zazdrość o uczucie do dzieci

11.07.07, 09:56
wiem, że to irracjonalne bo podobno własne dzieci kocha się najbardziej i
jest to uczucie nie-do-opisania.Ja nie mam własnych ani nie mam jeszcze
wspólnych z moim M. Jesteśmy od prawie roku razem i po wstępnych okresach
totalnego zaćmienia umysłu zaczynam dostrzegać kłody jakie układają mi się
pod nogami będąc w związku gdzie jest jego eks, jego dzieci, jego alimenty,
utrudniane kontakty itd. Klasyka gatunku!
Najtrudniej jednak jest mi pogodzić się z faktem jego ogromnej miłości do
dzieci (7 i 11 lat)), zaangażowania się i poświęcania siebie całkowicie tym
dzieciom. Spotykają się jak zwykle co drugi weekend i czasami w tygodniu na
parę godzin. I mnie trafia szlag bo wtedy ja przestaję dla niego istnieć. Są
dzieci i nie ma nic poza tym. Nie ma dla mnie tej czułości jaką ma dla dzieci
i jestem najnormalniej wściekle zazdrosna.
Wiem, że to są dzieci, że ja mam go na stałe, że byłoby lepiej dla mnie i dla
nas gdybym pokochała te dzieci tak samo jak on...wszystko to wiem. Dzieci są
bardzo fajne, grzeczne i nawet je lubie ale jak tylko zaczyna się akcja
okazywania sobie czułości rodzinnych i przywiązania to ja zaczynam się czuć
jak w mniejszości i jak ktoś odtrącony.
Nie mamy zbyt długiego stażu będąc razem i nie wiem czy tak zawsze bywa na
poczatku? czy dam radę? pogodzę się z tym? czy rozum weźmie górę nad emocjami?

