luna67 24.05.07, 23:49 ktos wykasowal moje posty No to prosze "wykasujcie" juz wszystkie((((((((( Ech gorzej jak za komuny chociarz wtedy czlowiek wiedzial za co oberwal. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
tautolog Re: Nie wiem czym zawinilam, ze 24.05.07, 23:51 Też ubolewam, nawet o podróżach nie można porozmawiać. Odpowiedz Link
luna67 Re: Nie wiem czym zawinilam, ze 25.05.07, 00:06 Nic z tego nie rozumie, babki czasami sie tu za wlosy "targaja", o koniach pisza i nic, a ja tylko o urlopie napisalam i ciach Tautolog przyznaj sie, napisales cos "brzydkiego" (co nie zdarzylam przeczytac), niestosownego, obrazajacego?)), bo ja nie. No to strajkuje, nie bede pisac, dopoki sie ktos nie przyzna: za co Odpowiedz Link
tautolog Re: Nie wiem czym zawinilam, ze 25.05.07, 00:12 Brzydkiego to pojęcie względne, nie jest to polszczyzna Miodka tylko nazywanie pewnych rzeczy po imieniu. Odnośnie obrażania, to odsyłam do Marzeny Domaros. Odpowiedz Link
jayin Re: Nie wiem czym zawinilam, ze 25.05.07, 00:13 pokasowałam większosc dotyczących "tematu pyskowek". ale patrze i twoich tam nie widzę. Luna - w jakim temacie ty o tych urlopach pisałas? A o komunie nie ma co deliberować. Jak widać - zawsze może być... "ciekawszy czas". Odpowiedz Link
luna67 Re: Nie wiem czym zawinilam, ze 25.05.07, 00:19 "No i mam wszystko w pupci" to moj watek. Odpisalam pytajacemu (Taul.), dlaczego nie jade dalej na poludnie na urlop z dziecmi, to wszystko. Odpowiedz Link
jayin Re: Nie wiem czym zawinilam, ze 25.05.07, 00:21 si, już widzę. wróciłam post z opisem wakacyjnym. Odpowiedz Link
luna67 Re: Nie wiem czym zawinilam, ze 25.05.07, 00:26 dziekuje, kamien mi z serca spadl)) Dobrej nocki Odpowiedz Link