zemsta macochy

19.07.07, 17:06
za wybrzydzanie przy stole... WĄTRÓBKA wieprzowa z cebulką MNIAM wink
i niech spróbują jej nie znieść, dość mam stania w kuchni w 40 stopniowym
upale po to tylko by widzieć miny porównywalne do wymiotowania na widok rosołu
czy mielonych.
Dość !!!!!!!!

a jakie wy macie asy rękawy coby upuścić sobie irytacji?
    • dominika303 Re: zemsta macochy 19.07.07, 17:44
      dołóz im jeszcze do zestawu kompot z rabarbaru - koniecznie rozgotowanego na
      paćkę hihihihi

      Jesteś i tak nad wyraz wyrozumiałą macochą wink

      U mnie po takim kręceniu nosem dostaliby bułki Skoki + kotlety hamburgery i
      nieograniczony dostęp no mikrofalówki ..........
      ale musieliby zapomneić o normalnym jedzeniu do końca upałów i już tongue_out
      • khaldum Re: zemsta macochy 19.07.07, 18:20
        kompot z rabarbaru nawet mam, uwielbiam go, wczoraj gotowałam.

        co do bułek, soków haburgerów... co to to nie, to byłby dla nich RAJ

        a jutro to oni robią obiad pod moje dyktando i guzik mnie to obchodzi że będzie
        im gorąco, a od cebuli będą płakać :p

        a ja będę siedziała na kanapie i będę pachnieć i pić mrożoną kawę ot co
        • natasza39 czym mozna "katować" dzieciaki. 19.07.07, 18:51
          mleko ciepłe,
          wszelkiego rodzaju kasze (najlepsze do "katowania" są: gryczana oraz pęcak),
          móżdżek na ciepło (teraz praktycznie w sklepach niedostepny niestety, ale jak
          się uprzec...),
          rozgotowana marchewka duszona (bleech),
          kompot z rozgotowanych jabłek,
          płucka na kwaśno,
          gulasz z nerek wieprzowych,
          szpinak (najlepszy do "katowania" jest w wersji duszony)

          Lista powyższa jest zainspirowana moim młodym.
          W.w pokarmy nie spożyłby nawet w obliczu śmierci głodowej.
          • mikawi Re: czym mozna "katować" dzieciaki. 20.07.07, 11:06
            > móżdżek na ciepło
            > płucka na kwaśno,
            > gulasz z nerek wieprzowych,

            o matko, tego to sama bym nie ruszyła i wolałabym nic nie jeść wink
          • nini6 Re: czym mozna "katować" dzieciaki. 20.07.07, 11:43
            natasza39 czy ja mogę wpaść na żarełko?
            UWIELBIAM te wymienione przez Ciebie potrawy, poza ciepłym mlekiem. Móżdżku nie
            jadłam.
        • dominika303 Re: zemsta macochy 19.07.07, 18:54
          Khaldum, ale własnie o to chodzi, aby młodzież była zadowolona z jadełka, a ty
          żebyś codziennie nie przypominała zmokłej kury , bo upał i gotowanie to jeden
          wielki koszmar sad

          Nie katuj młodych wink moze zacznij od zupki z mrożonki z serkiem topionym +
          zielsko i liśc laurowy
          • joanna9969 Re: zemsta macochy 19.07.07, 20:23
            na goraco jedzonko z grilla w miare mozliwosci
            i chlodnik - pyszne , szybko i bez gotowania
            i na upaly nie ma nic lepszego.
    • marusia1 Re: zemsta macochy 19.07.07, 21:44
      Ja próbowałam przekonać mojego pasierba, że to jest smaczne, że witaminki, a on
      ich potrzebuje, bo rośnie. Denerwowałam się, gdy wybrzydzał (u matki zjadł obiad
      jak się załapał, a jak nie to sobie pizzę za 2 zł odgrzewał w mikrofali). W
      końcu odpuściłam. Przestałam brać Go pod uwagę przy robieniu np. surówek. Nagle
      okazało się, że niektóre lubi, a zarzucajka (kapuśniak) jest jedną z jego
      ulubionych zup. Wiem po sobie, że zmuszana do jedzenia niektórych potraw,
      upychałam je po kieszeniach, żeby później spuścić z wodą. :o)
    • coccolona Re: zemsta macochy 20.07.07, 08:40
      O ile moj parierb jada w miare wszystko, to ksiezniczka prawie nic nie lubi poza
      pomidorami, pizza i frytkami.
      Poza tym wnerwiaja mnie z jedna rzecza szczegolnie. Gdy przygotowuje im
      pokrojone wedliny * chleb, to jedza same wedliny. Dopiero musze im zwracac uwage
      - z chlebkiem, z chlebkiem, bo tak sie nie nasycicie smile No i pija co chwile
      wode, biorac za kazdym razem czyste szklanki. Powiedzialam, ze maja swoje
      szklanki po wypiciu odlozyc na bok i pic ciagle z tych samych a nie wkladac od
      razu do zlewu smile Przeciez nie bede co chwile po nich myc, nieprawdaz? To tyle
      tytulem zachowan zywieniowych smile