Chętnie poczytam jakie macie doświadczenia w takim temacie i jak sobie z tym
poradzić?
    • nsc23 Re: zazdrość o uczucie do dzieci 11.07.07, 10:10
      Mialam dokladnie tak samo, jakis czas pozniej przeszlo smile (chyba po tym, jak
      przestalam sie bac, ze malej zrobie krzywde - przez nieuwage, nie specjalnie) i
      po tym jak mala zaczela mnie wreszcie rozpoznawac i nawet mi dala pare
      buziakow smile).
    • mik261 Re: zazdrość o uczucie do dzieci 11.07.07, 10:11
      Hmm, czy się pogodzisz to zależy od tego jaką jesteś osobą. Teoretycznie
      decydując się na związek z dzieciatym facetem powinnaś być na to przygotowana.
      Miłość ojca do dzieci faktycznie przytłacza ale niestety trzeba się z tym
      pogodzić. Jeśli dzieci są ok to myślę, że to jet do przebolenia. Inna piłka
      jeśli dzieci zaczną walczyć o ojca z tobą. Przykład mój własny- córka mojego
      męża jak była młodsza bardzo mnie lubiła, chciała się ze mną spotykać,
      przytulała się do mnie, żaliła na swojąą matkę. Po kilku latach takiego miłego
      spędzania czasu w trójkę wszystko się zmieniło. Ja stałam się be, córka M
      zaczęła cyrki wyprawiać aby wzbudzić wyrzuty sumienia na M. Starała się za
      wszelką cenę nas skłócić obwiniając mnie o różne rzeczy, np, koleżanki się z
      niej niby śmiały bo ojciec się ze mną pokazywał!!!- no tak bo ja mam się chować
      z facetem który jest po rozwodzie. To był tylko taki chwyt aby M ograniczył
      chyba ze mną "widzenia". Poza tym zbuntowana przez matkę ( która nota bene była
      w jej oczach zawsze złą matką) przestała dzwonić, odbierać tel. od M aby go
      zmusić do rozstania ze mną. Przykładów można mnożyć. Ja "wygrałam", jesteśmy z
      M już ok 9 lat, małżeństwem ok 3 lata, mamy wspaniałą córeczkę. Ja walczyłam o
      nas związek i intrygo córki M nic nie dały. W zasadzie to jest świetnie bo ona
      do nas nie przychodzi, nawet nie zna naszej córki, z reszta nie chcę aby moje
      dziecko miało kontakt z taką intrygantką i jej psychiczna matką. Ale do rzeczy,
      jeśli dzieci będą ok i nie będą mieszły to spoko. Jeśli będzie na odwrót to
      zwykle 1 strona wygrywa.
      • nette78 Re: zazdrość o uczucie do dzieci 15.07.07, 19:26
        Coś w tym jest co pisze mik261.
        Ja miałam bardzo dobry kontakt z Młodym mojego M. kiedy przebywał u nas raz w
        tygodniu. Ale kiedy zdecydowaliśmy sie pojechac wspolnie na tygodniowy urlop,
        pojawiły się problemy. Mój M. kompletnie mnie ignorował, a kiedy zwracałam mu
        uwagę, że ja tez tam jestem, Młody się obrazał i odciagał ojca pod byle
        pretekstem.
        Doszło do tego, że kiedy M. poczęstował mnie wodą, która należała do Młodego,
        ten zapytał ojca, czy to jest woda publiczna, a po powrocie poskarzyl sie Eksi,
        że ojciec chciał go zabić, bo nie dawał mu pic. A wszelkie zapasy wody trafiały
        do mnie.
        Eksia to wykorzystała i zaczęła podburzać Młodego, bo "tatuś już go nie
        kocha", "zapomniał o nim", "teraz ma kogos innego",w efekcie M. nie widzi syna
        od prawie roku i oczywiście obwinia o to mnie. Dlatego z tą zazdrością czasem
        lepiej uważac...
        pozdr.
    • m-jak-magi Re: zazdrość o uczucie do dzieci 11.07.07, 10:29
      mysle ze po prostu potrzebujesz troche czasu. na poczatku mojego zwiazku tez
      mialam takie przemyslenia i lapalam sie na tym ze traktuje mala jak rywala do
      serca mojego m.
      nie wstydz sie o tym rozmawiac z m - nie wstydz sie powiedziec co czujesz.
      problem nie w dzieciach ale w twoim braku komfortu i poczuciu niepewnosci w
      zwiazku.
      jestem pewna ze jesli odpowiednio "sprzedasz" swoj problem twoj partner
      zrozumie cie i pomoze ci przezwyciezyc to uczucie i wszystko bedzie OK.
      pozdrawiam
    • reksia Re: zazdrość o uczucie do dzieci 11.07.07, 10:35
      sama mam dzieci

      wiec ja wogóle zupełnie inaczej odczuwam takie sprawy ...dzieci to
      dzieci ..czym innym jest uczucie do partnera, a czym innym uczucie do
      dzieci..moge być zazdrosna o uczucia do innej kobiety, ale nie do dzieci
      • phidyle Re: zazdrość o uczucie do dzieci 11.07.07, 12:37
        Ja bylam bardzo zazdrosna o pasierba, zwlaszcza, ze moj partner jest zupelnie
        bezkrytycznym ojcem, dla ktorego wlasne dzieci sa osmym cudem swiata i
        doskonaloscia. To podejscie drazni mnie do dzis i rowniez w stosunku do naszej
        wspolnej corki, poniewaz, choc oczywiscie jest ona dla mnie wszystkim, wiem, ze
        nie jest doskonaloscia a nawet ma dosc trudny charakterek, tatus zas bylby gotow
        zepsuc ja tak jak pasierba, na co ja nie pozwole.Z biegiem czasu jednak ja
        stalam sie dla mojego mezczyzny tak samo wazna jak syn a nawet wazniejsza w tym
        sensie,ze stanowimy rodzine, i jesli np pasierb nie zyczy sobie pojechac z nami
        na wakacje, to NM nigdy w zyciu nie pojechalby z nim sam, jedziemy wowczas my
        razem a pasierb jak nie chce, zostaje z matka. Mamy tez wspolna corke i moj
        facet jest w niej bardzo zakochany, poniewaz chcial miec zawsze dziewczynke.
        Totez odkad czuje sie bardzo pewnie w zwiazku, ni jestem juz tak zazdrosna o
        pasierba, zwlaszcza, ze chlopak teraz dorasta i tatus nie stanowi dla niego
        zadnej atrakcji pomijajac jego karte bankomatowa, woli czest spedzic weekend z
        kolegami niz z ojcem, a my mam coraz wiecej czasu dla siebie.
    • joanna-walencja Re: zazdrość o uczucie do dzieci 11.07.07, 12:55
      Wydaje mi sie, ze prawie kazda macocha (zwlaszcza taka, ktora sama nie jest
      matka) przezywa etap zazdrosci o dzieci partnera, ale wierz mi (mowie to na
      swoim przykladzie), ze mozna sie z ta zazdroscia zmierzyc i ja pokonac.
      Podstawowa sprawa jest uswiadomienie sobie, ze milosci do partnerki i do dzieci
      to sa rozne uczucia i nie mozna ich ze soba porownywac i traktowac zamiennie.
      Nie jest tak, ze partner kocha Ciebie mniej, bo kocha swoje dzieci, wiec gdyby
      ich (jakims cudem) nie bylo to kochalby Cie bardziej.

