Dlaczego warto sie uczyc?

16.07.07, 19:56
Wlasnie wczoraj mlodszy pasierb zadal mi to pytanie tonem wskazujacym na to,
ze tylko totalni frajerzy marnuja czas nad ksiazkami. W koncu do czego w
zyciu przyda mu sie taka np fizyka?

Musimy w ciagu paru tygodni zadecydowac do ktorej szkoly go tu zapisac i sa w
zasadzie tylko dwie kandydatki i wlasnie wczoraj mlody zapytal sie mnie,
ktora ja bym mu radzila. A ja naiwnie (naiwnie, bo w koncu widzialam jego
swiadectwo: same "dopuszczajace" plus jeden "bdb" z komputerow) powiedzialam,
ze jedna to tylko taka przechowalnia dla nowych imigrantow aby odklepac pare
lat i miec papierek ze sie szkole srednia skonczylo a w drugiej czegos sie
nauczy. I jemu od razu oczy sie zaswiecily, bo okazuje sie, ze dokladnie o to
mu chodzilo: zeby nic nie robic tylko jakos przetrzymac do ostatniej klasy,
bo w koncu "nauka mu do niczego nie jest potrzebna".
Tak mnie to zastrzelilo, ze nawet nie potrafilam mu nic sensownie
odpowiedziec. Bo dla mnie zdobywanie wiadomosci i posiadanie jakiegos minimum
wiedzy ogolnej to taka oczywistosc, ze nawet nie umiem wytlumaczyc dlaczego
to wazne. Najtrudniej tlumaczy sie rzeczy oczywiste smile
A on nie ma zadnych zainteresowan (poza filmami, ktore oglada non stop na
kompie i samym kompem), zadnych wielkich ambicji (chce zostac kierowca -
fakt, dobrze mu idzie jazda - a "do tego przeciez nie trzeba skonczyc szkoly")

Nie zamierzam brac na siebie jego edukacyjnej kariery, bo na zaszczepianie
checi uczenia sie i poznawania nowych rzeczy juz w tym wieku chyba za pozno -
tylko po prostu wytracilo mnie z rownowagi to, ze nie potrafilam mu
wytlumaczyc, ze jednak warto to czy tamto wiedziec i wyszlo na to, ze to on
ma racje a ja jestm frajerka, ktora tyle lat spedzila w szkolach smile

Co Wy byscie odpowiedzialy? Niektore z Was maja dzieci w tym wieku (15.5 lat)
wiec moze wiecie czym sie takie problemy "je"?
    • natasza39 Re: Dlaczego warto sie uczyc? 16.07.07, 20:03
      Takie same miałam kiedyś problemy ze swoim synem, jak szedł do liceum.
      Tez mnie zapytał po co ma się uczyć, skoro tych co zna z ilości dużej kasy wcale
      nie maja jakiś szkół wyższych pokończonych a dwóch nawet matury nie ma.
      W liceum mu przeszło, dziś jest studentem.
      Młodsza córka mojego M tez nie odczuwa pędu do wiedzy, choć jest zdolna bardzo,
      ale leń śmierdzący (słowa ojca). Tez nie ma jakiś wielkich ambicji i chęci ani
      zainteresowań szczególnych, poza zwierzętami w ogóle a koniami w szczególe.
      Większości nastolatków to przechodzi z wiekiem. Trzeba przeczekać ten głupi wiek
      i niezmiennie gonić do nauki. Mozna zachęcać, przekupywać, rożne są sposoby, ale
      nie można tylko czekać i nic nie robić.
      • damiri Re: Dlaczego warto sie uczyc? 16.07.07, 20:27
        No wlasnie, mlody tez mi powiedzial, ze przeciez ten czy tamtem szkoly nie
        skonczyl a duzo kasy ma. Mam nadzieje, ze jednak da sie namowic na pojscie do
        tej lepszej szkoly. Szkoda tylko, ze w calej wielkiej rodzinie M, tylko
        najmlodsza siostra M i syn kuzyna M skonczyli cos wiecej niz podstawowke czy
        zawodowke - dla nich tez edukacja nie jest czyms strasznie waznym. "Byleby ta
        szkole skonczyl" to chyba jest szczyt ich ambicji wobec mlodego. Moj M bedzie z
        mlodym rozmawial, ale w oczach mlodego nie jest dobrym przykladem na
        udowadnianie, ze bez wyksztalcenia daleko nie zajdzie, bo sam skonczyl tylko
        zawodowke (czego zaluje bo nie byl glupi i mogl isc dalej ale nie bylo komu go
        pogonic) a z perspektywy mlodego dobrze zarabia.
