Poselski projekt ustawy o funduszu alimentacyjnym.

18.07.07, 08:00
A propos alimentów...

Wczoraj, bodajże w Wiadomościach, mówiono o nowej ustawie chyba o Funduszu
alimentacyjnym. Zgodnie z tą ustawą, jeżeli rodzic nie będzie wywiązywał się z
obowiązku alimentacyjnego, obowiązek ten przejdzie na partnera/-ke (?!), nowego
małżonka i chyba rodzinę. Moim zdaniem to stanowczo nie fair... Bo jaki
obowiązek ma macocha/ojczym względem nieswojego dziecka?
A wy co o tym sądzicie?

orka.sejm.gov.pl/Druki5ka.nsf/0/71D44FA7D8BD8760C1257282002EA001/$file/1393.pdf
str. 42-43
    • mamba30 Re: Poselski projekt ustawy o funduszu alimentacy 18.07.07, 08:22
      sądzę, że mogą spać spokojnie Ci, którzy wywiązują się ze swojego obowiązku.
      Owszem, ten projekt może godzić miejscami również w uczciwe osoby, mówię tu o
      sytuacji, w której pazerna ex chce wyciągnąć więcej, niż były małżonek jest w
      stanie zapłacić. Wtedy rzeczywiście macocha/konkubina zostaje stratna, ale nie
      oszukujmy się, jest spora część kobiet w ponownych związkach, która za wszelką
      cenę do spółki z misiem chce ukryć dochody, majątek, żeby nie płacić nic
      na "byłe" dzieci. Wtedy ta ustawa jest jak dla mnie jak najbardziej zasadna.

      Ja osobiście się jej nie obawiam. Mój misio regularnie w zębach płaci alimenty,
      nie wyobrażam sobie zresztą innej sytuacji i ja sama również regularnie je
      otrzymuję od exa. Co prawda kosztowało mnie to wiele nerwów i 3 sprawy w
      sądzie, ale na chwilę obecną ex wie, że ma również w zębach te alimenty nosić
      dla naszego wspólnego syna.
      • blondgirl Re: Poselski projekt ustawy o funduszu alimentacy 18.07.07, 08:38
        Owszem, wtedy gdy ojciec/matka wspólnie i w porozumieniu uchylają się od
        płacenia alimentów, to jest słuszne. Tylko słuchając tego, a dzisiaj czytając
        uzasadnienie do projektu ustawy, pomyślałam sobie o reksi i jej sytuacji...
        Fakt, że są różne sytuacje...
        Obawiam się tylko właśnie tych pazernych ex, bo wydaje mi się, że jakoś one
        przeważają wśród wszystkich ex...

        Przypomniało mi się jeszcze
        Ostatnio znajomy miał sprawę o podwyżeszenie alimentów (ponad 50%). Sędzina na
        sprawie dokładnie wypytała go o stan majątkowy, posiadane ruchomości i
        nieruchomości oraz o zarobki jego partnerki, z którą mieszka. Ów pan ma ponad
        10-letni samochód, którym codziennie dojeżdża do pracy ponad 40 km - na to
        sędzina, dlaczego nie korzysta z komunikacji miejskiej. Nadmienię, że pan Ojciec
        regularnie zabiera do siebie dziecko, regularnie płacił alimenty, a oprócz tego
        często kupuje dziecku ubrania, daje kieszonkowe, dokłada się do wycieczek i
        wyjazdów (wystarczy, że powie mu o tym dziecko), zabiera na wakacje itd.
        Natomiast Pani Matka, której pozew rozmijał się z tym co mówiła przed sądem w
        ogóle nie była pytana o takie rzeczy. A owa pani jeździ b. dobrym 3-letnim
        samochodem, mimo, że pracuje w tym samym mieście i blisko domu. Mieszka wspólnie
        z db. zarabiającym partnerem. Tyle tylko, że zataja swój dochód...
        No i co sąd przyklepał podwyżkę co prawda minimalną, ale biorąc pod uwagę
        dochody i wydatki Pana Ojca, to niestety znaczącą w jego budżecie domowym.
        Uzasadnienie: bo Pan nie mieszka sam.

