na pocieszenie.......

14.07.07, 10:46
Witam
generalnie nie znoszę ex, bo po pierwsze głupia jak but, po drugie od kilku
lat nastawiała corke przeciwko ojcu. Utrudniłam jej życie maksymalnie, tak,
że o alimentach w bajońskich sumach może zapomnieć, a wyroki karne mogą
pozbawić ją pracy - to w skrócie. Moje postępowanie wynikało z tego, że ta
pusta baba próbowała na poczatku mi zatruć życie, ale chyba nie doceniła
przeciwnika. Jedyne co mogła zrobić, to wpajać dziecku do głowy, ze tatuś
jest taki i owaki....do tego stopnia, że dziewczynka uciekała na widok ojca,
potem go wyzywała, kopała itp. Nie musze wam mówić co przeżywał ojciec...?
Wiele z was ma podobną sytuację czyli nastawianie dziecka przeciwko ojcu, ale
dzieci nie są takie głupie... Otóż po 3 latach takiego zachowania na ostatnim
spotkaniu dziewczynka powiedziała do ojca, że go uwielbia i że to spotkanie
było najlepsze na świecie!!!!!!No i że chce go już widzieć za tydzień
(spotkania są co 2 tyg.) Nie muszę wam chyba opowiadać co na to matka, która
waruje jak pies koło nich....szlag ją o mało nie trafił!! 3 lata pracowała
nad tym, zeby dziecko znienawidziło ojca i co?? Nic z tego, on konsekwentnie
swoim zachowaniem zaprzeczał temu co ona mówiła dziecku i dziecko samo w
wieku 6 lat wyciągnęło wnioski. Tak więc powiedzcie swoim partnerom żeby się
nie martwili,że dzieci są nastawiane przeciwko nim....same kiedyś dojdą do
prawdysmilesmile
    • tropicana Re: na pocieszenie....... 14.07.07, 13:16
      Co to znaczy, że "...wyroki karne mogą pozbawić ja pracy...?

      • joanna-walencja Re: na pocieszenie....... 14.07.07, 15:28
        Co to znaczy, że "...wyroki karne mogą pozbawić ja pracy...?

        Sa takie zawody/stanowiska, w ktorych wymagane jest zaswiadczenie o
        niekaralnosci - jest ktos dostaje wyrok, figuruje w rejestrze skazanych wiec
        nie moze dostac zaswiadczenia o niekaralnosci, co automatycznie pozbawia taka
        osobe mozliwosci zajmowania niektorych stanowisk czy wykonywania niektorych
        zawodow. Np. kasjerzy, sedziowie czy prezesi spolek skarbu panstwa musza sie
        wylegitymowac takim zaswiadczeniem.
        • natasza39 Re: na pocieszenie....... 14.07.07, 15:33
          Wystarczy, ze się jest urzędnikiem państwowym.
          Ustawa o służbie cywilnej nie pozwala na pracę człowieka, na którym ciązy wyrok
          w sprawie karnej.
        • tropicana Re: na pocieszenie....... 15.07.07, 08:45
          To jesteście trochę nieprecyzyjne, dziewczyny.
          Zakaz zajmowania określonego stanowiska, wykonywania określonego zawodu lub
          prowadzenia określonej działalności gospodarczej jest wymieniony w kk jako
          środek karny.Jeśli został orzeczony, to przez SĄD, działający na podstawie
          przepisów prawa, a nie w wyniku działań bbbb 10, która chwali się tak:
          >Utrudniłam jej życie maksymalnie, tak, że o alimentach w bajońskich sumach
          może zapomnieć, a wyroki karne mogą pozbawić ją pracy<
          Może się czepiam drobiazgów, ale irytuje mnie ton tego wpisu (głupia jak
          but,pusta baba, utrudniłam jej życie itp.) Mam wrażenie, że autorka wątku
          najbardziej ekscytuje się tym, że dowaliła ex; cierpienia tatusia, a przede
          wszystkim dobro dziecka, są tu na dalekim miejscu.
          Proszę też nie liczyć na to, że sześciolatka sama wyciągnęła wnioski,mimo, że
          matka nastawia ją przeciwko ojcu. Dzieci w tym wieku reagują impulsywnie,
          kierują się chwilą, nastrojem. Niewiele starsze potrafią wyczuć, jakich
          zachowań oczekuje się od nich w danym momencie. Nawet zdarza im sie napuszczać
          matkę na ojca i odwrotnie (tu fantazja nie ma granic - pracowałam wczoraj z
          taką nastolatką), bo skonfliktowani rodzice, to przede wszystkim większy luz
          dla dziecka).
          Także nie widzę specjalnego powiązania między tytułem postu a jego treścią.

          tropicana, "macocha" i następczyni bardzo dobrej ex (Takie też bywają)



    • nangaparbat3 Re: na pocieszenie....... 14.07.07, 15:43
      Od dawna uważam, ze kolejne zony tych samych mężczyzn sa do siebie podobne.
      • joanna-walencja Re: na pocieszenie....... 14.07.07, 15:45
        podobne to nie znaczy takie same
      • marusia1 Re: na pocieszenie....... 15.07.07, 00:35
        Nigdy w życiu!!! Z tego co wiem i widziałam - jestem jej przeciwieństwem. Tak
        myślę i tak mi mówi mój M. :o) Ex jest szkaradna (i nie chodzi tu tylko o urodę).
      • natasza39 Re: na pocieszenie....... 15.07.07, 01:42
        nangaparbat3 napisała:

        > Od dawna uważam, ze kolejne zony tych samych mężczyzn sa do siebie podobne.