    • cleopa Re: Dlaczego warto sie uczyc? 16.07.07, 20:18
      Moja corka walczyla o kazdy punk aby dostac sie do wymarzonego liceum...syn NM
      nie luuuubi sie uczyc i juz..Od nowego roku bedzie mial dyscypline naukowa -
      czyli bedzie pilnowany,zaganiany do nauki i odpytywany.Tyle że on jeszcze
      mlody -6 klasa...w razie czego pocieszamy sie ze jak by tak dalej to najwyżej
      pojdzie do budowlanki i i bedzie sie mail dobrze smile
      • damiri Re: Dlaczego warto sie uczyc? 16.07.07, 20:29
        Moj M tez sie pociesza tak, ze moze rzeczywiscie mlody zostanie tym kierowca i
        bedzie sie mial dobrze. Mam nadzieje, bo do pracy fizycznej to mlody sie nie
        nadaje.
    • nsc23 Re: Dlaczego warto sie uczyc? 17.07.07, 00:08
      Damiri,
      Cale gimnazjum uwazalam,ze nauka to strata czasu, wynosilam w glowie tyle
      wiedzy z lekcji, ze dawalam rade wszystko zaliczyc, a nawet, gdyby nie
      zachowanie, nalezal mi sie pasek. Jednak uwazalam, ze nauka to strata czasu. Do
      najlepszego liceum w miescie poszlam, bo chialam udowodnic wszystkim, ze
      nieuczac sie tez mozna cos osiagnac. W liceum zaczely sie schody, bo
      nieopatrznie wybralam klase mat-fiz. Po pierwszej klasie zmienilam szkole na
      inna (za granica) i... odkrylam swoja pasje. Poniewaz w Polsce nie mielismy
      laboratoriow z chemii i biologii nie mialam pojecia, ze tak bardzo je pokocham.
      W obecnej chwili studiuje genetyke na dobrym uniwersytecie, a ze sa wakacje to
      pracuje w laboratorium. Dzis wyszlam z pracy o 19.30, bo mierzylam skrzydla
      zuczkow i tak sie zagapilam, ze nie zauwazylam, ze powinnam juz byc dawno w
      domu.
      Mam brata w wieku 10 lat, ktory juz teraz patrzy, jakby sie ze szkoly wykpic i
      nie isc. Tlumacze mu, ze warto zacisnac zeby i przebolec te obrzydliwe KZety,
      zeby potem moc zglebiac to, co sie najbardziej lubi. Bo dobre podstawy z wiedzy
      ogolnej przydadza sie w kazdym zawodzie, a jak sie pasierbowi odwidzi za rok-
      dwa-trzy, ze jednak chce byc fizykiem jadrowym to juz bedzie za pozno na
      nadrabianie zaleglosci z fizyki, ktorej powinien sie byl nauczyc w podstawowce.
      Mam nadzieje, ze cokolwiek wybierze, nie bedzie zalowal smile
      • damiri Re: Dlaczego warto sie uczyc? 17.07.07, 02:42
        Ja pamietam, ze tez nie widzialam sensu uczenia sie niektorych przedmiotow, ale
        rodzice wpoili mi, ze czasem warto cos znac tylko dla samej satysfakcji z
        posiadania wiedzy. Niektore rzeczy, ktorych uczylam sie w liceum dopiero teraz
        mi sie przydaja i dopiero teraz doceniam, ze je znam.
        Ale nie wiem jak wytlumaczyc to mlodemu.
        Sprobuje jakos namowic go na ta lepsza szkole, bo jak mowisz, moze jednak
        znajdzie cos co go interesuje. Na pewno szanse na to sa wieksze w lepszej
        szkole niz w "przechowalni".
    • kicia031 Re: Dlaczego warto sie uczyc? 17.07.07, 09:25
      Obawiam sie, ze ja ci tu nie pomoge. Dla mnie wieddza zawsze byla olbrzymia
      pasja, mam bardzo szerokie zainteresowania, do dzis dnia polykam ksiazki z
      najrozniejszych dzieci, a z wiedzy wyniesionej z liceum ( klasa biol-chem)
      korzystam na kazdym kroku do dzis dnia. W zyciu codziennym, a nie w pracy.