        • mamba30 Re: Poselski projekt ustawy o funduszu alimentacy 18.07.07, 08:48
          Zgadza się, są różne sytuacje, wiele też zależy od sędziego, czego przykład mam
          w swojej własnej sprawie. Miałam zasądzone 500 zł. alimentów na 10-latka wtedy
          (kwota ustalona pomiędzy mną a exem). Płacił ją w miarę regularnie, dopóki nie
          zamieszkał z nexią. Nexia osoba nigdy nie pracująca, zaleczona narkomanka
          (sic!). Exowi sie odwidziało łożenie na syna, potracał sobie różne kwoty za
          weekendy, na które brał dziecko, tak że w sierpniu 2006 r. dostałam na 12
          laatka już wtedy 200 zł. Nie docierało do exa, że trzeba kupić książki,
          zeszyty, nowe ubrania, bo syn przez wakacje urósł. Zostałam zwyzywana od
          najgorszych przez niego i nexię - odebrała jego tel. jak dzwoniłam do exa i mi
          nasłała bluzgów. Poszłam do sądu o podwyżkę. Sąd uświadomił exa, że ma zasrany
          obowiązek łożyc na dziecko całą kwotę, niezależnie od tego, czy go zabiera. Po
          3 rozprawach - ex miał adwokata ja nie - dostałam 150 zł. podwyżki właściwie
          już na 13-latka. Mieszkam w Wawie, więc i koszty są wyższe, niż w większości
          częsi Polski. Ex przedstawił pit za 109.000,00 zł. Ma 2 motory, 2 samochody,
          utrzymuje nexię i jej mieszkanie..... Ja byłam wtedy bezrobotna, utrzymymał
          mnie i mojego syna mąż. Uzasadnienie wyroku w skrócie - wnioskowałam o połowę
          kosztów utrzymania syna tj. 800 zł. " bo polepszył się pani standard życia po
          rozwodzie, wyremontowała sobie pani mieszkanie, pani mąż ma dobry zawód, więc
          zapewne bardzo dobrze zarabia". Dodam, że zarabiał kijowo, ale sąd mi nie
          uwierzył sad Wszytko oparło się o adwokata exa i o mojego męża, bo jest
          informatykiem, więc NAPEWNO zarabia kokosy. Dodam, że nawet w zawodzie nie
          pracował, nie tak łatwo o dobra pracę.
          • blondgirl Re: Poselski projekt ustawy o funduszu alimentacy 18.07.07, 08:54
            No właśnie. Wszystko niestety sprowadza się do "widzimisię" sądu i osobistych
            doświadczeń składu sędziowskiego. I dopóki tak będzie, to będziemy mieć takie
            kwiatki jak Twoja sprawa i sprawa, którą ja opisałam.
            • mamba30 Re: Poselski projekt ustawy o funduszu alimentacy 18.07.07, 09:19
              obawiam się, że jeszcze dłuuuugo tak będzie, o ile w ogóle kiedykolwiek coś się
              zmieni na lepsze sad
              • kati27 Re: Poselski projekt ustawy o funduszu alimentacy 18.07.07, 11:25
                Hipokryzja goni hipokryzję w naszym państwie - partnerka w tym wypadku jest
                równa z żoną, a w przypadku gdy np. chciałaby skorzystać z jego ubezpieczenia -
                jest obca osobą... Gej nie jest również uznawany w naszym państwie, no chyba że
                chce od państwa pomoc www.gazetawyborcza.pl/1,82709,4321059.html
    • blondgirl Re: Poselski projekt ustawy o funduszu alimentacy 18.07.07, 11:59
      A przeraża Was to, że wierzytelność alimentacyjna może być zaspokojona z waszego
      majątku odrębnego i nawet nie broni was intercyza (w przypadku małżeństw)? Bo
      mnie to się baaardzo nie podoba.
      • jayin Re: Poselski projekt ustawy o funduszu alimentacy 18.07.07, 12:10
        przerażać - nie przeraża. ale denerwuje.

        państwo jest wygodnickie i przerzucić ciężar "dopilnowania dłużników i egzekwowania" na ich rodziny (te nowe najczęściej).

        pozostaje tyle z tego, że po takich akcjach - później macocha/ojczym mogą też oczekiwać od pasierbów alimentów na siebie. a dodatkowo - ojczym/macocha żyjąca z rodzicem dziecka, który to dziecko na co dzień "ma w domu" - też z automatu wpada do miski z grupą "ludzie zobowiązani do utrzymywania dziecka, jeśli rodzice nie mogą albo nie chcą".

