Wieszanie psów!!!

23.05.07, 18:27
normalnie wymiękam, jak czytam te pyskówki pomiędzy piszącymi. Mam dzisiaj
bardzo kiepski dzień, więc zapewne jest to powodem założenia tego wątku.
Przykro się czyta taką wymiane zdań. Przeciez poglądy i opinię mozna
wygłaszać bez zjadliwości, Grrrr.... normalnie sama za chwilę zacznę gryźć.
    • kasztanka5 Re: Wieszanie psów!!! 23.05.07, 19:03
      No wiec dlatego napislalam, ze
      1.)wszystko moze byc i bedzie uzyte przeciwko mnie sad(
      2.)nie odpowiadam w tamtym watku nie chca jatrzyc.

      Gdybym miala ochote sie/kogos powkurzac, to zadzwonilabym do eksa.
      Ale zadzwonilam do NM. smile)
      Juz lepiej.
      • mamba30 Re: Wieszanie psów!!! 23.05.07, 19:05
        smile) Jakoś nie Ciebie miałam na mysli, chyba, że coś przeoczyłam smile

        o swoim exie nie wspominam (brrrr cały czas), o całej reszcie inwentarza póki
        co tez nie...
        • kasztanka5 Re: Wieszanie psów!!! 23.05.07, 19:10
          Bez obawy, wszystko "metafury". smile)
    • jayin Re: Wieszanie psów!!! 23.05.07, 19:13
      To pewnie z tego gorąca smile

      Barek z zimnymi napojami - na lewo.
      Jaccuzi - na prawo.
      W centrum basen z zimną wodą.
      Zapraszam.

      ..Czasem to mam wrażenie, że niektóre osoby mają jakieś tajne czujki, sonary, radary, satelity, czy co tam jeszcze...smile Jak tylko znikam z zasięgu sieci, to od razu się mnożą pyszczki i mordeczki w wątku jakimś... Ech, ech...smile

      A potem zamiast odpoczywać z zimnym piwkiem w cieniu drzewa, to ja latam z tym sekatorem i przycinam to nasze drzewko.

      Bonsai.

      Trochę chultury wypowiedzi latem, kochani.

      I tyle ode mnie.

      Miłego pod-wieczoru smile

      J.
      • chalsia Re: Wieszanie psów!!! 24.05.07, 00:11
        no to nieźle się musiało chyba dziać, bo ja do swojego ostatniego postu
        włącznie osobiście nie widziałam nic, co wymagałoby ciachania.
        Aż żaluję, że nie przeczytałam wink
        Chalsia
        • konkubinka Re: Wieszanie psów!!! 24.05.07, 08:01
          ale jak zwykle nie przeczytasz,bo tu nie ma wolnosci wypowiedzismile
          • jayin Re: Wieszanie psów!!! 24.05.07, 23:34
            konkubinka napisała:

            > ale jak zwykle nie przeczytasz,bo tu nie ma wolnosci wypowiedzismile

            no, ależ oczywiście, że nie ma. pisałam już ostatnio przecież. nie potrafi się wolności zażywać chulturalnie, to wolności pełnej nie będzie.

            wolność pełną i swobodę JAKICHKOLWIEK wypowiedzi można sobie uprawiać w ogródkach okolicznych smile na zdrowie.

            pozdr.

            J.
            • jayin Re: Wieszanie psów!!! 24.05.07, 23:42
              jeszcze jedno...

              gdyby komuś się zapomniało, to forum nie ma nazwy: "Pyskujmy sobie wzajemnie na tematy osobiste i wytykajmy co lepsze kąski plotkarsko-kontrowersyjne" tylko "Macochysmile".

              i obojętnie czy pyskuje i tematy prywatne mało sympatycznie drąży Macocha, Ex, czy Cała Reszta. posty będą lecieć.

              trzymmy się "branży". a nie zabawiajmy złośliwie w psychologów, jasnowidzów i mentorów-na-siłę.