        A w czym tkwi podobieństwo nangi do jej next?
        A zasadniczo w czym next Ciebie przypomina?
        • nangaparbat3 Re: na pocieszenie....... 15.07.07, 01:47
          Wg exa - manipulantki, agresywne, dazące do zdominowania i wykorzystania go.
          • natasza39 Re: na pocieszenie....... 15.07.07, 01:52
            nangaparbat3 napisała:

            > Wg exa - manipulantki, agresywne, dazące do zdominowania i wykorzystania go.

            Biedny ten Twój ex, nangasmile
            • nangaparbat3 Re: na pocieszenie....... 15.07.07, 02:04
              I tak go lubięwink
              Next tez lubie - łatwo dogadałysmy się co do dzieci, tzn. w tej sprawie nadajemy
              na tych samych falach, i całe szczęście.
      • kicia031 Re: na pocieszenie....... 16.07.07, 11:42
        Od dawna uważam, ze kolejne zony tych samych mężczyzn sa do siebie podobne.

        Swieta prawda. Nie ma chlopina szczescia....
    • kasia_kasia13 Re: na pocieszenie....... 16.07.07, 12:35
      bbbb10 napisała:

      > Witam
      > generalnie nie znoszę ex, bo po pierwsze głupia jak but, po drugie od kilku
      > lat nastawiała corke przeciwko ojcu. Utrudniłam jej życie maksymalnie, tak,
      > że o alimentach w bajońskich sumach może zapomnieć,

      Czy bajonskie sumy to dalej dla Ciebie sumy powyzej 300zl?:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=54518082&a=54578774
      >a wyroki karne mogą
      > pozbawić ją pracy - to w skrócie.

      Dla dzieci twojego M. lepiej, aby ich matka miala prace. Dziwne jest
      postepowanie zmierzajace do pozbawienia jej pracy.

      > Jedyne co mogła zrobić, to wpajać dziecku do głowy, ze tatuś
      > jest taki i owaki....do tego stopnia, że dziewczynka uciekała na widok ojca,
      > potem go wyzywała, kopała itp. Nie musze wam mówić co przeżywał ojciec...?
      > Wiele z was ma podobną sytuację czyli nastawianie dziecka przeciwko ojcu, ale
      > dzieci nie są takie głupie... Otóż po 3 latach takiego zachowania na ostatnim
      > spotkaniu dziewczynka powiedziała do ojca, że go uwielbia i że to spotkanie
      > było najlepsze na świecie!!!!!!No i że chce go już widzieć za tydzień
      > (spotkania są co 2 tyg.) Nie muszę wam chyba opowiadać co na to matka, która
      > waruje jak pies koło nich....szlag ją o mało nie trafił!! 3 lata pracowała
      > nad tym, zeby dziecko znienawidziło ojca i co?? Nic z tego, on konsekwentnie
      > swoim zachowaniem zaprzeczał temu co ona mówiła dziecku i dziecko samo w
      > wieku 6 lat wyciągnęło wnioski. Tak więc powiedzcie swoim partnerom żeby się
      > nie martwili,że dzieci są nastawiane przeciwko nim....same kiedyś dojdą do
      > prawdysmilesmile


      A dziewczynka juz wie, ze tatus sobie w przyslosci kazda zlotoweczke "odbierze"?
      • delika1 Re: na pocieszenie....... 16.07.07, 12:45
        ja tu widzę raczej Twoją nienawiść do eks jako człowieka, jad i osobistą
        niechęć, a pasierbica jest jedynie pionkiem w grze. Logujesz sie pod różnymi
        nickami, na różnych forach,ale ten zjadliwy ton pełen nienawiści jest
        charakterystyczny. Myślę,że powinnaś przede wszystkim nad sobą popracować.
        • bbbb10 odp 16.07.07, 22:54
          Ex oczywiście nienawidzę, ale żeby to stwierdzić nie trzeba się wysilać, bo
          tego nie kryję, natomiast nie wiem skąd pomysł, że loguję się pod różnymi
          nickami????
          P.S. nie mam pasierbów, bo nie jestem i nie zamierzam brać ślubu.
      • bbbb10 odp 16.07.07, 21:50
        Bajońskie sumy, to nie to co teraz dostaje ex, a to czego sobie zażyczyła, więc
        jak komentujesz, to najpierw przeczytaj ze zrozumieniem. A tatuś, jeżeli będzie
        przez córkę tak traktowany, jak teraz traktuje go jego ex, to oczywiście
        odbierze, ale na szczęście dziecko mądrzejsze niż jego mamusia.
        • tropicana Re: odp 16.07.07, 23:45
          bbbb10 napisała"
          > ale na szczęście dziecko mądrzejsze niż jego mamusia.<

          To strasznie zmądrzała ta sześciolatka w ciągu ostatniego półrocza. Nie tak
          dawno zamieściłaś sympatyczne spostrzezenie:
          >Matka pieprznięta, a dziecko jak ulał do niej podobne, <




          • natasza39 Re: odp 17.07.07, 00:01
            tropicana napisała:

            > bbbb10 napisała"
            > > ale na szczęście dziecko mądrzejsze niż jego mamusia.<
            >
            > To strasznie zmądrzała ta sześciolatka w ciągu ostatniego półrocza. Nie tak
            > dawno zamieściłaś sympatyczne spostrzezenie:
            > >Matka pieprznięta, a dziecko jak ulał do niej podobne,

            hehehehe.
            Widać niektóre next są takie wspaniałe, ze nie tylko misie przy nich "mądrzeją",
            ale nawet misięta!
            • bbbb10 Re: odp 17.07.07, 08:55
              no widzisz...i właśnie mnie to cieszysmile
Pełna wersja