nikatara
21.06.07, 07:46
Smucę, ale nie mam komu. Od rodziców usłyszę "A nie mówiliśmy? Ostrzegaliśmy!
Wiedziałaś lepiej".
Mój po tym jak niby-ex zaczęła zarzucać go 9 po dwóch latach separacji i po 7
latach dysfunkcjonalnej rodziny) 'dowodami' "miłości", po tym jak jego matka
zerwała z nim stosunki (ale tylko na chwilę, bo po tygodniu się okazało że
potrzebuje pomocy) po tym jak ja okazałam się zbyt..... czuła, cierpliwa,
kochająca, zbyt ugodowa....
Robimy niby przerwę zeby on zastanowił się czego chce, czy mnie kocha, bo jak
jest daleko to nie tęskni.
Przepraszam że tak dramatycznie, ale mi serce umiera.
Zaangażowałam się tak bardzo. Kocham tego chłopaka a on nie wie co czuje. No i
te kłody pod nogi.
Ja wiem że to żałosne, ale chcę i wierzę że wróci.
Nie mogę znaleźć sobie miejsca.
Wiem że powiecie ze jestem skończoną idiotką.
Zawalił mi się świat.