              tematy pozamacochowe - proszę Was bardzo. ale niektórzy powinni się nauczyć jeszcze nieco chyba funkcjonowania w grupie dyskusyjnej. i nie zależy to od pogladów czy zdania na jakiś temat - tylko od sposobu prowadzenia dyskusji. czasem dyskusji brak. jest pyskówka, albo przerzucanie się złośliwościami.

              nie ta piaskownica.
              • konkubinka w temacie ciecia , porzadków i kultury 25.05.07, 10:03
                to co piszesz jest logiczne i zrozumiałe dla mnie.Niestety daje sie zauwazyc
                brak konsekwencji .Poza tym dla moderatora tego forum niektore "prywatne
                wycieczki" i brak kultury kłuja w oczy a niektóre zdaja sie byc niezauwazalne i
                wisza saobie spokojnie.Kasowanie w watku czesci postow zmienia jego tresc
                znaczaco i nadaje mu inny sens, zwlaszcza gdy pozostawia sie komentarze tylko
                tych ,których wypowiedzi ma sie ochote czytac .
                Generalnie na tym forum kasuje sie niewygodne wypowiedzi i dobrze o tym wie
                wiekszosc osob.
                No ale coz, w koncu to forum prywatne-wolnoc Tomku .....
                Tylko naprawde zastanawia mnie fakt , od dawna, czemu to forum miesci sie w
                czesci DZIECKO , bo zdecydowanie króluja tu osoby kierujace sie dobrem
                własnym , dobrem zwierzat jak rowniez rzadza pieniadzasmile
                Umeiscilabym to forum raczej w dziale BIZNES albo towarzyskie.Mysle, ze nie ja
                jedna.
              • kasia_kasia13 Re: Wieszanie psów!!! 25.05.07, 10:08
                Moj komentarz byl kulturalny a mimo to wylecial. Rozumiem, ze cielas "hurtowo"?
                • konkubinka Re: Wieszanie psów!!! 25.05.07, 10:10
                  najłatwiej chyba po nickach (to tez pewnie poleci)
                  • jayin Re: Wieszanie psów!!! 27.05.07, 19:09
                    konkubinka napisała:

                    > najłatwiej chyba po nickach (to tez pewnie poleci)

                    najłatwiej jest tak: 10 pierwszych gónych, 10 od dołu, a potem jak leci.
                    konkubinko - co ty taka czepliwa się zrobiłaś?...smile
                    nie poznaję cię.
                    • konkubinka Re: Wieszanie psów!!! 28.05.07, 10:03
                      nie poznajesz?a no wlasnie.Zawsze wypowiadalam sie kulturalnie i na temat , nie
                      powiem, czasem sporo czasu zajelo mi ustosunkowanie sie do danego postu, po
                      czym zagladam na forum a moich wypowiedzi nie ma.Niedawno takze tych w obronie
                      wlasnej.
                      Tak wiec czy to ja jestem czepliwa, nie wiem.Wiem, ze dla mnie jest to
                      lekcewazenie niektorych osob.
                      Poza tym dla niektorych zwykłe slowa krytyki to juz obelga a nie powód do
                      zastanowienia.

                      Tak jak wspomniałam, rozumiem, ze to forum prywatne więc nic nie wskóram.
                • e_r_i_n Re: Wieszanie psów!!! 25.05.07, 10:14
                  A moze poleciał, bo był pod postem nadajacym sie do usuniecia?
                • jayin Re: Wieszanie psów!!! 27.05.07, 19:09
                  tak, kasiu. hurtowo.
                  ostatnio się jak widze inaczej nie da.
                  może kiedyś nie będzie takiej potrzeby.
                  sorry za zabawę w drwala na wszystkich "kulturalnych" postach.
        • pom Re: Wieszanie psów!!! 24.05.07, 10:27
          A żałuj, miałam niezły ubaw.big_grin
          Przeczytać jak się wielkie damy nap... dalają w kisielu.big_grinD
          • chalsia Re: Wieszanie psów!!! 24.05.07, 11:03
            a nie ma ktoś skopiowane albo w historii w kompie by mi podrzucić ???Ja
            zakończyłam swój udział w inkryminowanym/dyskryminowanym wink)) wątku tak gdzieś
            koło 13 z hakiem.
            Chalsia
          • m-jak-magi Re: Wieszanie psów!!! 24.05.07, 11:22
            ja nie wielka pani jeno giermek wiec odrobina kisielu mi nie zaszkodzismile
    • tautolog Do Maxxi 26 24.05.07, 12:06
      Rozumiem, że to miał być głos rozsądku.
      Niestety to kpina.