        W sumie - nic strasznego. Irytujące jest tylko to, że jeśli coś sobie człowiek kupi za WŁASNE pieniądze, a komornik zechce położyć na tym łapeczkę swoją przylepną - to nie komornik czy sąd będzie udowadniał, że ta rzecz jest WSPOLNA, ale posiadacz/-ka bedzie musiala udowadniac, że wielbłądem nie jest i rzecz za swoją osobistą pensję kupiła.

        teraz więc wypadałoby się może upomnieć głosno o jakieś ustawy gwarantujące
        jakieś prawa dla konkubinatów, jakieś uścislenia co do "wykrycia faktycznej przynależności majątku" itd... bo to na razie połowiczne jakieś zapędy są.

        cel słuszny - ale środki jakieś poronione lekko.
        • mikawi Re: Poselski projekt ustawy o funduszu alimentacy 18.07.07, 12:25
          moim zdaniem to bubel, bo jak ktoś będzie za wszelką cenę się uchylac to będzie
          to robił - wystarczy nie brać ślubu z konkubiną i wszystko z fakturami mieć na
          nią. Fakt, ryzykowne dla faceta w przypadku rozpadu związku smile

          Myślę, że uderzy to w rodziny, w których nastąpiły rzeczywiste problemy
          finansowe (utrata pracy przez faceta) i wtedy żona dostaje po dupie dwukrotnie -
          raz że sama musi przez jakiś czas utrzymać rodzinę, dwa że komornik zajmie
          wspólny majątek na alimenty. A co jeśli mają wspólne dziecko i facet tracący
          dochody nie może się wywiązać z obowiązku względem drugiego dziecka ORAZ żony
          (zgodnie z KRO zresztą). Komu w takim przypadku zająć majątek? Może sąsiadom?
    • m-m-m Re: Poselski projekt ustawy o funduszu alimentacy 18.07.07, 12:52
      Uważam, że taki projekt tylko przyczyni się do większej ilości kokumbinatów i
      to takich których istnienie trudno będzie udowodnić.
      Nie wierzę, że nowa partnerka tak zupełnie jako oczywiste potraktuje
      utrzymywanie cudzych dzieci.
      • blondgirl Re: Poselski projekt ustawy o funduszu alimentacy 18.07.07, 13:02
        Moim zdanie ta ustawa uderzy przede wszystkim w ludzi uczciwych, którym po
        prostu powinęła się noga. Kto kombinuje i przy takiej ustawie będzie umiał
        zakombinować. Przy czym ta ustawa może prowadzić do stygmatyzacji osób płacących
        alimenty.
        • m-m-m Re: Poselski projekt ustawy o funduszu alimentacy 18.07.07, 13:16
          KOmbinowanie? A uważasz, że to oczywiste, że nowa partnerka będzie miała
          obowiązek płacić alimenty za swojego konkubenta, ale już do spadku po nim prawa
          ona nie ma?
          • blondgirl Re: Poselski projekt ustawy o funduszu alimentacy 18.07.07, 13:25
            Nie, nie uważam tak. Dlatego szczerze mówiąc zbulwersował mnie projekt tej
            ustawy. Ktoś wcześnie słusznie napisał), że jak tak to konkubinat jest be, ale
            jeśli ma pomóc w zaoszczędzeniu państwowych pieniędzy , to już jest cacy.

            Uważam, że jeśli ta ustawa przejdzie, to kolejnym krokiem powinno być częściowe
            zrównanie praw konkubinatów z prawami małżeństw. Bo nie może być tak, że jedni
            mają tylko obowiązki, a drudzy prawa i obowiązki.

            Poza tym sama nie czuję się w żadnym obowiązku do płacenia na cudze dziecko.