      Widze, ze mojemu starszemu dziecku bardzo imponuje, ze mama wszystko wie, od
      budowy czarnehj dziury do cyklu Krebbsa, nie mowiac juz o teoriach Rawlsa
      odnosnie sprawiedliwosci i psychologii ewolucyjnej...
      Moze dzieki tem=u udalo mi sie zaspokoic w nim glod wiedzy, choc nie do konca
      sie to przeklada na chec nauki w szkole. Ale czytelnikiem jest zapalonym,
      polyka ksiazki i szuka wiedzy w internecie.
      Wiec moze rada jest zaczac dawac mlodemu przyklad? Inna sprawa, ze jak jego
      aspiracje zyciowe dotycza wylacznie bycia kierowca, to nie wiem, czy to cos
      da... Chociaz jest taki facet, ktory na codzien jest motorniczym londynskiego
      metra, a noca robi, ponoc najlepsze na swiecie i zamawiane przez profesjonalne
      laboratoria naukowe fotografie obiektow astronomicznych...
      • damiri Re: Dlaczego warto sie uczyc? 17.07.07, 18:50
        kicia031 napisała:

        > Obawiam sie, ze ja ci tu nie pomoge. Dla mnie wieddza zawsze byla olbrzymia
        > pasja, mam bardzo szerokie zainteresowania, do dzis dnia polykam ksiazki z
        > najrozniejszych dzieci, a z wiedzy wyniesionej z liceum ( klasa biol-chem)
        > korzystam na kazdym kroku do dzis dnia. W zyciu codziennym, a nie w pracy.
        > Widze, ze mojemu starszemu dziecku bardzo imponuje, ze mama wszystko wie, od
        > budowy czarnehj dziury do cyklu Krebbsa, nie mowiac juz o teoriach Rawlsa
        > odnosnie sprawiedliwosci i psychologii ewolucyjnej...
        > Moze dzieki tem=u udalo mi sie zaspokoic w nim glod wiedzy, choc nie do konca
        > sie to przeklada na chec nauki w szkole. Ale czytelnikiem jest zapalonym,
        > polyka ksiazki i szuka wiedzy w internecie.
        > Wiec moze rada jest zaczac dawac mlodemu przyklad? Inna sprawa, ze jak jego
        > aspiracje zyciowe dotycza wylacznie bycia kierowca, to nie wiem, czy to cos
        > da... Chociaz jest taki facet, ktory na codzien jest motorniczym londynskiego
        > metra, a noca robi, ponoc najlepsze na swiecie i zamawiane przez
        profesjonalne
        > laboratoria naukowe fotografie obiektow astronomicznych...

        Kicia, wlasnie, mi np dotad bardzo imponuje, ze moi rodzice, zwlaszcza tata
        wiedza duzo na mnostwo roznych tematow. Z moim tata mozna ostro dyskutowac na
        temat historii, polityki, filozofii nie mowiac juz o tematach technicznych
        (jest inzynierem). Zawsze bylam z tego dumna smile Do tej pory gdy natkne sie na
        cos nowego to najpierw do niego uderzam po informacje.

        Mlody ostatnio tez wspomnial, ze ja "to tak duzo wiem" gdy mu cos tlumaczylam
        na temat teorii przyswajania jezyka (filolog ze mnie choc tez konczylam klase
        biol-chem). Ale jakos nie widze, zeby tez chcial "tyle wiedziec". Choc moze sie
        to zmieni.
        Smutne jest to, ze sam sie przyznal, ze ksiazek w ogole nie czyta. Twierdzi, ze
        nie przeczytal nic, co nie byloby wymagana w szkole lektura. Tego juz zupelnie
        nie rozumiem, bo ja w jego wieku wprost polykalam ksiazki, to samo moj M i
        dalej najwieksza przyjemnoscia dla mnie jest czytanie - choc juz czasu na to
        malo. Nie wiem czy cala mlodziez jest juz taka, ze ksiazki dla niej nie
        istnieja a za literature "robia" film i gry? Mlody jest jedynym nastolatkiem
        jakiego znam wiec nie wiem czy jest regula czy wyjatkiem. Jezeli to regula, to
        jest to bardzo smutne.

