anka26.07
18.06.07, 16:13
Pisze bo sama mam obawy przed tym co zrobilam.Ale to wszystko tylko dlatego
ze nie chce kiedys uslyszec ze zabralam jego dzieciom ojca.
Wczesniej pisalam ze moj nie chce sie beze mnie nigdzie ruszac, zalozyl sobie
smycz i nie chce sie jej pozbyc.
Moj ostatnio widzial sie z dziecmi w grudniu ubieglego roku, ja teraz jestem
w 36tc i wkrotce porod.Uprosilam mojego zeby pojechal odwiedzic dzieci w
Polsce no ale oczywiscie nie chial sam jechac wiec ja mu natlumaczylam sie ze
nie moge jechac bo to bardzo meczaca droga i jeszcze zaczne rodzic a wtedy co
On zrobi i ze jak bedzie dziecko to przeciez z malenstwem nie bede sie tlukla
1200km do Polski.Po dlugich moich namowach i tlumaczeniu stwierdzil ze
pojedzie w nocy w czwartek a w niedziele wroci do mnie bo nie chce mnie samej
zostawic w domu.Takze uprosilam go o 2dni z dziecmi.
Czy dobrze zrobilam?? Moze nie??? sama nie wiem
Bedzie mi i jemu przykro jak wyladuje w szpitalu a go nie bedzie bo bardzo mu
zalezy zeby ze mna rodzic.