            Z kombinowaniem chodziło mi o sytuacje, kiedy facet specjalnie, żeby uniknąć
            płacenia alimentów przepisuje wszystko na żonę/konkubinę.
            • m-m-m Re: Poselski projekt ustawy o funduszu alimentacy 18.07.07, 13:39
              Przepisywanie na żonę/konkubinę to przypadek szczególny i bez tej ustwy takie
              alimenty bywały ustanawiane. Tutaj zaś proponuje się, by nie zależnie od tego
              czy facet kombinuje czy nie, to jego żona/konkubina ma płacić za niego jeślin
              nie płaci. Już ja widzę hordy konkubin/żon, które potulnie to płacą.
              Związki będą po prostu ukrywane bo jaka kobieta dobrowolnie na to pójdzie?
              • mikawi Re: Poselski projekt ustawy o funduszu alimentacy 18.07.07, 13:46
                może przeoczyłam, ale doczytałam tylko o egzekucji z majątku wspólnego
                małżonków (nawet mimo intercyzy), natomiast nie zauważyłam nic o konkubinacie
                (poza możliwością egzekucji ze wspólnej ruchomości) - więc w sytuacji
                podbramkowej zaczną się fikcyjne rozwody. Bo może się to pomysłodawcom ustawy w
                głowie nie mieści, że partnerki czy żony nie muszą się martwić czy facet ma na
                alimenty czy nie i moja pensja to moje pieniądze i nie moim dzieciom nic do
                tego.
                • blondgirl Re: Poselski projekt ustawy o funduszu alimentacy 18.07.07, 13:59
                  str. 43 - 9 linijka od góry

                  Ustawa wprowadza możliwość przeprowadzenia przez komornika egzekucji z majątku
                  osoby trzeciej - którą bez wątpienia jest konkubina/konkubent. Wymaga to jednak
                  zmiany przepisów kpc dot. prowadzenia przez komornika egzekucji z rzeczy
                  ruchomej będącej w posiadaniu osoby trzeciej wspólnie z dłużnikiem
                  zamieszującej. Aby uniknąć takiej sytuacji osoba trzecia musi udowodnić, że dana
                  rzecz należy do niej. (z uzasadnienia do projektu ustawy)
                  • mikawi Re: Poselski projekt ustawy o funduszu alimentacy 18.07.07, 14:03
                    ale to dotyczy egzekucji z ruchomości a nie wynagrodzenia konkubiny, więc tak
                    jak napisałam - ci co będą chcieli się uchylać, wystarczy że wszystkie
                    ruchomości będą mieli na konkubinę (a faktura będzie jak sądze wystarczającym
                    dowodem własności danej rzeczy).
                    • blondgirl Re: Poselski projekt ustawy o funduszu alimentacy 18.07.07, 14:04
                      ale pieniądze można również potraktować jako ruchomość...
                      • mikawi Re: Poselski projekt ustawy o funduszu alimentacy 18.07.07, 14:08
                        no ale udowodnienie, że wynagrodzenie np. z umowy o pracę należy wyłącznie do
                        konkubiny a nie również do konkubenta nie jest trudne smile
    • m-jak-magi Re: Poselski projekt ustawy o funduszu alimentacy 18.07.07, 13:44
      jesli nie wspouczestniczy w zatajaniu dochodow, nie pomaga w unikaniu alimentow
      to uwazam ze absolutnie nie powinna byc obciazana zobowiazaniami nie swoje
      dziecko.
      • jayin Re: Poselski projekt ustawy o funduszu alimentacy 18.07.07, 13:51
        fakt. nie powinna.

        tak samo jak ta co pomaga zatajać - wg mnie powinna ponosić tego konsekwencje. nawet w placeniu alimentow za "Misia".


        ale nie wierze w taka chec do wyjasniania spraw doglebnie ze strony sadow... i brak "widzimisię"... zeby wierzyc, ze ta ustawa stosowana by była "zgodnie z faktami"...
    • m-m-m To coś analogicznego 18.07.07, 14:31
      ...gdy to wygodne to jest to rodzina, gdy nie to nie jest:

      www.gazetawyborcza.pl/1,82709,4321059.html
      • mikawi Re: To coś analogicznego 18.07.07, 14:37
        kati już to wrzuciła nieco wyżej smile
        • m-m-m Re: To coś analogicznego 18.07.07, 14:40
          A nie zauważyłam smile Ślepa sowa jestem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja