Trace nadzieje :(

21.05.07, 10:21
Witam wszystkich serdecznie
Pisze bo nie wiem co mam robic.
Od 19 miesiecy jestem z facetem ktory jeste rozwodnikiem.Z poprzedniego
malzenstwa ma On dwoje dzieci corke 14 lat i syna 9 lat.Na dzieci placi
alimenty w kwocie 1500zl.Jak na polskie warunki to dosc duzo.My nie mieszkamy
w karju i obecnie oczekujemy dzidziusia jestem w 8 miesiacu ciazy.W miare
mozliwosci tatus widuje sie z dziecmi dodam ze bardzo kocha dzieci i dla nich
zrobil by wszystko.No i tu zaczyna sie problem.Matka dzieci czyli jego eks
ktora nigdy nie pracowala i zapewne nie bedzie bo to dama ze wsi- nie
obrazajac nikogo, bo moj tato tez jest ze wsi- z tlenionymi wlosami i tipsami
siedzi w domu z dupa i czeka na gotowe.Jak napisalam 1500 zl to sporo a Ona
potrafi napisac sms zeby jej doslal pieniedzy bo jej brakuje.Jak nic nie
odpisze na takiego sms wtedy Ona udziela sie do sztuczki ktora zawsze dziala
a mianowicie ...to sa twoje dzieci i dla nich trzeba zrobic wszystko zeby
mialy dobrze...Sama korzysta z tych pieniedzy nawet auto sobie kupila a pisze
jemu ze dzieciom ma niezabierac pieniedzy - raz jej wyslal 400euro a wtedy
jakos nisko stalo.Jedno z dzieci od poniedzialku do piatku przebywa w
internacie wiec mogla by sie zatrudnic chociaz na pol etatu zeby na siebie
zarobic.Ale najgorsze jest to ze ona mimo tego iz sa po rozwodzie za
porozumieniem stron gdyz nigdy sie nie umieli dogadywac-Zreszta przez cale
malzenstwo On przebywal za granica i jak to ujol moze 2 lata jak by zebrac do
kupy bylo by jego pobytu w Polsce przed slubem tez byl za granica- slub z
powodu ciazy.Ale jej chyba to pasowalo przeciez miala mnostwo pieniedzy to po
co jej facet- czasami przysyla sms ze go kocha zeby ja przytulil dlaczego ich
zostawil.Napislaismy jej ze nie chcemy zeby pisla takie sms i zeby dala sobie
spokuj ale niestety to nie dziala.Moj mowi ze tylko zostalo jej pisac i niech
sobie pisze ze On mnie kocha i tylko ja sie dla niego licze, ale jak dlugo
mam to znosic.Bokiem mi juz to wychodzi.Poradzcie cos prosze!!!
Dodam tylko ze On jej nie odpisuje na te wylewne smsy
    • lilith76 Re: Trace nadzieje :( 21.05.07, 11:14
      Ciężka rada, ale jedyna - olać, zignorować, nabrać dystansu.
      Jeśli mimo to kontakty z dziećmi są ok, to nie jest tragicznie.
      Potraktować eks jak męczący nagniotek, który siedzi wiele kilometrów stąd.
      • anka26.07 Re: Trace nadzieje :( 21.05.07, 13:37
        Z tymi widzeniami to roznie bywa ostatnio najpiewr powiedziala ze nie da mu
        dzieci bo sa nie przygotowane do spotkania z tata.A za 5 minut zadzwonila ze
        moze po nie przyjechac i zabrac na 2 godziny.To On tyle km jedzie a Ona mu czas
        wylicza?Ciekawe co Ona zrobi jak pojedziemy do Polski i bedzie chcial wziasc
        dzieci zeby poznaly swoja siostrzyczke.Niestety nie pozwolila na to zeby dzieci
        mnie poznaly mimo iz wiedza ze tatus jest z inna kobieta
        • lilith76 Re: Trace nadzieje :( 21.05.07, 13:55
          Trzeba trzymać kciuki żeby matka kompletnie nie pomieszała im dotąd w głowach.
          Są już w wieku, kiedy same mogą podjąć decyzję kogo chcą poznać lub nie.
          • anka26.07 Re: Trace nadzieje :( 21.05.07, 13:58
            lilith76 napisała:

            > Trzeba trzymać kciuki żeby matka kompletnie nie pomieszała im dotąd w głowach.
            >Obawiam sie ze to juz nastapilo kiedys dzieci pisaly smsy puszczaly dzwonki a
            teraz nic cichutko.Syn wogule nie pisze a corka ostatni raz napisala w
            marcu.Czesciej pisze ex z pytaniem kiedy przyjedzie ale obawiam sie ze to Ona
            chce go zobaczyc.

