mara68
30.05.07, 15:48
Chwalę się - już jesteśmy po ślubie i weselu. Było pięknie - pomimo: burzy,
spóźnionej koleżanki od "wizażu" i tego że Mała uważała, że mam za długi
welon i nie może biegać bo ma za mało miejsca. NM postanowił się wyluzować na
Małą w tym dniu (tańczyliśmy z nią, ale też NM wytłumaczył że to nasz dzień i
Pani Młoda jest na pierwszym miejscu). Niestety "miesiąć miodowy" narazie się
nie szykuje - może w lipcu. Tymczasem praca, praca, praca...
Pozdrawiam