      A ja zemsty zywieniowej nie moge zastosowac, bo ksiezniczka i tak postawi na
      swoim. Tatusiowi sie poskarzy, zaplacze troche i wygra. Na szczescie zawsze moge
      zamowic pizze.
      • m-m-m Re: zemsta macochy 20.07.07, 08:55
        >>>Gdy przygotowuje im
        pokrojone wedliny * chleb, to jedza same wedliny.


        Znam to, ale ja to rozwiązałam rękoma tatusia: kategorycznie zarządałam by
        pilnował pasierba w tej sprawie. I tak było: pasierb kilka razy usłyszał od
        ojca uwagę w temacie i od tej pory już nie próbuje takich sztuczek.



        Powiedzialam, ze maja swoje
        > szklanki po wypiciu odlozyc na bok i pic ciagle z tych samych a nie wkladac od
        > razu do zlewu smile Przeciez nie bede co chwile po nich myc, nieprawdaz



        A ile oni mają lat i czemu cokolwiek zmywasz po nich pod warunkiem, że wyrośli
        z przedszkola?
        • olvi Re: zemsta macochy 20.07.07, 11:51
          m-m-m - mojego pasierba, wowczas lat 14, moj maz osobiscie dopiero NAUCZYL jak
          sie zmywa recznie. Bez zmywarki, bo do zmywarki to on umie wlozyc, choc tez go
          ojciec musial najpierw ustawic. Ale w obecnym mieszkaniu nie mamy zmywarki - no
          i sie okazalo, ze pasierb NAPRAWDE nie wie, jak sie zmywa. No, ale nauczyl sie.

          Szczerze mowiac, on ma jednak troche dwie lewe rece, tzn. wszystko mu z nich
          wylatuje, wiec zmywanie spada na mnie lub M. Ale jest ok - bo pasierb jest
          naprawde pomocny w wielu innych rzecach.
      • geos Re: zemsta macochy 20.07.07, 11:04
        No i pija co chwile
        > wode, biorac za kazdym razem czyste szklanki. Powiedzialam, ze maja swoje
        > szklanki po wypiciu odlozyc na bok i pic ciagle z tych samych a nie wkladac od
        > razu do zlewu smile Przeciez nie bede co chwile po nich myc, nieprawdaz?

        A po co myjesz?
        Wołasz i każesz żeby umyli sami.
        Ja tak robię z każda duperela do pozmywania w ciągu dnia bo inaczej to miałam
        wiecznie pełny zlew zmywania i nie mogła się z aobiad zabrać, jak nie
        pozmywałam. więc jest szkolenie w tej kwestii.
        sa już duzi i potrafią
        Sami sobie robią śniadania i kolacje w ciągu tygodnia. Ja daje obiady.
        jak wybrzydzali przy śniadaniach tak przestałam ich obsługiwać. Uzgopdniwszy to
        z ich tata. W weekend jadamy śniadania razem. ja z mężem przygotowuję dzieci
        zmywają. Krasnoludki szklankowe sa z nich straszne zawsze gdzieś któreś szklankę
        zostawi a potem "to nie ja" Nic tylko krasnoludki w domu sa.
        Obiadami tez sie kiedyś przejmowałam ale mąz zakazał patrzeć na ich wybrzydzania
        i robic tak jak uważam. I o dziwo zjadają. Nie wszystko jest ich ulubione ale
        jedzą.
      • kasia_kasia13 Re: zemsta macochy 20.07.07, 11:19
        > Poza tym wnerwiaja mnie z jedna rzecza szczegolnie. Gdy przygotowuje im
        > pokrojone wedliny * chleb, to jedza same wedliny.

        Ja sie im nie dziwie, tez lubie jesc same wedliny bez chlebka wink W ogole prawie
        nie jadam pieczywa, nie lubie. Dobrze, ze nikt na de mna nie stoi i nie skapi
        mi wedlinek wink
        • m-m-m Re: zemsta macochy 20.07.07, 11:27
          No problem Kasia, ale nie każdy ma ochotę sponsorować takie kaprysy jak
          jedzenie samej wędliny bez chleba, a na pewno nie musi tego czynić macocha.
        • coccolona Re: zemsta macochy 20.07.07, 11:40
          Kasiu droga, ja tez lubie szyneczke. Kazdy by chcial jesc sama szyneczke smile
    • nsc23 Re: zemsta macochy 20.07.07, 11:57
      Jak mnie moja pasierbica wkurza, to jej gotuje spaghetti (niewazne jakie, byle
      gorace) i caly talerz laduje na jej glowie... mozna jeszcze wiasc kij i jej
      przez plecy pociagnac tak z 50 razy. Jakaz to satysfakcja, ze sie zrobilo
      dziecku na zlosc... wybitnie swiadczy o emocjonalnej dojrzalosci... no i to
      poczucie, ze sie ma nad nimi wladze...
      eh.
      • barbara001 Re: zemsta macochy 20.07.07, 12:14
        Można tez kazać oddzielić groch od piasku i ugotowac grochówę, a jak nie
        oddzieli porządnie to będzie jadł z piaskiem, o!
      • m-m-m Re: zemsta macochy 20.07.07, 12:22
        Jak mnie mój pasierb wkurza, to interwencji wychowawczej oczekuję od jego ojca.
        Sama nie zamierzam stosować żadnych kar, nie mylić z pozwoleniem robienia co
        się chce w moim towarzystwie.
    • m-m-m Re: zemsta macochy 20.07.07, 13:12
      Oczywiście, ze to gruba przesada. Mój pasierb tez teraz sam gotuje sobie i ojcu
      i j nie mam najmniejszych wyrzutów sumienia.
      • barbara001 Re: zemsta macochy 20.07.07, 14:09
        W niektórych domach to jest problem. Na początku naszego związku, podczas
        wekeendów z młodą na 2 minuty przed obiadem M miewał zwyczaj pytać dziecka-a ty
        co zjesz? a dzieco- makaronik z sosikiem, a na obiad kurczak z ziemniakami. I
        się dzieciak dziwił nieprzyjemnie, pytaja a daja co innego, to ona nie będzie
        jadła bo nie. I skończyło się raz dwa, chociaż młoda raczej jada tylko
        makaroniki, kurczaka, spagetti i pizze to ja juz dawno olałam, jak jest gotuje
        czasem pod nią, ale i rybę teraz zje czy cos tam takiego co wczesniej do ust by
        nie wzieła, ale nie jest to wielki problem.
        • m-m-m Re: zemsta macochy 20.07.07, 14:37
          Oj wiem, wiem... Zanim mój obecnie 18-letni pasierb zaczął kilka lat temu
          cokolwiek gotować, to był bunt i gniew, ze on cokolwiek musi robić. Niestety,
          nauczyła go tego babcia, obsługując go kilka lat i niczego nie wymagająca, a
          mój M. jak to facet, sam przez matkę kiedyś rozpieszczany udawał, ze problemu
          nie widzi szczególnie jeśli matka jego, a babka pasierba nauczyła obu, że
          kuchnia to obowiazek kobiety.
          No, ja wybiłam to im z głowy, ale bez buntu się nie obeszło.
Pełna wersja