co z tym dziedziczeniem?

01.06.07, 12:03
natchnął mnie jeden wątek. czy jeśli ojciec okaże sie nie być ojcem
bilogicznym, a w papierach nie da rady juz zmienić, bo jest dawno po
terminie, to może to być podstawą wydziedziczenia?
    • kicia031 Re: co z tym dziedziczeniem? 01.06.07, 12:12
      Wystapic o zmiane mozna zawsze - robi sie to przez prokurature. Ale sad moze
      uznac, ze ze wzgledu na dobro dziecka zmiany w akcie urodzenia nie moga zostac
      wprowadzone.
      Nie wydaje mi sie, by byla to podstawa do wydziedziczenia, bo wydziedziczenie
      moze byc skutkiem razacego naruszenia norm wspolzycia spolecznego przez
      dziedziczacego, a tu dziecko jest niczemu niewinne.

      A po za tym bardzo szanuje postawe mojego chlopa, ktory kiedyz powiedzial o
      swojej corce, ze niewazne, czyja jest biologicznie, wazne on ja wychowal i
      kocha.

      Wiem to postawa wyjatkowa i tym bardziej go za to podziwiam i kocham.
    • m-m-m Re: co z tym dziedziczeniem? 01.06.07, 12:53
      Instytucja wydziedziczenia polega na tym, że sam spadkodawca może w
      testamencie pozbawić zstępnych, małżonka i rodziców zachowku
      (wydziedziczenie), jeżeli uprawniony do zachowku:

      1.wbrew woli spadkodawcy postępuje uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami
      współżycia społecznego;
      2. dopuścił się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób
      umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej
      obrazy czci;
      3. uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych.
      Spadkodawca nie może wydziedziczyć uprawnionego do zachowku, jeżeli mu
      przebaczył.
      Przyczyna wydziedziczenia uprawnionego do zachowku powinna wynikać z treści
      testamentu, toteż powinna zostać wyraźnie sprecyzowana.

      TYlko takie sa warunki wydziedziczenia
      • jowita771 Re: co z tym dziedziczeniem? 01.06.07, 13:05
        tyle to ja wiem, ja się zastanawiam, czy jest mozliwość wydziedziczenia, jeśli
        okaże się, że się nie jest biologicznym ojcem. zakładając, że się dziecka i tak
        nie wychowuje, to odpada argument, że ojcem jest ten, kto wychował, a ni8e ten,
        kto spłodził. jesli ani spłodził, ani wychował, to dlaczego dziecko ma po nim
        dziedziczyć?
        • mikawi Re: co z tym dziedziczeniem? 01.06.07, 13:12
          moim zdaniem nie ma szansy na wydziedziczenie - jeśli facet uznał dziecko to
          prawnie jest ono jego ze wszystkimi tego konsekwencjami - alimentacyjnymi i
          spadkowymi
          • m-m-m Re: co z tym dziedziczeniem? 01.06.07, 13:13
            Też tak myślę.
            • marioladabr Re: co z tym dziedziczeniem? 01.06.07, 13:23
              A ja myślę, że można przeprowadzić testy na ojcostwo i jeżeli takowe wykażą, że
              dany facet nie jest ojcem, to na jakiej podstawie ten dzieciak ma po nim
              cokolwiek dziedziczyć. Osobiście znam przypadek, kiedy chłopak związał się z
              dziewczyną, która była w ciąży z innym i on to dziecko uznał, po kilku latach
              odbyła się sprawa o ojcostwo i ta dziewczyna zażądała alimentów od
              biologicznego ojca (mimo że żyłą dalej z tym, który na początku uznał to
              dziecko)
    • luna67 Re: co z tym dziedziczeniem? 01.06.07, 15:20
      Nie wiem na 100% jak jest w Polsce, ale w niemczech facet ma 6 miesiecy od
      urodzenia sie dziecka na zaprzeczenie ojcostwa.

      Jezeli sie ten czas "przespalo", i wyszlo na jaw po pol roku to niestety taki
      "przybrany" tatus ma pecha, i musi placic alimenty do 27 roku zycia "dziecka",
      dopoki sie ono nie usamodzielni.

      Wedlug prawa "dziecko kukulcze" ma te same prawa spadkowe i alimentacyjne co
      dziecko rodzone, jezeli ojcostwo nie zostalo zaprzeczone w ciagu 6 mies. od
      urodzenia dziecka.

      Moj M placi na takie "dziecko kukulcze" alimenty w pelnym wymiarze, gdyz dziecko
      bylo urodzone w czasie trwania malzenstwa, moj M nie mial pojecia, ze jego zona
      sie na boku lajdaczysmile ech durne te niektore chlopy.



Pełna wersja