nie-bo-nie
16.07.07, 12:31
Proszę Was o podzielenie się Waszym doświadczeniem życiowym

i jakieś
sugestie jak najlepiej rozwiązać kwestię tzw. wspólnej kasy w związku z moim
niemężem.
Mój M przeprowadził się do mnie niedawno i teraz będziemy razem prowadzić dom
czyli zrzucać się na rachunki, zakupy itd.
Wiem ze to czasami bywa problemogenne w związkach i jak się dobrze ustali
warunki na początku do potem wszystko jest jasne i zdecydowane. A jak od
początku jest tak "tymczasowo" i nieokreślenie to często juz tak pozostaje.
A więc jak zaproponować zważywszy że on ma alimenty i dużo niższą pensję a ja
nie jestem specjalnie droboiazgowa w tej kwestii.
Zrzucamy sie po np. 300-400 pln do wspólnej kasy czy zakadamy jedno wspólne
konto czy dostępy do swoich kont czy tak na "mniej więcej" ???