      Najlepiej wyrzucić z forum wszystkie "niemacochy", bo co wiedzą o wychowywaniu
      nie swojego dziecka, pogonić także facetów bo nie mają macicy.
      • maxxi26 Re: Do Maxxi 26 24.05.07, 12:09
        Taaaa. Chyba masz dobre przeczucia...
    • lilith76 Re: Wieszanie psów!!! 24.05.07, 12:07
      Wiesz anstazjo, tylko fajnie patrzeć jak egzaltowana dama, z tych co jak nie mają widelca to ryby, to zemrą z głodu, a nożem nie dziabną, umiejętnie podpuszczona zamienia się w zwykłą babę wink
      Im bardziej ty się dajesz, a dajesz się jak dziewica na balu maturalnym, tym większa chęć na nowe pomysły tongue_out
      • chalsia Re: Wieszanie psów!!! 24.05.07, 12:35
        > Im bardziej ty się dajesz, a dajesz się jak dziewica na balu maturalnym, tym
        wi
        > ększa chęć na nowe pomysły tongue_out

        no jak bonie dydy, cos w tym jest ....
        Chalsia
    • weronka77 Hau hau hau;-) 24.05.07, 14:03
      szczekały psy a karawana szła dalejwink Zawsze tak jest- burza na
      forum,docinki,grożby(nawet donosów "tam gdzie trzeba"wink)blabla i plapla a
      potem...ciszawinkI wątek umiera śmiercia naturalną i nikt o nim nie pamiętawink
      Swoja drogą to w taką piekną pogodę faktycznie dziwi fakt czego można na forum
      szukaćwink No chyba ze w czasie poobiedniej siesty żeby trawienie poprawić
      oprzez podniesienie adrenalinywink Pewnien mój kolega(ś.p) mawiał że jak ktoś
      jest ratlerkiem . Nie wiem ile w tym racji i nie wnikam- generalnie nie należy
      zbyt poważnie traktować siebie ani tego co mówią,piszą lub robią inni bo....z
      tego różnorakie choroby powstająwinkReasumując-"zawierucha" jest i liście dopóty
      latają dopóki jest wiatrwinkPOtem wszystko opada i do normy wraca jak zawszewink
      A w Krakówku jest taki cholerny upał że nawet ani gryzć ani pyskowac nikomu się
      nie chcewink POzdrawiam.
      • mamba30 Re: Hau hau hau;-) 24.05.07, 14:07
        Zgadzam się z Tobą, tylko tak się głośno zastanawiałam po co i dlaczego...

        W Wawie też pogoda niczego sobie, właśnie popijam sobie zimnego jabłkowego
        redd'sa i jest mi gitowo smile
        • dyderko Re: Hau hau hau;-) 25.05.07, 12:25
          Mamba, mam takie wrażenie... nie mogę się go pozbyć, że kilka osób na tym forum
          przychodzi tu by się „wyżyć”. Nie chodzi im o pomoc komuś, o rozwiązywanie
          jakiś problemów, doradzanie komuś, same też niczego od innych nie chcą.
          Natomiast jak trafi się źle użyte słowo czy niezręcznie sformułowane zdanie to
          zaczyna się wrzask, ujadanie, odżegnywanie od czci i wiary, inteligencji też...
          Czasami człowiek ma ochotę sobie żółci trochę upuścić, a ponieważ w domu byłoby
          nierozsądnie więc...