        Nie bedzie problemem, jezeli zostanie kierowca - zadna praca nie hanbi - ale
        przeraza mnie wizja mlodego czlowieka, ktory tylko bedzie mogl rozmawiac o
        pilce noznej, grach komputerowych i filmach (i to tylko takich gdzie "sie
        piora"). Moj M tez nie ma formalnego wyksztalcenia, ale jest bardzo oczytany,
        lubi poznawac nowe rzeczy, gdy czegos nie rozumie, drazy temat az go opanuje
        itp i mozna z nim godzinami dyskutowac na rozne tematy, wiec nie wiem dlaczego
        mlodego nic nie interesuje. Wyobrazcie sobie, ze jego wyjazd do nas jest jego
        pierwszym w zyciu wyjazdem za granice a nie chce nic tu zobaczyc. Wystarczy mu
        siedzenie w domu przed komputerem. Rozumiem, ze moze nie byc zainteresowany
        jakims wielkim zwiedzaniem, ale zeby nawet nie chciec raz spojrzec jak wyglada
        Manhattan, Times Square itp? On "widzial na filmie" i mu to wystarczy smile No
        ufoludek dla mnie smile
        • kicia031 Re: Dlaczego warto sie uczyc? 18.07.07, 14:56
          No to znaczy sie chlopak jest prosty jak konstrukcja cepa, potrzeb
          intelektualno poznawczych nie ma... niestety, tacy ludzie tez sa.
          Badz soba, moze go zainspirujesz, choc chyba w tym wieku nadzieje na to sa
          niewielkie.
          A moze zreszta ludzie ktorzy nie maja zbyt wygorowanych potrzeb i aspiracji sa
          zwyczajnie szczesliwsi w zyciu?
    • barbara001 Re: Dlaczego warto sie uczyc? 17.07.07, 10:18
      O, jaki fajny tematsmile I jak na czasie w przypadku naszej rodziny. Właśnie na
      wlasnej skórze odczuwam skutki niewiedzy w niektórych dziedzinach. Winą
      obarczam siebie, rodziców i nauczycieli. Siebie, że w młodości nie byłam az tak
      ambitna, rodziców, których interesowało tylko to,zeby nie wyczytywano mnie jako
      najgorszej uczennicy i nauczycieli, którzy przychodzili na lekcje z naszym
      podręcznikiem i czytali ciurkiem co tam stało, bez kształtowania formy lekcji i
      bez próby zainteresowania młodziezy tematem, byle tylko te 45 mniut mineło.
      Teraz muszę nadrabiać. Jak wyjezdzamy na wakacje, książka do ręki i poznawanie
      od podstaw historii niektórych miejsc, kultury i obyczajów, słownik żeby
      uzupełnić braki językowe (na stare lata ucze się dwóch jezyków, może do
      piędziesiatki opanuję względnie bieglesmile). Mapa, żeby zorientowac się gdzie
      połozone sa miejsca na świecie i dlaczego tam jest tak pięknie. Nie nadrobię
      gry na instrumentach, a bardzo chciałam nauczyć się choć trochę grać na
      pianinie, tylko argumentem przeciw było to, że pianino nie zmiesci się do
      naszej windy. Musialam znaleźc inne hobby. Z takich powodów watro się uczyć, bo
      nie wiadomo jak nas zycie będzie ksztaltowało i wazne, żeby wiedziec więcej i
      bardziej świadomie podejmować swoje wybory. Gdybym wiedziala 15 lat temu jak
      pięknie jest w Hiszpani, jak tam zyja ludzie, albo w Ameryce Łacińskiej, nie
      mieszkałabym w Polsce. Ostatni spotkaliśmy się ze znajomymi, których dzieciaki
      juz duże bo prawie pełnoletnie, mieszkajace w małej wiosce pod Warszawą całe
      lata-szkoła normalna, szkoła muzyczna, jezyki, mieli wiele momentów kiedy było
      dosyć, za duzo, ale teraz zgodnie mówia opłacało się. Moi dorosli znajomi też
      nie żałują, że rodzice lub nauczyciele dusili i wymagali, teraz sa lepiej
      wykształceni, bardziej otwarci. Maja dobre stanowiska, moga wybierac miejsca
      pracy, Polska , Bruksela, dlaczego nie. Spotykaja ciekawych ludzi, bywają w
      fajnych miejscach. Gdybym mogła cofnąc zcas o 20 lat, wszystko urządziłabym
      inaczej. A teraz muszę nadrabiać.Nie idzie mi źlesmile Ale mogłabym to wszystko
      wiedzieć już dawno temu, okropna strata czasu. Przecież żeby zrozumieć nawet
      filmy, no choćby Apocalypto Gibsona, też trzeba coś wiedzieć, bo w przeciwnym
      razie odbiera się taki obraz jak zwykłą siekankę.
