samamama8
02.06.07, 17:42
Witam wszystkie macochy i macoszki
Ja co prawda jestem z drugiej strony barykady, ale bardzo chciałabym abyście
pomogły zrozumieć postawę partnerki mojego eksa. Ojciec mojego synka mówi, że
jego żona ponoć nie ma nic przeciwko temu aby on spotykał się z naszym
synkiem, ale zarazem sama nie chce mieć z nami nic wspólnego. Nie chce nas
znać, ani mnie ani mojego synka (mnie to jeszcze mogę zrozumieć)...ale
dlaczego mojego synka (3 lata) nie chce znać? Ok, może jej się wydaje że jak
go nie widzi, nie zna, to problemu nie ma...ale jak długo? U nich w domu
ponoć nie można przy niej nic mówić na nasz temat, alimentów też ojciec
dziecka nie płaci, tylko dziadek, żeby jego żonie nie było przykro - tak mi
sam powiedział! Ojciec mojego dziecka ma dziecko z tą żoną i kiedyś jako coś
nasz syn wspominał o dzieciach to on powiedział, że ma tylko jego jednego...?!
Mój syn nie wie, że ma przyrodnią siostrę....może to i lepiej bo jeszcze jest
mały, ale kiedy się dowie? A może wcale nie zamierza mój mój eks mówić, bo
może ona sobie nie życzy...!
To po co wiązała się z nim? Przecież wiedziała o nas?
Dlaczego tak się zachowuje????
wytłumaczcie proszę...