mara68
21.05.07, 15:37
Mam pytanie - bo sama doświadczeń w tej kwestii nie mam.
Apropos weekendu z Małą. Grywamy sobie ostatnio w różne gry planszowe, z Małą
i czasami też z dziadkami. Niestety często zamienia się to w nerwówkę, a
właściwie prawie zawsze ... a to z takiego powodu, że Mała (lat 8 prawie)
zupełnie nie umie przegrywać. Ulg jej nie dajemy, chyba że gra jest
trudniejsza to ktoś jej pomaga. Ale zazwyczaj po pierwszym przegranym ruchu
jest złość, następnie płacz i nie pomaga spokojne tłumaczenie że na tym
polega gra, raz ona wygrywa raz my i ma być przyjemnie a nie stresująco bo to
jest zabawa. Tłumaczymy że skoro my też przegrywamy to może też powinniśmy
płakać itd, itp. Przy kolejnym razie ona obiecuje że nie będzie już
histeryzować jak jej nie pójdzie - ale sytuacja się powtarza. No chyba że
wygrywa to oczywiście nie. Stąd moje pytanie do bardziej doświadczonych - czy
to kwestia wieku,charakteru - może trzeba to przeczekać, albo jakoś inaczej
tłumaczyć?