Co byscie zrobily?...

16.04.07, 16:19
...zeby utrzec nosa wrednej ex,ktora z czystej zazdrosci posiadania przez
swojego ex (czyli mojego M) szczesliwej rodziny, rozpowiada plotki swoim
znajomym i nietylko,ze kiedy moj M przyjazdza do PL w delegacje,podczas
ktorych zajezdza do domu rodzicow i przy okazji zawsze chce odwiedzic
synka,to noce spedza u niej i sie pie*** (tu cytuje slowa ex). Dowiadujemy
sie o tych newsach zawsze od osob trzecich,bo sama ex w swoich kontaktach z
moim M ogranicza sie do wyludzania wiekszych sum pieniedzy,klotni na temat
pieniedzy i glupich aluzji,ktore M ignoruje. No ale teraz to juz przegiela
konkretnie i sama nie wiem,czy olac temat nie dajac jej satysfakcji czy moze
jakims sposobem utrzec babie nosa. M mial zamiar wyslac jej smsa,zeby zanim
zacznie gadac takie bzdury to w lustro spojrzala bo jej dobre czasy minely i
niekt w te plotki nie uwierzy,ale akurat wtedy schrzanil mu sie telefon a z
mojego nie pozwolilam wyslac. Co robic Kobitki?M juz kilka razy mowil jej,ze
nas (mnie i nasza corke) kocha i zeby przestala macic w naszym zyciu.Ja jej
nie znam osobiscie,ona probuje nas sklocic i postawic M w zlym swietle,np
kiedy jego synek byl chory i oboje sie o niego zamartwialismy,M wydzwanial do
lekarzy itd,to ona bezczelnie nagadala ludziom w miescie,ze M sie w ogole nie
interesuje dzieckiem odkad ma druge ze mna (co jest mega bzdura,bo ma
czestszy kontakt z nim teraz niz jak mial przedtem i to samo dotyczy
pieniedzy). Jaki jest cel takiego babsztyla? I co zrobic,zeby ja zniszczyc
psychicznie? W tym momencie przemawia przeze mnie nienawisc,ale...chyba
rozumiecie? sad
    • kicia031 Re: Co byscie zrobily?... 16.04.07, 16:22
      Nic
    • mikawi Re: Co byscie zrobily?... 16.04.07, 16:26
      ignorować i olać

      Czy te bzdury, które opowiada wpływają FAKTYCZNIE na Wasze życie? Bo chyba nie
      uważasz, że znajomi o ile mają choć trochę inteligencji, wierzą w te bzdury?
      Sądzę raczej, że uważają eks za żałosną osobę. To, że żyje w wyimaginowanym
      świecie, to jej problem. Daj sobie spokój i żyj swoim życiem i waszej rodziny a
      nie chorej kobiety, dla której urojenia pomieszały się z rzeczywistością.
      • zywy.trup Re: Co byscie zrobily?... 16.04.07, 16:37
        Nie uwazam,i faktycznie tak jest,ze ludzie tak o niej mysla,slyszalam nawet,ze
        jest chora z zazdrosci,ze moj M nie byl szczesliwy z nia tak, jak jest ze mna i
        dlatego mowi takie bzdury ludziom,majac pewnosc,ze do mnie takie info dotrze.
        Staram sie dystansowac,ale mimo wszystko to boli...ze ktos chce zniszczyc Twoje
        szczescie. Dzieki za odzew smile
        • mikawi Re: Co byscie zrobily?... 16.04.07, 16:43
          ale twoje szczęście zależy od ciebie i twojego partnera a nie tego, jaką bajkę
          wymyśli chora z zazdrości eks smile a pewnie wymysli jeszcze niejedno, tylko...
          jak to ma do was? nijak smile więc odetnij się od tego, a każdą tego typu
          rewelację traktuj w kategorii choroby psychicznej jakiejś kobiety.
    • poxywka Re: Co byscie zrobily?... 16.04.07, 19:46
      to tak jak z dzieckiem; jesli zrobi awanture a Ty sie do niej wlaczysz to
      bedzie wlasnie dokladnie to o co jej chodzilo; jedyna rzecza jaka ja ubodzie i
      kiedys doprowadzi do konca takich wyczynow bedzie calkowity brak reakcji;
      cokolwiek by sobie znajomi nie pomysleli nie musisz sie tlumaczyc - no chyba ze
      ktos pyta;
      wierze ze Cie to boli i nakreca strasznie ale przetraw to tak aby temat nie
      istnial
      pozdrawiam
      poxywka
    • mamaika Re: Co byscie zrobily?... 16.04.07, 20:10
      Tak jak dziewczyny Ci pisały :nic, totalna olewka .A niech opowiada sobie co
      chce. W jaki sposób ma to na Was wpłynąć co sobie babka wymyśla.
    • natasza39 Re: Co byscie zrobily?... 17.04.07, 01:38
      zywy.trup napisała:

      > rozpowiada plotki swoim
      > znajomym i nietylko,ze kiedy moj M przyjazdza do PL w delegacje,podczas
      > ktorych zajezdza do domu rodzicow i przy okazji zawsze chce odwiedzic
      > synka,to noce spedza u niej i sie pie*** (tu cytuje slowa ex).

      No to niech sobie pie*** o tym jak sie pie***.
      żadna szanująca się kobieta nie powinna się przejmować pie***oleniem.
      Gdyby twój M się z nia kochał, a to co innego, ale jak ją pier*** to niech ona o
      tym pie***oli.
    • lilith76 Re: Co byscie zrobily?... 17.04.07, 09:20
      Rozpuścić plotki, że już wiesz od kogo złapał tego syfa ostatnio.
      Albo niech opowiada na mieście, że ma wirusa HIV.



      A na serio?
      "Godnościom osobistom" ją zwalczyć.
      • anastazjapotocka Re: Co byscie zrobily?... 17.04.07, 18:50
        Też przez to przechodziłam, z tą różnicą, że baba do mnie dzwoniła po każdej
        wizycie mego męża w Polsce u córki.
        Dzwoniła nocami i opwiadała, jaki to oni dziki seks w Polsce uprawiali. Nawet
        nieźle trafiła, bo w czasie, kiedy mąż do Niemiec wracał i siedził za
        kierownicą, a ja przed telewizorem i na niego czekałam.
        Wiesz, byłam poprawna, aż mi sie znudziło i jej spokojnie powiedziłam, że on to
        robi w ramach umartwiania się - bo wiem, jak ona wygląda - i ja mu w związku z
        tym wybaczam.
        Pomogło.
        Skończyło się, jak ręką odjął.
    • bei Re: Co byscie zrobily?... 18.04.07, 15:43
      Chłodne milczenie, nic więcej.
      wyznania eksi są żenujace i mogą interesowac tylko plotkarę, która juz zadnych
      innych newsów nie masmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja