dokładanie do remontu ex

27.04.07, 20:11
Witam. Mam pytanie.
Mój M zostawił po rozwodzie swojej ex mieszkanie. Płaci alimenty, finansuje
zakup ubrań, kursów, wycieczek. Ostatnio jego córka zapytała, czy dołoży się
do remontu ich mieszkania.
Mam mieszane uczucia. Czy powinien się dołożyć? ostatnio mamy problemy z
pieniędzmi, szykuje się nam również wspólny wyjazd z dziećmi na wczasy i nie
stać nas na dodatkowe wydatki.
Zresztą jakoś tak wewnętrznie czułabym się jak nie-żona, bo dofinansowanie do
tego typu spraw odierałąbym jak współfinansowanie małżeńskich przedsięwzięć,
a przecież ich małżeństwo już się rozpadło i to my teraz tworzymy wspólnotę.
Nie wiem co o tym sądzić.. Może powinniśmy się dołożyć. W końcu w tamtym
mieszkaniu mieszkają mego M dzieci. Sama nie wiem jak to odbierać.
Poradźcie.
    • jayin Re: dokładanie do remontu ex 27.04.07, 22:51
      Jak dla mnie - dwa wyjścia - jeżeli twoj M ma malo pieniędzy aktualnie, ale remont jest KONIECZNY. Raz na jakis czas każde mieszkanie przydałoby się odświeżyć... nie mówię tutaj o: "A, bo mi się znudził kolor ścian" albo "Chcę mieć podwieszany sufit". To już nie są konieczności, ale zachciewajki smile Jeżeli ojca byłoby na zachciewajki stać - to dlaczego nie. O ile byłyby to zachciewajki córki (tyczy się to pokoju córki, of course...). Jeżeli kasy brak - to zachciewajki muszą poczekać. Ale jeżeli jest konieczność autentyczna, to:

      1. Niech zapłaci za remont pokoju córki. W całości. Jeśli remont jest potrzebny. A Ex niech płaci za remont reszty mieszkania.

      2. Ex mieszka z córką, córka używa łazienki, kuchni, przedpokoju - więc koszt remontu podzielmy na dwa (część Exi i część córki) - część córki podzielmy na dwa (połowę za córę płaci mama, polowę tata) - i wychodzi nam 1/4 kosztu remontu.

      Jeżeli jest KONIECZNY. A nie jest to jakaś "operacja plastyczno-estetyczna" wyłącznie. Wszyscy chcemy ładnie mieszkać, ale nie wszyscy mamy na to kasę. Warto o tym pamiętać i nie wpadać w pułapkę: "Bo Ex chce robić remont, więć TRZEBA wysupłać ostatni grosz i dać, bo jak to będzie wyglądało, jak M nie da nic...??".

      Wszystko to kwestia dogadania się i wyjasnienia. Po co remont, na co kasa, ile potrzeba.

      Może się okazać, że remont skończy się na wymalowaniu ścian - więc tyle to już można jakoś przeboleć i wymalować córce pokój smile

      No, chyba ze chodzi o przebudowę i wyposażenie w nowe meble... To już zachciewajka smile Pozwolić na nią mogą sobie tylko ci, którzy mają pieniądze zbędne. Jeśli ich nie macie - to nie problemujcie się tym, tylko niech M wyjaśni córce, że go nie stać na remonty w danej chwili.