    • joanna9969 Re: Dlaczego warto sie uczyc? 17.07.07, 16:25
      Poniewaz zetknelam sie osobiscie ze
      poziomem szkol srednich w Kanadzie a podejrzewam ze te w
      USA nie bardzo sie roznia moge cie zapewnic ze
      twoj pasierb moze spokojnie isc do
      ambitniejszej szkoly i poradzi sobie tam swietnie bez wiekszych
      problemow no i moze go to tez bardziej zdopinguje.
      A co do ambicji no coz tego sie chyba nie da na sile zaszczepic
      znam takie przypadki ze rodzice zapewniali super warunki a dzieci i tak
      nie chcialy sie uczyc , pozostaje miec nadzieje ze mu to z wiekiem przejdzie.
      • damiri Re: Dlaczego warto sie uczyc? 17.07.07, 18:26
        Wiem, ze powinien sobie tez w tej lepszej poradzic, bo to tez nie zadna szkola
        dla orlow tylko zwyczajna amerykanska szkola srednia, problem w tym, ze gdy
        mlody uslyszal, ze w tam sa zajecia tylko po angielsku a w "przechowalni" maja
        tylu Polakow, ze sa klasy z wykladami pol na pol po ang i polsku, to juz nawet
        nie chce slyszec o innej szkole.
        • joanna9969 Re: Dlaczego warto sie uczyc? 17.07.07, 19:20
          no niestety on napewno na poczatku bedzie
          chcial isc tam gdzie wiecej jest Polakow i gdzie mowi
          sie po Polsku , wie ze latwiej znajdzie tam kolegow
          i jakies swojskie srodowisko niestety dzieki temu
          bedzie mu trudniej nauczyc sie jezyka niz gdyby mial znajomych amerykanow ,
          choc jezyk to tez pewne zdolnosci .
          Co do czytania ksiazek to obawiam sie ze jest to raczej regula a
          nie wyjatek
    • m-m-m Re: Dlaczego warto sie uczyc? 18.07.07, 15:21
      >>>A on nie ma zadnych zainteresowan (poza filmami, ktore oglada non stop na
      kompie i samym kompem), zadnych wielkich ambicji (chce zostac kierowca -
      fakt, dobrze mu idzie jazda - a "do tego przeciez nie trzeba skonczyc szkoly")


      W tym wieku to norma, szczególnie u chłopaków. Poza tym krótkowzroczność - też
      cecha wieku: jazda dla przyjemności to jedno, a jazda z obiwiązku zawodowego to
      drugie. Dla przyjemności oznacza, że moze jechać gdzie chce i przestać jechać
      kiedy chce. Z obowiązku zwodowego: to MUSI jechać tam gdzie mu każą i tyle ile
      mu każą. Po kilku latch jego kręgosłup to wrak - tego też młody pod uwagę
      pewnie nie bierze.
      Mój pasierb tez "cudował" z nauka, ale ojciec mu nie ustąpił i teraz pasierb w
      wakacje...czyta dobrowolnie książkę od biologii do kolejnej klasy.
      A'propos bilogii: też jestem po biol-chemie i też uważam to za najlepszy
      możliwy profil klasy. Zresztą na moich humanistycznych studiach o ile pamiętam
      to wszyscy byli po biol-chemie lub mat-fizie, nie było nikogo po ogólnej, ani
      humanistycznej klasie. No i też sporo pamiętam: co jakiś czas robię wolny
      wykład pasierbowi z chemii lub biologii czym wzbudzam jego niepomierne
      zdumienie.