      "jak sobie z tym poradzić?" - przestac traktowac dzieci jak rywali, jezeli je
      lubisz, powinno Ci byc latwiej. Uswiadomic sobie, ze nie jestes kolejnym
      dzieckiem swojego partnera, Twoje miejsce w tym stadzie jest zupelnie inne.
      Pociesz sie, ze dzieci szybko dorastaja, wiec czas bedzie Twoim
      sprzymierzencem - juz za pare lat nie bedzie mowy o wymianie czulosci w takim
      stopniu, jak teraz, kiedy sa male, a czas ktory teraz spedzaja na zabawie z
      ojcem beda wolaly poswiecic na kontakty z rowiesnikami.

      Mam jeszcze pytanie, czy jestes zazdrosna tylko o dzieci, czy takze o inne
      elementy zycia partnera (prace, hobby, rodzicow, znajomych)???
    • nie-bo-nie Re: zazdrość o uczucie do dzieci 11.07.07, 13:57
      dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i opinie. Jakoś mi raźniej bo obawiałam się
      że jestem odmieńcem i taki problem wogóle nie istnieje u normalnych osób.
      Okazuje się jednak że istnieje i to nie tylko u mnie i są szanse że mi
      przejdzie...
      Tylko wizja że za kilka lat jest mało pocieszająca, bo ja jestem tu i teraz i
      teraz mnie boli i teraz chce inaczaj. A za 10 lat...mój Boże, co ja wiem o
      sobie jaka będę za 10 lat. Teraz mam być w pełni szczęśliwa.

      Wszystko wskazuje na to, że ja rzeczywiscie nie czuję się pewna tego związku i
      stąd ta zazdrość... NIby nie mam powodów do bycia niepewną, ale my-kobiety już
      tak mamy, że chcemy mieć faceta dla siebie w 150%, prawda? Taka nienasycona
      pożądliwość - w dobrym znaczeniu.

      Czy jestem zazdrosna o inne jego aspekty życia? Hm...o ile nie "poświęca" się
      im bardziej niż mnie, to nie.
      • joanna-walencja Re: zazdrość o uczucie do dzieci 11.07.07, 14:26
        nie-bo-nie napisała: "mój Boże, co ja wiem o sobie jaka będę za 10 lat. Teraz
        mam być w pełni szczęśliwa."

        to, czy teraz jestes/bylas w pelni szczesliwa ocenisz najlepiej wlasnie za 10
        (a moze i wiecej lat).

        "Taka nienasycona pożądliwość - w dobrym znaczeniu." kazdy zwiazek przechodzi
        rozne fazy rozwoju. ta nienasycona pozadliwosc minie, i nie musi to oznaczac
        niczego negatywnego, bo zamiast moze sie pojawic spokojne, stabilne uczucie,
        wzajemne zrozumienie itp.