      Pozdr.
      • barbara001 Re: dokładanie do remontu ex 28.04.07, 13:38
        A ja nie rozumiem, jak to Twój M finansuje ubrania eks i kosmetyki, podróże i
        kursy, chyba że tylko małej, a nie byłej żonie, bo jeśli tak to wybacz, ale za
        jakie grzechy?
        A z tym remontem mieszkania to też nieco dziwne. Skoro eks uznała że nalezy się
        remont to niech go sobie robi. Twój M może dołozyc sie do mebli dla dziecka,
        materiałów remontowych ale reszte powinna pokryc eks. Czy ona dokłada się do
        waszych remontów, zeby jej córka jak u Was bywa miała komfort siedzenia w
        czystym mieszkaniu?
        • barbara001 Re: dokładanie do remontu ex 28.04.07, 13:42
          Nie doczytałam, przepraszam, nie córce tylko dzieciom, co nie zmienia faktu, ze
          udział w tym remoncie powinien moim zdaniem tyczyć się tylko częsci w
          dziecięcych pokojach lub jeśli Was stać na większy wydatek w całości lub
          większości. Reszta to sprawa byłej zony. Moim zdaniem, jak się kończy
          małżeństwo kończy się też wspólna kasa. Zostają tylko wspólne dzieci i tylko w
          tym temacie jest pole do podejmowania wspólnych decyzji.
    • mamaika Re: dokładanie do remontu ex 28.04.07, 14:05
      A ja jestem zadania że to lekka przesada i tyle . W ten sam sposób mozna tez
      zwrócić się z prośbą o dofinansowanie zakupu nowego samochodu , bo przecież
      jeżdżą nim i dzieci .
      • anastazjapotocka Re: dokładanie do remontu ex 28.04.07, 14:17
        Skoro mąż pozostawił eksi mieszkanie, a jak wiemy, jest to konkretny majątek,
        stale rosnący w cenę, Twój mąż nie ma ŻADNEGO obowiązku - ani moralnego, ani
        prawnego - dokładać się w jakikolwiek sposób do remontu tegoż.
        Własną pracą także nie - koniec małżeństwa, to koniec.
        • weronka77 Re: dokładanie do remontu ex 29.04.07, 17:41
          Bezczelne są i tyle.Jak ich nie stać to proponuję sprzedać i kupić mniejsze
          albo zamienić.Zamiast wisieć bez końca na eksmałżonku.
    • dyderko Re: dokładanie do remontu ex 02.05.07, 13:25
      Uważam że każda rzecz poza alimentami to dobra wola ojca (a czasami i jego
      aktualnej), bo sąd zasądza alimenty na potrzeby dzieci, uwzględniając zarobki
      ojca. Przecież nawet prezentów rodzice nie muszą dzieciom dawać, mogą i to
      chętnie (zwykle) robią ale obowiązku nie ma. Ja wiem ze zdarzają się sytuacje,
      że zasądzone alimenty wynoszą dwadzieścia procent zarobków ojca (choć w naturze
      się z czymś takim nie spotkałam) i wtedy rzeczywiście dołożenie się do
      czegokolwiek nie jest żadnym problemem (a przynajmniej być nie powinno).
      Natomiast im większą część swoich dochodów ojciec na dzieci łoży, tym mniej ma
      dla siebie i też z mniejszej puli może oszczędzić by do potrzeb dzieci dołożyć.

      Najprawdopodobniej na mój pogląd ma wpływ osoba byłej mojego NM, ale gdybym
      była w stanie to wołałabym się „szarpnąć” i kupić na kredyt mieszkania dla
      dzieci, niżby teraz dołożyć na cokolwiek z czego nie tylko one będą korzystać.
      • natasza39 Re: dokładanie do remontu ex 02.05.07, 13:30
        Tez uwazam, że nie ma żadnego obowiązku, tym bardziej, że, jak pisze autorka
        wątku to ona mieszka w ich wspólnym wcześniej mieszkaniu.
        • dyderko Re: dokładanie do remontu ex 02.05.07, 13:41
          Jedyny problem to, jak to wytłumaczyć dzieciom... Ex mojego NM stara się nimi
          manipulować - przez całe lata on pracował na całą rodzinę więc teksty „jak
          tatuś postara się i zarobi to będziemy mogli sobie kupić” są głęboko
          zakorzenione w umysłach. Teraz zdarza się że tatuś słyszy „mama kazała Ci
          powiedzieć że masz nam dołożyć na nowy komputer” i tłumacz tu młodemu
          człowiekowi że nie jesteś wredną szują która własnemu dziecku żałuje...
    • at.at Re: dokładanie do remontu ex 07.05.07, 23:11
      Uwazam, ze nie dokladac. Moj M finansuje potrzeby dzieci (potrzeby, nie
      zachcianki). Ale to jakie mieszkanie ma ex, nie jest jego problemem. Czy gdyby
      twoj M potrzebowal remontu, to ex by go sfinansowala?
      • chalsia Re: dokładanie do remontu ex 08.05.07, 00:56
        > Czy gdyby
        > twoj M potrzebowal remontu, to ex by go sfinansowala?

        Gdyby dzieci M i eksi mieszkały z M, to być może eksia by to zrobiła.
        Chalsia
        • natasza39 Re: dokładanie do remontu ex 08.05.07, 09:35
          chalsia napisała:
          > Gdyby dzieci M i eksi mieszkały z M, to być może eksia by to zrobiła.
          > Chalsia


          Z naciskiem na "być może". Nie znam takiej exismile
          • chalsia Re: dokładanie do remontu ex 08.05.07, 10:04
            tak samo jak nie ma wielu eMów mających przy sobie dzieci z "dochodzącą" matką.
            Chalsia
            • natasza39 Re: dokładanie do remontu ex 08.05.07, 10:10
              chalsia napisała:

              > tak samo jak nie ma wielu eMów mających przy sobie dzieci z "dochodzącą"
              matką.

              Ale ja takich znam. Dokładajacej się do remontu ex exowi nie. Zresztą sama bym
              się też nie dołożyła w takiej sytuacji.
              Jak się ma babcię-sąsiadkę, u której dziecko często przebywa, to tez się ludzie
              babci-sąsiadce nie dokładają do remontu tylko dlatego, że ich dziecko tam
              przebywa.
              • chalsia Re: dokładanie do remontu ex 08.05.07, 12:03
                często przebywać a mieszkać na stałe to zdecydowana różnica.
                Chalsia
Pełna wersja