          A ja sobie piję pepsi z lodem, w lodówce dochodzi chłodnik na obiad, a zwierzak
          ma chłodne futerko... jak on to robi?!
          • mamba30 Re: Hau hau hau;-) 25.05.07, 12:48
            Ech, ja znam lepsze sposoby na upuszczenie sobie żółci, niż wylewnie pomyj i
            plucie jadem na innym. Sama jestem żmiją, a swoje zęby jadowe trzymam na
            uwięzi. U mnie chłodnika nikt nie je, buuuuu.... zjadłabym, ale dla samej
            siebie się nie chce. Obiad jeszcze przede mną, taki super wypasiony, bo syn
            dzisiaj wraca z 5-dniowej wycieczli i narzekał na tamtejsze jedzenie. Kotowia
            moje śpią w salonie na kanapach, porozkładały się w strategicznych miejscach -
            każdy zajął osobne legowiskosmile Najważniejsze, że już weekendunio, może jak co
            poniektórzy odpoczną, to i kultura do główki zawita.


            PS. co do Twojego wrażenia, to obawiam się, że jest ono jak najbardziej trafne.
            Ot życie.
            Pozdrawiam smile
            • dyderko Re: Hau hau hau;-) 25.05.07, 13:19
              Ja za chłodnikiem nie przepadam ale jak mam przed nosem to zjem. A że gotował
              mój miś (ależ się do mnie to koszmarne określenie przykleiło) to z
              przyjemnością wychłeptam.
              A co, Ty masz ochotę? To za pół godziny nakrywam na trzy osoby, zapraszam.
              • mamba30 Re: Hau hau hau;-) 25.05.07, 13:44
                he he.... z przyjemnością bym skorzystała, ale pewnikiem dzieli na
                odległość.... Mój.... ekhm.... Miś w pracy jest, a ja aktualnie w domu, więc
                jako dobra żona misia-pysia postoję przy garach i o 17.15 z kapciami w jednym
                ręku, z pilotem w drugim będę czekała, aż pan i władca przekroczy progi
                domostwa. O nakrytym stole nie wspominam, bo to rzecz oczywista smile)

                A chłodnik jest z botwinką? smile
                • anastazjapotocka Re: Hau hau hau;-) 25.05.07, 13:58
                  Mamba, przerażasz mnie swoją odwagą!
                  Tak otwrcie przyznać się, że czeka się na Misia z papciami...
                  Moje Skarbie też z podróży dziś wróci i już nawet parę razy dzwonił. Obiad zje
                  po drodze, ale zamówił już sobie kąpiel w olejku lawendowym, wiec mnie czeka
                  słodkie mycie jego ukochanych pleków. Mniam!
                  Kocole śpią jak zarznięte.
                  • mamba30 Re: Hau hau hau;-) 25.05.07, 14:14
                    He he.... bo ja odważna dziołcha jestem smile)
                    Mój Pysiaczek też już dzwonił (nie wspomnę o mailach, codziennie po
                    kilkadziesiąt smile i nawet rzekł, żebym tylko pomidorową zrobiła (w planie była),
                    ale przeciez ja tak nie mogę, więc za chwilkę pędzę nagotować młodej kapustki,
                    do tego ziemniaczki - młode rzecz jasna i kotlety z cycka kurzęcego, dokładnie
                    tak wysmażone, jak lubi Misiaczek smile)

                    Popatrz, o kapieli nie pomyslałam, a to taki fajny gest. O kurcze, kocham dbać
                    o swojego Misiaczka smile)

                    Pozdrawiam Anastazjo cieplutko smile
                    • nsc23 Re: Hau hau hau;-) 25.05.07, 14:23
                      Kurcze, widze, ze niezle swoich Misiow-Pysiow rozpuszczacie... ja sie troche
                      boje, bo jeszcze sie przyzwyczaji i dopiero bedzie wink Ogranicze sie do
                      zrobienia porzadku w mieszkaniu i poczekam co on ugotuje (nie ma to jak facet,
                      ktory gotuje lepiej niz kobieta - skarb normalnie wink).
                      A co do kapieli - sama zaraz wskocze do wanny i bede sie slodko lenic...
                      • mamba30 Re: Hau hau hau;-) 25.05.07, 14:27
                        he he..... lubie to robic i bynajmniej nie jest to z musu, tudzież z
                        konieczności, bo Mis ma takie żądania smile) Ja tam wolę, jak mój nie gotuje, bo
                        nie wychodzi to efektownie smile Za to robi całą masę innych zajęć, których ja nie
                        znoszę, taka nasza mała, domowa symbioza smile

                        Ja zkąpielą na swojego poczekam, bo od zawsze razem się kąpiemy - zaleta dużej
                        wanny smile
                        • anastazjapotocka Re: Hau hau hau;-) 25.05.07, 14:31
                          Ja też nie muszę, tylko lubię. Mój Misio słodki taki, jak Mamby - tylko trochę
                          starszy. Normalnie bym go zjadła. Ale nie zjem, bo znowu na diecie jestem. I
                          tak mój Misio taktownie w restauracjach się odżywia. Moje Słoneczko najdroższe.
                          • nsc23 Re: Hau hau hau;-) 25.05.07, 14:36
                            To ja jakas wyrodna baba jestem, bo owszem lubie, ale mi sie nie chce. Dopiero
                            skonczylam sesje, wiec tymczasowo on mnie rozpuszcza.
                            O kapieli wspolnej nie ma mowy - ja lubie ciepla wode, on zimna, ja wanne, on
                            prysznic sad
                            Moze mu cos jutro smaczengo upieke w takim razie, bo biedny caly weekend
                            pracuje. Hm. Temat do przemyslenia wink
                            • mamba30 Re: Hau hau hau;-) 25.05.07, 14:40
                              e tam wyrodna, jak tak jest Wam dobrze, to to jest najważniejsze. Ja po prostu
                              bardzo lubię gotować, a że przy okazji dogadzam mojemu Misiowi, to mam 2
                              pieczenie na 1 ogniu zrobione smile
                              • nsc23 Re: Hau hau hau;-) 25.05.07, 14:52
                                Hehe, gotowac to ja tez lubie, tylko on tego potem nie je. Mamy taki maly
                                problem, ze on jest z zupelnie innej kultury i dla niego europejskie jedzenie
                                jest fu i musi ugotowac po swojemu. Jak sie da czasem namowic na wloskie
                                makarony, czy tez jakies inne europejskie jedzenie to jest swieto. A polskimi
                                uszkami przy Wigilii to sie prawie udlawil, ale zjadl, bo chcial sobie punktow
                                u przyszlych tesciow nazbierac...
                                • mamba30 Re: Hau hau hau;-) 25.05.07, 14:53
                                  o matko, to macie wesoło smile Wyobraziłam sobie te uszka i mimowolnie mi się gęba
                                  uśmiechnęła smile)

                                  Jakaś wschodnia kultura?
                                  • nsc23 Re: Hau hau hau;-) 25.05.07, 14:57
                                    Wschodnia owszem, ale ze wschodu Afryki. Moj facet pochodzi z Zimbabwe.
                                    Smiesznie to jest, nie tylko w kwestii jedzenia. Czasem sie lapie na tym, ze do
                                    jego malej mowie po polsku, a on sie smieje, ze jej kisiel z mozgu robie, bo
                                    juz i tak jest dwujezyczna (Shona i angielski). Mala do mnie mowi, a ja nic nie
                                    jarze, albo oni miedzy soba nawijaja po swojemu. Jak sie pojawia nasze wspolne
                                    dzieci to bedzie kompletny cyrk i doslownie patchworkowa rodzina - ja biala, on
                                    czarny, jego corka czarna i nasze mieszane dzieci smile
                                    • mamba30 Re: Hau hau hau;-) 25.05.07, 15:02
                                      smile) Domyślam się w takim razie, ile musi być między Wami różnic kulturowych.
                                      Ale może dzięki temu jest wesoło. A gdzie mieszkacie, że się tak bezczelnie
                                      zapytam?
                                      • anastazjapotocka Re: Hau hau hau;-) 25.05.07, 15:16
                                        Też się wykażę damską ciekawością i zapytam: a co mąż je?
                                        Ale super!!! Co za wyzwanie dla kobiety!
                                        • nsc23 Re: Hau hau hau;-) 25.05.07, 15:55
                                          Roznic miedzy nami jest wiecej niz podobienstw, ale dzieki temu jest
                                          ciekawie smile Mieszkamy sobie na razie w Edynburgu, ja jeszcze studiuje, gruby
                                          pracuje.
                                          Anastazjo - to jeszcze nie maz, na razie od roku sobie ukladamy zycie, W mowi,
                                          ze mi sie chcial juz pare razy oswiadczyc, ale zawsze wtedy akurat na niego
                                          krzycze smile moze sie powstrzymam przez pare tygodni to bedzie narzeczony
                                          (zartuje, na razie mi sie do slubu nie spieszy, jeszcze dwa lata studiow przede
                                          mna, moze przy doktoranckich cos wymyslimy w tym temacie. Wstepnie mamy umowe,
                                          ze sie chajtamy dzien po moim graduation,coby oszczedzic na biletach
                                          samolotowych dla mojej rodzinki smile). Ale do rzeczy. W je rozne rzeczy, caly rok
                                          praktycznie to samo, co mnie w lecie do szalu doprowadza, bo dla mnie to jednak
                                          za ciezkie. Podstawa jeo diety jest cos w rodzaju kaszy manny, tyle ze z maki
                                          kukurydzianej, ugotowane na bardzo gesto. Do tego gulasz-leczo (mieso duszone +
                                          obowiazkowo pomidory + cebula, czasem jeszcze jakies inne warzywa). Je sie to
                                          reka, lepi sie taka kulke z kaszy i macza w tym sosie, lapiac czasem kawalek
                                          mieska albo warzywka. Czasem mamy na obiadek flaki (w formie gulaszu, nie tak,
                                          jak w Polsce, zupy), czasem sie trafi ogon krowy (gotuje sie strasznie dlugo,
                                          ale pycha!) czasem jakis zwykly kawalek miesa z piekarnika/patelni, ale ryz
                                          albo 'sadza' (ta kasza wlasnie) jest prawie zawsze na stole.

                                          A tak btw, to ironiczne jest to, ze najmilsza dykusje do tej pory na forum
                                          przeprowadzam w watku 'wieszanie psow' smile
                                          • mamba30 Re: Hau hau hau;-) 25.05.07, 16:15
                                            może dlatego, że rozmawiamy same.... nie wiem zresztą, może po weekendzie
                                            ludzie nabiorą dystansu.

                                            Kurcze, ja bym łapkami nie chciała tego jeść, ale to pewnie kwestia
                                            przyzwyczajenia smile
                                            • nsc23 Re: Hau hau hau;-) 25.05.07, 16:20
                                              Jedzenie rekami to najlepszy sposob na jedzenie jak dla mnie. W domu mi mama
                                              nie pozwalala, ale teraz nie ma wyjscia. Moj mlodszy brat (10) byl zachwycony
                                              pomyslem. A tak na serio, to przynajmniej sie czlowiek nie poparzy, bo jak cos
                                              jest za gorace, zeby wziac do reki, to do ust tym bardziej. Aha, kazdy ma swoj
                                              osobny talerz, a nie umycie rak przed posilkiem jest wielkim nietaktem, wiec
                                              wszystko jest higienicznie smile
                          • mamba30 Re: Hau hau hau;-) 25.05.07, 14:38
                            a ja właśnie dostałam takiego maila od swojego Skarbka, że aż mi łzy w oczach
                            stanęły ze wzruszenia. Normalnie aż mam ochotę skopiować, ale chyba nie
                            wypada....
                            • anastazjapotocka Re: Hau hau hau;-) 25.05.07, 15:17
                              Szkoda... Lubię wzruszające dowody miłości. Mój Skarb wiersze dla mnie pisze...
                              • mamba30 Re: Hau hau hau;-) 25.05.07, 16:12
                                nie mogę tak go obnażać publicznie, zaraz się zleci sfora i skrytykuje... Mi to
                                zwisa, ale póki co, menżowiu jest anonimowy na tym forum smile
Pełna wersja