        "Czy jestem zazdrosna o inne jego aspekty życia? Hm...o ile nie "poświęca" się
        im bardziej niż mnie, to nie." - daj swojemu partnerowi troche wolnosci, nikt
        nie wytrzyma w klatce nawet bardzo komfortowej (i w towarzystwie ukochanej
        osoby) przez cale zycie.

        Rany, nagle poczulam sie jak stara ciotka sad



      • lilith76 Re: zazdrość o uczucie do dzieci 14.07.07, 00:37
        ale my-kobiety już
        > tak mamy, że chcemy mieć faceta dla siebie w 150%, prawda? Taka nienasycona
        > pożądliwość - w dobrym znaczeniu.

        Kurczę, ja tak nie mam smile
        No widzisz, nienasycenie niby w dobrym słowa znaczeniu, a może zniszczyć związek. Dziewczyny wyżej dobrze pisały - gdyby nie było dzieci, czy miłości do nich, to nie znaczyłoby że ty dostałabyś całą miłość. Bo czasem chcesz być mocno kochana i nawet telewizor/komputer kradnie ci mężczyznę. Cokolwiek. Ciągle byłoby za mało.
        Zastanów się dlaczego czujesz się niedokochana w tym związku? Dlaczego stawiasz się w pozycji dziecka? Co musiałby robić żebyś czuła, że to jest w miarę dosyt? Może potrzeba wam czasu w tygodniu specjalnie dla was?

        I to banał - powinnaś się cieszyć, jest dobrym ojcem dla tamtych dzieci, będzie dobrym dla waszych.

        Dobra miłość podzielona rośnie.
        • morskie_oko Re: zazdrość o uczucie do dzieci 16.07.07, 10:05
          Zgadzam się z lilith, miłość do dziecka jest inna niż do partnera, nie
          mniejsza, nie większa tylko zupełnie inna i to, że partner kocha dziecko, nie
          znaczy, że mniej tej miłości ma dla partnerki. Wiem to, bo sama mam córkę i
          miłość do niej nie umniejsza mojej miłości do męża, tak samo jak jego miłość do
          syna nie umniejsza miłości do mnie. Na dodatek przez ostatni tydzień mieliśmy
          całe popołudnia dla siebie, bo dzieci na wakacjach i powiem Wam, że tęsknię już
          i za moją małą i za synem męża, takie cudactwo ze mnie, strasznie pusto bez
          dzieciaków w domu.
    • coccolona Re: zazdrość o uczucie do dzieci 15.07.07, 23:16
      Abstrahujac od tego, co ja czuje i mysle o dzieciach mojego partnera, on zawsze
      jest w obecnosci dzieci inny, niz gdy dzieciakow z nami nie ma. Jakis taki
      zimny, mam wrazenie, ze mnie po prostu ignoruje. I nie chodzi mi tu wcale, zeby
      sie do siebie mizdrzyc przy dzieciakach. Ale nie rozumiem tez tej jego
      obojetnosci. Zawsze nie moge sie doczekac, kiedy oni sobie w koncu do matki
      pojada...
    • nie-bo-nie Re: zazdrość o uczucie do dzieci 16.07.07, 10:16
      Nie uważam wcale że gdyby nie było dzieci to mi skapnęłoby się więcej
      czułości...i nawet doceniam jego zaangażowanie i uczucie jakie ma do nich, bo
      tym samym wiem JAK potrafi kochać i JAK te uczucia okazywac.
      Tylko chodzi o tę "zimnotę" do mnie jak są dzieci?
      Czym to jest uwarunkowane?
      Dlaczego nie można okazać i mi tego ciepła wtedy jak one są tylko nagle zostaję
      odstawiona na pobocze?Mam się z tym pogodzić - że jest ciepło jak jesteśmy sami
      a chłodno jak są dzieci? zauważyłam że przy rodzinie i znajomych zachowuje się
      podobnie - jakaś taka zdystansowana postawa.
      A moze faceci tak mają?
      • m-m-m Re: zazdrość o uczucie do dzieci 16.07.07, 10:53
        Z reguły tak mają.
Pełna wersja