by ufać...
          • lilith76 Re: Stosuje któraś z Was metody naturalne? 13.04.07, 14:16
            Wiem więc że silne zdenerwowanie potrafi mi przesunąć sam okres nawet o
            > trzy dni (przyspiesza), z jajeczkowaniem też robi cuda i dziwy (w pewnym
            > okresie je czułam). Wyjazd poza miasto powoduje zmiany co najmniej o półtora
            > dnia.

            I właśnie npr dokładnie TO pokazuje. Nie zaskakiwały mnie żadne przesunięcia, opóźnienia, przyśpieszenia, bo je po protsu było widać na wykresie. Widać, czy śluz i ból jajnika to na prawdę była owulacja, czy sobie pęcherzyk jednak poczekał i pęknie bez fanfar za kilka dni.
            Nie chodzi mi o to by kogoś namawiać, bo jest wiele innym wygodniejszych metod. Ale nie ma sensu wymyślać problemów przeciw metodzie, jeśli ona akurat na nie jest bardzo dobra.
            Po prostu, najwięcej o metodzie npr mają do powiedzenia osoby, kóre nie znają jej podstawowych twardych zasad (pomiar temperatury, ważne warunki pomiaru, zasady interpretacji wykresu), a za npr biorą wyliczanki lub mniemnanologię (boli mnie jajnik, to pewnie owulacja).
      • chalsia Re: Stosuje któraś z Was metody naturalne? 13.04.07, 14:02
        > małżeństwo? Bo moim zdaniem, za ślubem właściwie przemawia tylko jedno –
        > żeby
        > dziecko nie miało niepotrzebnych przykrości.

        jakich przykrości ????? W naszych czasach? (jesli nie chodzi o przysłowiową
        Kozią Wólkę).
        Chalsia
        • dyderko Re: Stosuje któraś z Was metody naturalne? 13.04.07, 15:02
          W dzisiejszych czasach też zdarza się dziecku usłyszeć coś co moherowy beret
          spod trójki opowiedział swojej wnuczce, a ta po jakiejś kłótni powtórzyła na
          podwórku. Nie mówiąc już co potrafi katecheta na lekcji religii.
          Może nie wszyscy, może nie wszędzie ale nawet w Koziegłowach Niżnych są ludzie
          i może też zastanawiają się czy ślub jest im do szczęścia potrzebny. Ja nie
          wiem skąd jest Pamig, jeśli z wielkiego miasta i podejrzenie o dziurę ją
          uraziło to bardzo przepraszam.
          • pamig Re: Stosuje któraś z Was metody naturalne? 13.04.07, 17:30
            Spokojnie! Prawie Warszawianka jestemwinkbezwyznaniowa na dodatek, ale mam
            szacunek do religibig_grin
            A mysli o npr i slubie zgoła nie z przyczyn religijnychwinkale
            zdrowotno-psychologiczno-społecznych, no i ciekawskie stworzenie ze mnie - ani
            stanu zamążpójscia nie zaznałam ani macierzyństwa stąd gdybanie jak to byłoby w
            moim przypadku?wink

            Niektórym ludziom ślub jest potrzebny do szczęscia, niektórym nie, kwestia
            osobowości i jeszcze wielu innych spraw, ale teraz nie mogę się rozpisywać, c.d.n
    • zenek_trzysta Re: Stosuje któraś z Was metody naturalne? 13.04.07, 22:15
      my stosujemy jedną z najlepszych metod - abstynencję wink))

      A, jeśli mógłbym się wypowiedzieć bardziej na serio, to może da się jakoś pożyć
      kochając się oralnie?

      A w ogóle, nie jest to chyba najszczęśliwszy moment do podejmowania
      jakichkolwiek wspólnych decyzji (lub decyzji mających wspólne skutki), jeśli
      piszesz, że Twój NM jest świeżo (pół roku to świeżo), to całe ful cech
      charakteru, postaw, skłonności i in. kryje się pod jeziorem uczuć i przeżyć z
      ostatniego związku. Chyba trochę szkoda byłoby zaryzykować wpadkę, gdyby po
      dość krótkim (w skali życia dziecka) "wypłynie" Ci jakiś "kwiatek"....
      • pamig Re: Stosuje któraś z Was metody naturalne? 14.04.07, 23:17
        Podziałałeś mi na zdrowy rozsądek Zenek, myslę, że jednak wstrzymam się od NPR
        dopóki sytuacja nie zrobi się dla mnie bardziej stabilna (głównie materialnie).

        Co donkwestii ryzykowania wpadki z mężczyzną świeżo pół roku po rozwodzie, to
        rzeczywiście można to tak odbierać jak piszesz, jednak o jednej rzeczy nie
        wspomniałam - związek ten przestał istnieć o 5 lat wczesniej niż formalnie
        orzekł to papierek. W tym sensie, że mój partner 5 lat przed rozwodem
        wyprowadził się od ex i podjął już wtedy decyzję o rozwodzie. Jasne, że na
        początku naszego związku projektował wiele sytuacji z poprzedniego, tak samo jak
        jak, ponieważ jest to nieuniknione, ale z biegiem czasu to słabło, po prostu
        obydwoje pracowaliśmy i pracujemy nad tym.

        Dlatego myślę, że te 6 lat to wystarczająco dużo czasu, żeby się poukładać sie
        emocjonalnie i zacząć myśleć poważnie o drugim związku. Jednak mimo wszystko,
        będę starać sie nie tracić czujności, zwłaszcza, że wczoraj nadrobiłam
        zaległości i obejrzałam Pl.Zbawiciela i tak mi pojechał po emocjach, że jeszcze
        nie moge się otrząsnąć...
        • zenek_trzysta Re: Stosuje któraś z Was metody naturalne? 15.04.07, 02:17
          Wiesz, nie chciałem Cię wystraszyć, ale łatwo mi sobie wyobrazić, jak jakieś
          emocje z innych związków, czy skąd inąd, jak przykrywka zasłaniają cechy
          człowieka, sposób traktowania kobiet, pragnienia i przesyty, czy cele w życiu.

          A, żeby życie okrasić namiętnością wykluczając szansę wpadki, jeśli nie jest
          Wam to obce, może, zamiast klasycznego kochania się, spróbujecie 6 na 9...

          Pozdrawiam..
        • chalsia Re: Stosuje któraś z Was metody naturalne? 15.04.07, 03:45
          "moja" nexia nie miała jakoś chyba takich rozterek zachodząc w ciążę raptem w 9
          miesięcy po wybyciu eksa z domu (który to wybywając pozostawił mnie z 5-cio
          miesięcznym dzieckiem). Ich dziecko urodziło się jeszcze przed
          uprawomocnieniem "naszego" rozwodu.
          A piszę to, bo różnie bywa i nie ma jednej reguły - eks z tą samą nexia i
          dzieckiem ciągle są rodziną. O jakości związku nie piszę, bo nie wiem - nie
          interesuje mnie to.
          Chalsia
Pełna wersja