marta_kasia
27.06.07, 11:39
Witajcie,
mam pytanie: czy ktoras z Was ma za soba rozmowe o spadku? Nade mna to wisi i
bardzo sie tej rozmowy obawiam. Rozmowy z M. Powiedzial mi niedawno, ze
dorosla juz corka zarzucila mu, ze przez urodzenie sie naszych dzieci ona
straci... a obowiazkiem rodzicow jest zabezpieczyc dzieci.
I teraz nas czeka rozmowa o tym, co po nas... Ja, co chyba jest naturalne,
chcialabym, zeby efekty mojej pracy i to, co dostalam po dziadkach na
przyklad, odziedziczyly MOJE dzieci. To, co dostalam, latwiej oddzielic.
Prowadzimy jednak wspolne gospodarstwo i trudno rozdzielic te biezace
dochody. Jak rozmawiac? Widze, ze M z jednej strony burzy sie na zachowanie
corki, a z drugiej strony chcialby jej nieba przychylic. Jak znalezc
rozwiazanie?