            Ona z dzieci robi malutkie i glupiutkie istotki
            >
    • anka26.07 Re: Trace nadzieje :( 23.05.07, 09:37
      Masakra ta Kobieta bez klasy bo tak sie trzeba o niej wyslawiac oczywiscie znow
      przyslala smska tym razem z zdrobnieniami od Jego imienia pozdrowieniami i
      caluskami.Oczywiscie zadala jakies pytanie w tym sms.Moj odpisal krotko ..w
      sobote popoludniu... jestem z tego dumna Ale czy Ona dobrze sie czuje??? A moze
      Ona robi to specjalnie bo wie ze ja czytam jego smsy? oczywiscie nie
      skomentowalam tego a moze powinnam??
      • nsc23 Re: Trace nadzieje :( 23.05.07, 12:37
        Anka,
        ta kobieta tylko czeka na Wasza reakcje. O to w tym wszystkim chodzi. Ja
        olejecie, to przejdzie (wczesniej, pozniej, ale przejdzie). Ja poczatkowo tez
        sie wsciekalam o rozne jazdy jakie nam mama malej urzadzala i powodowalo to
        tylko napiecie w naszym zwiazku z W. Teraz przestalam i jest swiety spokoj, a
        wszystko chodzi jak w zegarku smile
        • anka26.07 Re: Trace nadzieje :( 24.05.07, 11:15
          Wlasnie doszlam do wniosku ze dam sobie spokuj i nie bede reagowala bo to do
          niczego nie doprowadzi a ona myslac ze Nas skloci albo ze ja bede robila mu
          awantury to sie grubo pomylila Dzieki niej On sie stara bardziej niz
          wczesniej smile
      • chalsia Re: Trace nadzieje :( 23.05.07, 12:57

        > Ona robi to specjalnie bo wie ze ja czytam jego smsy? oczywiscie nie
        > skomentowalam tego a moze powinnam??

        Rozumiem, że miły Ci jest masochizm.
        Po kiego grzyba czytasz te smsy? No chyba po to by się zagryzać, stresować i
        psuc sobie nastrój.
        Chalsia
        ______
        Są tacy co lubią gady, ja nie.
        • anka26.07 Re: Trace nadzieje :( 24.05.07, 11:14
          Niezgadzam sie z Toba ja nie znam tej kobiety nawet jej nie widzialam na zywo A
          czytajac smsy mozna kogos poznac pod wzgledem pedagogicznym i stan jego psychiki
          • chalsia Re: Trace nadzieje :( 24.05.07, 11:54
            no to poznawaj jej psychikę i stan ego, skoro jest Ci to do czegoś potrzebne (a
            nie jest, bowiem to Twój facet SAM powinien kwestie z eks roziwazywac i nie
            wciągać Cię w to aż tak bezpośrednio), ale sie w takim razie NIE ŻAL, jak Cię
            to wkurza, szarpie nerwy, że nie rozumiesz, etc.
            Jak to mówią "albo rybka, albo akwarium".
            Chalsia
            • chalsia Re: Trace nadzieje :( 24.05.07, 11:56
              "pod względem pedagogicznym" chcesz ją poznać?
              Rozumiem, że chcesz się wziąć za wychowywanie obcej, dorosłej kobiety?
              He he
              Chalsia
              • anka26.07 Re: Trace nadzieje :( 24.05.07, 12:05
                Chyba nie przeczytalas uwaznie tego co napisalam ta kobieta jest ograniczona
                nie dociera do niej nic nawet jak Moj prosi i rozkazuje jej zaprzestania
                pisania to jest typ kobiety ogrodnika. Ona uwaza mnie za swoja rywalke a Ona
                dla mnie nie jest absolutnie rywalka tylko rzepem co sie uczepil psiego ogona
Inne wątki na temat:
Pełna wersja