      • nsc23 Re: Dlaczego warto sie uczyc? 18.07.07, 15:27
        Nie wiem, w jakim srodowisku to norma, ale ja nie pamietam, zeby faceci ode
        mnie z klasy interesowali sie TYLKO komputerem i filmami. Owszem, kazdy z nich
        spedzal sporo czasu korzystajac z internetu czy grajac w gry, ale wiekszosc
        poza tym miala jakies pasje, chociazby deskorolke, rolki czy inne sporty (nie
        wspominajac o tych, ktorzy fascynowali sie historia, a tych bylo w mojej klasie
        kilku).
        • m-m-m Re: Dlaczego warto sie uczyc? 18.07.07, 15:41
          Ja nie pamiętam też by moi koledzy z klasy interesowali się tylko komputerami,
          grami, filmami, rolkami itp., bo jak ja byłam w szkole to na półkach stał ocet,
          PRL kwitł, a o takich "bajerach" to nikomu się nawet nie śniło.
          W środowisku mojego pasierba z czasów gimnazjalnych były to dzieci osiedlowe,
          czyli z okolicy, w większości przeciętniacy.
          • nsc23 Re: Dlaczego warto sie uczyc? 18.07.07, 16:19
            No zobacz, a ja skonczylam gimnazjum 5 lat temu (pierwszy rocznik po reformie)
            i jakos taki styl zycia nie byl norma. Troche inaczej wygladaja nastolatki jak
            sie na nie patrzy z zewnatrz, a troche inaczej, jak sie je zna osobiscie i jest
            to Twoja grupa rowiesnicza. Nie sadze, zeby przez 5 lat az tyle sie zmienilo.
            (a nastolatka nie jestem dopiero 2.5 roku, wiec tymbardziej)
            • m-m-m Re: Dlaczego warto sie uczyc? 19.07.07, 06:57
              A właściwie to o co Ci chodzi?
              Parę lat pracowałam w szkole i obserwowałam tych młodych ludzi. Tak to
              wyglądało z boku, ale mówiąc szczerze mało mnie to obchodzi. Moim zdaniem
              często wyrasta się z braku zainteresowań i lenistwa naukowego, co widzę po moim
              pasierbie.
      • kicia031 Re: Dlaczego warto sie uczyc? 18.07.07, 16:14
        Tez nie wydaje mi sie, zeby to byla norma - nie jest to norma u mojego syna ani
        u jego kolegow. Wprawdzie i ja narzekam, ze za malo sie uczy i za malo ambitny,
        ale widze ze chyba nie mam racjii - chlopak polyka jedna ksiazke dziennie jak
        nie wiecej teraz w wakacje, uwielbia zwiedzac (bardziej jeszcze niz ja),
        dowiadywac sie nowych rzeczy.
        I jego koledzy tez raczaj maja szersze horyzonty z tego coz nimi rozmawiam...
        • damiri Re: Dlaczego warto sie uczyc? 18.07.07, 18:08
          No to ciesze sie, ze jednak nie jest to norma, bo juz dopadalo mnie zgredziale
          przerazenie pt. "jaka ta mlodziez dzisiaj" smile))) Z liceum (2ga polowa lat 80)
          pamietam, ze moi koledzy interesowali sie roznymi rzeczami (historia Japoni, 2
          wojna, taternictwo itp), no ale raz, ze komputery nie byly tak rozpowszechnione
          a dwa, jak ktoras powiedziala, mlodziez moze inaczej wyglada z zewnatrz a
          inaczej "od srodka" i w tym cala moja nadzieja smile
          Widocznie nasz mlody akurat taki jest jaki jest. Moze gdy zetknie sie w szkole
          z dziecmi z roznych stron swiata rozbudzi to troche jego zainterestowania?
          Zobaczymy. Na razie rozmawiam z nim chetnie gdy on ma na to ochote i staram sie
          pokazywac, ze fajnie jest miec wiedze.
        • m-m-m Re: Dlaczego warto sie uczyc? 19.07.07, 07:03
          >>>Tez nie wydaje mi sie, zeby to byla norma

          Każdy ma swoje zdanie na podstawie swoich obserwacji.
          Ja uważam, ze w wieku lat "nastu" wśród chłopaków lenistwo naukowe jest
          powszechne, zmienia się to ok. 17-ego roku życia i od tej reguły są wyjątki, bo
          zawsze były.
Pełna wersja